Całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

Piorun
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 393
Rejestracja: 03 grudnia 2004, 18:43 - pt
Lokalizacja: Suwałki

Całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych

Post autor: Piorun » 02 stycznia 2006, 16:43 - pn

Tytoń zdrożał :evil:... w Hiszpanii zabronili palenia w tzw. miejscach publicznych :evil: ... u nas, odpukać, ale znając ciężki wrodzony i postępujący debilizm naszej tak zwanej klasy rządzącej, to kto wie co wymyślą :evil:
Jak tak dalej pójdzie, to trzeba będzie zakładać nielegalne uprawy, albo wynieść się do Holandii i zmienić gatunek palonej rośliny :roll:
A poza tym, co będzie następne. Dziś tytoń, to może jutro alkohol, a pojutrze zabronią podziwiania ładnych kobiet? (Na wszelki wypadek robię zapasy, zbieram wszelkie przepisy na wypęd domowego bimbru... najgorzej będzie z tym ostatnim)

Gdzie się podziały te piękne czasy, kiedy fajka (ewentualnie cygaro), whiskey i koń były nieodłącznymi atrybutami gentlemena? I gdzie kupić wehikuł czasu, by się do tych czasów przenieść...

Z drugiej strony zastanawia mnie jedna sprawa. Palących ludzi jest dużo.
W większości krajów przynajmniej 1/4 obywateli, a zazwyczaj więcej.

Dlaczego w takim razie poddają się terrorowi (tak, tak to już trzeba nazwać) prohibicjonistów?
Dlaczego udaje się ustanawiać takie kretyńskie prawa, godzące w podstawowe prawo każdego człowieka - prawo do dowolnego rozporządzania swoim organizmem?
Dlaczego o swoje prawa mogą walczyć rowerzyści, myśliwi, geje, pseudoekolodzy czy hodowcy kurczaków, a nie osoby palące?
Pewnych rzeczy to ja chyba nigdy nie zrozumiem...
Ostatnio zmieniony 02 stycznia 2006, 18:10 - pn przez Piorun, łącznie zmieniany 1 raz.
Pablo_XC
Początkujący
Początkujący
Posty: 41
Rejestracja: 25 grudnia 2005, 01:37 - ndz
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Ech, życie...

Post autor: Pablo_XC » 02 stycznia 2006, 16:57 - pn

Piorun pisze:Tytoń zdrożał :evil:...
Nieee!
Piorun pisze:w Hiszpanii zabronili palenia w tzw. miejscach publicznych :evil: ... u nas, odpukać, ale znając ciężki wrodzony i postępujący debilizm naszej tak zwanej klasy rządzącej, to kto wie co wymyślą :evil:
Ja jestem jak najbardziej za tym. Nie znosze, jak np. na przystanku ktos obok mnie pali. Wogole nienawidze papierosow. A fajki raczej nie pali sie w miejsach publicznych, tylko w domu/nad rzeka/w knajpie (chyba, ze to ostatnie to tez miejsce publiczne).
Piorun pisze:Dlaczego o swoje prawa mogą walczyć rowerzyści, myśliwi, geje, pseudoekolodzy czy chodowcy kurczaków, a nie osoby palące?
Bo rowerzyści, myśliwi, geje, pseudoekolodzy czy hodowcy kurczaków zazwyczaj nie szkodza otoczeniu. Palacy owszem.
'Elizabeth
My Heart Is Thine
Thy Fragrant Words
Warm Within Like Wine'
Awatar użytkownika
Von Jungingen
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 396
Rejestracja: 15 maja 2005, 23:30 - ndz
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Von Jungingen » 02 stycznia 2006, 17:02 - pn

Myśliwi i pseudoekolodzy to nie wiem czy nie szkodzą... Wiem że knajpa to też miejsce publiczne i obawiam się że jesteśmy skazani na podobny lub identyczny zakaz i w naszym pięknym kraju.. To chyba tylko kwestia czasu (patrz przystanki autobusowe - już są oznaczane jako strefa wolna od dymu tytoniowego).

Pozdrawiam!
"Szkocja to kraina twardzieli, bo w kraju w którym nie wynaleziono spodni a osty sięgają do pasa trzeba być twardym!" inspektor R. Fouler (Thin Blue Line)
Piorun
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 393
Rejestracja: 03 grudnia 2004, 18:43 - pt
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: Piorun » 02 stycznia 2006, 18:37 - pn

Pablo, pamiętaj, że prohibicjoniści kochają metodę małych kroków. Jeśli podasz im palec, wezmą całość - popierając zakaz palenia na przystankach poprzesz nie chcący całkowity zakaz handlu tytoniem.
Bo rowerzyści, myśliwi, geje, pseudoekolodzy czy hodowcy kurczaków zazwyczaj nie szkodza otoczeniu. Palący owszem
Marny argument. Dlaczego w takim razie nie walczy się np. z samochodami (o tym co jest w spalinach chyba nie trzeba mówić, o tym czym jest oddychanie powietrzem z korka na drodze chyba też nie), albo np z kserokopiarkami (sam wytwarzający się w procesie kopiwania ozon jest 25x bardziej rakotwórczy niż wszystkie składniki dymu tytoniowego razem wzięte)?
Czyżby dlatego, że są "politycznie poprawne"?
A może dlatego, że nie wzieli ich sobie na cel "zabraniacze wszelkich przyjemniości", walczący ze wszelkimi używkami (z kawą i słodyczami włącznie)?
A może chodzi o czyste mydlenie oczu - jeśli powie się, że to tytoń powoduje choroby cywilizacyjne, to nikt nie zwróci uwagi na bardziej oczywiste ich przyczyny (np. skarzenie powietrza w miastach czy obecny poziom stresów)?
Któż to wie...

Von Jungingen - to nie musi być kwestia czasu. Wystarczyło by tylko już zacząć dbać o swoje interesy, przestać wsydzić się palenia (co robi masa osób, zupełnie nie wiem czemu) i twardo postawić się wszelkim próbom ograniczania.
Tyle, że jak znam ludzi to wszystko zostanie po staremu i ostatecznie zejdzie na psy... :evil:
Dziku

Post autor: Dziku » 02 stycznia 2006, 19:23 - pn

Ja też nie cierpię smrodu papierosów i jestem jak najbardziej za zakazem palenia na przykład na przystankach. To czy ktoś pali czy nie jest jego własnym wyborem i nie musi zmuszać do udziału w owym wyborze innych ludzi. Co ciekawe, nawet gdy jeszcze nikt o kategorycznych zakazach palenia w miejscu publicznym nie słyszał, nie widziałem za granicą (za zachodnią...) by np ktoś palił w windzie. A u nas w kraju jest to do dziś popularne... Co więcej, w dobrym tonie jest również w rzeczonej windzie splunąć lub zakiepować peta na ścianie. Nie jestem agresynym obrońcą "heroizmu tytoniowego". Dużo bardziej od papierosów akceptowanej fajki w towarzystwie niepalących - nie palę. Albo palę dopiero po upewnieniu się, że to nikomu nie przeszkadza. Bo czegóż tu bronić do licha??? Na podobnej zasadzie (wolność, fizjologia itp) argumentował pewnien spotkany kiedyś przeze mnie chłopinka, który zwykł był... puszczać gromko wiatry i czy ktoś był ciekawy czy nie - dowodzić że nie ma w tym nic niestosownego.
Thomas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 240
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 19:43 - śr
Lokalizacja: Bydgoszcz/Toruń

Post autor: Thomas » 02 stycznia 2006, 19:48 - pn

Tak... świat schodzi na psy... Nie ma za dużo miejsc, gdzie można by było w spokoju powędrować, bo nigdzie ogniska nie można palić, teraz tytoń nam drożeje... Powinni się zabrać za narkotyki i alkohol... Niby w Polsce to nikt nie ma na nic pieniądzy a na sylwestra tyle ludzi zalanych, fajerwerki które dotychczas oglądało się na pokazach pirotechnicznych i na to są pieniądze... Juz nie mają co wymyślać, jak palenie bieerne tak ludziom przeszkadza to przetopmy samochody na biżuterię, którą będziemy sprzedawać na zachód, za ta kase porobili by ściezki rowerowe i by sie rowerami jeździło, Azbest zabija ludzi w blokach, narkotyki dzieciaki w gimnazjach, samochody codziennie kogoś potrącają, komputer i telewizor szkodzi na oczy, dzieciaki mają za cięzkie plecaki i złe krzesła w szkołach a tu zabrali się za tytoń. Pewnie tabaka zostanie uznana za narkotyk i zakazana, tytoń fajkowy najpierw podrożeje ze będziemy płacili po 70 zł za 50 gramową puszkę, później go zakażą albo wycofają ze sklepów... ehhhh... Nie mam na to siły...
Jeśli ktoś nie toleruje gejów, bo uważa ze gorszą oni kogoś tam to robi się ma zadyme o to , że jest "nie tolerancyjny" Jeśli ktoś nie toleruje myśliwych (wbrew opinii robią oni o wieleee więcej dobrego dla natury niż ci wszyscy "zieloni" co ratują przyrodę demonstrując na ulicach miast), palaczy to jest ok. Niech się lepiej wezmą za te narkotyki i inną formę przestępczości a nie zwykłe odprężenie dla ludzi (jeśli juz tak państwo martwi się o nasze zdrowie to niech otwierają więcej ośrodków pomagajacych zerwanie z nałogami, wspierają finansowe szpitale itd).

Wycinanie przy droznych drzew... w polsce się je wycina a np. w Angli sadzi....

Się zdenerwowałem... musze się odpręzyć przy fajeczce nabitej Erinnmorem :D
Thomas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 240
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 19:43 - śr
Lokalizacja: Bydgoszcz/Toruń

Post autor: Thomas » 02 stycznia 2006, 19:50 - pn

Zapomniałem dodać, że oczywiście palacze powinni zachowywać się kulturalnie i widząc np. dzieci lub osoby widocznie niezadowolone z dymu powstrzymać się lub odejść...

Pozdrawiam
Thomas
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 02 stycznia 2006, 20:15 - pn

...się zaczął nowy rok... szlag...
Pobawię się futurologa. Na początku roku 2007 pojawi się na Forum post o spotkaniu fajczarzy w podziemiu (no np. w ukryciu w jakiejś piwnicy, albo w domu u znajomego).
Na początku 2008 r. pojawi się post pisany szyfrem (przed cenzorami polującymi na internautów z nicotianą w fajkach) o tajnym spotkaniu fajczarzy...
Na początku roku 2015 ukaże się nekrolog po ulicznej, przykładnej egzekucji np. Lodziaków, którzy w miejscu publicznym targnęli się na polityczną poprawność i wypowiedzieli głośno słowo "fajka" (oczywiście strona http://www.fajczarze będzie onczas już na oficjalnym indeksie, a w każdym prywatnym mieszkaniu będzie obowiązkowy czujnik dymu...).
W 2328 służby Archeo przypadkowo odkopią dwóch hibernautów, z których jeden przemycił w kieszeni fajeczkę i mały kapciuch z tytoniem... "ciemność widzę, widzę ciemność..."
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Dziku

Post autor: Dziku » 02 stycznia 2006, 20:48 - pn

Cinek pisze:(...)"ciemność widzę, widzę ciemność..."
Ech... "nie poznaję Kolegi" :lol:
Czyżby Koleżanka Małżonka aż tak tolerancję zatraciła, że się takie czarne myśli zalęgły :?:

A ja smrodu papierosów nie lubię i tak. Podobnie nie lubię oplutej windy. A Ci co w niej spluwają jak raz fajki nie palą :roll: Co więcej - w totalnie zadymionej petami atmosferze np pubu - niespecjalnie lubię pykać fajkę. Ty zresztą Cinku, o ile pamiętam - również...

PS
W naszej obecnej rzeczywistości szybciej na indeks trafią prezerwatywy... :lol:
Voit
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 349
Rejestracja: 25 października 2005, 00:49 - wt
Lokalizacja: Z Gdańska

Post autor: Voit » 02 stycznia 2006, 21:02 - pn

Ejże, Przyjaciele... Nie przesadzacie przypadkiem?
Tytoń podrożał i tylko to na razie pozostaje faktem w naszym kraju.
Że podrożeje wiedzieliśmy już wcześniej... Nie powinno to być powodem nagłego szoku.
Czy podwyżka akcyzy miała sens? To temat na inną dyskusję, w innym miejscu.
O wiele bardziej martwi mnie fakt, że w dalszym ciągu w Gdańsku nie można nabyć dobrego tytoniu, nawet po wyższej cenie.
Nie jestem zachwycony podwyżką cen tytoniu, ani żadną inną podwyżką cen.
Nie jestem również zachwycony pogodą za oknem, bo w Gdańsku plucha i brzydko, ale tak na pogodę jak i na podwyżki cen wpływu nie mam...
Pozostaje ufać że pogoda się koło Wielkanocy poprawi, a jeśli humor nas nie opuści to moze i tym razem uda się przeżyć...
:wink:
...navigare necesse est, vivere non est necesse...
Awatar użytkownika
Von Jungingen
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 396
Rejestracja: 15 maja 2005, 23:30 - ndz
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Von Jungingen » 02 stycznia 2006, 21:11 - pn

Gdzieś tam wyżej jest zdanie, które zainspirowało mnie do przemyślenia pewnej sprawy... Otóż tytoń z roku na rok jest coraz droższy a alkohole wszelkiej maści z miesiąca na miesiąc coraz tańsze... Alkohol tanieje żeby ludzkość kupowała legalną wódkę a nie pędziła po kątach jakiś zanieczyszczony bimber, albo żeby nie piła radzieckiego spirytusu którym Misza wczoraj czyścił kałasza (może przesadzam, ale tak to chyba widzi władza)... Kto mi da sensowną odpowiedź na pytanie dla czego ceny tytoniu pną się w górę? Podobno połowa ceny tytoniu to podatki i akcyza (jak z paliwami płynnymi). Dla czego tak a nie inaczej? Czy lepiej upić naród czy lepiej dać im popykać fajeczkę?

Pozdrawiam!
"Szkocja to kraina twardzieli, bo w kraju w którym nie wynaleziono spodni a osty sięgają do pasa trzeba być twardym!" inspektor R. Fouler (Thin Blue Line)
Voit
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 349
Rejestracja: 25 października 2005, 00:49 - wt
Lokalizacja: Z Gdańska

Post autor: Voit » 02 stycznia 2006, 21:22 - pn

Von Jungingen
Problem spożywania alkoholu władza rozpatruje jedynie przez pryzmat wpływu z akcyzy.
To z czego ludzie produkują bimber, i czy wóda przemycona w chłodncy autokaru komukolwiek zaszkodzi, jest kwesią drugo albo nawet trzeciorzędną.
Nie piłem jeszcze "zanieczyszczonego" bimbru...
Za to nie dałbym złamanego grosza za produkty i proces destylacji najtańszych wódek.
To tak w kwestii "zdrowotnosci"... :wink:
Ostatnio zmieniony 02 stycznia 2006, 21:42 - pn przez Voit, łącznie zmieniany 1 raz.
...navigare necesse est, vivere non est necesse...
Pablo_XC
Początkujący
Początkujący
Posty: 41
Rejestracja: 25 grudnia 2005, 01:37 - ndz
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: Pablo_XC » 02 stycznia 2006, 21:40 - pn

A o ile podrozal tyton? Bo w sklepach internetowych nie zauwazylem zmian. A wlasnie chcialem sobie kupic ze 2 tytonie... (Malthouse i/lub S.G. Black Cherry i/lub Amphora F.A. i/lub Da Vinci)
'Elizabeth
My Heart Is Thine
Thy Fragrant Words
Warm Within Like Wine'
Piorun
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 393
Rejestracja: 03 grudnia 2004, 18:43 - pt
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: Piorun » 02 stycznia 2006, 21:48 - pn

Ponoć narodem przymulonym z przepicia łatwiej rządzić.
Z drugiej strony dowiedziono, że nikotyna poprawia koncentrację i inteligencję (palacze mają statystycznie wyższe IQ niż niepalący - to fakt naukowy :twisted: )
Wnioski nasuwają się same :twisted:

A przemyt... oj będzie.... już teraz wystarczy porównać: paczka najtańszych papierosów w kiosku - 3,95 zł; paczka najtańszych na bazarze - 2,1 zł.


Ps.
Dziku, muszę się przyznać, że ja też oplutych wind (jak zresztą innych oplutych mijsc) nie znoszę. Wyznaję też zasadę "kultura nade wszystko" i nie jestem (jeszcze) tytoniowym terrorystą.
Papierosy mi nie przeszkadzają, bo w czasie studiów całkowicie uodporniłem się na zadymienie (ach, te Koło Naukowe Biologów - 95% palących :D )
Przeszkadza mi za to, a nawet po prostu głęboko mierzi to, że różne rządzące buraki próbują mi narzucić, co i w jakich ilościach mam palić, pić, jeść, myśleć...
Dlatego stosuję i propaguję zasadę "Polak zakazowi okoniem" :twisted:
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 02 stycznia 2006, 23:29 - pn

" -Trzeba sobię w życiu radzić - powiedział gazda zawiązując buta dżdżownicą."

Palacze cygar sobie wywalczyli niższą akcyzę, ale z tytoniem będzie gorzej. Jak tytoń fajkowy będzie miał niższą akcyzę niż papierosowy, to każdy tytoń (Herkules, Oskar, Szlachecki, itp.) będzie oznaczony jako 'tytoń fajkowy'. Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak olać rząd i sprowadzać z Synjeco. A co do Twojego postu, PabloXC - tytoń na półkach nie zdrożeje, ale każdy z akcyzą 2006 będzie już droższy. Ale na to potrzeba dłuższej chwili by tytonie 2005 zniknęły z półek.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”