Jak reagują Wasi bliscy na palenie fajki? Są za czy przeciw

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Jak reagują Wasi bliscy na palenie fajki? Są za czy przeciw

Post autor: Hobbit » 08 lutego 2006, 13:30 - śr

Niestety, u mnie w domu ze strony żony zrozumienia brak... Przykro mi jakoś tak troszkę z tego powodu, ale wiem, że pykac będę nadal... Kiedy palę to jedyne chwile kiedy jestem sam ze soba i ze swoją fajką. Jestem w świecie spokoju i aromatycznych doznań, spokojne myśli i zaduma przychodzą po chwili i nie ma problemu nie do rozwiazania... Do momentu az uslyszę - znowu smrodzisz...
Ostatnio zmieniony 06 kwietnia 2006, 23:15 - czw przez Hobbit, łącznie zmieniany 1 raz.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
dosiek
Pykacz
Pykacz
Posty: 50
Rejestracja: 19 stycznia 2006, 23:51 - czw
Lokalizacja: Wawa

Post autor: dosiek » 08 lutego 2006, 14:37 - śr

Moi domownicy sa zadowoleni, wola fajke od papierosów które paliłem.
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 08 lutego 2006, 14:41 - śr

dosiek pisze:Moi domownicy sa zadowoleni, wola fajke od papierosów które paliłem.
Zazdroszczę Ci. Szczerze.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos » 08 lutego 2006, 14:58 - śr

U mnie też nie ma zbędnych ciśnień. Było pewne zaskoczenie, bo mój powrót do tytoniu (po papierosach) i sama fajka to rzeczy nietypowe, ale obserwuję pewne przyzwyczajenie i wręcz aprobatę. Także jest OK.
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 08 lutego 2006, 15:12 - śr

Poza siostrą nie ma sprzeciwów. Ale mi ona wiele nie przeszkadza, rodzice i pies OK ;-)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 08 lutego 2006, 16:02 - śr

kot wykazuje spore zainteresowanie zawartoscia fajki i zapachem dymu - usilnie obwachujac. zona lubi - ale ostatnio ofuknela mnie ze capi cmikami kiedy palilem TMH, a niebawem bede mial La - ciekawe co na to powie ;)
bkolodz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 387
Rejestracja: 15 lipca 2005, 19:16 - pt
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bkolodz » 08 lutego 2006, 21:47 - śr

podobny temat juz byl : palenie w mieszkaniu - dzieci, zona, rybki....

wyszukiwarka sie kłania :)

a tak zeby bylo cos na temat: u mnie akceptuja a czasem nawet nalegaja zebym palil :) wiec alleluja i do przodu jak mawia Ojciec Dyrektor :)
GG : 6423598

Nobody knows what's inside my pipe!!!
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 08 lutego 2006, 22:37 - śr

Ok Ok, będe na przyszłość bardziej uważny w zakładaniu wątku, ale tyle tu tego, ja nowy i zakręcony... jak słoik z tytoniem... Moze kiedyś się to zmieni. Może bedzie akceptacja żony. :( :o :?
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Gargi » 09 lutego 2006, 21:07 - czw

Przeciw !!!! - ale co mi tam zawsze mogą wyjść :D
GG - 7330483
Voit
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 349
Rejestracja: 25 października 2005, 00:49 - wt
Lokalizacja: Z Gdańska

Post autor: Voit » 09 lutego 2006, 21:26 - czw

Koleżanka Małżonka kompletnie nie akceptuje... Papierosów.
Jeśli chodzi o fajkę, to akceptuje bez zastrzeżeń.
Otoczenie akceptuje, lubi, a czasem nawet żąda i wymaga.
:D
...navigare necesse est, vivere non est necesse...
Thomas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 240
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 19:43 - śr
Lokalizacja: Bydgoszcz/Toruń

Post autor: Thomas » 04 maja 2006, 22:31 - czw

Moje otoczenie akceptuje fajkę, czasem nawet mówią, że robie klimat :twisted:

Kobieta nie jest szczególnie szczęśliwa, kiedy palę latakię, ale ten tytoń to akurat wole palić na łonie natury. Podsumowując nie mam problemów z paleniem fajki w gronie najbliższych.

miłego dymka
Thomas
Awatar użytkownika
August
Pykacz
Pykacz
Posty: 71
Rejestracja: 02 października 2005, 19:09 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: August » 05 maja 2006, 19:29 - pt

Moja żona nie ma nic przeciwko mojemu nagminnemu pykaniu w domu.
Tylko czasami jak zapalam coś z latakią to wtedy mówi że w domciu pachnie spalinami :shock: Ogólnie jest dobrze.
Awatar użytkownika
Radesz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 515
Rejestracja: 07 października 2004, 17:40 - czw
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Radesz » 09 maja 2006, 09:54 - wt

W domu czerwone światło dla fajki, poza domem przychylna akceptacja.
Pozdrawiam Radesz
Gdybym palił fajkę tak długo jak biegnę maraton, to byłbym MISZCZEM!
Marató Barcelona 2011 - 04:59:31
Poznań Maraton 2011 - 04:47:59
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Post autor: konradus » 09 maja 2006, 15:52 - wt

W domu ze strony Zony - aromaty tak, latakia stanowczo nie. Dzieci kreca nosami na kazdy dym, ale na aromaty jakby mniej...
Ciekawostka - moj jamnik oblizuje sie jak pale fajke... ale moze dlatego, ze zjadlby chetnie sam kijek? ;-) W kazdym razie przychodzi, siedzi i sie oblizuje ;-)
pozdrawiam,
konradus
Awatar użytkownika
Łukasz Omasta
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 662
Rejestracja: 02 grudnia 2005, 20:45 - pt

Post autor: Łukasz Omasta » 09 maja 2006, 21:15 - wt

Mój jamnik podobnie. Może to cecha gatunkowa.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”