Boże narodzenie... to samo święto, inaczej wyprawiane.

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

Old Toby
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 10 grudnia 2006, 19:48 - ndz
Lokalizacja: Zza krzaka

Boże narodzenie... to samo święto, inaczej wyprawiane.

Post autor: Old Toby » 25 grudnia 2006, 21:46 - pn

Witam!

Tak mnie natchnęło. Gadałem ostatnio ze znajomymi i spytałem ich jak tam Wigilia minęła? Na tyle to było ekscytujące, że każdy powiedział mi zupełnie inną opowieść. W każdym domu inaczej jest świętowana ta uroczystość.

Postanowiłem założyć ten temat, bo bardzo mnie rozbawiła ta rozbieżność, także interesuję się socjologią, więc stwierdziłem popytać się ludzi (właśnie na forum) jak u Was święta wyglądają.

Żeby było Wam raźniej ja zacznę.

U mnie jest tak: Kiedy wszystko jest już gotowe (jedzenie i inne potrawy) najstarszy (zawsze facet [w tym wypadku mój ojciec]) wstaje: w imię ojca i syna, i ducha świętego... bla bla. Dzielimy się opłatkiem składając sobie życzenia siadamy i...

1. Rzecz jasna zupa. Żadna inna, tylko Grzybowa z łazankami. Wszyscy czekają do ostatniej osoby.
2. Karp smażony + wino i chleb. Każdy czeka do ostatniej osoby
3. Pierogi z cebulką. Każdy czeka do ostatniej osoby.

Potem wszyscy jedzą co na stole leży, popijając kompotem, sokami i winem.

Przychodzi św. Mikołaj (teraz już nie, ale kiedyś tak było) i rozdaje prezenty

Po 0:00 można zjeść bigos i jakieś mięsiwo.

Pozdrawiam, ciekawski Toby
Po co ten pośpiech?
Przed Tobą cała wieczność...
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Gargi » 25 grudnia 2006, 21:57 - pn

Skąd jesteś ????

u mnie na stole były:
1. smażony karp
2. śledzie - kilka rodzajów
3. kapusta z grochem
4. gołąbki z kaszy i grzybów (niestety bez świeżego oleju rzepakowego - zdziwienie na targu w gdyni)
5. kotleciki z grzybów
6. kluski z makiem i bakaljami
7. kompot z suszu
8. i oczywiście barszcz czerony z uszkami
+ sałatka warzywna, ćwikła, grzybki .... żadnych wędlin, soków, alkoholu.

Ja pochodzę ze wschodu i świętuję Boże Narodzenie już 2 rok na pomorzu
GG - 7330483
Awatar użytkownika
etherni
Pykacz
Pykacz
Posty: 73
Rejestracja: 06 marca 2006, 20:46 - pn
Lokalizacja: Kraków

Post autor: etherni » 26 grudnia 2006, 12:23 - wt

1.Zupa grzybowa z łazankami
2.pierogi ruskie
3.ryba - jako że karpia nie lubię w tym roku był pstrąg pieczony
4.kutia
5.kompot z suszu rzecz jasna

Dość skromnie ale to wigilia dla 2 osób...
A po wigilii i prezentach - fajeczka i Rattray's :lol:
obecnie pykam:Malthouse,Rattray's Old Gowrie,Torben Dansk No.6 English Light

GG: 2974862
Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

Re: Boże narodzenie... to samo święto, inaczej wyprawiane.

Post autor: Irek » 26 grudnia 2006, 12:27 - wt

Old Toby pisze:
Przychodzi św. Mikołaj (teraz już nie, ale kiedyś tak było) i rozdaje prezenty
Święty Mikołaj to przychodzi 6 grudnia!!!

Pod choinkę przynosi prezenty Gwiazdka, lub Aniołki 8)
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
Thomas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 240
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 19:43 - śr
Lokalizacja: Bydgoszcz/Toruń

Post autor: Thomas » 26 grudnia 2006, 17:09 - wt

Mądrze prawisz Irku! Dodam jeszcze, że w Wielkopolsce i u nas na Kujawach prezenty przynosi Gwiazdor 8)
na Śląsku prezenty przynosi Dzieciątko a na wschodzie Dziadek Mróz :wink:



pozdrawiam
Thomas


Ps. Widzę, że w waszych domach, podobnie jak u mnie nie je się mięsa przed północą. Parę lat temu Kościół zniósł ten post, ale jak widać tradycja jest silniejsza :)
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 26 grudnia 2006, 17:36 - wt

Brawo Irku, Brawo! U nas jest Aniołek.
A co do stołu... :-)
opłatek
barszcz z uszkami (a w uszkach grzyby, ew. troszkę pieczarek)
pierogi z kapustą i grzybami
kapusta smażona z grzybami
karp pieczony (w tym roku był także sandacz)
... w galarecie
paszteciki z francuskiego ciasta z pardziwkami w środku ;-) - najlepsiejsza rzecz!
kutia (czasami, tylko jak większe grono rodzinne)
moczka (jak wyżej)
zupa rybna (j/w)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

:-)

Post autor: Irek » 26 grudnia 2006, 22:50 - wt

No właśnie 8)
tak zapuściłem, zeby swoją "gwiazdkową" wiedzę pogłębić :D
Serdecznie dziękuję za odzew :D
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: andnn » 27 grudnia 2006, 10:42 - śr

U mnie na stole i w kolejności - opłatek, zupa rybna (z karpia) z grzankami, dla dzieciaków wyjątkowo barszcz z uszkami, potem karp, ziemniaki, kapusta z grzybami, kapusta z grochem, kompot z suszonych owoców (głównie śliwki), na koniec MAKÓWKI (kto ze Śląska wie ;) ) Nikt nie wstaje od stołu póki nie zje ostatni, potem dzieciaki myć ręce i akurat w tym czasie przychodzi DZIECIĄTKO (Mikołaj, podobnie jak do Irka, przychodzi 6 grudnia) :)
martenn
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 344
Rejestracja: 28 grudnia 2004, 11:27 - wt
Lokalizacja: Kórnik/Kamionki/Poznań

Post autor: martenn » 27 grudnia 2006, 11:43 - śr

U mnie na stole:
- pierogi z kapusta i grzybami
- ryba smazona
- ryba po grecku
- sledz w oleju
- sledz w smietanie plus ziemniaki
- barszcz z uszkami (te ostatnie robie ja:)
- kompot z suszu
- placki - sernik i makowiec

Z reguly sa jeszcze pierniki, ale w tym roku nie starczylo czasu. Do popicia jeszcze pojawia sie wino (w tym roku wisniowe domowe).

Poczatek wigilii to zyczenia z oplatkiem. Potem jamochlonowanie. Po jedzeniu, jak skoncza wszyscy, ktos rozdaje prezenty. Potem jest ogolne cieszenie sie wieczorem:) Z reguly idziemy na pasterke. Trzymamy sie postu w wigilie.

W Swieta wlasciwe z reguly jemy to co zostalo z wigilii, dodatkowo cos tam sie zrobi w stylu miesko jakis bigos.

Prezenty przynosi sw. Mikolaj pseudonim Gwiazdor:)

Sam mieszkam na Pomorzu (administracyjnie wlkp), ale rodzine mam tez ze wschodu (okolice Lwowa), z Bydgoszczy, a takze z bliskich okolic. Ogolnie podejrzewam, ze u mnie duzo sie wymieszalo:)
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Gargi » 27 grudnia 2006, 11:52 - śr

Thomas pisze:... a na wschodzie Dziadek Mróz :wink:
EEE... jestem ze wschodu i zawsze przychodziła do nas gwiazdka i kładła prezenty pod choinką .... ale były i czasy gdy Mikołaj pojawiał przy choince


ale dziadzek mróz 8) eeee ....
GG - 7330483
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 27 grudnia 2006, 12:03 - śr

dziadek mroz to mi kiedys przyniosl butelke wodki:-)
poza tym, to tak jak pisal gargi: aniolek (w tym roku znalazl dla mnie fajeczke bari, piaskowany jasny bencik, do renowacji:-)) lub ostatecznie mikolaj (jego czas jest 5/6 grudnia).
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
pan_bas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 255
Rejestracja: 28 lipca 2006, 15:31 - pt
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: pan_bas » 27 grudnia 2006, 12:43 - śr

Ja to mam szczęście od dwóch lat, bo zaliczam dwie wieczerze - w mojej rodzinie i w rodzinie mojej żony.
W mojej rodzinie to widać specyfikę Pomorza Zachodniego - przemieszane elementy z całego kraju, choć chyba najmocniej widać Wielkopolskę, a to z racji pochodzenia mojej mamy). Tak więc według kolejność: opłatek z życzeniami, barszczyk czerwony z uszkami, pierogi (3-5 rodzajów, zależy od roku i wolnego czasu), karp (na 3-5 sposobów), śledzie (też na co najmniej 3-4 sposoby), inne ryby (różnie i w zależności od przedświątecznych życzeń) na różne sposoby, sałatki warzywne (co najmniej 2), kluski z makiem, kompot z suszu, ciasta (co najmniej 4 rodzaje). Od czasu do czasu kutia i inne potrawy zaczerpnięte z różnych krańców Polski i nie tylko. Wszystko zawsze postne, choć w ilościach zdecydowanie nie postnych :P.
U mojej żony właściwie jak wyżej, ale barszczyk czerwony spada do roli gorącego napoju, a jego miejsce zajmują barszcz biały i zupa grzybowa, a karp (w całości! nie wiem jak można nie lubić tej rybki...) zastąpiony jest innymi rybami we wszelakich postaciach.
Co do prezentów, to w mojej rodzinie przynosi je zwykle Gwiazdor, a u mojej żony - Mikołaj i to we własnej osobie (mojego teścia). W tym roku, oprócz różnych wspaniałostek książkowo-smakołykowo-użytecznych, postarał się o Dunhill Early Morning Pipe :D Wprawdzie w wydaniu Orlikowym, ale mam nadzieję, że nieznając oryginału, nie odrzuci mnie od niego. Na razie pachnie ładnie :pipeman:
Allegro: pbanas
ebay: pan_bas
gg:8611285, 1070183
Scorpio
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 696
Rejestracja: 21 listopada 2004, 22:19 - ndz
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Scorpio » 27 grudnia 2006, 20:28 - śr

Wigilie zwykle spędzam w Zamościu - moim rodzinnym mieście, żony również.

Zawsze jest:
- barszczyk z uszkami
- karp smażony (bez niego nie wyobrażam sobie świąt)
- śledzie: w oleju z cebulką, w śmietanie, w porach i na kilka jeszcze innych sposobów
- pierogi z kapustą i grzybami ( obowiązkowo! ) polane świeżym olejem "{chłopskiej" roboty o którym wspomniał Gargi - poezja (ten olej) :)
- gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami (obowiązkowo z ww olejem)
- kapusta z grochem i grzybami
- kompot z suszu
- makowiec

Wędlina, bigos itp wchodzą po północy. Alkohol zwykle ciut wcześniej. Prezenty przynosi Gwiazdka.

Piękna to tradycja w której zostałem wychowany i szanuję ją bardzo, mimo iż nie jestem katolikiem.
Uwaga na wódke! Mam po niej kaca i paskudne kobiety w mieszkaniu..
Old Toby
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 10 grudnia 2006, 19:48 - ndz
Lokalizacja: Zza krzaka

Post autor: Old Toby » 27 grudnia 2006, 23:47 - śr

Witam!

Widzę, że różne zwczaje goszczą w naszych domach.
Ja dodam, że u mnie odkąd pamiętam zawsze Zupa grzybowa gościła na stole, a tu słyszę, że u większości osób barszcz czerwony zwykle jest podawany.

Co do osoby tudzież postaci podrzucającej nam prezenty.

Gwiazdka? Zgoda, ale chyba ta czerwona, a za nią Dziadek Mróz z sierpem i młotem poganiając ją. A tak naprawdę to 6.12-ego są imieniny Mikołaja, więc na tą pamiątkę obdarowujemy się upominkami. Nikt chyba nie spodziewałby się od solenizanta prezentu. Natomiast ciężka robota go czeka w Boże narodzenie i w czas wigilli.

Taka rozbierzność wynika z tego, że zapewne wielu z Was (waszych rodziców) uczęszczało do państwowych przedszkoli w czasach PRL-u. Jak wiadomo przedszkola te były mocno zideologizowane i sfeminizowane, i z braku faceta wymyślili gwiazdkę (trudno byłoby kobiecie przebrać się za świętego Mikołaja). Ja do takich przedszkoli nie chodziłem ze względu na młody wiek (rocznik 89), ale przeczytałem fajną książkę i polecam: "Kult świętego Mikołaja na Rusi" Borysa Uspieńskiego, oraz dowiedziałem się od ojca o takich ciekawostkach z czasów jego dzieciństwa.

A i powiem, że jestem z miasta stołecznego zwanego Warszawą.

Pozdrawiam, Toby
Po co ten pośpiech?
Przed Tobą cała wieczność...
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Gargi » 28 grudnia 2006, 17:32 - czw

:D Old Toby .... rocznik 89 :D :D no można i tak....

Masz rację Mikołaj pod choinką pojawiał się na tzw. zakładowych zabawach choinkowych a stamtąd trafiał do domów. Taki połączenie. Normalnie to dzieci wypatrywały w jednym z pokoi pierwszej gwiazdki na niebie a jak ją zobaczyliśmy to biegiem pod choinkę a tammmm prezenty :D i zasiadaliśmy do wigilii.

Mam takie pytanie ... w rodzice skąd są ??? A ty które jesteś pokolenie warszawiaków. Pytam bo warszawiaków z dziada pradziada to już niewielu zostało ... po powstaniach warszawiacy rozjeżdżali się po Polsce i świecie, sporo przyjechało np. do Sopotu.... :D Więc jesteś warszawiak czy tak zwany "flancowany" warszawiak ?
GG - 7330483
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”