Szybkie czytanie

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

Korsarz
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 136
Rejestracja: 19 maja 2005, 11:10 - czw
Lokalizacja: Krapkowice k. Opola

Szybkie czytanie

Post autor: Korsarz » 15 lutego 2007, 09:55 - czw

Witam

czy ktos z was posiada ta umiejetnosc ?
ja czytam z szybkoscia 150 slow na minute ze zrozumieniem czytanego tekstu w wartosci 67%, jest to czytanie bardzo bardzo wolne, przecietny dorosly czlowiek czyta z predkoscia od 200 do 300 slow na minute, przy umiejetnosci "szybkiego czytania" ilosc przeczytanych slow wzrasta kilkakrotnie przewaznie powyzej 500 az do kilku tysiecy - rekord swiata to bodajze 4600 slow na minute.
Wracajac do mojego czytania to problem polega na takzwanej fonetyzacji badz artykulacji - ja czytajac musze "myslami slyszec" to co czytam, naprzyklad mam problem z czytaniem podczas jedzenia bo mimo iz czytam w myslach to aparat mowy jest w to czytanie zaangazowany. Wiem juz jak sie tego nawyku pozbyc (ponoc wystarczy okolo 4 tygodnii intensywnych cwiczen) mam tylko problem czy warto ? Jesli chodzi o zdolnosc pochlaniania wiekszej ilosci wiedzy wynikajaca z szybkiego czytania to napewno warto, ale jesli chodzi o czytanie powieci to czy takie czytanie nieodbiera zdolnosci wczuwania sie w akcje ?



ps. przepraszam za brak polskich znakow - jestem teraz w pracy i na moim Mac'u nieda sie pisac polskimi znakami - sorki
:pipeman:
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 15 lutego 2007, 10:35 - czw

W szkole średniej poszedłem na taki jakiś kurs - o ile prowadzenie notatek na zasadzie schematu i uczenie się poprzez skojarzenia - było całkiem rozsądne, o tyle szybkie czytanie wydało mi się bezsensowne...
Zaczynaliśmy od obejmowania wzrokiem połowy wiersza (poźniej całego) i wystukiwano rytm wg którego przeskakiwaliśmy z wiersza na wiersz - no i owszem, kiedy przyszło do testu wyniki były zadowalające ALE miałem 3 odpowiedzi do wyboru i na ogół domyślałem się tej właściwej. Być może miało wpływ na to to co "przeczytałem"... nie mniej wydaje mi się że aby skutecznie się posługiwać taką umiejętnością trzeba mieć jakieć wrodzone predyspozycje. Ja czytam wolno (nie wiem jak) i najbardziej lubię mieć pół dnia wolnego gdzie mogę zaszyć się i czytać i wtedy nagle okazuje się że czytam całkiem szybko bo nie minie pół dnia a książką się kończy ;)
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
kashiash
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 347
Rejestracja: 10 października 2004, 22:40 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kashiash » 15 lutego 2007, 10:56 - czw

Wg mnie jest to tylko i wylacznie sztuka dla sztuki. Teksty techniczne dobrze by bylo czytac szybko - ale nie kosztem utraty rozumienia tekstu. Tu musze rozumiec 100% nawet jesli wymaga to ponownego przeczytania sporego fragmentu tekstu.
Beletrystyke zas czytam dla przyjemnosci i tutaj szybkie czytanie kojarzy mi sie z szybkim numerkiem. Mozna - tylko po co skoro mozna dluzej i milej.
Kashiash
skype: kashiash gg:46757
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 15 lutego 2007, 12:26 - czw

o! dobrze powiedziane :D
Obrazek Obrazek
aker
Początkujący
Początkujący
Posty: 13
Rejestracja: 08 marca 2006, 08:46 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: aker » 15 lutego 2007, 13:25 - czw

Myślę podobnie. Często zdarza mi się wracać i czytać coś powtórnie, tylko po to, żeby dobrze zrozumieć. W wielu tekstach, samo tempo, dobór słów, potrafi ukryć drugie znaczenie - nie widoczne od razu. Dlatego też nawet nie próbuję uczyć się szybko czytać. Możliwe, że ludzie, którzy to potrafią mają niesamowite zdloności percepcyjne i dzięki tej technice nie tracą czasu.
Henry
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 164
Rejestracja: 18 października 2006, 16:09 - śr

Post autor: Henry » 15 lutego 2007, 13:30 - czw

Ja też kiedyś o tym myślałem ale sobie darowałem. Teksty techniczne są tak zakręcone że nawet przy zwykłym czytaniu trzeba czasami przeczytać jeszcze raz - szczególnie gdy pisał jakiś inżynier ;) Może by się to sprawdziło przy zwykłych - ale po co ;-) Jak już mam czas na czytanie to nie robi mi różnicy czy przeczytam rozdział czy pięć - szczególnie że często czytając moje myśli uciekają na różne tematy.
Korsarz
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 136
Rejestracja: 19 maja 2005, 11:10 - czw
Lokalizacja: Krapkowice k. Opola

Post autor: Korsarz » 15 lutego 2007, 22:45 - czw

kashiash pisze:...Beletrystyke zas czytam dla przyjemnosci i tutaj szybkie czytanie kojarzy mi sie z szybkim numerkiem. Mozna - tylko po co skoro mozna dluzej i milej.
Święte Słowa :)
dziękuję panom za wskazanie właściwej drogi - tego mi było trzeba. Potwierdziliście moje wątpliwości i już mi przeszła ochota na szybkie czytanie :) Wielkie Dzieki !! :)

powiedzcie mi jeszcze proszę jak to u was jest z tą fonetyzacją - czy czytając mówicie w myślach czytany tekst, czy czujecie jak wam się język rusza podczas czytania tak jakbyście bezgłośnie wypowiadali to co czytacie ? :roll:
:pipeman:
pan_bas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 255
Rejestracja: 28 lipca 2006, 15:31 - pt
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: pan_bas » 16 lutego 2007, 09:26 - pt

Korsarz pisze: powiedzcie mi jeszcze proszę jak to u was jest z tą fonetyzacją - czy czytając mówicie w myślach czytany tekst, czy czujecie jak wam się język rusza podczas czytania tak jakbyście bezgłośnie wypowiadali to co czytacie ? :roll:
Zwykle słyszę w myślach to co czytam, ale język ani na moment nawet mi nie drgnie. No chyba że delektuję się jakimś wyjątkowo zacnym kawałkiem prozy/poezji, to czasem nawet na głos mi się wymsknie :)
Co do prędkości czytania - nigdy jej nie mierzyłem, ale idzie mi nieco wolniej od mojej żony (bardzo dobrze wdrożonej do wchłaniania wielkich ilości materiałów piśmienniczych - skończyła chyba najlepszy kurs tego typu - medycynę).
Allegro: pbanas
ebay: pan_bas
gg:8611285, 1070183
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”