Fajka w samochodzie

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

Fajka w samochodzie

Post autor: Irek » 05 lipca 2005, 19:23 - wt

Gargi podsun±ł mi swoim postem temat który chyba jeszcze nie był omawiany.
Je¶li o mnie chodzi to uskuteczniam pykanie w samochodzie, ale tylko w nocy, jak ruch najmniejszy. Tak normalnie to mi fajka w prowadzeniu auta przeszkadza. Nie sprzyjaj± też niezbyt wielkie jednorazowe dystanse do pokonania (ok. godziny najdłuższe, ale częste) i po¶piech załatwiania spraw firmowych.
Poza tym zbyt mocny tytoń daje z czasem pykania o sobie znać - jak wiadomo - i nie ułatwia mi prowadzenia samochodu.
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Re: Fajka w samochodzie

Post autor: Gargi » 05 lipca 2005, 19:33 - wt

Irek pisze:Gargi podsun±ł mi swoim postem temat który chyba jeszcze nie był omawiany.
Je¶li o mnie chodzi to uskuteczniam pykanie w samochodzie, ale tylko w nocy, jak ruch najmniejszy. Tak normalnie to mi fajka w prowadzeniu auta przeszkadza. Nie sprzyjaj± też niezbyt wielkie jednorazowe dystanse do pokonania (ok. godziny najdłuższe, ale częste) i po¶piech załatwiania spraw firmowych.
Poza tym zbyt mocny tytoń daje z czasem pykania o sobie znać - jak wiadomo - i nie ułatwia mi prowadzenia samochodu.
Znam ten ból. Dlatego do samochodu mam fajkę Mr. Bróg 20 z bals± (to mała fajka - wystarcza na około 70 km)
Awatar użytkownika
Jarek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 298
Rejestracja: 30 stycznia 2005, 16:23 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jarek » 05 lipca 2005, 22:07 - wt

Nie palę fajki za kierownic±, nie konweniuje mi jako¶. Fajka wymaga spokoju, a jazda dynamiki.
love is...letting him light his pipe at the table after dinner...forgiving her for washing your pipes in the dish-washer
Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

:-)

Post autor: Irek » 05 lipca 2005, 22:38 - wt

Hmm, masz Jarku rację, jednak od czasu do czasu zdarza mi się spotykać na trasie kierowców pykaj±cych fajkę, poza tym przynajmniej dwie osoby z którymi rozmawiałem w ostatnim czasie się do tego przyznawały.
Mój kolega przyznał nawet, że w samochodzie ustanowił swój zyciowy rekord pykania (jak do tej pory).
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
Gargi
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 442
Rejestracja: 29 czerwca 2005, 16:30 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Re: :-)

Post autor: Gargi » 05 lipca 2005, 22:55 - wt

Irek pisze:Mój kolega przyznał nawet, że w samochodzie ustanowił swój zyciowy rekord pykania (jak do tej pory).
Ja też. To było najszybsze zga¶nięcie fajki w mojej histori. Miałem otwarte okno i sru po płomyczku na pierwszym sklrawku tytoniu. :(
Dziku

Post autor: Dziku » 05 lipca 2005, 23:23 - wt

Człowiek jednak zmienia pogl±dy i zwyczaje. Dzik również...
Jeszcze na poprzednim Forum pisałem, że fajki w samochodzie to "nigdy i w ogóle itd" I w sumie do tej pory rzadko palę fajkę prowadz±c samochód, ale nieraz, na długich trasach - zdarza mi się. Szczególnie fajnie jedzie się noc± z fajeczk± w ustach słuchaj±c dobrej muzyki :)
Ale i w dzień bywa miło. Zwykle zapalam sobie fajkę podczas przejazdu przez Poznań, który jest tak powolny jak palenie fajki wła¶nie. Pykam sobie i siedzę w samochodzie znacznie bardziej wyluzowany... Oczywi¶cie jad±c obwodnic± można by rekord ¶wiata ustanowić. Ale nawet na D±browskiego po¶ród architektury Jeżyc fajka pozwala lepiej znie¶ć uci±żliwo¶ć korków...
Awatar użytkownika
Von Jungingen
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 396
Rejestracja: 15 maja 2005, 23:30 - ndz
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Von Jungingen » 05 lipca 2005, 23:45 - wt

Dziku, tylko krowa nie zmienia pogl±dów jak zwykła mówić moja pani od matematyki, a więc 'nigdy nie mów nigdy'... Ja kiedy¶ powiedziałem że w życiu nie będę palił a tu masz babo placek... A co do fajki w samochodzie to nie paliłem bo po pierwsze nie miałem okazji jechać z kim¶ kto by to tolerował a pozatym nie posiadam prawa jazdy kategorii B więc palenie w samochodzie w samotno¶ci też odpada (no chyba jak już tata wprowadzi wózek do garażu to pokryjomu można zaryzykować :) )
Mam prwko kategorii A więc w czasie jazdy trudno byłoby zapalić cokolwiek innego jak ¶wiatło :) :) :)

Pozdrawiam!
"Szkocja to kraina twardzieli, bo w kraju w którym nie wynaleziono spodni a osty sięgają do pasa trzeba być twardym!" inspektor R. Fouler (Thin Blue Line)
Dziku

Post autor: Dziku » 06 lipca 2005, 08:05 - śr

Jako pasażer to w ogóle inna sprawa :D
Jeden z moich przyjaciół, z którym nader często jeżdżę na zdjęcia sam pali w samochodzie (papierosy), a co za tym idzie palenie fajki mu nie przeszkadza. Wtedy je¶li tylko jest nastrój i ochota - zapalam fajkę.
Krom
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 118
Rejestracja: 08 października 2004, 22:33 - pt
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Krom » 06 lipca 2005, 11:15 - śr

Ja bym się nie umiał skoncentrować, narazie i tak nie mam co próbowac bo nie mam prawa jazdy.
Awatar użytkownika
borkows
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 156
Rejestracja: 12 października 2004, 07:55 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: borkows » 06 lipca 2005, 11:27 - śr

Jeżdżę do¶ć dużo ... ale fajka w samocodzie - jako¶ tak mi nie leży. Fajka wymaga spokoju, czasu ... Moży gdybym pokonywał większe odległo¶ci w nocy ... może wtedy, ale tak ... hmmm nie.

Może jak Dzik za jaki¶ czas zmienię zdanie, na dzi¶ fajka + samochód to jak mleko i musztarda.
Awatar użytkownika
M-kwadrat
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 11 października 2004, 22:55 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: M-kwadrat » 06 lipca 2005, 11:36 - śr

Ja fajeczkę w trasie lubię jak najbardziej. Wrzucam pi±tkę, wrzucam jak±¶ dobr± płytę i chłon±c uroki naszych krajobrazów przemieszczam się spokojnie do celu. Co prawda lepiej wybierac te mniejsze trasy bo tam i ładniej i ruch mniejszy ale nawet na tych bardziej uczęszczanych kojarzy mi się to nader przyjemnie.
W miejskich korkach jest już gorzej - zreszt± nie lubie zapalać fajki nie maj±c pewnosci czy zd±żę j± dopalić a w mie¶cie tak to już jest, że nigdy nie wiadomo jak długo będzie się jechać a i człowiek zazwyczaj bardziej w po¶piechu się przemieszcza.

A co do Poznania to secesja na Jeżycach nawet w wiecznym korku na D±browskiego (choć jeszcze ładniejsza klucz±ć bokami) jest o wiele przyjemniejsza i lepiej rekompensuje tracony czas niż widoki z wiecznie zapchanej obwodnicy której unikam jak przysłowiowego ognia. Ale cóż - taka cena wygody - gdy człowiek się zmobilizuje i wsi±dzie na rower to te wszystkie bol±czki korkowe może mieć tuż nad siodełkiem...
Dziku

Post autor: Dziku » 06 lipca 2005, 11:57 - śr

M-kwadrat pisze:(...)secesja na Jeżycach nawet w wiecznym korku na D±browskiego (choć jeszcze ładniejsza klucz±ć bokami) jest o wiele przyjemniejsza i lepiej rekompensuje tracony czas niż widoki z wiecznie zapchanej obwodnicy której unikam jak przysłowiowego ognia. Ale cóż - taka cena wygody - gdy człowiek się zmobilizuje i wsi±dzie na rower to te wszystkie bol±czki korkowe może mieć tuż nad siodełkiem...
Secesja Jeżycka (i ta z D±browskiego i ta z bocznych uliczek) istotnie bardzo urokliwa. Poza tym wygl±da jak mały kawałek zabudowy przeniesiony do Poznania z Łodzi :wink: Kiedy¶ nawet zatrzymałem się na mały spacerek...

Co do jazdy rowerem to trasa z Łodzi w okolice Gorzowa Wlkp. wymagałaby istotnie ogromnej mobilizacji... :lol:
Awatar użytkownika
Von Jungingen
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 396
Rejestracja: 15 maja 2005, 23:30 - ndz
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Von Jungingen » 06 lipca 2005, 13:03 - śr

Dziku pisze:Jeden z moich przyjaciół, z którym nader często jeżdżę na zdjęcia sam pali w samochodzie (papierosy), a co za tym idzie palenie fajki mu nie przeszkadza.
Ja notomiast mam koleg± przy którym można zapalić wszystko oprócz fajki bo mu się robi niedobrze od aromatu... Rózni ludzie, różne zestawy PanVitan... :)
"Szkocja to kraina twardzieli, bo w kraju w którym nie wynaleziono spodni a osty sięgają do pasa trzeba być twardym!" inspektor R. Fouler (Thin Blue Line)
Alpin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 158
Rejestracja: 07 października 2004, 16:27 - czw
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Alpin » 26 lipca 2005, 16:33 - wt

Za kierownic± palę tylko jad±c w dłuższ± trasę. Gdy jednak s± np. ¶wiatła i trzeba się zatrzymać widzę, że budzę ¶miech u innych kierowców.
Awatar użytkownika
almik
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 127
Rejestracja: 08 października 2004, 07:09 - pt
Lokalizacja: Zgorzelec

Post autor: almik » 27 lipca 2005, 07:39 - śr

Jazda samochodem i fajka jako¶ mi nie pasuj±. Próbowałem ale nie wyszło. Jednak, może z czasem.... Dlatego nie mówię "nigdy" :wink:
Niech nam fajka pomyślności nigdy nie zagaśnie (BLF).
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”