wizerunek fajczarza

Jak na razie pierwsze forum wolnej wymiany myśli przy pykaniu fajki. Wszystko o wszystkim

Moderator: Moderatorzy

JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: JSG » 18 września 2008, 12:01 - czw

taki wizerunek...
Przypuszczam że to jedynie stylizacja na potrzeby sesji retro ale ktoś pamiętał o tym by fajka nie ziała czarną pustką.
Popieram taki wizerunek fajczarki ;)
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: konradus » 18 września 2008, 15:34 - czw

JSG pisze:Popieram taki wizerunek fajczarki ;)
Pic na wodę fotomontaż ;-) Ja tam wolę naturszczyki - dwa dni temu widziałem jak z garażu wyjechał gość w kapelundzie i zardzewiałej seledynowej skodzinie z ogromnym bentem przed twarzą dotykającym prawie przedniej szyby ;-)

BTW: witam wszystkich ponownie po długiej nieobecności na forum :)
pozdrawiam,
konradus
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: JSG » 18 września 2008, 15:56 - czw

konradus pisze: Pic na wodę fotomontaż ;-) Ja tam wolę naturszczyki - dwa dni temu widziałem jak z garażu wyjechał gość w kapelundzie i zardzewiałej seledynowej skodzinie z ogromnym bentem przed twarzą dotykającym prawie przedniej szyby ;-)

BTW: witam wszystkich ponownie po długiej nieobecności na forum :)
Jak to mawiał mój dziadek, na drodze unikaj jak ognia kierowców w kapeluszu ;)
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Dziku

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: Dziku » 18 września 2008, 16:44 - czw

JSG pisze:Jak to mawiał mój dziadek, na drodze unikaj jak ognia kierowców w kapeluszu ;)
Może Cię to zadziwi, JSG - ale i o tym było już na Forum.
:lol:

Piszę tak z pewnej przezorności - bo tamten wątek wydzieliłem kiedyś z "off topu"
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: elvislike » 18 września 2008, 17:06 - czw

a juz mialem napisac, ze sam stosuje kapelusz w samochodzie jako element wojny psychologicznej - bojcie sie! jestem kierowca w kapeluszu!
...no ale nie napisze...
pozdrawiam:-)
p.s. dziku! gratuluje czterech dwojek:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: JSG » 18 września 2008, 18:20 - czw

Dziku pisze:
JSG pisze:Jak to mawiał mój dziadek, na drodze unikaj jak ognia kierowców w kapeluszu ;)
Może Cię to zadziwi, JSG
Jakoś nie dziwi... przywykłem już po 10 miesiącach (?) na forum do tego stwierdzenia ;)

Wracając do tematu, traktując wątek trochę jak taki punkt informacyjny, gdzie kogo i dlaczego z fajką widzieliśmy:
Student wygląda na polibudę, bo takiego przeciętniaka żadko można spotkać w kampusie... choć może wcale nie student... ot przeciętniak z fajką

Sprzedawca, tego co w tle malowane butelki... :pipeman:

aktor, performer, tu bez fajki, ale zapewniam że fajczarz (przynajmiej w 2002roku kiedy go poznałem)
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: maciej_faja » 18 września 2008, 23:16 - czw

Czego by się nie mówiło, czego by nie pokazywało i tak będzie funkcjonował stereotyp, że fajczarz to starszy gość z zarostem na twarzy, zazwyczaj z benten w ustach. Na pewno warto pokazywać, że nie zawsze tak właśnie jest. Że pali fajkę dużo młodych, nie wiem czemu :twisted: ale ogolonych gładko ludzi.

Sam mam więcej włosów na twarzy niż na głowie i noszę szmaciany kapelusz.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: jar » 18 września 2008, 23:51 - czw

- i to może ukazywać jak się zmieniają stereotypy. Kiedyś fajką stereotypową był billiard, stąd zwany nawet "fajką gentlemena".

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Oli
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 21 września 2007, 04:12 - pt
Lokalizacja: New York

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: Oli » 19 września 2008, 00:01 - pt

i to może rowniez ukazywać jak się zmieniają stereotypy w polaczeniu do miejsca zamieszkania. Jak to opisal JSG o modernistycznej ikonie z US czlowieku zasiadajacym za kierownica Cadillaca model np. Eldorado z fajka Dr. Grabow Eldorado zeby bylo do kompletu. ;)
Tu brodacz z bentem to nigdy nie byl stereotypem a raczej (White Collar) czyli "pracownik z biura" z billiard "hardo trzymanym w zebach" ;)
Pozdrawiam
Robert
May your bowls always be full my friends. Luck to ya.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: jar » 19 września 2008, 00:15 - pt

- i miejsca zamieszkania, i czasu...w Warszawie przed rokiem 1939 bliska mi Osoba miała w swym zbiorku tylko i wyłacznie billiardy, bulldogi, lovaty i canadiany, choć może jakiś liverpool się tam też znajdował. Znani mi lotnicy biorący udział w Bitwie o Londyn w 1940 roku palili głównie bulldogi i lovaty - takie wówczas, w tamtym środowisku modele/stereotypy fajek ludzi czynu.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Oli
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 21 września 2007, 04:12 - pt
Lokalizacja: New York

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: Oli » 19 września 2008, 00:21 - pt

A to ciekawe co Pan pisze.
Bulldog tu w US do tej pory jest zdecydowanie fajka czlowieka czynu ;)
Niestety mam tylko taki jeden.
May your bowls always be full my friends. Luck to ya.
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: JSG » 19 września 2008, 00:23 - pt

Oli pisze:i to może rowniez ukazywać jak się zmieniają stereotypy w polaczeniu do miejsca zamieszkania. Jak to opisal JSG o modernistycznej ikonie z US czlowieku zasiadajacym za kierownica Cadillaca model np. Eldorado z fajka Dr. Grabow Eldorado zeby bylo do kompletu. ;)
Tu brodacz z bentem to nigdy nie byl stereotypem a raczej (White Collar) czyli "pracownik z biura" z billiard "hardo trzymanym w zebach" ;)
Pozdrawiam
Robert
Tak czytam i nasuwa mi się myśl skąd brodacz- oczywiście to dywagacja luźna; przed oczyma staną mi szereg marynarzy, kapitan, pan w "hemingłejowskim" stylu z bilardem o wysokim kominie, bosman z bokobrodami i wąsiskami, z bent bilardem, i na końcu marynarz, wielodniowy zarost, szorstka owiana wiatrem gęba, z małą fajeczką jakąś hybrydą bent apple- jak mój Big Ben ranger

Jak prosto uzasadnić praktyczność tego przypisania kształtów... kapitan, który ma dużo stresu, pali dużo, ale fajkę trzyma w dłoni, pyka od czasu do czasu. Bosman fajkę często trzyma w dłoni, ale czasem nagle i niespodziewanie musi zakasać reękawy i złapać sznur, wówczas benta łatwiej niż bilarda zawiesić w zębach, na końcu marynarz który pali nie przerywając innych zajęć więc fajka jakby musi do jego twarzy przyrastać...

Taka bajka na dobranoc.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Oli
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 21 września 2007, 04:12 - pt
Lokalizacja: New York

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: Oli » 19 września 2008, 00:34 - pt

Dla mnie to marynarz to raczej "glinianke" palil. W portowych Tavern lub Pothouse to byly specjalne pojemniki na "glinianki" dla klijentow. Ktore mialy czesto polamane koncowki ustnikow "dla higieny" no i cyklicznie byly wymieniane na nowe cale fajki.
Master and Commander" na tym filmie pala wiele razy "glinianki"
May your bowls always be full my friends. Luck to ya.
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: JSG » 19 września 2008, 00:40 - pt

Oli pisze:Dla mnie to marynarz to raczej "glinianke" palil. W portowych Tavern lub Pothouse to byly specjalne pojemniki na "glinianki" dla klijentow. Ktore mialy czesto polamane koncowki ustnikow "dla higieny" no i cyklicznie byly wymieniane na nowe cale fajki.
Master and Commander" na tym filmie pala wiele razy "glinianki"
Mówimy o końcu pierwszej połowy XX wieku czy o wieku XVIII :pipeman:
O fajkach na wielkim ekranie mamy nawet specjalny wątek
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: wizerunek fajczarza

Post autor: jar » 19 września 2008, 00:47 - pt

fajki gliniane do "jednorazowego" użytku stojące na stole w gospodzie widziałem ostatni raz we Flandrii, gdzieś po drodze z Antwerpii do Gandawy w roku 1976.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kulturalne przy fajce gadanie”