Strona 4 z 7

: 20 października 2006, 11:45 - pt
autor: elvislike
moze pani sama nie wiedziala... biale fajeczki raczej rzadko sie zdarzaja.
pozdrawiam:-)

: 11 sierpnia 2007, 09:34 - sob
autor: kashiash
Moze ktos wie jak w obecnych dniach jest otwarty SH w KDT ?

: 11 sierpnia 2007, 14:24 - sob
autor: wpatrzony
Dwa tygodnie temu był zamknięty. Jak jest teraz będę wiedział dopiero w poniedziałek (13 VIII).
Otwarty jest natomiast Tabak sklep na Centralnym (http://fajka.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=171).

: 14 sierpnia 2007, 21:19 - wt
autor: wpatrzony
Sherlock działa.
Są EMP, My Mixture 965 i Standard Mixture Dunhilla, Petersony, MacBareny (np. Cube – palił kto?) i sporo Samuela Gawith’a (ale wciąż nie ma Grousemoora).
Do tego prawdziwy zalew fajek Worobca i glinianek Pietrzyka.

: 23 sierpnia 2007, 21:54 - czw
autor: Carnesir
Własnie wróciłem z Warszawy. Pierwsze kroki w stolicy..... KDT. PO trudach poszukiwania odnalkazłem wymarzony sklep i co? zamknięte......

A tak miałem ochote na coś nowego

: 24 sierpnia 2007, 01:38 - pt
autor: DAT
Carnesir pisze:Własnie wróciłem z Warszawy. Pierwsze kroki w stolicy..... KDT. PO trudach poszukiwania odnalkazłem wymarzony sklep i co? zamknięte......

A tak miałem ochote na coś nowego
trzeba bylo zajrzec do filii na Dworcu Centralnym... ten sam wlasciciel...

: 24 sierpnia 2007, 08:29 - pt
autor: tomasz_z
Ja byłem na przełomie miesiąca codziennie w KDT w Sherlocku, bo miałem po drodzer.

W końcu udało się, i załapałem się na otwarty sklep. Zamieniłem kilka zdań z Panią sprzedającą i wytłumaczyła mi, że ma jakieś perturbacje w rodzinie i że ktoś z rodziny miał poważny wypadek samochodowy - więc należy się spodziewać, że sklep będzie dość często zamknięty w najbliższych dniach.

: 23 września 2007, 14:08 - ndz
autor: MrkSs
Milutki trafik, obsluga bardzo przyjemna. Z checia doradzi i podzieli sie swoim 17sto letnim doswiadczeniem na rynku tytoniowym;)

: 20 października 2007, 08:17 - sob
autor: Jacek_Placek
Będąc ostatnio w KDT nabyłem trzy tytonie SG: Fire Dance, Kendal Cream DL i Squadron Leadera. Ta ostatnia puszka jest sygnowana „Import CIT Cygara i tytoń”. Jako, że tytonie były kupowane pod „fajczarskie spotkanie” z przyjaciółmi, po przyjściu do domu każda puszka poszła do otwarcia. I tu nastąpiła porażka. Każdy z trzech tytoni jest dosłownie wysuszony na wiór. W przypadku SG-FD i SG-KCDL nie jestem w stanie ocenić wpływu „przesuszenia” na smak (palone po raz pierwszy), ale SG-SL porażka (palony często).

Mówiąc szczerze zastanawiałem się czy nie pojechać do trafiki i nie pokazać sprzedającemu. W końcu odpuściłem, ale nauczony doświadczeniem chyba będę teraz otwierał puszki przy sprzedającym.

Pozdrawiam

P.S. Lubię Sherlocka i zawsze tam kupuje. Coś takiego spotkało mnie tam pierwszy raz.

: 20 października 2007, 10:04 - sob
autor: j4szczur
Wniosek z tego jeden: http://www.synjeco.ch

: 20 października 2007, 10:26 - sob
autor: dr Wicik
Nie tylko jeden wniosek, jechać i wydane pieniądze odbierać, w końcu pieniądz jest pieniądz a uczciwość w handlu tego wymaga.
Tylko jak znam życie paragonu tam nie dali tak więc można sobie długo bedzie kłócić się ze sprzedającą i nic nie wskórać. Ale powodzenia

: 20 października 2007, 11:08 - sob
autor: Jacek_Placek
Paragon może i dali, ale i tak poszedł w kosz, bo się czegoś takiego nie spodziewałem. Zemsta będzie jednak okrutna i jak mi Bóg miły będę teraz otwierał 8)

: 20 października 2007, 11:58 - sob
autor: Sabri
j4szczur pisze:Wniosek z tego jeden: http://www.synjeco.ch
Święta racja, zamówisz sobie tytoń, który nawet nie jest w puszcze, a nie będzie przesuszony.

Re: Sherlock Holmes - Warszawa

: 07 stycznia 2008, 11:18 - pn
autor: Jacek_Placek
Do 14 stycznia zamknięte z powodu urlopu.
I jeszcze jedno.... Onegdaj uskarżałem się na zakup tytoniu w postaci suchych wiórów. Rzecz miała swój dalszy ciąg. W czasie kolejnej bytności i podczas kolejnych zakupów zacząłem otwierać puszki. Obsługująca Pani, która mnie już kojarzy pyta, co się dzieje i czemu to robię… Mówię, więc, że ostatnio kupiłem, to co kupiłem. Zostałem przeproszony, poinformowany, że w KDT jest baardzo sucho i że trzeba niektóre fajkowe tytonie trzymać w humidorach (faktycznie były tam), jeszcze raz przeproszony i na koniec „obdarowany” sporym rabatem. Jednym zdaniem przekupili mnie :pipeman:

Pozdrawiam

Re: Sherlock Holmes - Warszawa

: 07 stycznia 2008, 12:16 - pn
autor: Marcin_Pro
Jacek_Placek pisze: Zostałem przeproszony, poinformowany, że w KDT jest baardzo sucho i że trzeba niektóre fajkowe tytonie trzymać w humidorach (faktycznie były tam), jeszcze raz przeproszony i na koniec „obdarowany” sporym rabatem. Jednym zdaniem przekupili mnie :pipeman:

Pozdrawiam
Ja myślę, że taki sposób, a nawet dalej posunięty powinien zostać przyjęty u nas jako normalne przeproszenie klienta.
Składając kilka reklamacji w Londynie chociażby robiłem to z miłymi emocjami a nie w strachu, że sprzedawca mnie pożre.
A moje sprawy były załatwiane w taki sposób, że wychodziłem z dużym uśmiechem na twarzy :D