Pub Testosteron... Bez komentarza!!

Miejsce na kontakt Warszawiaków

Moderator: Moderatorzy

Old Toby
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 10 grudnia 2006, 19:48 - ndz
Lokalizacja: Zza krzaka

Pub Testosteron... Bez komentarza!!

Post autor: Old Toby » 21 grudnia 2006, 23:34 - czw

Witam!

Miałem dzisiaj wyjątkowo niemiłą sytuację związaną z fajeczką. Mianowicie: razem z kolegą fajczarzem, poszliśmy zapalić wspólnie świąteczną fajkę.

Szukaliśmy na Starym Mieście jakiegoś pustego pub'u. Był jeden, nazywał się Testosteron :shock: . Już sama nazwa nie wróżyła nic dobrego.

Weszliśmy sobie spokojnie, a na przywitanie kilku "łyso-żelów" (czytaj. Goryli\dresiarzy), przy ladzie rzucało bluzgami wyśmiewając się z każdej przechodzącej dziewczyny obok nich (to były takie prymitywne końskie zaloty [mniemam, że stosowane z początku ery kamienia łupanego, tak naprawdę nie doceniamy zaszczytu, że możemy neandertalczyków widzieć na żywo]), ale nie o to chodzi. Najstraszniejsza była obsługa, co prawda kelnerka była bardzo ładna i miała wyjątkowo delikatną skórę i rumiane policzki, co jednak nie potrafiło zamaskować okropnego materialistycznego podejścia do życia.

Zamówiliśmy jedną wodę, a kelnerka z wyrzutem:
- Tylko tyle, chyba będziecie jeszcze coś zamawiać?!

Kurde! Nie wiem co ją obchodzi co zamawiam i jak wypchany mam portfel.

To jeszcze nie wszystko, najgorsze przed nami. Przyniosła wodę i poszła sobie, a ja z kolegą zaczęliśmy rozdrabniać tytoń i delikatnie nabijać go do swych fajeczek. Nie minęły dwa pacierze, a już można było delektować się słodkawym zapachem palących się tytoniowych liści.

Jednak komfortowe warunki zakończyły się w chwili, kiedy kelnerka znów podeszła i powiedziała, że będzie wieeeeelka impreza (karaoke) i musimy się przesiąść do innego, mniejszego stolika.

Cóż, bagaży mieliśmy moc, więc przeprowadzka nie należała do tych miłych i mile wspominanych, jednak po upływie kilku minut uporaliśmy się ze wszystkim i w spokoju kontynuowaliśmy palenie.

Nasz "nowy przytułek" prezentował się mniej więcej tak: mały stoliczek, brak popielniczki, ciemność i dookoła brzydkie i zimne cegły. Wyjątkowo niekomfortowe warunki do delektowania się wyjątkowo niekiepskim tytoniem.

Jednak na tym się nie skończyły nasze przygody. Po kolejnych paru minutach przyszła ta sama kelnerka z wyrzutem, że wszystko śmierdzi. Cholera! Przecież fajeczkowy tytoń pachniał przednio! Jednak uznaliśmy, że tego już za wiele i ani nam się śni gasić nasze fajki. Dopaliliśmy sobie w wyjątkowo niesprzyjających ku temu warunkach fajki do końca i zaczęliśmy je czyścić.

Ostatni nieprzyjemny spektakl wypadł w duecie. Jakiś troglodyta bez zęba i ta sama kelnerka podeszli do nas i powiedzieli coś takiego:
- Musicie się sprężać, bo czeka małżeństwo na ten stolik i chcą zamówić więcej niż wy, poza tym śmierdzi w całym pubie.

To już nas wkurzyło!

W tym barze nie da się w spokoju wypalić fajeczki przy szklance wody z cytryną. Poza tym obsługa wprowadza swego rodzaju selekcję polegającą na: kto ma "grubszy portfel" ten ma prawo podmienić tego, który tak "napchanego" nie ma.

Słowem... Żenada!

Pozdrawiam, zdruzgotany Toby
Po co ten pośpiech?
Przed Tobą cała wieczność...
Szszsz
Początkujący
Początkujący
Posty: 19
Rejestracja: 21 grudnia 2005, 11:19 - śr
Lokalizacja: miasto stołeczne

Nie polecam tegoż PSEUDOpubu.

Post autor: Szszsz » 21 grudnia 2006, 23:45 - czw

Witam.
Jako, iż ja miałem zaszczyć być owym kolegą-fajczarzem :pipeman:, muszę z całą odpowiedzialnością stwierdzić prawdziwość wywodu przedmówcy.
Faktycznie, początek, w postaci ironicznej postawy kelnerki wobec nas nie zapowiadał nic dobrego. Ale uznaliśmy to za mało istotny szczegół. Palenie zostało rozpocząte, ożywione dysputy początkujących fajczarzy (w postaci naszych skromnych osób:P) również. Jednak ogólny klimat oraz amtosfera (przedstawiona powyżej w całej obrzydliwości) okazała się zupełnie nie sprzyjająca jakimkolwiek uniesieniom tak fajczarskim, jak i niestety żadnym innym - przynajmniej dla ludzi nie zamawiających całej palety drinków za jednym zamachem....

Reasumując, za zasadne uważałoby się, omijać opisane miejsce jaak najszerszym łukiem :?

Pozdrawiam!
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 22 grudnia 2006, 09:21 - pt

Współczuję :x

Omijam szerokim łukiem miejsca tego typu, na szczęście w Poznaniu jest pod dostatkiem klimatycznych pubów/lokali/kafejek/klubokawiarni ;)
Obrazek Obrazek
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tomasz_z » 22 grudnia 2006, 11:17 - pt

I ja współczuję. Niestety przypadłość Warszqawy, szczególnie starej jej części.
Tam głównie nastawieni są knajpiarze na przyjezdnych bo "szanujący się warszawiak" nie daje się "golić". A tamte knajpy tylko po istnieją, by właśnie maksymalnie uszczuplić portfele odwiedzających.

Jeśli zaś chodzi o knajpki, to mogę śmiało polecić "W biegu cafe" jest to kawiarnia - sieciówka - mieszczaca się u zbiegu ulic przy placu Zbawiciela (ul. Mokotowska).

Sam tam często goszczę (bo w domu nie palę fajki - żona z brzuszkiem ;)) ). Knajpa o dziwo jak na sieciówkę, ma bardzo przyjemny klimacik, pyszną kawę i super ciacha. Ceny - przyjemnie nie wysokie. kawa czarna 5,50 zł.

Choćby dzisiaj, też będę tam ok. 18-19 gościł na fajeczce.
Przychodzę samotnie, biorę gazetke, fajeczkę, kawkę.... i jest miło i przyjemnie.
Nikt nie wraca mi uwagi na smród, ani takie tam. Jest część dla palących i dla niepalących. Co najwyżej słyszę "uuu ktoś pali fajfkę" - polecam to miesce, warto.

Dojazd - pysznie łatwy - metro politechnika 100 metrów od drzwi knajpki.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
kashiash
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 347
Rejestracja: 10 października 2004, 22:40 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kashiash » 22 grudnia 2006, 12:01 - pt

To nie jedyny pub gdzie tak jest ... takze wielokrotnie spotykalem sie z marudzeniem ze tylko kawa lub ze smierdzi dym z fajki.
Moze to jest pomysł na Nowy Watek : Lokale przyjazne fajczarzom ! Zaczne od znanych mi w Warszawie:

Iguana (ul ....dopisze jak sobie przypomne): Lokal klimatyzowany, wiec latem tez nie ma problemu z zaduchem, darmowy HotSpot - co dla mnie jest tez istotne. Ceny niestety z wyzszych warszawskich np espresso 6pln, doppio 8 pln (esspresso z automatu 3 w skali1-6), cos do zjedzenia od 30 pln wzwyz. Po 20 zaczyna robic sie glosno muzyka tańce itd

Antykwariat - lokal z klimatem blisko Dworca Centralnego, ceny w miare sympatyczne , duzy wybór herbat, mniejszy kaw. Maja lisciasta jasminową ;). Z zarciem gorzej raczej tylko bonusy do herbaty i kawy.
Dobra atmosfera do rozmów.

Tygmont (Mazowiecka) klub jazzowy, od 21 koncerty - przewaznie darmowe. do 21 spokojnie da sie pogadac. Ceny raczej srednie Warszawskie. Kawa 8 pln herbata od 6 , duzy wybór żarełka -chociaz dosc drogie to b.dobre.

Cava- Foksal/Nowy Swiat duzy wybór kaw. Espresso rewelacyjne. Niestety dosc drogo, dobra atmosfera do rozmów.


mysle ze kazdy z Was ma jakis ulubiony lokal. Napiszcie tu o nim. Dzieki temu na przyszlosc inni nie beda mieli systuacji jak koledzy piszacy powyżej. Jak sam cos nowego znajde do dopiszę
Kashiash
skype: kashiash gg:46757
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tomasz_z » 22 grudnia 2006, 12:10 - pt

hej kolego - przeciez nie napisalem ze to jedyny ;))))

faktycznie, moze to dobry pomysl - ustalic dzial przyjazne lokale i podzielic na podwatki lub tematy - podzielone wg miast
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Re: Pub Testosteron... Bez komentarza!!

Post autor: konradus » 22 grudnia 2006, 14:09 - pt

Old Toby pisze:Był jeden, nazywał się Testosteron
Dobre! Może zamiast narzekać, powinniście sie cieszyć, że uszliście stamtąd z życiem i całymi fajkami? ;-)

Kiedy wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one!

;-)
pozdrawiam,
konradus
Old Toby
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 10 grudnia 2006, 19:48 - ndz
Lokalizacja: Zza krzaka

Post autor: Old Toby » 22 grudnia 2006, 14:51 - pt

Witam!

Iguana (albo blue cactus jak kto woli) jest na ulicy Zajączkowskiej 11 (dolny mokotów). Jest to, swego rodzaju, restauracjo-club (jeśli mogę się tak wyrazić). Baaaaaaaardzo miła obsługa i chyba lubiąca fajkę. Ostatnio było tam spotanie fajczarzy z Warszawy (pochwalę się nawet, że byłem tam gościem) i niesamowicie fajnie mi się czas spędziło.

Niestety odrzuca tylko jedno - ceny, ale nikt nie truje ci nad uchem żebyś zamówił więcej.

Mi wystarczyła coca-cola x2, a kelnerka nie dostawała spazmów, palpitacji serca, traumy, czy piany, że tak mało zamawiam.

Swoją drogą, zapraszam na spotknia warszawiaków fajczarzy. Spotakania te odbywają się w każdy pierwszy wtrorek miesiąca i jest rewelacyjna atmosfera. Więcej ionformacji na PW...

Słowem POLECAM!!!

Pozdrawiam, Toby
Po co ten pośpiech?
Przed Tobą cała wieczność...
Awatar użytkownika
kashiash
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 347
Rejestracja: 10 października 2004, 22:40 - ndz
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kashiash » 22 grudnia 2006, 15:30 - pt

tomasz_z pisze:hej kolego - przeciez nie napisalem ze to jedyny ;))))
odpisywalem na post old Toby'go byles szybszy i tak wyszlo jakbm Ciebie komentowal....
Kashiash
skype: kashiash gg:46757
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tomasz_z » 22 grudnia 2006, 16:55 - pt

Aha, no to i po problemie. Pozdrawiam przedświątecznie.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Old Toby
Początkujący
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 10 grudnia 2006, 19:48 - ndz
Lokalizacja: Zza krzaka

Post autor: Old Toby » 23 grudnia 2006, 12:36 - sob

Witam!

Również dołączę się do pozdrowień.

Chciałbym życzyć Wam spokojnych świąt Bożego Narodzenia, a także udanego wejścia w nowy 2007 rok... i żeby ta siódemka była taka szczęśliwa, jaką ją malują.

Pozdrawiam, Toby
Po co ten pośpiech?
Przed Tobą cała wieczność...
moksienciuk
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 30 maja 2007, 12:47 - śr

Post autor: moksienciuk » 04 lipca 2007, 00:35 - śr

Ten Testosteron to lokal frontmana zespołu Ich Troje, więc już po tym wiadomo czego można się spodziewać.
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 976
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 05 lipca 2007, 21:54 - czw

Jak byście zamówili tam mandarynę w czerwonym sosie wiśniowym to el dressy same by wam fajki odpalały... Aż mnie wk....rw bierze jak czytam o takich miejscach i wieśniackiej obsłudze... sorki ale porażka.... Nie zazdroszczę wam klimatu który was spotkał.

Moim zaś ulubionym lokalem do pykania jest mój dom.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
moksienciuk
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 30 maja 2007, 12:47 - śr

Post autor: moksienciuk » 06 lipca 2007, 16:00 - pt

Fajna jest inteligencka Cafe Kulturalna w Pałacu Kultury od strony domów Centrum, na pewno można palić.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Forum Warszawiaków”