Przysmak Hilsona czyli Va+Perique

Wszelkie dyskusje dotyczące tytoni umieszczamy TUTAJ.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Dziku

Post autor: Dziku » 28 września 2006, 16:32 - czw

Znów piszesz rzeczy przykre, znów kłamiesz...
Piszesz o bezzasadnym zarzucaniu kłamstwa.
Więc przeczytaj sam siebie. Napisałeś: "Nie stać mnie na zakup czegoś co może mi nie smakować, w przeciwieństwie do Ciebie." Zdanie to w swej drugiej części - tej odnoszącej sie do mnie jest kłamstwem. Nie znasz mnie, nie wiesz jak kupuję tytonie, napisałeś opinię na mój temat. Opinia jest fałszywa - więc skłamałeś. Nie martw się - to teraz w kraju norma.

W wielu innych miejscach przekłamujesz moje wypowiedzi. Szukać i cytować mi się nie chce, bo nie mam czasu na wyszukiwanie tych kłamstewek.

Tak więc zarzut o kłamstwie jest pod Twym adresem zasadny. Jeśli Ci będzie lżej to przyjmij, że dokonałeś semantycznego nadużycia :lol:


O kulturze prowadzenia sporu nie po co z Tobą rozmawiać. Nie opierasz go bowiem na faktach a na kłamstwach i na emocjach.
j4szczur pisze:(...)Dnia 7 października 2004 pisałeś, że obecnie palisz Sherlocka Holmesa i Caledonian Virginia Flake A&C Petersena. Ja wtedy paliłem paliłem Dunhill de Luxe Navy Rolls i Samuel Gawith Full Virginia Flake. Ty wtedy oceniałeś palone przez siebie tytonie jako virginia, bez dodatków perfum. Ja wtedy oceniałem palone przez Ciebie tytonie - na podstawie własnych doświadczeń - jako takie sobie, zanadto perfumowane, nie umywające się jakościowo do tytoni Samuel Gawith i Dunhill.

Teraz palisz Red Virginia. A pal sobie.
Założyłeś, ze wtedy Sherlocka i Caledoniana zapaliłem po raz pierwszy? Paliłem fajkę jeszcze gdy nie wynaleziono internetu :lol:

Swoją opinię podtrzymuję, zresztą nie tylko ja takową wtedy prezentowałem. O publikowanych wtedy opiniach innych osob nie wspomniasz... Można i tak naginać fakty. Kto chce ten poszuka...
Caledonian do tej pory perfumowany nie jest. Stary SH też nie był. Nowy perfumowany jest. A o zmianie receptury dowiedziałeś się ode mnie...

Palę sobię Red Virginię. Smakuje. Perfumowana niczym nie jest. Mogę opisać jej smak.

Nie paliłeś Red Virginii. Piszesz jak smakuje. A pisz sobie...
Dziku

Post autor: Dziku » 28 września 2006, 17:16 - czw

Dziku pisze:Ja np nie kupuję nowych (czy niepalonych) fajek przez internet i wszelkie ogłoszenia trafik internetowych czy aukcji takowych fajek są dla mnie wyłącznie ciekawostką.
j4szczur pisze:No to bardzo mi przykro z tego powodu. Ja np prawie wszystkie fajki nabyłem od zaufanych osób z zagranicy. Można w ten sposób zakupić cuda mające po 30 lat i więcej, niepalone, ze znakomitego klocka.
To oczywiście off topic, ale... nie rozumiem czemu Ci przykro???? Autentycznie nie kapuję czemu Tobie przykro, że ja fajek przez internet nie kupuję. Znalazłem po namyśle tylko jeden powód - że odniosłeś to do siebie. Nic bardziej mylnego. Oczywiście - przez internet nowej fajki nie kupię także i od Ciebie, ale również z każdej internetowej trafiki czy od osoby oferującej nowe fajki na aukcjach. Tak więc tak jak wszystkim innym w tym względzie nie ufam - tak i Tobie.
Osobiście nie mam zresztą żadnej motywacji do szukania takowych kontaktów. Jak bowiem wielokrotnie pisałem - nie kolekcjonuję fajek. Kupuję je do palenia. Więc zanim sobie zapalę muszę sobie obejrzeć.

Dziwne, że komukolwiek przykrość to sprawia...

PS
Jak Cinek albo Hilson trafikę internetową założą to będę u nich kupował :wink: Ale z opcją odbioru osobistego w Łodzi :lol:
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 28 września 2006, 17:55 - czw

no to do skosztowania oprócz red virginii jeszcze luisiana i st james :D

a co do prawie dwóch stron tej dyskusji to dla postronnego czytelnika nie wiele z niej wynika - dla spokoju można by usunąć, pyknąć fajeczkę i się nie denerwować niepotrzebnie - o gustach się nie dyskutuje nie?;)
Obrazek Obrazek
Dziku

Post autor: Dziku » 28 września 2006, 18:17 - czw

dopeman pisze:no to do skosztowania oprócz red virginii jeszcze luisiana i st james :D
Red Virginii nie pal. Ostatnio ma kiepskie recenzje na Forum. Jakbyś dostał puszke wyślij Hilsonowi, albo mnie :wink:
Jakoś się zmusimy do wypalenia :wink: 8) :lol:
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 28 września 2006, 20:15 - czw

:D poświęce się i spróbuję - mam nadzieję że się uda i dublińska trafika petersona będzie miała ją w swoim asortymencie a kolega mi w grudniu przywiezie dostawę.. jeśli nie będę strasznie niepocieszony...

a ile jeszcze innych do spróbowania ho ho... 8)
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 28 września 2006, 21:38 - czw

Dziku pisze:Napisałeś: "Nie stać mnie na zakup czegoś co może mi nie smakować, w przeciwieństwie do Ciebie." Zdanie to w swej drugiej części - tej odnoszącej sie do mnie jest kłamstwem. Nie znasz mnie, nie wiesz jak kupuję tytonie, napisałeś opinię na mój temat. Opinia jest fałszywa - więc skłamałeś. Nie martw się - to teraz w kraju norma.

W wielu innych miejscach przekłamujesz moje wypowiedzi. Szukać i cytować mi się nie chce, bo nie mam czasu na wyszukiwanie tych kłamstewek.

Tak więc zarzut o kłamstwie jest pod Twym adresem zasadny. Jeśli Ci będzie lżej to przyjmij, że dokonałeś semantycznego nadużycia :lol:
Ośmieszasz się. Co najwyżej przeszacowałem kwotę Twoich dochodów. A Ty w odpowiedzi użyłes "skrótu myślowego".
Dziku

Post autor: Dziku » 29 września 2006, 07:01 - pt

j4szczur pisze:Ośmieszasz się. Co najwyżej przeszacowałem kwotę Twoich dochodów. A Ty w odpowiedzi użyłes "skrótu myślowego".
A nazywaj swe kłamstwa jak chcesz, a one... i tak łgarstwami zostaną. Zakrzyczeć to możesz najwyżej w sobie. A i kłamiesz dalej - skoro lubisz - to sobie kłam, ale bardzo proszę - odczep się od mojej osoby, moich zwyczajów nabywania tytoniu i moich dochodów.
Siebie - ośmieszaj dalej jak chcesz, ale używaj do tego wyłącznie siebie - od szacowania dochodów i zwyczajów nieznanych osób jest Urząd Skarbowy. Na Forum osobiście nie oczekuję steku kłamstw pod swoim, ani innych adresem.
Don_ChiChot
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 235
Rejestracja: 23 grudnia 2005, 21:11 - pt
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Don_ChiChot » 29 września 2006, 11:02 - pt

Hehe ja bym tej dyskusji nie usuwal... zostawic dla potomnych z zastrzezeniem "kazda kolejna podobna zostanie usunieta". Czytalem w miare na biezaco jednak ciezko sie w tych "cytatach" polapac ;)
Bum tralalala wciagam gleboko ....
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 29 września 2006, 18:54 - pt

Bardzo ciekawa dyskusja.
Wydaje mi się, że można na jej przykładzie poznać przedstawicieli dwóch grup fajczarzy. Pierwsza którą reprezentuje j4szczur, opierający się na opiniach innych, ufający znajomym smakoszom i Dziku czyli opcja druga, fajczarzy próbujących wszystko na własnej skórze. Moim skromnym zdaniem jeden i drugi ma rację. Może j4szczur nie powinien wg mnie mówić że jeden tytoń jest gorszy od drugiego jeśli sam go nie spróbował, z drugiej zaś strony z tego co pisze to ma wielu znajomych którzy mają podobne upodobania tytoniowe. Więc wydaje się, że jest to dosyć logiczne że na samym początku pyta a potem kupuje i pali. Dziku też ma rację ponieważ spróbował już wiele i wie co krytykować a co wychwalać i polecać.

Reasumując takie dyskusje są moim zdaniem potrzebne ponieważ budują folklor i unikatowość tego forum. A taki niedoświadczony fajczarz jak ja, może czytając taką "rozmowę" wysnuwać własne wnioski.

Nie ma co kasować... Panowie chyba nie dojdą do konsensusu ponieważ reprezentują dwie różne grupy fajczarzy. Ale przecież nie każdy musi każdego lubić, wystarczy się szanować a jak będzie taka możliwośc to wypalić razem fajeczkę.
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 29 września 2006, 19:20 - pt

A miało być o Va + Pq.... ale ciekawie się czytało 8)

Ja tak sobie myśle tak jak Dziku, że żeby wypowiedzieć się o danym tytoniu trzeba go po prostu popalić troszkę. Zachwalać lub nie tytoń, osobę i cokolwiek i kogokolwiek na podstawie zasłyszanych opinii lub tylko domniemań - żecz niepojęta i śmieszna i w sumie nieetyczna.

Ja z Va + Pq pykałem np Escudo i zacnie smakują te krążki. Pq daje taką jakąś fajną przebijającą przez słodycz Va pikanterię. Po puszce mogę tylko tyle powiedzieć że tez lubię Va+ Pq. Tyle. Oczywiście to tylko moja skromna i prywatna opinia.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Scorpio
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 696
Rejestracja: 21 listopada 2004, 22:19 - ndz
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Scorpio » 29 września 2006, 19:34 - pt

Grzegorz XVI pisze:(...)Nie ma co kasować... Panowie chyba nie dojdą do konsensusu ponieważ reprezentują dwie różne grupy fajczarzy.
Jest i trzecia, najliczniejsza grupa (na podstawie rozmów z zaprzyjaźnionymi właścicielami trafik), której przedstawiciele pykają w fajeczce wiele już lat tytonie najtańsze - tillbury, alsbo, poniatowski, biały dom itp. Widocznie nie stosują zasady "lepiej mniej dobrego, niż dużo kiepskiego" i nie przejmują się żadnymi recenzjami. Ba, niewielu z nich zna możliwości internetu. Palą i tyle. I jest ich większość w stosunku do miłośników smaku i aromatu. Jak w stanach wielbicieli fast foodów. Czy to znaczy że wyznaczają jakiś trend i mają absolutną słuszność? Nie, ale ich prawem jest palić to co lubią i czerpać z tego przyjemność. Abstrachując od stanu majątkowego - znam ordynatora pewnej lubelskiej klinki który tylko poniatowskiego i tillbury fajczy, ale urlopy spędza w najdroższych kurortach świata.... I lubi to. Jego prawo.



Grzegorz XVI pisze: Ale przecież nie każdy musi każdego lubić, wystarczy się szanować a jak będzie taka możliwośc to wypalić razem fajeczkę.
Otóż to. Poznaliśmy dwie opcje. Niechaj wypowiadają się dalej. Ktoś skorzysta, ktoś inny przeczyta z ciekawości, ktoś inny wyciągnie słuszne wobec siebie wnioski. I dobrze. Tak ma być.
Tylko dbajcie w ewentualnych dalszych dyskusjach o kulturę (tu raczej rzeczonej dyspucie nic nie zarzucam), by nie wiązać wrażliwości i elokwencji z błędnie pojmowaną kulturą słowa ;)
Uwaga na wódke! Mam po niej kaca i paskudne kobiety w mieszkaniu..
konar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 16 września 2006, 16:47 - sob
Lokalizacja: obecnie Warszawa

Re: Przysmak Hilsona czyli Va+Perique

Post autor: konar » 29 września 2006, 22:24 - pt

[quote="Hilson"][quote="Cinek"]
Prz okazji jak uda się w końcu spotkać przy "Książęcym" niepasteryzowanym! (wiadomoskąd) sic!
quote]

Mały OT.
Gratuluję gustu co do piwka. Miałem okazję spróbowac na urlopie w Górach Izerskich (konkretnie w Chatce Górzystów) i mówię CUDO - lepszego piwka albo nie ma albo nie miałem okazji skosztowac.
Papierosy zaczęły mi śmierdziec..........
jarrro
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 172
Rejestracja: 28 sierpnia 2006, 19:40 - pn
Lokalizacja: słupsk

Post autor: jarrro » 01 czerwca 2007, 22:23 - pt

A powie mi ktoś tu, jak w końcu smakuje st. james, czy mam nowy wątek zakładać?
A ja pozdrawiam serdecznie
jarrro
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 05 czerwca 2007, 17:11 - wt

Uf! westchnę sobie...
Faktycznie, nie usunę i zostawię dyskusję, bo w gruncie rzeczy może być pouczająca dla myślącej osoby.
Nigdy nie uważałem, że ochy i achy na wszelakich forach są wykładnią gustu, jakości, etc. Można się nimi sugerować, dostarczają bowiem jakiejś informacji, ale polegam raczej na własnej opinii (zwłaszcza po przygodzie z Bayou Morning Flake, który miał wcale dobre i b. dobre recenzje na forach, a mnie i Hilsonowi nie wydał się godny dalszego palenia). Tak samo, zdaje sobie sprawę, że i moje opinie są subiektywne. Mnie Red Va smakowała, komuś innemu wcale nie musi. Dla kogoś najlepszym na świecie tytoniem może być Alsbo w różowej saszetce (z czego - owszem - nieco się podśmiewuję, ale w niczym to jednak nie uwłaszcza takiej osobie. Mam inny gust, ale ktoś ma pełne prawo uważać (skoro mu tak smakuje!) Alsbo za najlepszy tytoń na świecie. Możemy sie śmiać z siebie nawzajem, ale nie wyklucza to w żaden sposób możliwości wspólnego siedzenia przy jednym stole.
A tak naprawdę dyskusja jest w pewien sposób o ...niczym. Tytoń to przedziwna substancja. Możemy kochać daną markę, by nagle ją znienawidzić. Dlaczego? Np. w danym roku było mokro i mało słońca, a na giełdach towarowych pojawił się tytoń o mniejszej zawartości cukrów... I choćby to była firma naj, nic nie poradzi na działania natury (tak samo bywa z winem).
A wyobraźmy sobie fajczarza wyrzuconego na bezludną wyspę. Robinson... a po pół roku morze cudem wyrzuca mu skrzynkę hermetyczną, w której jest fajka (z gruszy np.?) i różowe Alsbo... I co? Albo dumny palacz wyrzuca rzeczone artefakty do morza (bo on dumny i tylko madurowaną va popalał dajmy na to), albo... kurzy błogosławiąc najlepszy na świecie dla niego, bo jedyny dostępny na wyspie, tytoń.
Tak, czy siak apeluję (jako autor niniejszego wątku) do osób dramatu o wypalenie fajek pokoju. Dyskutujcie, ale upraszam się o fakty, argumenty, a nie o same przymiotniki (inwektywy).
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 05 czerwca 2007, 17:57 - wt

a tak zgodnie z tematem (va+pq)

czy któryś z kolegów palił Greenodd Rope i może coś o nim napisać.
Rotm z alt.pl pisał, iż jest to tytoń jak najbardziej godny jak najdokładniejszego spróbowania..

Czekam na opinię/e
gg: 5238466
pozdrawiam
ODPOWIEDZ

Wróć do „Spory tytoniowe”