Latakia dla poczštkujšcych

Wszelkie dyskusje dotyczące tytoni umieszczamy TUTAJ.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Re: :-)

Post autor: konradus » 20 kwietnia 2006, 19:40 - czw

Dziku pisze:A tak poważnie - to 965 też bym polecił - tyle, że nasz nowy kolega pytał konkretnie o SG...
Haha! Kupilem! :-)

Akt pierwszy.
I wcale nie SG, ale wlasnie 965. Dlaczego? Ano dlatego, ze bylem wczoraj w W-wie i odwiedzilem trafike Sherlock Holmes. Musialem cos kupic, nie bylo SG, a jedyny Dunhill to wlasnie 965 - przypomnialem sobie, ze przeciez ktos polecal, a ze na SG kupione poprzez net musialbym czekac .... - tak to sobie przetlumaczylem i klamka zapadla ;-)

Akt drugi.
Po powrocie z W-wy, juz w domu z wielkim "strachem" i obawa oraz podekscytowaniem oworzylem puszke - co poczuje? jaki to zapach tak naprawde? czy rzeczywiscie jest przykry? Otworzylem i pierwsze moje odczucie to bylo zaskoczenie - poczulem zapach wedzonki, ale taki jakiego sie nie spodziewalem - dosc intensywny, ale dla mnie bardzo ciekawy i nie przykry.

Akt trzeci.
Czekalem dzis do wieczora, specjalnie nic nie mowiac Zonce, bo nie chcialem w zaden sposob wplynac na jej reakcje, ktorej sie - szczerze mowiac ze wzgledu na liczne ostrzezenia - obawialem. Sam tez bylem strasznie ciekawy jak to sie pali, bo co innego przeciez wachac puszke... Specjalnie kupilem fajke z przeznaczeniem na latakie - Worobca 92, ktorego nabilem w 1/3, zrobilem sobie kawke i zapalilem... Nie mam duzego stazu w paleniu, ale to co poczulem naprawde mnie zaskoczylo! To byla wspaniala slodycz, ale taka pikantna slodycz i aromat, ale zupelnie inny niz "standardowy" i jakies takie cos czego nie bylo w zadnym innym tytoniu jaki palilem. Bylem zachwycony :)

Akt czwarty.
Po chwili, nacieszywszy sie nowymi doznaniami, poszedlem z dusza na ramieniu do pokoju gdzie byla Zonka i palac fajke od niechcenia zaczalem z nia gadkowac... ;-) Przez pierwsze 3, 4 minuty wszystko bylo ok i nabralem wielkiej nadzieji, myslac ze to dobry znak i zaczalem czekac na jej pozytywna reakcje (lub zadna czyli tez pozytywna)... Gadamy, gadamy i nagle...
.
.
.
.
.
.
.

"Co tak smierdzi?! Co ty palisz?!"
.
.
.
.
.
.

:-(

.
.
.
.
.

No niestety. Pytalem jej z czym to sie jej kojarzy i czy naprawde to takie przykre. Powiedziala, ze ODRAZAJACE, a nie przykre i pytala czy mam to zamiar palic nadal?!.... :-(

Zakonczenie.
Jestem dobrej mysli. Wieczorne spacery z psem... Wyjazdy... Moze w pracy(?)... Na balkonie w cieple dni przy piwku... Taki tyton bardzo mi odpowiada! - tyle wiem :-)
pozdrawiam,
konradus
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 11 maja 2006, 08:45 - czw

Nie martw się kolego. Ja pykam Dunhila MM965 i SG Perfection w domciu i powiem tyle, że moja żona nie wyczuwa zapachu po godzinie, natomiast papierocha wyczuwała i po 3 godzinach, pomimo uchylonych okien. Wnioskuję z tego że zapach mimo że dość intensywny firan się nie czepia (może dlatego że ich nie mam....:) ). Więc pykaj śmiało w domu jeżeli masz ze 2 godzinki free bez połowicy i gra muzyka - nie powinna wyczuć.
Ostatnio zmieniony 12 czerwca 2006, 23:28 - pn przez Hobbit, łącznie zmieniany 1 raz.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Post autor: konradus » 11 maja 2006, 14:40 - czw

Hobbit pisze:...że moja zgaga (czyt. żona) nie wyczuwa zapachu po godzinie, natomiast papierocha wyczuwała i po 3 godzinach
Z moich obserwacji wynika, ze reakcja negatywna i natychmiastowa jest glownie na obecnosc dymu z La. Zauwazylem, ze pare minut po spaleniu latakii w dosc malym pokoiku i tylko z uchylonym luftem, moja Zoneczka w ogole nie kreci nosem i zapytana o zapach mowi ze jest OK :) Czyli masz racje - nic sie nie czepia. Ale wystarczy, ze sie wynurze z pokoiku z kijkiem w zebach i chocbym tylko przechodzil przez pomieszczenie gdzie wlasnie przebywa rzeczona niewiasta... to sie zaczyna momentalnie.... wojna domowa... ;-)
Wczoraj robilem z nadzieja w sercu experymenty z SG Squadron Leader, ale reakcja jest jeszcze gorsza i bardziej GWALTOWNA niz przy DMM965... ;-(
pozdrawiam,
konradus
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 12 maja 2006, 23:44 - pt

konradus pisze:[...] niewiasta...
Skoro małżeństwo nieskonsumowane - to unieważnić ;-)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 29 maja 2006, 11:34 - pn

Unieważnić małżeństwo - to dobre jest. A tak wogóle to jestem w trakcie tematów rozwodowych, ale uwieżcie, że wolałbym żeby mi kobieta truła niż zeby jej nie było. Wiem cos o tym. Pozostała mi jeszcze fajeczka i przy niej sie uspokajam, a przy La szczególnie dumanie mi się włącza. Sorki za odbicie od tematu ale jakoś mi się tak skojarzyło. Sorki.
Ostatnio zmieniony 12 czerwca 2006, 23:30 - pn przez Hobbit, łącznie zmieniany 1 raz.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Dziku

Post autor: Dziku » 29 maja 2006, 11:54 - pn

Żebyś tylko Ty jeden miał takie skojarzenia... :cry:
Awatar użytkownika
emper0r
Początkujący
Początkujący
Posty: 32
Rejestracja: 07 września 2007, 03:10 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: emper0r » 02 października 2007, 20:46 - wt

A wiecie moze czy jest jakis tyton La sprzedawany w saszetkach a nie puszkach bo jakos mi sie nie paly zeby wydawac 40-50 zł na tyton :( ? Aczkolwiek i tak Latakii sproboje niebawem :)
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 02 października 2007, 21:21 - wt

A wiecie moze czy jest jakis tyton La sprzedawany w saszetkach a nie puszkach bo jakos mi sie nie paly zeby wydawac 40-50 zł na tyton
no ba! cale mnostwo tu!
a z dostepnych w kraju to (byc moze jeszcze) poszukaj o bbbb.
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
MirekM
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 140
Rejestracja: 11 grudnia 2006, 10:40 - pn
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: MirekM » 04 października 2007, 18:04 - czw

Początkującemu raczej nie polecałbym Billa Bayleya . Tytoń smaczny , ale dosyć podłej jakości (przynajmniej moje dwie ostatnie saszetki Best Blenda) . Lepiej jednak wydać więcej na np. SG .
Awatar użytkownika
emper0r
Początkujący
Początkujący
Posty: 32
Rejestracja: 07 września 2007, 03:10 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: emper0r » 04 października 2007, 19:58 - czw

ano kupilem sg navy flake ale nie pale po flakeowskiemu bo mi sie psuje snop, mimo to i tak smakuje :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Spory tytoniowe”