Strona 1 z 5

Tytoń codzienny ...

: 22 grudnia 2006, 16:15 - pt
autor: Hobbit
Do utworzenia tego wątku skłonił mnie fakt, że paląc w sumie niewiele, bo 1-2 fajki dziennie zastanawiałem się, jaki tytoń jest tym, po który najczęściej sięgam, codziennie. Okazało się, że pomimo faktu uwielbienia do Latakii - moim tytoniem codziennym stała się od dwóch puszek i saszetki czasu po prostu naturalna, czysta Virginia. Virginia to tytoń, którego nie ma bata, ale jeżeli jest pod ręką to zapalę i sięgne po niego prędzej niż po La czy aromat. Oczywiście po czasie jakimś na deserek wypykam La czy jakąś słodkość, ale bywa że deserkiem jest także Va... ;)

A tak wogóle to wszystko przez Dzika, bo to chyba jego opisy smaczków Virginiowych mnie zachęciły. W każdym razie dzieki 8)

: 22 grudnia 2006, 17:54 - pt
autor: Thomas
Dla mnie tytoniem do codziennego palenia jest Scottish Mixture Mac Barena. Lubie jego subtelny aromat i pozytywne nastawienie jakie daje mi dym tworzony przez ten tytoń :P

pozdrawiam
Thomas


Ps. Pykam sobie Sherlocka Holmesa, święta... :D

: 22 grudnia 2006, 18:32 - pt
autor: kashiash
u mnie tez jest to virginia w GH Broken Flake lub GH Scotch Cake w zaleznosci od tego jaki mam nastroj do rozdraniania tytoniu. Jak bardzo mam ochote podlubac w tytoniu to Escudo . Co 2-3 fajke z VA leci jakis aromat lub latakia

: 23 grudnia 2006, 15:21 - sob
autor: Piorun
U mnie od jakiegoś czasu tytoń codzienny to mieszanki z La, ostatnoi zazwyczaj BBBB albo Squadron Leader

: 23 grudnia 2006, 17:05 - sob
autor: konradus
Biały TNN to mój codzienny tytoń w pracy, z dwóch powodów - smakuje mi oraz jest bardzo pozytywnie odbierany przez otoczenie. Drugi codzienny rodzaj, to wieczorem po pracy lub w plenerze, mieszanki z La. Ostatnio DMM965, a teraz przstawiam się na jakiś czas na G&H Balkan Mix. Myślę, że ten mój codzienny zestaw jest takim moim graalem, który jeszcze jakiś czas mi się nie znudzi ;-) W same Święta zapalę na pewno parę razy "Szwajcarską Krówkę" ;-)

: 23 grudnia 2006, 18:32 - sob
autor: Henry
Wprawdzie na razie jestem na etapie testowania i opalania (siebie i fajeczek :wink: ) ale zagłosowałem na Va - jest w niej coś takiego "tytoniowego" co zawsze lubiłem - jak pierwszy raz zapaliłem Va no 1 Mac Barena to się mało nie rozpłynąłem z błogości (tak, wiem że są lepszeVa :wink: ). Aczkolwiek lubię też aromaty i pewnie do nich będzie forumowa fajeczka. Na pewno po przeciwnej stronie będą angielskie mieszkanki z La - właśnie odstawiłem EMP na półkę i zastanawiam się czy nie sprzedać nieotwieranego Nightcap'a.

Pozdrawiam świątecznie,
Henry

: 25 grudnia 2006, 10:28 - pn
autor: dopeman
No na nigthcapa to ostrzę sobie pazurki jakby co 8)

Ja najczęściej palę Va, ale w słoiku muszę mieć zawsze w pogotowiu coś innego i aromat i jakąs LA.

Chciałbym znaleźć dla siebie taki tytoń codzienny który mnie by obdażał świętnym aromatem, a otoczenie przemiłym zapachem ;) Ale jak narazie to najlepszym "aromatem" jest virginia, ale ta znów tak super nie pachnie innym ;)

: 25 grudnia 2006, 15:15 - pn
autor: dr Wicik
Mój tytoń codzienny to Va w postaci Full Virginia Flake od SG, tak w sumie to na 10 fajek które wypalam 7 to czysta Va, 2 to mieszanki z La, no i jedną z nieszczęsnymi aromatami. Jako że pale tylko 5 - 6 różnych tytoni tak to właśnie wygląda, może troche monotematycznie cały czas te same gatunki ale nie szukam nowych smakow – tytoniowych eksperymentow.

: 28 grudnia 2006, 23:50 - czw
autor: jingishan
nie pale czesto ale jesli mialbym sie zdeklarowac to chyba stanwell classic, chociaz ostanio siegnalem pierwszy raz po larsena mellow & tasty i...cos w nim jest:)

pozdrawiam
szcegolnie poczatkujacych milosnikow fajki:)

: 29 grudnia 2006, 08:28 - pt
autor: Hobbit
Heh... Larsen M&T faktycznie - niedość że tani to i poprawny całkiem. Ja jednak czystą Va traktuję coś jak by chleb. normalna rzecz - a bez niej źle. Reszta to chlebuś z bajerami ;) A La dla mnie chlebkiem razowym heheheh. (Pewnie mnie ktos op... za te porównania ale jakoś tak mi się skojarzyło.)

: 29 grudnia 2006, 10:06 - pt
autor: 3wojtek3
Mam podobne zdanie Hobbit co prawda La jeszcze nie próbowałem a ubolewam bo lubie różne wytrawności począwszyod wina na cygarach kończąc. Wracając do tematu popalam od czasu do czasu Va chociaż na przemian z aromatami ale Va to jest to co sie nie znudzi ( jak chleb i ziemniaki :) )

Re: Tytoń codzienny ...

: 18 lipca 2008, 02:15 - pt
autor: jarrro
Codziennie to ja kilogramami mogę palic latakię. Ludzie ! Jakie to smaczne nieziemsko .... Cudowna, cudowna latakia. Jak fajka ' dozna paczki tytoniu z latakią , to potem żyć , nie umierać, wyciąga latakia z depreji, smętnego oblicza, niechęci do życia

Re: Tytoń codzienny ...

: 18 lipca 2008, 02:30 - pt
autor: JSG
Jednak VA.

Palę różne ilości, raz wcale a raz 5/6 fajek dziennie.
Kiedy palę więcej lubię zmianę, wtedy coś z LA, jakiś aromat.

Re: Tytoń codzienny ...

: 19 lipca 2008, 20:54 - sob
autor: Sabri
Również skłaniam się ku VA, w szczególności SG Best Brown Flake i Full Virginia Flake.

Re: Tytoń codzienny ...

: 19 lipca 2008, 21:18 - sob
autor: mlotkowy
U mnie tytoń codzienny nie wchodzi w grę, ponieważ jestem palaczem odświętnym i palę rzadko. A kiedy już dojdzie do tej celebry, wybieram z szuflady coś, na co akurat mam ochotę, co pasuje do nastroju, pogody, whatever.
Dla mnie nie ma czegoś takiego jak "tytoń codzienny" - tak, jak nie ma "codziennego piwa", czy "codziennego sushi :D

m.