Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Wszelkie dyskusje dotyczące tytoni umieszczamy TUTAJ.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 04 lutego 2013, 16:20 - pn

Nie lubię edytować wpisów sprzed.... jakiegoś czasu byleby tylko dopisać świeże wrażenia z dnia dzisiejszego. Tym bardziej ,że zwykle chodzi o zupełnie inną mieszankę . Nieco wbrew zasadom zatem Torben Dansk No 6 (wypalony dzięki Kol. Kiwiemu - Wielkie Podziękowania) .
Podzielam opinie wyrażane we właściwiej rubryce ,że to produkt o smaku niezdecydowanym . Szczególnie doświadczeni wielbiciela La mogą czuć się zawiedzeni. . Ale to nie jest tytoń pretendujący do szufladki "Balkan" a lbo chociaż "English". Bliżej mu pomimo paru widocznych czarnych płatków bowiem do "Malthouse". Niemniej jednak bardzo łatwy w paleniu , oferujący dosyć niewyraznie przebijące się smaczki trawiaste na tle równie niezdecydowanej wędzonki. Własnie porównanie do współczesnej , wielkoprzemysłowej wędliny jest o tyle trafne ,że pod koniec fajki wyczuwałem ,że posmak słodki konkuruje ze słonym. Jestem przekonany ,że nie kupię ale też nie doznałem zasadniczego absmaku.
Wino stołowe też może smakować, w odpowiednich okolicznościach.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: jar » 04 lutego 2013, 16:35 - pn

Odzywam się, gdyż poruszyło mnie miło przywołanie wina tzw. stołowego. Wino bowiem stołowe może być takie lane z kanistra czy innego pojemnika na targu gdzieś we Francji czy Italii, mówiąc po naszemu - "prosto od chłopa" i to nie tylko na tzw. głuchej prowincji ale i na targu typu zieleniak w miejscowościach większych - jak Strasburg. I to będzie wino "no name" ale to prawdziwe, dobre wino, jeśli czerwone wytrawne to jak to mówią "okrągłe w smaku".

Natomiast wina nadal mieszczące się w kategorii win stołowych lecz produkowane fabrycznie - wielkoprzemysłowo to już zupełnie inna historia.

Jeśli zaś chodzi o wspominane przez Poprzednika tytonie, to popatrzał bym, kto i gdzie je produkuje.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 04 lutego 2013, 23:36 - pn

Panie Jacku , czyniąc paralelę bardziej jednoznaczną chodzi o wino , powiedzmy zwyczajnej jakości , takie pijane do obiadu bardzo powszechnie. Niestety nie da się wykluczyć ,że wytwarzane na masową skalę.

Wino o, którym Pan pisze, w założonych sprzyjających okolicznościach, może być po stokroć lepsze niźli wino butelkowane, apelacyjne i kosztowne etc. Naturalność tego wina czyni go jeszcze bardziej pożądanym. Ale na pewno nie jest to wino uśrednione i supermarketowe.

Uśrednienie, standaryzowanie jest bodajże największą wadą TD No 6 ale również zaletą Jeśli ktoś zapyta o łatwy do palenia tytoń z Latakią , a przyzna ,że jest zupełnie początkującym bez wahania wskażę ten TD No 6. Krzywdy on nie uczyni a podstaw nauczy. Co do producenta nie mam wyrobionego zdania. Zbyt mało spróbowałem ... ale Virginia Mysore.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: jar » 05 lutego 2013, 00:21 - wt

Wydaje mi się że dobrze rozumiem to, co Pan mówi o winach jak najbardziej zwyczajnej jakości, takich na Zachodzie Europy od 3 Euro za butelke w supermarkecie a na wspominanym przeze mnie targu od farmera taniej. Chodzi o proces produkcji - masowej produkcji - i - tak jak w przypadku zbyt wielu tytoni fajkowych - stosowanie chemii w tym konserwantow przez niektórych producentow czy już negocjantów/dystrybutorów takich win. Ale i "fabrycznie" da się zrobić bardzo przyzwoite wino. Przykłady - tańsze wersje/edycje chilijskich Carmenere. W krajach o większym znawstwie win czyli bardziej wymagającym rynku wiadomo ze już za 3 (dziś może 4) Euro kupuje się wino zwyczajne - stołowe ALE jest ono fajne w smaku i zapachu i broń Boże nie może być nieprzyjemne. Powtarzam: musi być "okrągłe w smaku" - CHYBA że WYRAŹNIE wybiera się wino z winogron dających po fermentacji wysoką zawartość taniny (w typie Barolo czy Barbaresco, może Rioha Alava- navet Alavesa) - albo wino młode ergo "cienkie" i czasem kwaśne jak wiele Chianti albo Beaujolais Nouveau.

Z przykrością nie mogę tego powiedzieć o znanej mi do wczoraj wieloletniej sytuacji u nas. Do tego wina w kraju są niesłychanie kosztowne; nie przesadziłem z ceną 3 Euro za butelkę za granicą, butelkę która u nas kosztuje ca. 12 - 15 Euro. W kraju znam chyba tylko jedno jedyne wino w kategoriach win zwyczajnych które cenię, kosztujące dziś już chyba 15 czy 16 PLN za butelkę, aczkolwiek jod roku czy dwóch nie śledzę sytuacji na bieżąco.

Analogię pomiędzy winami "zwykłymi"/stołowymi a tytoniami "popularniejszymi"/bardziej dostępnymi widzę w sposobach produkcji oraz w stosowaniu chemii. Oferta takich win których nie pamiętam z krajów innych działa u nas znakomicie z racji nie za wielkiej szerokości tzw. siatki porównawczej i takiej jaka jest wiedzy odbiorców.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Grzechu
Początkujący
Początkujący
Posty: 49
Rejestracja: 13 września 2012, 19:07 - czw
Lokalizacja: Podbeskidzie

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: Grzechu » 05 lutego 2013, 19:44 - wt

Gdzie to napisać...? gdzie to napisać...?
Urbański był w Faktach po Faktach z fajeczką.
Że mu pozwolili?

Jak to przenieść do tego tematu?:
viewtopic.php?f=11&t=1353" onclick="window.open(this.href);return false;
J_U_R_A
Początkujący
Początkujący
Posty: 40
Rejestracja: 10 października 2011, 16:27 - pn

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: J_U_R_A » 06 lutego 2013, 16:52 - śr

Ciekawa lektura sprzed kilku lat. Dzisiaj okazuje się, że wielu fajczarzy-proroków nie doceniło polskich zamordystów w kwestii uprzykrzania życia pijącym i pykającym. Dokręcanie akcyzowej śruby i ograniczanie miejsc gdzie wogóle coś można, poza oddychaniem oczywiście, trwa w najlepsze. Kto wie, czy za kilka lat nie będzie się trzeba z tym ukrywać, jak z pędzeniem bimbru w stanie wojennym.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 07 lutego 2013, 12:21 - czw

Panie Jacku , pisząc ostatni wpis „przyłapał” mnie Pan właśnie na lampce chilijskiego „carmere”. Ten rodzaj owocu zadziwiająco dobrze, moim zdaniem, udaje się przerobić nawet w nowoczesnych warunkach , na ciekawe w smaku i bukiecie wino. Szczególna owocowość (jagoda , wiśnia) mogłaby współgrać np. z FVF.

Dzisiaj z kolei garść wrażeń i refleksji na temat Bob’s Chocolate Flake.
Tytoń w formie luźnych płatków, wilgotny ale nie mokry. Należy nieco podsuszyć przed paleniem . Ale powinien pozastawiać odrobinę wilgotny ponieważ inaczej zanika aromat,

Zapach z puszki (bukiet) konsternujący. Najbardziej podobny do… kremu nawilżającego z dodatkiem tłuszczu kakaowego.

Palony kilkukrotnie a nabijany w różny sposób okazał się najsmaczniejszy zaaplikowany w formie „kulki’.
Smak , siląc się na obiektywizm, dobry ( zaledwie dobry wypadałoby napisać mając na uwadze producenta) . Paleniu towarzyszy słodycz częściowo pochodząca od aromatyzacji a częściowo wprost z tytoniu Va. Początkowo także wyczuwalna jest ów charakterystyczna kendalowska nuta -kwiatek. Obecność Bu nieco spłaszcza smak, ale sprawia ,że mieszankę pali się sucho i chłodno. Bardzo trudno odnaleźć smak czekoladowy . Ja osobiście byłem przygotowany, że uzapachowienie nie będzie odpowiadało nazwie.
Jedynym rozpoznawalnym smakiem jest wanilia , ale w bardzo znikomej ilości i jakby w formie likieru. Dymny posmak jest też raczej słabo wyczuwalny.
W mojej skromnej opinii warto zaczynać przygodę z marką G&H właśnie od takiej mieszanki. Dlaczego? Z powodu korzystnego kompromisu pomiędzy smakiem a łatwością palenia. Warto dodać ,że zapach pokojowy jest ładny ,a moc nikotynowa umiarkowana.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: jar » 07 lutego 2013, 13:59 - czw

- tak, wina z winogron ze szczepu Carmenere należą do bardzo godnych polecenia win. Natomiast jeśli ma Pan nie za daleko do Lidla, to ciekaw był bym Pańskich wrażeń z kalifornijskigo Baywood z winogron Ruby Cabernet. Lubię je (czy lubiłem) przy paleniu Virginii jak FVF oraz BBF, ale nie tylko.

Blendy wysokiej jakości z "czekoladą" są (poza jakimś ale nie najważniejszym IMO dodatkierm kakao) wynikierm przede wszystkim znakomicie dobranych proporcji DOBREJ La z Orientalami i Va. Sama La dodana "ze zrozumieniem" potrafi nadać charakter nieco przypominający czekoladę. A posmaki wanilii mogą być też efektem nie dodatków czy uapachowienia wanilią jako taką, a właśnie subtelnością proporcji odpowiednio dobranych/udziału dobrych, właściwych Orierntali. Po raz pierwszy zetknąłem się z tym "na własne oczy" dawno temu w jednej z trafik w Perth w Szkocji, kiedy to na życzenie klienta pan trafikant mieszal a to uncję tego a to pół uncji owego i tak powstawały blendy "custom" także o posmakach czekolady - bez użycia kakao.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 07 lutego 2013, 17:10 - czw

Wino , skoro przez Pana polecane postaram się spróbować. :)
DOBREJ La z Orientalami i Va
w BCF postulat jakości składowych spełniony!

Osobiście nie zetknąłem się z wyrobem tytoniowym , który w zadowalający mnie sposób udawał czekoladę w smaku. Dlatego w żadnej mierze nie rozczarował i ten przypadek.
Obawiam się tylko o ewentualne wrażenia osób nieświadomych dalekiego nawiązania w nazwie i biorących ją dosłownie by budować oczekiwania . Powtórzę zatem : czekolady znanej z jako artykuł spożywczy w tytoniu nie ma co szukać.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 11 lutego 2013, 00:08 - pn

Niedawno dałem się skusić ceną ,pochodzeniem oraz paroma dosłownie wzmiankami na tabaccorewievs i kupiłem dużą puszkę mieszanki H&H „Stogie” przez mgnienie dostępną na krajowym gruncie . Sporadycznie się bowiem zdarza , aby o tak , bez angażowania się w ryzykowne przedsięwzięcia , można było nabyć tytoń amerykański .
Objętościowo tytoniu wydaje się dużo w stosunku do wagi. Po otwarciu puszki okazuje,że mieszanka jest zapakowana lekko tylko wilgotna . Gdyby produkt wypuścił SG mogę się założyć ,że wystarczyła by puszka o połowę mniejsza .
Mikstura wydaje się być złożona z conajmniej 4 wyróżnialnych wzrokowo tytoni i tak na rdzawo-brązowym tle zdarzają się kawałeczki czarne lub ciemniej brązowe, a też i bardziej zielonkawe. Jasnych Va raczej tam nie ma.
Zapach z puszki wędzona śliwka i trochę skóry. Całość sprawia wrażenie naturalności.
Bardzo przyjemnie się tytoń w fajce układa chociaż w samej mieszance jest sporo drobnicy.
A jak smakuje? Z pobieżnego kontaktu zaskakująco ( dla kogoś kto z tytoniem amerykańskim miał styczność sporadyczną) ale też satysfakcjonująco.
Zupełnie obok puszkowego aromatu i na przekór – smak znany z innego Amerykańca i mniemam ,że może to być „ichni” Burley –czyli surowy , tłusty , słodkawy orzech włoski ( a nie śliwka) – taki z którego jądra odchodzi skórka. Każdorazowo czuję ów charakterystyczny smak w Altadis EMP match a teraz także tutaj . Nie wydaje się jednak aby te produkty miały wiele wspólnego.
I jeszcze dużo pikantnego Pq, co stanowi dominantę i centrum smaku. Wokół tego czasami drobne skórzaste lub roślinne smaczki się budują. Czyli różnorodność. Tak lubię.
Wszystkie składniki mieszanki wydają się być wysokiej jakości . Nieco jednak niższej od SG i G&H. Ale znacznie powyżej średniej.
Jest to tytoń średnio-mocny. N powyżej FVF. Dla mnie odrobinę za mocny.
Myślę, że doświadczeni fajczarze, którzy cenią sobie pikantność a jednocześnie akceptują smak amerykańskiego Bu powinni być zadowoleni. Tym bardziej , że stosunek jakości do ceny jest (był?, byłby?) bardzo korzystny.
mpiotr
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 11 lutego 2006, 14:29 - sob
Lokalizacja: Kraków

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: mpiotr » 13 lutego 2013, 21:44 - śr

Po pierwsze wypadałoby się przywitać co niniejszym czynię kłaniając się Towarzystwu. Jestem w sumie nowy - ale nie tak do końca. Zarejestrowałem się tutaj w 2006, poznałem paru kolegów, jeszcze trochę popaliłem i przestałem. Nie pamiętam przyczyny tego niegodnego postępku. Tak Panowie, ostatnią fajkę - do dzisiaj - wypaliłem jakieś 6 lat temu. W międzyczasie pozbyłem się prawie całej kolekcji fajek - czego bardzo żałuję - szczególnie kilku. Zostawiłem sobie jedynie moją pierwszą - Worobca - i starego Tankarda Petersona ze względów sentymentalnych. Na szczęście nie pozbyłem się paru słoików tytoni. Na części zatarły się nazwy tytoni, parę wyschło na wiór, jeden zapleśniał. Już od pewnego czasu zerkałem tęsknie w ich stronę. Fajeczki przetarłem, poszukałem jakiegoś ubijaka i wyciorów, kupiłem zapałki i ruszyłem do szafki ze słoikami z tytoniami. Znalazłem niewielką butelkę aptekarską z doszlifowanym korkiem na której już ledwo widoczny ale jednak czytelny widnieje napis "Synjeco Swiss Chocolate". W środku tytoń pachnący, niezbyt wilgotny ale sprężysty - mający jak się okazało jedną wielką wadę - jest go zdecydowanie za mało... Panowie - jakie to jest pyszne. Nawet palone w fajce dziwce do wszystkiego (tzn w Worobcu, w Petersonie paliłem tylko Virginię - a zresztą nie byłem pewny czy pamiętałem jak się pali i nie chciałem na nim trenować). Zapomniałem jaką radochę może dawać fajka. Od rozpalenia do końcowej szarej kupki popiołu gęba mi się po prostu sama śmiała. Nie wiem czy to zasługa tak długiego leżakowania, nie przypominam sobie specjalnej euforii przy tym tytoniu jak go lata temu paliłem ostatni raz - chociaż lubiłem go. Niestety nawet bardzo lubiłem - ale miałem też parę innych ulubionych. Niestety - bo zostało go jedynie na jeszcze jedno nabicie fajki... A już nie dokupię i będę jedynie tęsknił. No chyba że podczas tych paru lat jałowego życia pojawiły się jakieś podobne tytonie - ale tu to raczej bym liczył na Wasze sugestie. Jeszcze raz wszystkich serdecznie pozdrawiam.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 22 lutego 2013, 22:52 - pt

Dzisiaj miałem B- Day. tzn Dzień Burleya.

O poranku H&H "Stogie" w Wally Franku. Bardzo zatem po amerykańsku. I zaraz sprostuje mój poprzedni wpis , Jednak po kilku dniach,w kontakcie z powietrzem, mieszanka odrobinę zapach zmieniła. Teraz pachnie podobnie jak smakuje -orzechowo (orzech włoski w karmelu) w pikantnym aerozolu Pq. Bez wątpienia jest to coś zupełnie innego od dychotomicznie smakowo położonych Va( Va + Pq, Va + Bu , Va scented) oraz mieszanek z La oraz tego wszystkiego co gdzieś pośrodku bywa.

Po południu Solani Aged Burley. Nie palę go często. Ale za każdą fajką idzie ugruntowanie przeświadczenia o klasie tego produktu. Pewnie gdzieś był oryginał a niemiecka firma... w tym wypadku nie dbam o to. Ponieważ niejako na talerzu mam podane dzieło blenderskiej sztuki. Zatem czego chcieć więcej? Palić ze smakiem i podziwiać.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: BenZin » 26 lutego 2013, 22:11 - wt

BBB Oriental Mixture. Spodziewałem się czegoś wytrawniejszego, a to słodkie jak cukierek, coś mi w nim przypomina nawet Larsen Simply Unique.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: golf czarny » 27 lutego 2013, 09:24 - śr

Czy to jest mieszanka aromatyzowana? Czy słodka sama z siebie?
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: BenZin » 27 lutego 2013, 16:20 - śr

Moim zdaniem aromatyzowana. Do tego - jasny tytoń, mało kawendisza, ciasteczkowo pachnący z puszki.
Palona w czarnodębówce Broga, bezpośrednio po skończonej puszcze Peterson Hyde Park - tytoniu raczej wytrawnego.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Spory tytoniowe”