Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Wszelkie dyskusje dotyczące tytoni umieszczamy TUTAJ.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
KrzysT
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 02 września 2008, 10:00 - wt

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: KrzysT » 27 sierpnia 2011, 15:08 - sob

Myślę, że skojarzenie z haszyszem idzie jeszcze trochę inną drogą - sugerujący to porównanie łączyli go bowiem nie tylko z samym wyglądem, ale również z nutkami zapachu paczuli, która kojarzyła im się z zapachami z epoki lat dzieci-kwiatów.
Cóż, jestem nieco nowszej produkcji niż lata 60 ;) ponadto nie wiem jak pachnie paczula. O ile pamiętam na skojarzenia zapachowe z tym właśnie olejkiem eterycznym powoływano się niegdyś na APF przy opisywaniu zapachu "own blendu" Synjeco "Out Of Africa", ale wyszedł on z produkcji, tak więc nie skonfrontuję póki co swoich wyobrażeń.
Ale Condora (podobnie jak Capstana) muszę kiedyś zapalić. Mam pod tym względem podejście podobne do Pawła (yopasa) i uważam, że klasyki spróbować należy, choćby raz, nawet jeśli jest to już "nie ta" produkcja.

Pozostając w kręgu brytyjskich tytoni pozdrawiam znad dłuuuugiej glinianki wypełnionej Dunhillem Ready Rubbed,
KT
Contrarwise, (...), if it was so, it might be; and if it were so, it would be but as it isn't, it ain't. That's logic.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: jar » 27 sierpnia 2011, 15:54 - sob

Capstana niestety nie mam, zamiast niego wolę Gawith and Hoggarth Bright C.R. Notuję aby i ten blend i Condora zabrać ze sobą na jesienny pobyt w Warszawie; o ile się nie mylę tośmy się już spotkali u Tomka_Z. i nic nie stoi na przeszkodzie aby takie spotkanie powtórzyć.

Dunhill Ready Rubbed należy do tych licznych tytoni, których jeszcze nie znam. Mam nadzieję że jest to znakomity blend dostarczający wielu fajnych doznań. Z obecnie dostępnych Dunhilli nie z Latakią palę z przyjemnością Royal Yacht i Dunhill Flake, także Elizabethan Mixture acz tą ostatnią już w edycji Altadisa.

Jeśli o paczulę chodzi, to znów: mnie samemu ten zapach kojarzy się z "szalonymi latami 20/30" które znam nie tylko z pisarstwa ale i z opowieści Panów i Pań których młodość przypadała w tamtym właśnie czasie; klimaty Coco Chanel, wzornictwo Art Deco, nieco dekadencji - trochę tak, jak strzępki ukazania klimatu w filmie"Kabaret" z Lisą Minelli. Na jakieś specjalne okazje te za mej pamięci już starsze, acz wciąż o szczupłych, sportowych sylwetkach Panie dyskretnie używały perfum z paczulą właśnie.

Jeśli o trop hippisowski chodzi, to, aczkolwiek hippizm nie był mi bliski, mialem Przyjaciół w tamtych kręgach i bywałem czesto w kopenhaskiej Christianii jakoś końcem lat '60, a potem w San Francisco przy sławnej Haight Street. Nie kojarzę aby dziewczyny używały tego zapachu, ale pamiętam iż różnego rodzaju produkty zapachowe - w tym z paczulą - były stałym elementem tamtej kultury. Może mniej jako perfumy a bardziej jako pachnidełka do domu czy elementy rodzącej się aromaterapii. Z kręgów polskich ongiś hippizujacych niewiele lat temu poznałem znakomitego programistę i Bardzo Fajnego Człowieka, mającego w swej sygnaturce frazę; "hippis w stanie spoczynku". Ale on tytoniu nie pali…i jakoś nie pachnie paczulą :)

Jak zawsze

Jacek A. R.

DODANE: a ten Dunhill Ready Rubbed to taki z zieloną etykietką w edycji International, czy może to Virginia taka jak opisywana tu:
http://www.tobaccoreviews.com/blend_det ... V&TID=2241" onclick="window.open(this.href);return false;
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: BenZin » 27 sierpnia 2011, 22:30 - sob

Brown no 4 w nowej (palonej 4 raz) fajce. Idąc za radą JSG kupiłem małego Broga 98, z przeznaczeniem właśnie pod czwartego, (a także, z biegiem czasu, pod inne tego typu mocne tytonie). Na razie nie smakuje tak dobrze jak w palonej regularnie "virginiowej" fajce, ale nie jest źle. Fajka zaraz po zakupie "przystosowana" - wytarty spirytusem komin (masę czarnego mazidła zlazło) i z zewnątrz - pozbawiona błyszczydła (wosku/szelaku, nie wiem, nie ważne - nauczony doświadczeniem z poprzednim wrzoścem Broga, usunąłem). Komin po paleniu suchutki, smak nawet niezły, po miesiącu powinien być już dobry :)
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: JSG » 27 sierpnia 2011, 22:39 - sob

BenZin pisze:Brown no 4 w nowej (palonej 4 raz) fajce. Idąc za radą JSG kupiłem małego Broga 98, [...]
O nie, czegoś takiego to ja na pewno nie polecałem ;) A czarne mazidło to jednak lepiej jest zedrzeć papierem ściernym nie samym spirytusem, bo to szkło wodne z tuszem- zmywasz tusz a mazidło zostaje...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: jar » 27 sierpnia 2011, 22:46 - sob

... i co gorzej, rozpuszczone spirytusem może się wchłonąć w strukturę drewna, co najpewniej wywrze nie najlepszy wpływ na smak/jakość palenia. Generalnie: takiemu "prekarbonizatowi" mówimy: nie.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: BenZin » 27 sierpnia 2011, 22:49 - sob

Wiem :D Chodziło tylko o radę, by pod skrętkę przeznaczyć osobną fajkę :)
Nie darłem komina papierem ściernym tylko dlatego, że podobnie potraktowany Capitol (komin tylko spirytusem) szybko nabrał smaku :) A poza tym, w razie czego, jeśli fajka nie zasmakuje, zawsze ją można pojechać papierem :D A na razie - nowość pali się sucho, chłodno, smak za każdym razem ciut lepszy.
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: JSG » 27 sierpnia 2011, 23:05 - sob

jar pisze:... i co gorzej, rozpuszczone spirytusem może się wchłonąć w strukturę drewna, co najpewniej wywrze nie najlepszy wpływ na smak/jakość palenia. Generalnie: takiemu "prekarbonizatowi" mówimy: nie.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Szkło wodne, się raczej nie rozpuści w spirytusie, w stanie płynnym może da się rozcieńczać alkoholem, ale kiedy odparuje już nośnik obawiam się że jest to substancja w normalnych warunkach całkowicie nie rozpuszczalna- no chyba że się mylę- ale czy piasek da się rozpuścić?
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: jar » 27 sierpnia 2011, 23:14 - sob

- o ile szkło wodne po odparowaniu nośnika rzeczywiście powinno być nie rozpuszczalne, o tyle tusz-barwnik czarny może nam spłatać figla. Nie znam się na obecnych tuszach, ale kiedyś tusz tzw. kreślarski "Perła" użyty do eksperymentu z quasi prekarbonizacją tak się wchłonął w strukturę drewna, że dostarczał przez długi czas niezapomnianych wrażeń palącemu, i tak go od palenia fajki odwiódł dość skutecznie.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: BenZin » 27 sierpnia 2011, 23:21 - sob

Hmm. Jeśli to ten sam tusz, którego mr Bróg (czy tez B&B) używa do prekarbonizowania gruszanek, dramatu chyba nie ma. Bo z nich go nie darłem nawet spirytusem. Co prawda palę w nich tylko aromaty, ale w każdej z nich smakują dobrze (m.in. MB Cube, Plumcake, Cherry Choice). Virginii i latakii w gruszkach jeszcze nie próbowałem.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: jar » 27 sierpnia 2011, 23:29 - sob

Nie wiem jakie tusze są oferowane obecnie i stosowane do tego rodzaju zabiegow. Wiadomo natomiast, iż tytonie tzw. aromaty czy blendy z Latakią więcej "wybaczają" niedoskonałym fajkom; jakość fajki daje się tak naprawdę odczuć przy paleniu dobrej Va.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: BenZin » 27 sierpnia 2011, 23:37 - sob

A to z pewnością :) Podejrzewam, że Latakia smakowałaby nieźle nawet w żeliwnym kolanku :). No, ale mojemu językowi daleko jeszcze do czułości chromatografu :)
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: jar » 27 sierpnia 2011, 23:58 - sob

- taka czułość nie jest konieczna; proponuję dokonać eksperymentu z dostępną u nas np. Va z Mysore, awizowanym Hamborger Veermaster albo z nieco kosztowniejszymi: SG FVF, Best Brown Flake czy Golden Glow. Dopiero w dobrej (nie znaczy: kosztownej) fajce te blendy ukazują całą gamę swych walorów.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: BenZin » 28 sierpnia 2011, 00:11 - ndz

Z grubsza dokonałem :) Va Mysore zapalona w palonym regularnie od marca Capitolu zalała mnie smakiem i słodyczą, zapalona w nowym Brogu (pierwsze palenie Broga j.w.) była słodkawo - kwaskawo - sianowa, o wiele gorsza. Ale to tylko porównanie fajka palona vs fajka nowa. I to obydwie z niskiej półki. Jeśli wytrwam w nałogu, to może będę miał okazję do porównań na wyższym poziomie (mam taka nadzieję). :)
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: jar » 28 sierpnia 2011, 00:28 - ndz

- może być to także przyczynek do refleksji - porównania obu wymienionych fajek. Widząc z radością iż mam przyjemność z kolejnym amatorem Va tym usilniej namawiam na skierowanie zainteresowania w kierunku dobrych wrzośców - fajek nawet z rodziny Real Briar - używanych - a nie wątpię, iż da się takie fajki używane a w dobrym stanie bez problemów do służby przywrócić.

Jak zawsze

Jacxek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Świeże wrażenia z palenia (czyli co dziś paliłeś?)

Post autor: BenZin » 28 sierpnia 2011, 00:37 - ndz

I pewnie tak będzie :) Prędzej, czy później skuszę się na używaną fajkę do odnowienia/uzdatnienia. Va i Va z dodatkami - tego palę najwięcej, latakię dla urozmaicenia, a aromaty w pracy (palący i niepalący je tolerują, a nawet lubią i sami proponują bym okadził otoczenie :D).
ODPOWIEDZ

Wróć do „Spory tytoniowe”