Robienie pseudo flake'a

Wszelkie dyskusje dotyczące tytoni umieszczamy TUTAJ.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
morfeush
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 11 kwietnia 2008, 12:38 - pt
Lokalizacja: Poznań

Robienie pseudo flake'a

Post autor: morfeush » 23 września 2008, 22:23 - wt

Witam,
zastanawiałem się kiedyś, czy któryś z Szanownych Kolegów fajczarzy próbował kiedyś zrobić tytoń typu flake z gotowego pociętego tytoniu z paczki ? Ja spróbowałem zrobić pseudo flake'a :twisted: . Pewną ilość Timm No Name'a załadowałem do rurki z tworzywa sztucznego i ścisnąłem drewnianym kołkiem za pomocą ścisku stolarskiego (bardzo mocno) :twisted: . Po około 3-4 dniach rozkręciłem moją maszynę tortur, wybiłem ściśnięty tytoń (50g w postaci walca o średnicy 3cm i wysokości około 9-10cm !!!) i rozdrobniłem na cieńsze kółka. Tytoń cały czas zachowuje dobrą wilgotność. Przed paleniem oczywiście zamierzam owe kółeczka jeszcze rozkruszyć.

Obrazek
Obrazek

Zapalę wersję "flake'ową" i zwykłą, dla porównania :D .
Może takie ściśnięcie pozwoli na większe upakowanie zapasowego tytoniu w słoikach, do dłuższego przechowywania ?

Pozdrawiam
Morf

P.S.
Czy takie dręczenie tytoniu nie jest barbarzyństwem ?
Morfeush

Fumare humanum est.
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: JSG » 23 września 2008, 22:57 - wt

Myślę że skutek takiego prasowania tytoniu organoleptycznie był by odczuwalny po wielu miesiącach "dojrzewania" w takiej postaci.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Mariusz Broniarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 13 lutego 2008, 00:15 - śr
Lokalizacja: Poznań

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: Mariusz Broniarz » 23 września 2008, 23:24 - wt

Popieram wszelkie próby eksperymentowania.Wszak potrzeba matką wynalazków.
Kolego JSG-Organoleptyka - metoda badawcza polegająca na sprawdzeniu właściwości badanego obiektu za pomocą zmysłów .
Po co czekać tak długi okres,jeśli już teraz można sprawdzić za pomocą wzroku,dotyku,słuchu( to chyba odpada-chyba,że jakieś Kordobysze,albo Tarantitle względnie Sztradiwarusy by się tam zalęgły)Pod względem smaku i zapachu nic raczej się nie zmieni poprzez zmianę kształtu.Wszyscy wiemy,że dojrzewanie tytoniu wymaga czasu,mroku i w miare stabilnej temperatury.
Szkoda ,że nie obcujesz z Rothmem-Ten ci dopiero miesza.
Wszelkie próby zmiany tytoniu na naszym ubogim rynku są mile widziane i mam nadzieję skosztować kiedyś ten sprasowany w tak bestialski sposób tytoń.Może będzie lepiej,a może nie.Timm sam w sobie jest w miarę dobrym aromatem.
"Kto myśli,że może,ten może.A kto myśli,że nie może,ten nie może.To jest nieuchronne,niezaprzeczalne prawo".
Pablo Picasso.
Awatar użytkownika
Jimmy
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 07 października 2004, 14:48 - czw
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: Jimmy » 23 września 2008, 23:55 - wt

W każdym razie metoda sprawdzona i polecana przez Rotma, który zresztą twierdzi, że na upartego można wcisnąć 50 gramów tytoniu do pudełka po negatywie.
We'll drink together
And when we drink we'll drink together, not alone!
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: JSG » 24 września 2008, 01:16 - śr

Mariusz Broniarz pisze: Kolego JSG-Organoleptyka - metoda badawcza polegająca na sprawdzeniu właściwości badanego obiektu za pomocą zmysłów .
Po co czekać tak długi okres,
W tytoniu typu Loose proces dojrzewania, utrzymania wilgoci itp przebiega inaczej niż w tytoniach sprasowanych flake/plag, mam wrażenie że powinno mieć to znaczący wpływ na właściwości smakowe samego tytoniu, ale zmiany nie nastąpią w tydzień, na to trzeba czasu.
Kiedyś robiłem różne rzeczy z tytoniami- głównie z tymi z najniższej półki, od dodawania różnych aromatycznych dodatków po mieszanie i długotrwałe chomikowanie pod różną postacią, efekty z tego co pamiętam były ciekawe... stąd takie jak powyższe wnioski.

Organoleptycznie- miałem na myśli głównie dwa zmysły węch i smak, choć pewnie i dotyk można by spróbować tu jakoś włączyć.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Mariusz Broniarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 13 lutego 2008, 00:15 - śr
Lokalizacja: Poznań

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: Mariusz Broniarz » 24 września 2008, 01:31 - śr

Organoleptyka to 6 zmysłów.Jest to analiza jednego ,albo kilku, względnie wszystkich zmysłów.Dokładne wyniki uzyskuję się poprzez analizę sensoryczną.I tylko u osób ze sprawdzoną wrażliwością sensoryczną.
A ogólnie to mam pytanie do forumowiczów.Który z Was poddaję dojrzewaniu aromaty? Ja nie!
"Kto myśli,że może,ten może.A kto myśli,że nie może,ten nie może.To jest nieuchronne,niezaprzeczalne prawo".
Pablo Picasso.
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: maciej_faja » 24 września 2008, 06:35 - śr

Morfeush, jak słusznie zauważył Jimmy, kolega Rotm 50 gram tytoniu ubija w pudełku po negatywie. Dodam od siebie, że miast pozostawiać go samemu sobie, podgrzewa całość w piekarniczku bodajże w 60 stopniach 6-24 godzin (dla pewności lepiej sprawdzić u źródła). Według kolegi Rotm-a, uzyskuje się w ten sposób znakomite efekty.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: elvislike » 24 września 2008, 08:19 - śr

Mariusz Broniarz pisze:...A ogólnie to mam pytanie do forumowiczów.Który z Was poddaję dojrzewaniu aromaty? Ja nie!
dokladnie:-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
Jimmy
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 07 października 2004, 14:48 - czw
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: Jimmy » 24 września 2008, 09:01 - śr

I tak i nie. Dosładzanych duńczyków nie palę, Grouse Moor leży od 3 lat w słoiku i szczerze mówiąc nie ma to większego wpływu na jego smak.
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: andnn » 24 września 2008, 09:07 - śr

Sprasowanie jest bardzo dobrym sposobem na polepszenie i przedłużenie okresu przechowywania/dojrzewania tytoniu. Nie ma jednak większego sensu jeżeli 50g które mamy zamiar "prasować" chcemy też wypalić w przeciągu dwóch tygodni...
Awatar użytkownika
Brachytron
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 391
Rejestracja: 13 września 2007, 08:14 - czw
Lokalizacja: Ławica
Kontakt:

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: Brachytron » 24 września 2008, 14:50 - śr

Owszem, jeśli jednak GROUSE-MOOR występuje w formie plug, to nie jest to aż tak pozbawione sensu. Jednakże 2 tygodnie tak.
Zawsze będę początkujący...
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: elvislike » 24 września 2008, 16:43 - śr

Brachytron pisze:Owszem, jeśli jednak GROUSE-MOOR występuje w formie plug, to nie jest to aż tak pozbawione sensu. Jednakże 2 tygodnie tak.
temat juz byl poruszany jednak przypomne: jedna sprawa aromaty typu "dunczyk" a druga sprawa to lekko aromatyzowana va (wg. opisow na synjeco - "scented"). grouse moor nalezy wlasnie do tych drugich a do pierwszych wlasnie timm no name.
roznica miedzy tymi tytoniami jest zasadnicza jesli chodzi o sklad. naturalnie "splugowana" va dojrzewa i forma utrudnia ucieczke dodatku aromatycznego. dunczyk, nawet jesli sprasowany, to cav z syropem, va czy bu. taka kompozycja bedzie starzala sie i tracila aromat (zalezy to od spozobu aromatyzacji oraz formy). msz, jedyny plus takiego prasowania to byc moze inne doznania przy paleniu, wnioskuje to przez analogie roznicy palenia flake a flake rozdrobniony. o dojrzewaniu raczej nie bedzie tu mowy.
pozdrawiam
p.s. oczywiscie wszelkie eksperymenty nie sa bledem. warto jednak poszukac w literaturze czy bylo robione cos podobnego:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
Brachytron
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 391
Rejestracja: 13 września 2007, 08:14 - czw
Lokalizacja: Ławica
Kontakt:

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: Brachytron » 24 września 2008, 17:32 - śr

elvislike pisze:p.s. oczywiscie wszelkie eksperymenty nie sa bledem. warto jednak poszukac w literaturze czy bylo robione cos podobnego:-)
Właśnie o eksperymentowania ogólne mi chodziło. Określiłbym je jako bardzo pozytywne a nie "nie błędne", choć na pewno będą kosztować dużo czasu i może pieniędzy. Sam wiele ich przeprowadziłem w zgodzie i przeciwko literaturze. Ważne by robić swoje co sprawia przyjemność i jakiekolwiek by nie były efekty.
Ostatnio zmieniony 25 września 2008, 17:47 - czw przez Brachytron, łącznie zmieniany 1 raz.
Zawsze będę początkujący...
Oli
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 21 września 2007, 04:12 - pt
Lokalizacja: New York

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: Oli » 25 września 2008, 06:31 - czw

elvislike pisze: roznica miedzy tymi tytoniami jest zasadnicza jesli chodzi o sklad. naturalnie "splugowana" va dojrzewa i forma utrudnia ucieczke dodatku aromatycznego. dunczyk, nawet jesli sprasowany, to cav z syropem, va czy bu. taka kompozycja bedzie starzala sie i tracila aromat (zalezy to od spozobu aromatyzacji oraz formy). msz, jedyny plus takiego prasowania to byc moze inne doznania przy paleniu, wnioskuje to przez analogie roznicy palenia flake a flake rozdrobniony. o dojrzewaniu raczej nie bedzie tu mowy.
Wydaje mi sie ze slowo "dojrzewanie" nie jest zbyt precyzyjne, to przetlumaczenie z angielskiego "aging", a "aging" co oznacza najblizej chyba raczej "sezonowanie". A proces tu opisywany czyli to "dojrzewanie to w angielskim "the maturing process"
O dojrzewaniu tytoniu w wersji Plug w (tym kontekscie)nie moze byc oczywiscie mowy bo msz nie takie jest zadanie tytoniu plug. Utrzymanie stabilne efektow dojrzewania (the maturing process) jest zadaniem i sensem wresji plug oraz zwielokrotnienie procesu (aging) czyli tego jak to nazwalem sezonowania..
Kazdy tyton jest lub przynajmniej powinien dojrzec przed sprzedaza, a pozniej zaczyna sie sezonowanie lub jak np. w przypadku plug ktory "utrudnia ucieczke dodatku aromatycznego".
Tak samo wersja plug bedzie utrzymywala stabilnosc "cav z syropem, va czy bu" w ten sam sposob " utrudniala ucieczke dodatku aromatycznego" a sezonowanie bedzie tym silniejsze ze wieksza jest zawartosc cukru, nawet jezeli jest on pochodzenia nie zabardzo naturalnego. Z odrobina powietrza na poczatek, w szczelnym zamknieciu nie ma mowy o "traceniu aromatu". Jedyny problem w tym przypadku jest taki ze po otwrciu sezonowanego tytoniu nalezy go dosc szybko z uzyc i to jest fakt.
Przyklady aromatow w roznych wersjach sa - Bullseye Flake, Navy Flake, Twist Flake czy Plug.
Palilem Samuel Gawith, Grousemoor oraz Grousemoor Plug roznica jest i to wyrazna, z czesciowo z procesow prasowania oraz sezonowania, tyton byl duzo starszy niz dwa lata. Za aromatami zbytnio nie przepadam ale roznice moglem wyczuc bardzo latwo. Ktory byl lepszy ? sprawa gustu, Grousemoor Plug byl totalna eksplozja swiezosci i byl bardzo ze tak powiem "ozywczy".
A czy takie co mozna zrobic w domu, to juz inna historia.
Niestety nie zabardzo znam jezyk Polski to moze i tlumaczenia nie sa trafne ale sens oddaja.
Oczywiscie MSZ. ;)
Pozdrawiam.
Robert J.G.
May your bowls always be full my friends. Luck to ya.
Oli
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 21 września 2007, 04:12 - pt
Lokalizacja: New York

Re: Robienie pseudo flake'a

Post autor: Oli » 25 września 2008, 12:53 - czw

Moze jeszcze dodam ze wspomniane "aromaty dunskie" w wersjach bardziej nastawionych na "dochodzenie" tytoniu czyli to sezonowanie czy polepszanie intensywnosci tytoniu przy wykorzystaniu czynnika czasu istnieja. Rowniez jak pisalem w formach bardziej zaawansowanych niz tradycyjne ciecie we wstazeczki nawet jezeli tyton zawiera Cav. Z tytoni ktore najbardziej nie nadaja sie do procesu aging czyli czas sezonowania ma nie wielki na nie wplyw to jest Burley a dla tego ze ma najmniejsza ilosc cukru. Wydaje mi sie ze samo prasowanie jednak jest w jakims stopniu wykonalne w domu i moze byc to fajna zabawa.
Chcialbym powiedziec rowniez ze nie proponuje "nowych tlumaczen" slowa dojrzewanie, czy sezonowanie ani nie mam zadnych koncepcji a zakresie "slowotworstwa" kazdy mowi jak chce i zgodnie z tradycja w swoim kraju i mysle ze jestem ostatnia osoba powolana do tego.
Nie mam wogole zadnych odkrywczych czy nowych koncepcji tytoniu poza tym ze opisuje to co widze, palilem, czy wyczytalem w ksiazkach. :D
Pozdrawiam.
Robert J.G.
May your bowls always be full my friends. Luck to ya.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Spory tytoniowe”