czysta virginia

Wszelkie dyskusje dotyczące tytoni umieszczamy TUTAJ.

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

szyla
Początkujący
Początkujący
Posty: 24
Rejestracja: 11 września 2012, 19:55 - wt

czysta virginia

Post autor: szyla » 23 listopada 2012, 15:15 - pt

Jako początkujący fajczarz mam już chyba za sobą usilne palenie różnorakich aromatów. Posmakowałem czystej virginii (mac baren va no. 1) i zakochałem się w tym smaku i zapachu. Polećcie mi podobne tytonie innych marek. Zależy mi żeby czuć było orzechy jak w przypadku Mac Barena.
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: czysta virginia

Post autor: maciej_faja » 23 listopada 2012, 17:54 - pt

Wpisz w wyszukiwarkę - czysta virginia.
Zajrzyj na TobaccoReview.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: czysta virginia

Post autor: golf czarny » 23 listopada 2012, 22:05 - pt

Posmakowałem czystej virginii (mac baren va no. 1)
... i tu mam pewien dysonans poznawczy.
Zgoda ,że Va nr 1 smakuje okołovirginiowo. Pamiętny raz od Kol. Alana bardzo prześwietnie virginiowo. Ale ona była ubiegłowieczna nieprawdaż. I Va nr 1 nie smakuje jak czysta virginia. Odrobinę inaczej smakuje. Ja osobiście nie szukałem czegoś podobne do Va nr 1. A z tego co paliłem to do czystej virginii jest podobne chyba Va Mysore, SG Golden Glow.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: czysta virginia

Post autor: jar » 23 grudnia 2012, 16:12 - ndz

Określenie "czysta wirginia" jeśli chodzi o tytoń już przygotowany do palenia w fajce winno być, moim zdaniem, ujęte w cudzysłów. Bowiem użycie liści tylko Wirginii - także: bardzo dobrej Wirginii ( a jest wiele rodzajów czystej Wirginii różnie po takiej samej fermenracji smakującej w zależności od tego, gdzie została wyhodowana - USA, Zimbabwe, Malawi, Europa Wschodnia, Azja, etc) to jedno, a sprawa sprowadza się do zastosowanej metody fermentacji. Do tego we współczesnych fermentacjach właściwie wszystkie te procedury są fabrycznie wspomagane na najróżniejsze sposoby, dodawane są tzw. "casing's" - ulepszanie samego procesu fermentacji wprowadzeniem/stosowaniem różnych "zalew" także naturalnych (na przykład wodny roztwór cukru czy miodu). Dodaję to nie tylko "od siebie", ale wyraźnie mówi to np. Greg Pease (GLP) np. w Pipedii:
http://pipedia.org/index.php?title=Pipe ... Tobacco.3F" onclick="window.open(this.href);return false;
…In fact, very few tobaccos on the market today are not cased to some extent. Casing is the process of adding sugars and flavouring agents before the leaf is further processed. The raw leaf is soaked or sprayed with a heavy solution of sugars and flavourings like liquorice, vanilla, molasses, tonquin, and so on. The amount of sauce absorbed by the leaf depends on the method of application, the structure of the leaf, and the length of time the leaf is in contact with the sauce before further processing. The leaf is then processed as usual. It can be conditioned and cut, or pressed and held to allow further fermentation. It can be heated, steamed, toasted, or just allowed to “bulk” in the atmosphere….

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: czysta virginia

Post autor: golf czarny » 24 grudnia 2012, 12:57 - pn

Czytam wpis powyżej już czwarty raz z rzędu i nie moge się nadziwić jak trafnie punktuje on dyskusję w co najmniej w dwóch wątkach.

Otóż ,że wyrób danego producenta ma jakby wybity "swoisty znak wodny" przekonałem się wielokrotnie. O co chodzi ? Ano własnie prawdopodobnie o swoisty "firmowy" casing. Bodajże najpełniej mozna się o tym przekonać porównując, jeśli ktoś ma dostęp stare z nowym , albo też próbując iluś tam "marek" jednego producenta. Przykładem jest dla mnie Kohlhase, Kopp und Co. KG. Va - ozn. "Peterson" Va ozn- "Rattary's", Va -ozn. Robert McConnell" pół Zjednoczonego Królestwa i trochę więcej ma ten sam posmak -"olejku do opalania". Ni to wyraźne , raczej prawie na końcu percerpcji ale jest -kokos/kakao/sezam.

G&H - ma swojego "kwiatka".

Wyroby SG- trudniej mi zdefiniować albo uchwycić wspólna cechę,

Trudno mi się wypowiadać o innych potentatach, Dan Tabbacco albo McBaren ponieważ bardzo mało miałem styczności.

"Czysta Wirdżinia" , jak bardzo słusznie acz pośrednio zaznacza Pan Jacek to mieszanka , którą jesteśmy skłonni tak postrzegać. Przynajmniej ja to tak odebrałem.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: czysta virginia

Post autor: jar » 24 grudnia 2012, 14:24 - pn

@ golf czarny i Wszyscy Zainteresowani:

Szczerze podziwiam trafność ujęcia zagadnienia wprowadzeniem określenia "Znak Wodny". I owszem, casing ma tu wiele do rzeczy ale równocześnie wiele ma do rzeczy dobór liści Virginii z różnych miejsc/plantacji a nawet (aczkolwiek to może zabrzmieć nieco pretensjonalnie) rocznik zbioru danych liści. Powtórnie przypomina mi się analogia do wina. No i bardzo ważny jest typ przeprowadzanej - z casingiem takim czy innym - fermentacji takiej czy innej (air-cured, flue-cured, sun-cured, i wiele innych)

Zanotowanie istnienia pewnej współnoty charakteru blendów oferowanych pod różnymi markami lecz wykonywanych przez tego samego producenta jest w moim i wielu moich fajkowych Znajomych bardzo trafne. I tak od czasów globalizacji zwracam raczej uwagę na producenta, a może mniej na "brand". Przekonałem się o tym także na "własnej skórze" - pamiętam Rattray'e z lat '70 i własne doznania z palenia tych oferowanych obecnie.

Z najlepszymi życzeniami na Święta i Nowy Rok

Jak zawsze

Jacek A. R.

P.S. a jeśli to nie jest nietaktem - czy można zapytać o genezę Pańskiego nicku ? czy nawiązuje on do znanego odzienia, które pamiętamy acz w białej edycji od czasów WW I i WWII z Navy czy Air Forces, ale później golf czarny był bez mała symbolem ruchu wokół J.P. Sartre'a, ślicznej Juliette Greco, Francoise Sagan, etc. Ale może chodzi o znany model VW ? też zacne skojarzenie/nawiązanie…w latach "knucia" auto golf z turbodoładowaniem pod dobrym kierowcą silnie potrafiło pomóc w nieformalnych działaniach edukacyjnych czy wydawniczych…
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: czysta virginia

Post autor: golf czarny » 28 grudnia 2012, 21:14 - pt

Proszę wybaczyć opóźnioną odpowiedź. Niestety okres świąteczny ale i poświąteczny jest tak bogaty w wydarzenia niewirtualne, że nie stało czasu aby napisać cokolwiek na moim ulubionym forum.

Dziękuję za Życzenia. Ja również życzę w nadchodzącym roku wiele smacznego tytoniu w doskonałych fajkach.


Powracając do meritum. Otóż spostrzeżenie wspólnego smaku jest o tyle ważne aby nie do końca dać się uwieść "mirażem dawnych nazw". Oczywiście KK& Co nie produkuje Wirginii o tym samym smaku ,a pod różnymi "markami". Aczkolwiek wybierając tytonie jednego producenta , nie ma co potem biadać , że pomimo rożnych, tradycyjnie brzmiących nazw wyroby są nieco podobne.
Początkującym niestety nie pomaga ani podział zaproponowany przez nasze forum ( zastrzegam ,że ta uwaga wcale nie powinna być odczytywana jako dyskomfort w użytkowaniu - ja osobiście jestem bardzo zadowolony), ani też podział zaproponowany przez np. Fajkowo.

Panie Jacku odnośnie mojego nicku wszelkie Pańskie skojarzenia są trafne. Golf jako rodzaj swetra, pomimo, że nie było mi w nim nigdy do twarzy, uważam za bardzo godny ikonicznie strój. A już w połączeniu z fajką i egzystencjalizmem... .

Najbliższe jednak mojej osoby jest przypuszczenie motoryzacyjne. Byłem bowiem bardzo szczęśliwym posiadaczem VWGolf III. Samochód wspaniały , nieodżałowany etc... a do tego nie wiedzieć czemu czterobiegowy a zarazem tuningowany. Fantazja poprzednich posiadaczy... niejako wpłynęła na wybór pseudonimu.
SZCZooR
Początkujący
Początkujący
Posty: 49
Rejestracja: 20 listopada 2011, 21:57 - ndz
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Re: czysta virginia

Post autor: SZCZooR » 13 czerwca 2013, 22:30 - czw

Szanowni Koledzy.
Pozwolę sobie odświeżyć troszkę temat.
Poszukuję teraz czystej Va.
Czy mógłby mi ktoś coś polecić z czystym sercem?
Zastanawiam sie na FVF gdyż chcę też flake spróbować.
Myślę że teraz już na to pora po paleniu aromatów gotowych do palenia :)
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: czysta virginia

Post autor: jar » 13 czerwca 2013, 22:57 - czw

- BBF od SG
- ewentualnie Bright C.R. Gawitha and Hoggarth'a

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
SZCZooR
Początkujący
Początkujący
Posty: 49
Rejestracja: 20 listopada 2011, 21:57 - ndz
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Re: czysta virginia

Post autor: SZCZooR » 13 czerwca 2013, 23:00 - czw

Czyli FVF odpada Twoim zdaniem?
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: czysta virginia

Post autor: jar » 13 czerwca 2013, 23:16 - czw

- oczywiście iż nie odpada; powiem więcej - dla wielu i u nas i na świecie FVF jest "benchmarkiem" Virginii blendowanej w tradycji europejskiej, np. dla p. Daniela Schneidera ze znanego powszechnie Synjeco. Tyle, że jest to blend trudny w paleniu, wymaga należytego podsuszenia, rozdrobnienia, dobrej i dobrze opalonej fajki, tym jest lepszy im dłużej będzie sezonowany w naszej spiżarni i stąd wyliczyłem blendy nieco łatwiejsze w paleniu. Oczywiste, że one także wymagają odpowiedniego rozdrobnienia, przesuszenia i dobrze jeśli sezonowania.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
SZCZooR
Początkujący
Początkujący
Posty: 49
Rejestracja: 20 listopada 2011, 21:57 - ndz
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Re: czysta virginia

Post autor: SZCZooR » 13 czerwca 2013, 23:43 - czw

Niestety BBF nie mogę nigdzie znaleźć. Nie mają dostępnego na Fajkowo.pl
ani na allegro nigdzie nie mogę namierzyc.
Dziękuję w takim razie za dobrą radę. Będę szukał do skutku. Może zechcą zamówić dla mnie specjalnie ewentualnie w trafice.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: czysta virginia

Post autor: jar » 13 czerwca 2013, 23:54 - czw

Wydaje mi się, że Fajkowo oferuje BBF w swym asortymencie; może to chwilowy brak ? jestem pewien, iż p. Piotr udzieli wyczerpujących informacji. Można też zapytać p. Niedźwieckiego.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: czysta virginia

Post autor: golf czarny » 19 czerwca 2013, 09:18 - śr

Jeśli chodzi o czysta virginię to znalazł się w mojej fajce Capstan Gold Navy Cut tzw "żółty".
Otóz postrzegam go jako "plain" virginię (imo bez dodatków)

Jako, że nie wypaliłem zbyt wiele odsyłam do :

http://www.tobaccoreviews.com/blend_det ... G&TID=3481" onclick="window.open(this.href);return false;

Po pierwszych fajkach nie podzielam jednak "czterogwiazkowego" optymizmu. Podobnie orlikowy Golden Sliced smakuje o wiele pełniej nie wspominając o produkcie G&H CR Bright Virginia Flake.

Terazniejszy Capstan jest mocniejszy od powyższych.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: czysta virginia

Post autor: jar » 19 czerwca 2013, 10:29 - śr

Cóż, nie znam dzisiejszych edycji Capstana; kiedyś był takim benchmarkiem jasnych czystych Wirginii. Ale pewno się to zmieniło; samemu kiedy mam ochotę na ten typ Wirginii sięgam bez wahania po Bright C.R.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Spory tytoniowe”