Strona 1 z 2

Która wisienka najlepsza?

: 24 sierpnia 2005, 20:26 - śr
autor: Borynka
Witam wszystkich!
Zacz±ć chciałbym od tego, że lubię wi¶nie pod każd± postaci±. Ich smak i zapach zawsze był dla mnie mile widziany. Ponieważ jestem takowym smakoszem, zastanawiam się, czy odnajdę t± słodycz i aromat w tytoniach Cherry. Chciałem poznać Wasze opinie, czy po prostu warto. Je¶li tak, to jak± wisienkę warto wzi±ć na celownik najpierw? Mam dostęp do Cherry Cavendish Borkum Riff, Cherry Choice MacBarrena tudzież Alsbo Cherry i nie wiem na który się zdecydować. Dziękuje za uwagę, wszelkie sugestie będ± mile widziane, również te spoza tej listy.
Pozdrawiam!

Re: Która wisienka najlepsza?

: 25 sierpnia 2005, 08:10 - czw
autor: borkows
Borynka pisze: (...)Alsbo Cherry i nie wiem na który się zdecydować. (...)
z wymoienionych na ten się ie decyduj!
Z wi¶ni polecam PAUL OLSEN BLACK CHERY. Jak dla mnie był to najlepszy wi¶niowy jaki paliłem!
Pozdrawiam,

Re: Która wisienka najlepsza?

: 25 sierpnia 2005, 10:40 - czw
autor: iws
Paliłem kilka "wi¶ni" lecz za najlepszy uważam Samuel Gawith Black Cherry.
Również odradzam Alsbo Cherry!
Pozdrawiam.

: 25 sierpnia 2005, 11:04 - czw
autor: Eugene Hot
Radzę tytoń osobnie, wi¶ni osobnie. Ew. popijać fajeczkę dobr± wi¶niówk±. W żadnym wypadku nie niemieck± lub czesk± - taki sam chemiczny smak jak w "wi¶niowych" tytoniach.

: 25 sierpnia 2005, 16:11 - czw
autor: magik
ja wlasnie zakupilem asbo cherry, co jest w niej takiego zlego? (zaznaczam, ze jeszcze nie palilem jej)

: 25 sierpnia 2005, 18:40 - czw
autor: Radesz
Palladin-cherry...Gdzie¶ w mej przeszło¶ci fajczarskiej, był traum± okrutn± - wisniowe tytonie po nim s± całkowicie wyluczone
Pozdrawiam Radesz

: 25 sierpnia 2005, 19:09 - czw
autor: bkolodz
albso może smakować dopuki nie spróbujesz czegos lepszego, wtedy zmienia się punkt widzenia. polecam Samuel Gawith Black Cherry

: 25 sierpnia 2005, 22:24 - czw
autor: magik
no spoke spoke, dzieki za rade, jutro posmakuje ten wisni mojej i zobacze co tam wyjdzie z tego (jak moj kumpel bedzie probowal :) )

: 26 sierpnia 2005, 01:13 - pt
autor: Borynka
Dziękuję za te uwagi, chciałbym wiedzieć czy Cherry Cavendish Borkum Riffa nie jest godny uwagi, gdyż wła¶nie kupno jego rozważam teraz. Ponadto, gdyby kto¶ komu wisienka nie podchodzi chciałby się podzielić-wymienić tytoniem zapraszam do innego mojego w±tku:
http://fajczarze.boo.pl/viewtopic.php?t=960

: 25 grudnia 2005, 17:39 - ndz
autor: Chubert
Pierwszy tytoń jaki zapaliłem to był własnie Alsbo Cherry i tylko dzięki temu że trafiłem na to forum i sobie troche poczytałem wciąż mam fajki. Dla mnie jest paskudny. Borkum Riff natomist bardzo mi podszedł. Jest o wiele bardziej "naturalny". Mi smakuje a zapach zarówno przed spaleniem jak i po przyjemny.

: 29 grudnia 2005, 09:16 - czw
autor: Pablo_XC
A nie wiecie gdzie mozna kupic wspomnianego Samuel Gawith Black Cherry? Do wczoraj byl na http://www.sklep-tytoniowy.abc24.pl - dzisiaj juz nie ma :cry:. A to mial byc moj nastepny tyton :cry:.

: 29 grudnia 2005, 15:25 - czw
autor: elvislike
moim skromnym zdaniem :-) najlepszy z wisniowych to jaka czysta virginia w fajeczce a pod nia wisienki z likieru oraz sam likierek... niam, niam... mam skojarzenia podobne jak eugeniusz :-). tylko nalezy uwazac bo taka fajka "bije w glowe"...
pozdrawiam:-)

Re: Która wisienka najlepsza?

: 30 grudnia 2005, 11:01 - pt
autor: Cinek
Borynka pisze: Mam dostęp do Cherry Cavendish Borkum Riff, Cherry Choice MacBarrena tudzież Alsbo Cherry i nie wiem na który się zdecydować. Dziękuje za uwagę, wszelkie sugestie będ± mile widziane, również te spoza tej listy. Pozdrawiam!
Polecam Samuel Gawith Black Cherry.
A z Twojej listy optowałbym za Cherry Cavendish Borkum Riff, pozostałe mają b. chemiczny posmak (takoż Chery Ambrosia Mac Barena).

: 30 grudnia 2005, 12:46 - pt
autor: Dziku
Nie wiem czemu tak się uparliście na te "tytoniowe wisienki"... Osobiście w tej kwestii popieram zdanie Elvislike'a. Cóż - dla mnie aromat wiśniowy w tytoniu wydaje się jakiś taki obcy. Kwestia gustu. Może to dla tego, że z wymienionych wisienek nie paliłem właśnie tej jedynej - najbardziej zachwalanej - od Samuela Gawitha. Ale bardziej chyba z powodu stałej traumy powstałej za przyczyną "Alsbo Cherry" :? :roll: Słynnej jeszcze z poprzedniego Forum "różowej saszetki"...

: 30 grudnia 2005, 13:00 - pt
autor: KonraDos
Ja również podzielam niepochlebne zdania o "wisience do palenia". W posiadanie swojej (Borkum Riff Cerry Cavendish) wszedłem przez przypadek - pomyłka w realizacji zamówienia. Zachwycony nie byłem, ale przyznać muszę, że w paleniu tytoń jest przyjemny. Może dlatego, że sam materiał tytoniowy jest przyzwoity. Nie ma w nim patyków, przeszkadzajek i innych niespodzianek. Pali się równo i miło.