Fajki świąteczne wysyłka

Omawianie spraw związanych z fajkami i różnymi innymi przedmiotami klubowymi

Moderator: Moderatorzy

bkolodz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 387
Rejestracja: 15 lipca 2005, 19:16 - pt
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bkolodz » 25 marca 2006, 11:02 - sob

W takim razie wstrzymam się z telefonem do Łukasza. Poczekam, może i moja dotrze do poniedziałku
GG : 6423598

Nobody knows what's inside my pipe!!!
Korsarz
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 136
Rejestracja: 19 maja 2005, 11:10 - czw
Lokalizacja: Krapkowice k. Opola

Post autor: Korsarz » 25 marca 2006, 12:37 - sob

fajka dotarła dzisiaj - nie jest mi wstyd czy też głupio (ponoć wysłana była 15.03...) gdyż fajka wysłana została 24.03
niezbyt jest to poważne traktowanie ludzi a to że jestem "nowicjuszem" (jak napisał bublik: "względnie nowi użytkownicy mają pretensje") to chyba niema nic do rzeczy chyba wszyscy jesteśmy tutaj dorośli i każdy chce być traktowany poważnie.
wielkie dzięki ale niestety nikomu niepolecam nastepnych fajek organizowanych w ten sposób (mimo iż fajka jest naprawdę śliczna to jednak niewarta takich zgryzów...)
:pipeman:
bkolodz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 387
Rejestracja: 15 lipca 2005, 19:16 - pt
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bkolodz » 25 marca 2006, 13:45 - sob

Do mnie też dotrała przed paroma minutami. Faktycznie fajka została wysłana 24 marca wysyłką priorytetową a nie jak była mowa kilkanaście dni temu. Nie zmienia to faktu,że fajka jest śliczna. Moja fajeczka została wysłana w dwóch kopertach ("z bąbelkami") co niestety nie uchroniło jej przed destruktywnym działaniem Poczty Polskiej - która mimo kilku delikatnych rys ( już usuniętych), a spowodowanych niedbałym transportem - wywiązała się z terminu dostarczenia przesyłki. Dziwi mnie to, tym bardziej, że jak zapewne kilku innych Forumowiczów wpłaciłem 10zł. więcej, właśnie po to, by fajka zapakowana była w jakiekolwiek pudełko, mogące uchronić fajkę przed otarciami, a mnie przed dodatkową robotą, na która i tak brak mi czasu.

Fajka śliczna, sytuacja wysyłkowa troszkę nieprzyjemna. Nie byłoby problemu z terminami, bo wszyscy wiemy, że Łukasz ma też inne zajęcia, tylko niepotrzebnie padła deklaracja, że fajki zostały już wysłane - mimo iż nie zostały. To według mnie kamień węgielny nieporozumień.

A to, któ jest bardziej lub mniej doświadczonym forumowiczem, czy też fajczarzem, Drogi Bubliku, nie ma chyba raczej znaczenia, więc ja osobiście Twoj post odbieram jako troszkę nieprzemyślany - bez urazy. Stopień "wtajemniczenia" nie ma nic do rzeczy, i proszę popraw mnie jeśli się mylę.
GG : 6423598

Nobody knows what's inside my pipe!!!
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 25 marca 2006, 14:42 - sob

bkolodz pisze:Stopień "wtajemniczenia" nie ma nic do rzeczy, i proszę popraw mnie jeśli się mylę.
Nie pisałem o stopniu wtajemniczenia fajczarskiego, tylko napisałem to, co było widać. Kilku starych forumowiczów (jeszcze z tzw. "starego forum") dopiero niedawno dostało pierwsze fajki klubowe!! I jakoś nie narzekali, nie ponaglali na forum, itp. I może to nie ma znaczenia ile kto na forum jest i na ile Łukasza zna, ale ja tylko skomentowałem to, co widziałem. I jeszcze to, co już było powiedziane: trzeba było zadzwonić. To na prawdę żaden kłopot. Ja osobiście takiej sytuacji nigdy bym na forum nie rozgłaszał, Choćby po to, żeby nie robić Łukaszowi antyreklamy. No i żeby nie padały stwierdzenia w stylu: "Już nigdy nie zamówię fajki zbiorowo" itp. Nie będziesz chciał - to nie zamówisz. Ale po co, jak już mówiłem, robić komuś antyreklamę? Takie rzeczy robi się niekompetentnym firmom czy instytucjom, jak banki, ZUS ;-) czy komisom samochodowym, a nie, jakby nie patrzeć, największemu animatorowi internetowego ruchu fajczarstwa w Polsce. Wszak on ma też wiele innych zajęć. Piszecie, że rozumiecie to, 'ale'... Jak 'ale' to nie rozumiecie. ALbo przy najmniej nie przyjmujecie do wiadomości. Pozdrawiam, bublik.

P.S. Czy nigdy nikomu nie zdarzyło się powiedzieć "już jadę", a potem stwierdzić, że "na autobus się spóźniłem" (lub cokolwiek w tym guście)?? Może Łukasz miał już iść na pocztę, a tu nagle BUM i coś wypadło? Proszę, zrozumcie Go. Nie miałem zamiaru nikogo atakować, a jedynie bronić, jakby nie patrzeć podziwianego przeze mnie, Łukasza. Jeszcze raz pozdrawiam.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
bkolodz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 387
Rejestracja: 15 lipca 2005, 19:16 - pt
Lokalizacja: Poznań

Post autor: bkolodz » 25 marca 2006, 15:52 - sob

Ja również Łukasza zanm choć może nie tak dobrze jak bym sobie życzył, i żadnej antyreklamy nikomu robić nie chce, bo nie taki cel tego forum. Codziło mi tylko o ujawnienie pewnych nieścisłości które wprowadziły zamęt. Wszak poczytaj, wszyscy psioczyli na pocztę nie na Łukasza , po poście że fajki zostały wysłane. A że nie zostały wysłane, to tylko spotęgowało rozgoryczenie. Wszak po informacji - wysłane = czekać na paczuszki, czekaliśmy tak jak ludzie ze "starego forum",m tylko,że ich fajeczki zostały wysłane zgodnie z planem i nie zostali wprowadzeni w błąd. Błąd wszakże błachy i sądze, że niegodny rozpamiętywania, ale to z niego wynika nasza reakcja, a nie z niechęci (broń Boże) do Łukasza, kolegów, ze "starego forum", poczty, listonosza , czy też kogokolwiek innego. PRzecież Można napisać "mam zamiar fajki wysłać" a nie "fajeczki zostały wysłane", czy coś w tym guście.
To że Łukasz przyczynia się ogromnie do szerzenia kultury fajczarskiej, nie podlega dyskusji. I Jego uczciwośc też nie była poddana w wątpliwość.

Ja z fajek forumowych nie zrezygnuję, bo takie sytuacje zapału do mojej "kochaniki" mi nie odbiorą, i nikomu odradzać takich zakupów też ne będę.
rzeba było zadzwonić. To na prawdę żaden kłopot.
Nie miałem numery do Łukasza, więc nie dzwoniłem - to kłopot. Dziś rano odebrałem PM od Dzika ( za co dziękuję) z numerem do Łukasza i miałem dzwonić, ale zdążyłem przeczytać posty że fajeczki docierają, więc się wstrzymałem.
Zawsze trzeba dążyć do konsensusu, i wyciągać wnioski z zaistniałych sytuacji, i mam nadzieję, że wnioski każdy z zainteresowanych sobie wyciągnie.
OFF TOPIC : myślę że duża część udzielających się forumowiczów, nie miała styczności ze starym forum, i proszę o wyciaganie wniosków,że"stare forum" jest bardziej cierpliwe i nie narzeka itp. Nie jest to sprawiedliwe. Pozdrawiam
GG : 6423598

Nobody knows what's inside my pipe!!!
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos » 25 marca 2006, 15:54 - sob

Fakt, że po raz drugi organizowana jest akcja "fajki forumowej" świadczy o tym, że sprawa budzi zainteresowanie i spotyka się z aprobatą ludzi. Faktem potwierdzającym zaufanie do Łukasza jest choćby to, że wielu z nas "w ciemno" przekazało mu kasę na fajki i nikt nie robił z tego problemu. Faktem wreszcie jest to, że po raz kolejny fajki są i jest juz nas wielu, którzy je sobie pykają - a fajki bardzo przyzwoite, baardzo [ładny wzór, twardy klocek, fajka na lata].
Stało się jak się stało. Z tego czekania zrobiło się sporo emocji, zwłaszcza że podsycanych informacjami o wysyłce. To nabrzmiewało i wreszcie pękło. Czy to dobrze czy to źle, że było pisane na forum... Może i źle, ale nie tylko "Względnie Nowi" pisali z dezaprobatą o całej tej sytuacji.

To co podkreślałem to fakt, że zabrakło profesjonalizmu. Bynajmniej nie Łukaszowi osobiście, ale całej organizacji tej akcji. Jedna osoba tego nie obskoczy, zwłaszcza tak zalatana jak Łukasz (tym bardziej, że są różne sytuacje, nie tylko zawodowe ale i osobiste). Profesjonalizm w moim rozumieniu to logistyka, planowanie, podział ról i zespół. Dodajmy do tego bardziej sformalizowaną formę uczestnictwa w przedsięwzięciu i nie będzie ŻADNYCH wątpliwości. Przez to właśnie, że Łukasz ma dużo obowiązków poza Forum, zaistniała taka a nie inna sytuacja.
To poprostu można zrobić skuteczniej i niech to co miało ostatnio miejsce, będzie krokiem do poprawienia organizacji następnych inicjatyw. Ze swojej strony oferuję pomoc i udział, w miarę wolnego czasu i możliwości finansowych, w tego typu inicjatywach!

Ze swojej strony temat zamykam i w tej sprawie juz się nie odzywam. Chyba, że w sprawie kolejnej "Fajki Forumowej".
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
Dziku

Post autor: Dziku » 25 marca 2006, 18:05 - sob

Cóż.
Wszystko dobre, co się dobrze kończy... Czy ta sprawa skończyła się dobrze? Tego nie wiem. Łukasz otrzymał pewną formę podziękowania za utrzymywanie serwisu, wyjazdy (na koszt własny) do Przemyśla w sprawie fajek, wyłożenie w sporej części WŁASNEJ kasy na owe fajki... Nie byłbym specjalnie zdziwiony gdyby tak potraktowana sprawa fajek klubowych upadła już na zawsze lub co najmniej na długo...
Przy poprzedniej fajce zebrał i za pocztę. Bo kilka fajek poczta zniszczyła, a kilka ukradziono na poczcie...
Może warto przestać bić pianę i poczekać na to co napisze Łukasz...
Korsarz
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 136
Rejestracja: 19 maja 2005, 11:10 - czw
Lokalizacja: Krapkowice k. Opola

Post autor: Korsarz » 27 marca 2006, 12:12 - pn

ok przespalem sie z tym wszystkim i fajeczka podoba mi sie coraz bardziej :)
wklad Lukasza doceniam bardzo (zreszta zawsze docenialem) niepotrzebne byly tylko te obietnice wysylek i w koncowce sprawy stwierdzenie ze przesylki poszly co w rzeczywistosci niemialo miejsca.

Dzieki Lukaszu za caloksztalt i za to ze pierwszy wrzosiec jest juz w moich rekach
sorki za nerwowke (wkoncu jestem tylko wzglednie nowym uzytkownikiem wiec odrobine braku cierpliwosci mozna mi wybaczyc ;) )

Pozdrawiam
:pipeman:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki i memorabilia forumowe”