Strona 1 z 1

Adventure 370

: 26 marca 2006, 14:36 - ndz
autor: Pablo_XC
Wczoraj dostalem swoja pierwsza prawdziwa fajeczke - Adventure 370. Ale jestem szczesliwy :D. Teraz czeka mnie zmudny proces opalania. Juz wczoraj na urodzinach musialem sprobowac. Pykalem Samuela Gawitha Black Cherry. Nie wiem, czy dobrze zrobilem, bo nie wiem, jaka powinna byc kolejnosc palenia tytoni. Musze sie doedukowac.
No ale przejde do sedna. Co sadzicie o tej fajeczce? Mi sie BARDZO podoba. Zreszta zobaczcie sami - tylko przepraszam za fatalna jakosc zdjec, sa robione tylko komorka:
[url=http://pablo_xc.webpark.pl/Adventure_370/DSC00139.JPG]Foto #1[/url]
[url=http://pablo_xc.webpark.pl/Adventure_370/DSC00140.JPG]Foto #2[/url]
[url=http://pablo_xc.webpark.pl/Adventure_370/DSC00141.JPG]Foto #3[/url]
[url=http://pablo_xc.webpark.pl/Adventure_370/DSC00142.JPG]Foto #4[/url]
I jak? Posze znawcow o jakies komentarze na jej temat, ja wiem tylko jak sie nazywa, ze jest na filtry 9mm i zapewne jest z wrzosca... No i ze swietnie sie w niej pali i swietnie wyglada :).
A tak w ogole to jaka jest strona Adventure'a? Bo szukalem i za nic nie moglem znalezc.

: 26 marca 2006, 15:01 - ndz
autor: Marcin_
Adventure to dosc czesto spotykane fajeczki z wrzosca, importowane do kraju przez TTI (ci od Poschla). Najczesciej nie sa zbyt dobrze wykonane, ale mozna poszukac. Na Twoim miejscu obdarlbym ja z lakieru, bedzie Ci sie milej palilo.

Re: Adventure 370

: 26 marca 2006, 15:41 - ndz
autor: Jakub
Pablo_XC pisze: A tak w ogole to jaka jest strona Adventure'a? Bo szukalem i za nic nie moglem znalezc.
Produkuje je http://www.denicotea.de/

Pozdrawiam.

: 26 marca 2006, 23:50 - ndz
autor: Józef
Skoro zacząłeś palić w niej tytoń aromatyzowany (a takim jest Samuel Gawith Black Cherry), to już nie pozostaje Ci nic innego jak przeznaczyć ją wyłącznie do aromatów.

: 27 marca 2006, 14:10 - pn
autor: dosiek
Bardzo ładna fajeczka. Właśnie taką chce kupić na La.

: 27 marca 2006, 15:24 - pn
autor: martenn
Józef pisze:to już nie pozostaje Ci nic innego jak przeznaczyć ją wyłącznie do aromatów.
Alez skad. Ja z powodzeniem palilem Virginie w fajce po aromatach. Jak ktos nie probowal to niech sprobuje. Moze polaczenie z Latakia nie bylo by zbyt szczesliwe:)

: 27 marca 2006, 16:38 - pn
autor: Jakub
martenn pisze:
Józef pisze: to już nie pozostaje Ci nic innego jak przeznaczyć ją wyłącznie do aromatów.
Alez skad. Ja z powodzeniem palilem Virginie w fajce po aromatach. Jak ktos nie probowal to niech sprobuje. Moze polaczenie z Latakia nie bylo by zbyt szczesliwe:)
Ja z kolei zacząłem palić mieszanki z latakią w jednej z fajek po aromatach. Zapach latakii tak mocno wgryza się w fajkę, że po kilku paleniach nie czuć śladu po poprzednich tytoniach.

: 28 marca 2006, 00:27 - wt
autor: Hobbit
Fajna fajeczka. Szkoda że lakierowana. Ale kształt - cacy.

: 28 marca 2006, 14:35 - wt
autor: Józef
A ja jednak wolę mieć osobne fajki do aromatów, osobne do latakii. Jakoś staram się przestrzegać tej zasady i wcale mi z tym dobrze. Skoro jednak Panowie proponujecie pewne zmiany... kto wie? Może sprubuję? :)

: 28 marca 2006, 19:30 - wt
autor: Gargi
Ładna fajka - SZKODA ŻE LAKIEROWANA - można lakier usunąć, trochę pracy cię czeka ale naprawde warto. Szkoda że nie zrobłeś zdjęcia wnętrza komina, zobaczyłbym jak wykonanny jest nawiert....... Co do palenia tytoniu to araomaty i Virginia nie gryzą się bardzo. Jeśłi masz tylko jedną fajkę możesz miksować. Najlepsze rozwiązanie to jednak kilkaa fajek :D

Z aromatów polecam Nappa Valey ......

: 28 marca 2006, 20:24 - wt
autor: Pablo_XC
A jak ten lakier usunac? O co w ogole chodzi?
Wnetrze komina jest na fotce #4, jak zrobic jeszcze inne - napisz.
Fajki mam dwie - B&B024 i teraz Adventure 370. Raczej nie bede przeznaczal konkretnych fajek do konkretnych tytoni, bo w Adventure'rze pali sie swietnie i wlasnie z niej bede caly czas korzystal. Tylko jak bede chcial np. zapalic drugi raz w ciagu dnia (np. na dluzszej imprezie), zapale w B&B z gruszy

: 28 marca 2006, 20:31 - wt
autor: El Fumador
Nie śpiesz się z usuwaniem tego lakieru. Owszem, fajce jest lepiej gdy go nie ma, łatwiej jej wtedy oddychać i nie zawilgaca się, ale z lakierem spokojnie można palić. Mam Adventurkę ze 3 lata. To prawda, że nie była zbyt intensywnie używana, ale nie świni się, nie zawilgaca, lakier nie odpryskuje.

: 28 marca 2006, 23:53 - wt
autor: Scorpio
El Fumador pisze:(...) Mam Adventurkę ze 3 lata. To prawda, że nie była zbyt intensywnie używana, ale nie świni się, nie zawilgaca, lakier nie odpryskuje.
Paliłem taką adventurkę lat sześć. Nawet mi smakowała, ale to z powodu tego iż wyłącznie aromaty wtedy pykałem. Do tego niezbyt wykwintne...
Potem długi czas fajka odpoczywała od wszelkich tytoni bo nie byłem pewien że można przywrócić jej neutralność. Została fajką - dziwką.
Teraz, po usunięciu nagaru, lakieru, metodzie profesorskiej - smakuje jak dziewica.
A żeby nie było off-topicowo stwierdzam fakt iż po samym usunięciu lakieru zaczęła smakować znacznie lepiej. Wrzosiec musi oddychać ;)