Fajki Petersona

Tutaj rozmawiamy o różnych fajkach, z którymi mamy przyjemność

Moderator: Moderatorzy

Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Post autor: Marcin_Pro » 25 grudnia 2007, 22:10 - wt

Świetne!!! Brak emotoikon!!!
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Klaudiusz » 25 grudnia 2007, 23:28 - wt

Jakby to ująć... zniesmaczyło mnie :x
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Fajki Petersona

Post autor: maciej_faja » 07 stycznia 2008, 15:24 - pn

Przed świętami BN, wysłałem zapytanie do Mostex-u w sprawie innych niż posiadają na stanie Petersonów (modele 999, 80s i 150 innych serii). Mają na pewno możliwość ściągnięcia. Zadałem pytanie o ceny. Niestety do dziś nie dostałem odpowiedzi.

A mam chętkę na Pet-a.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Jacek_Placek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 152
Rejestracja: 11 maja 2007, 10:28 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fajki Petersona

Post autor: Jacek_Placek » 07 stycznia 2008, 17:20 - pn

A mam chętkę na Pet-a.
I bardzo dobrze, że ją masz. Osobiście jestem zwolennikiem palenie bezproblemowego, bezpapierościernego i bezdrymelowego, o ile takiej konieczności nie ma :D Mam kilka Petersonów z prekarbonizacją i z żadnego natychmiast niczego nie zdzierałem. Powiem tak - na pięć w dwóch miałem taką potrzebę. Może miałem szczęście, może nie mam smaku (po paru latach palenia, a i picia to wszak możliwe) a może to zalezy od każdej fajki indywidualnie. Ale powiem tak - w życiu nie potraktowałbym fajki tego producenta natychmiast po zakupie papierem ściernym. Ale to oczywiście tylko mój subiektywny punkt widzenia.

Pozdrawiam :pipeman:
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Re: Fajki Petersona

Post autor: j4szczur » 07 stycznia 2008, 18:57 - pn

Dziku: z tego co widzę na w/w zdjęciach jest to nakładanie, a następnie palenie spirytusowej bejcy. Te czynności nadają fajce patyny i uwypuklają strukturę wrzośca.
michal55555
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 203
Rejestracja: 16 sierpnia 2006, 19:47 - śr
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

Re: Fajki Petersona

Post autor: michal55555 » 07 stycznia 2008, 19:27 - pn

[Zapaliłem sobie dzisiaj swojego Arana. Nabiłem tytoniem, odpaliłem i zaczynam pykać. Wypaliłem już dobre ćwierć fajki kiedy poczułem jakiś taki dziwny smak - coś jakby naftalina czy jakiś detergent - trudno opisać. Co się okazało: tytoń wydzielił sporą ilość kondensatu, który po prostu rozpuścił bejcę w kominie. Taki właśnie "syf" sobie paliłem. Teraz chyba z miesiąc na fajkę nie popatrzę... a komin Petersona trzeba będzie potraktować ścierniwem.
Ja zawsze każdego Petersona potraktuje papierem ściernym. 8)
michal55555
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 203
Rejestracja: 16 sierpnia 2006, 19:47 - śr
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

Re: Fajki Petersona

Post autor: michal55555 » 07 stycznia 2008, 19:44 - pn

Zastanawiam się po co Peterson wnętrz glówki zawsze wysmaruje bejcą, którą trzeba ścierac po kupieniu. Czy nie mogą zrobic tak jak np Worobiec ,który naklada na czystą glówkę karbonizat, który nie zmienia smaku tytoniu, przez co nie trzeba używac papieru ,tylko odrazu można do nowiutkiej fajki nakladac tyton. A w cenie jest spora róznica miedzy tymi producentami:?: :?: :?: :?:
Jacek_Placek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 152
Rejestracja: 11 maja 2007, 10:28 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fajki Petersona

Post autor: Jacek_Placek » 07 stycznia 2008, 20:00 - pn

Zastanawiam się po co Peterson wnętrz glówki zawsze wysmaruje bejcą, którą trzeba ścierac po kupieniu. Czy nie mogą zrobic tak jak np Worobiec ,który naklada na czystą glówkę karbonizat, który nie zmienia smaku tytoniu, przez co nie trzeba używac papieru ,tylko odrazu można do nowiutkiej fajki nakladac tyton. A w cenie jest spora róznica miedzy tymi producentami:?:
To proste jest :D Mają udziały w fabrykach papieru ściernego o małej gradacji 8)

Pozdrawiam
michal55555
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 203
Rejestracja: 16 sierpnia 2006, 19:47 - śr
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

Re: Fajki Petersona

Post autor: michal55555 » 07 stycznia 2008, 20:03 - pn

Chyba tylko w ten sposób można to sobie tlumaczyc 8)
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Re: Fajki Petersona

Post autor: j4szczur » 07 stycznia 2008, 20:28 - pn

No nie wiem co gorzej wplywa na smak fajki i jej wlasciwosci absorbcyjne - czy bejca Petersona czy prekarbonizacja.

A pamietacie moze prekarbonizacje o smaku wisniowym w fajkach jednego z polskich producentow.
Dziku

Re: Fajki Petersona

Post autor: Dziku » 07 stycznia 2008, 21:37 - pn

Ona była o smaku arakowym. Jesli mowa o wyczynie p. Polińskiego.
I jeśli to można nazwać smakiem... Ja to jeszcze na nowej fajce wytępiłem papierem ściernym i długotrwałym wietrzeniem. Teraz nie czuc nic.
Jacek_Placek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 152
Rejestracja: 11 maja 2007, 10:28 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fajki Petersona

Post autor: Jacek_Placek » 07 stycznia 2008, 22:00 - pn

To teraz trzeba będzie rozstrzygnąć, co lepiej smakuje – arakowy (wersja 2: wiśniowy) smak prekarbonizacji Polińskiego, czy bejca Petersona :D Ja oddaje głos na Polińskiego z racji uwarunkowań patriotycznych. I z racji tego, że w czasach obecnego szczęścia i dobrobytu paru osobom polecałbym cofnąć się do lat osiemdziesiątych, kiedy na dostawy na Kruczą czekało się miesiącami, a jak przyszła to też nie było, w czym wybierać. Złapał człowiek byle jakiego (sorry) Worobca i był szczęśliwy :D A teraz o szczęście trudno…. Nie dość, że pięć setek się na taaakiego Petersona wyda to jeszcze i na papier ścierny trzeba mieć. Powiadam Wam drodzy moi …. Ciężkie jest życie Fajczarza …

:pipeman:
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Fajki Petersona

Post autor: maciej_faja » 07 stycznia 2008, 22:20 - pn

Jacek_Placek napisał:
Powiadam Wam drodzy moi …. Ciężkie jest życie Fajczarza …
A ja powiadam:

CIĘŻKO JEST LEKKO ŻYĆ

... i to z Petersonem czy bez.

Ale i tak sobie Pet-a kupię, choćby po to żeby go zeszlifować przed paleniem.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Jacek_Placek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 152
Rejestracja: 11 maja 2007, 10:28 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fajki Petersona

Post autor: Jacek_Placek » 07 stycznia 2008, 22:27 - pn

maciej_faja napisał:
Ale i tak sobie Pet-a kupię, choćby po to żeby go zeszlifować przed paleniem.
I słusznie. A dalej to przecież chodzi o to żeby Tobie smakowało. Obojętnie czy z bejcą, czy bez… :pipeman:
Awatar użytkownika
Sabri
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 286
Rejestracja: 28 sierpnia 2007, 18:44 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Re: Fajki Petersona

Post autor: Sabri » 08 stycznia 2008, 00:21 - wt

No i niestety stało się, odkleił mi się czop ustnika mojego Petersona, czyli identyczny problem jaki miał tomasz_z. Nic, trzeba będzie wysłać do Irlandii.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki”