Fajki Petersona

Tutaj rozmawiamy o różnych fajkach, z którymi mamy przyjemność

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Fajki Petersona

Post autor: Klaudiusz » 08 stycznia 2008, 00:33 - wt

Siłowałaś się z tym czopem bardzo, czy tak sam się wziął i odkleił? Smarowałaś go wcześniej jakimś ołówkiem?
Awatar użytkownika
Sabri
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 286
Rejestracja: 28 sierpnia 2007, 18:44 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Re: Fajki Petersona

Post autor: Sabri » 08 stycznia 2008, 00:39 - wt

Nie siłowałam się z nim jakoś szczególnie, ustnik może wkręcałam z parę razy odkąd mam fajkę i za każdym razem wchodził elegancko (nie był ani mocno spięty wewnątrz ani luźny). Po prostu raz wszedł i już czop został w środku.
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Fajki Petersona

Post autor: Klaudiusz » 08 stycznia 2008, 00:45 - wt

Teraz zaczynam się zastanawiać jakie koszty poniesiesz wysyłając fajkę do kraju trójlistnej koniczynki i czy przypadkiem nie poradziłby sobie z tym czopem któryś z naszych mistrzów. Może Mostex załatwi tą sprawę jako dystrybutor? A kolejnym razem nie żałuj ołówka i smaruj po każdym wyjęciu ustnika.
Awatar użytkownika
Sabri
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 286
Rejestracja: 28 sierpnia 2007, 18:44 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Re: Fajki Petersona

Post autor: Sabri » 08 stycznia 2008, 00:56 - wt

Zobaczymy, po przestudiowaniu tematu o uszkodzonym petersonie, który jakiś czas temu pojawił się na forum, wiem jakie podejmę kroki. Nie będę się bawiła w samodzielne wyjmowanie czopa bo coś jeszcze sknocę a wtedy to na pewno nikt mi nie przyjmie reklamacji.
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Fajki Petersona

Post autor: tomasz_z » 08 stycznia 2008, 09:08 - wt

No jak już wspomniałaś, miałem problem identyczny.
Moim zdaniem nie próbuj nic działać sama, ani nie działaj z Mostexem czy innymi Mistrzami.

Tylko możesz zepsuć i spowodować odrzucenie reklamacji, bo powiedzą, że ktoś ingerował w fajkę.

Wyślij im tak jak jest (wcześniej daj znać im mailem o tym fakcie) i tyle.

Koszt - banalnie niski w porównaniu z kosztem fajki. Odsyłają na własny koszt. Wyczyszczą i wypolerują przy okazji ustnik.

Zawsze też jest potem powód, by zrobić awanturę i żądać zadośćuczynienia (wymiany fajki) jeśli po naprawie np. drugi raz się odklei. A co zrobisz jak się uszkodzi podczas prób samodzielnych?
Klaudiusz pisze:Teraz zaczynam się zastanawiać jakie koszty poniesiesz wysyłając fajkę do kraju trójlistnej koniczynki i czy przypadkiem nie poradziłby sobie z tym czopem któryś z naszych mistrzów. Może Mostex załatwi tą sprawę jako dystrybutor? A kolejnym razem nie żałuj ołówka i smaruj po każdym wyjęciu ustnika.
Dość dziwna porada, żeby lecieć do kogoś innego zamiast do producent naprawiać, muszę przyznać.

A koszt.... raczej żaden Mistrz za darmo się tym zajmować nie będzie, a i wysyłka po kraju kosztuje.
Peterson ma niemal obowiązek (dbając o markę) by za darmo naprawić fajkę.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Fajki Petersona

Post autor: Klaudiusz » 08 stycznia 2008, 13:26 - wt

tomasz_z pisze:Dość dziwna porada, żeby lecieć do kogoś innego zamiast do producent naprawiać, muszę przyznać.

No masz rację, faktycznie to była dość nierozsądna propozycja z mojej strony.
tomasz_z pisze:Moim zdaniem nie próbuj nic działać sama, ani nie działaj z Mostexem

Tym razem ja ośmielę się zauważyć, że to dość dziwna porada. W końcu Mostex jest dystrybutorem, a sytuacja jest adekwatna do innych zakupów, choćby sprzętu elektronicznego. Kupując sobie nowy sprzęt, dajmy na to Sony, przecież zepsutego nie wyślesz do Japonii, tylko do sklepu, który ten sprzęt Ci sprzedał. Z fajką jest tak samo i jeżeli ma gwarancję, Mostex ma obowiązek ją uwzględnić.
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Fajki Petersona

Post autor: tomasz_z » 08 stycznia 2008, 13:35 - wt

A widzisz, w myśl obecnie obowiązujących przepisów reklamujący ma prawo dokonać wyboru (którego konsekwentnie potem w danej sprawie musi przestrzegać), czy reklamuje towar u sprzedawcy czy u producenta. Podstawa: obecnie obowiązujący bodaj kodeks handlowy, traktujący o reklamacjach.

Piszę z pracy, więc nie mam czasu poszperać by konkretny przypis podać.

Poza tym, przez Mostex może i można ale znacznie wydłuży to czas załatwienia naprawy.
Bezpośredni sposób jak już opisywałem wcześniej - przetestowany - działa.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
tomaczo
Pykacz
Pykacz
Posty: 64
Rejestracja: 20 kwietnia 2007, 11:39 - pt

Re: Fajki Petersona

Post autor: tomaczo » 08 stycznia 2008, 15:24 - wt

Tomku, masz rację... acz nie do końca :wink:

Owszem, istnieje dualizm dochodzenia roszczeń "gwarancyjnych", lecz na innej zasadzie.

W obu przypadkach zwracamy się do sprzedawcy towaru (tj. Mostexu) - lecz podstawą odpowiedzialności może być gwarancja producenta (jak mniemam Sabri pisemnej gwarancji nie otrzymała, więc nie ona będzie podstawą roszczenia) lub zgodnie z art. 8 Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dziennik Ustaw z 2002 r. Nr 141 poz. 1176 ze zmianami) odpowiedzialność SPRZEDAWCY (!) za niezgodność towaru z umową.

Aby mieć jasność zacytujmy :

"Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia."

Stąd Sabri powinna - wysłać fajkę do Mostexu na ICH koszt i od NICH oczekiwać otrzymania towaru zgodnego z umową kupna-sprzedaży (w ludzkim języku - fajki ze sprawnym ustnikiem 8) ).

To, że Peterson naprawił Ci fajkę Tomku to tak naprawdę ich dobra wola i pokazanie klasy firmy - na dobrą sprawę polskie prawo w przypadku takich roszczeń największą odpowiedzialność nakłada na sprzedawcę.

A już zupełnie inną rzeczą jest to, że Mostex w takim przypadku ma roszczenia wobec Petersona - to Sabri, jak i każdego innego klienta interesuje chyba najmniej.

Uff... :wink:
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Fajki Petersona

Post autor: tomasz_z » 08 stycznia 2008, 15:45 - wt

Ok, m.in. o ten zapis mi chodziło. Można wg np. tego artykułu, http://www.federacja-konsumentow.org.pl ... ?story=417 posużyć się gwarancją producenta, lub oprzeć roszczenia na ustawie konsumenckiej.

Z tego co pamiętam, choć mogę być w błędzie, w pudełeczku petersona jest książeczka, która traktuje o gwarancji i na tej podstawie można zareklamować u producenta. Można tez naturalnie na podstawie dowodu zakupu zareklamować w Mostexie i czekać.

Dlatego polecam drogę, którą sam przebyłem, bo jest a. pewna; b. sprawdzona; c. szybsza (niż ta formalna); d. pewniejsza (nigdy nie wiemy, czy Mostex nie uda się do kogoś, kto naprawy się podejmie zamiast bawić się w wysyłki.

Tak czy inaczej, po napisaniu zapytania do Petersona do działu serwisu dostałem odp. że mam wysłać i sprawę załatwią - wobec tego byłem pewien przebiegu sprawy, dlatego wybrałem tą drogę.

Owszem, była informacja, że jeśli uszkodzenie zrobiłem sam (np. przez złe urzytkowanie czy upadek fajki) to obciążą mnie kosztami naprawy. Byłem pewien, że to nie moja wina, bo prawie nowa fajka, i "samo" pękło, więc bez obaw wysłałem.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Fajki Petersona

Post autor: MSee » 08 stycznia 2008, 22:33 - wt

Witam,

temat przerabiany dość dawno, ale dopiero teraz na niego trafiłem. Kupiłem niedawno (jak już pisałem w przedstawieniu) m.in. fajkę Petersona Tyrane B10. Obecnie jest to moje 3. opalanie jej i cały czas mi wybitnie nie smakuje :evil: Teraz dopiero wiem dlaczego :-) rzeczywiście ona również ma komin bejcowany. Mam nadzieję, że jak go wyskrobię papierem to zacznie mi w końcu smakować, bo strasznie mi się spodobała ta fajka i jest mi niezmiernie przykro, że tak nie smakuje :cry: Boję się tylko, żeby jej nie zniszczyć, bo w ogóle nie mam wprawy w takich pracach, a szkoda by było sobie zniszczyć tak drogą i super fajeczkę :-)
マルツェル
Awatar użytkownika
Klaudiusz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 576
Rejestracja: 12 września 2007, 00:45 - śr
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Fajki Petersona

Post autor: Klaudiusz » 08 stycznia 2008, 22:38 - wt

MSee pisze:Boję się tylko, żeby jej nie zniszczyć, bo w ogóle nie mam wprawy w takich pracach, a szkoda by było sobie zniszczyć tak drogą i super fajeczkę :-)
Spokojnie, spokojnie, bez nerw ;) Parę postów wcześniej j4szczur dokładnie opisał jak się tym zająć. Najwyżej jak przez przypadek przejedziesz główkę papierem ściernym to będziesz miał okazję poćwiczyć renowację :lol:
Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Fajki Petersona

Post autor: MSee » 08 stycznia 2008, 22:56 - wt

Klaudiusz pisze: jak przez przypadek przejedziesz główkę papierem ściernym to będziesz miał okazję poćwiczyć renowację :lol:
bardzo lubię takie posty... :-)

A tak swoją drogą to moja Capitello też jest chyba bejcowana i już w cale się nie dziwię, że najbardziej mi jak na razie smakuje Kulpiński No. 8 :-)
マルツェル
michal55555
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 203
Rejestracja: 16 sierpnia 2006, 19:47 - śr
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

Re: Fajki Petersona

Post autor: michal55555 » 08 stycznia 2008, 23:05 - wt

Myszlę że głowne znaczenie ma tyton, jaki palimy a nie sama fajka 8)
Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Fajki Petersona

Post autor: MSee » 08 stycznia 2008, 23:07 - wt

michal55555 pisze:Myszlę że głowne znaczenie ma tyton, jaki palimy a nie sama fajka 8)
Tak, ale w tym wypadku wszystkie fajki opalam teraz Van Stanwell'a, a smakuje mi tylko Kulpiński, a tamte są niesmaczne...
マルツェル
michal55555
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 203
Rejestracja: 16 sierpnia 2006, 19:47 - śr
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

Re: Fajki Petersona

Post autor: michal55555 » 08 stycznia 2008, 23:15 - wt

Myślę ,że to przyczyna własnie nie zdjęcia bejcy, Kulpiński nie używa bejcy 8)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki”