Eksperyment

Tutaj rozmawiamy o różnych fajkach, z którymi mamy przyjemność

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Eksperyment

Post autor: andnn » 13 grudnia 2011, 11:24 - wt

Zdecydowałem się ostatnio na dość ryzykowny - jak mogłoby się wydawać - eksperyment. Okazją ku temu był fakt, iż w efekcie zbiegu różnych okoliczności stałem się posiadaczem kilkunastu klocków wielce egzotycznego drewna, które, jak mi przekazano, zwie się Thuja Wurzelholz, pochodzi z Afryki (konkretnie z Maroka) i jest stosunkowo rzadkie, więc też drogie. Drewno wydawało się być bardzo twarde i miało bardzo ciekawy układ słojów, więc oczywiście pierwsze co przyszło mi na myśl to skojarzenie z korzeniem wrzośca i stąd była już bardzo krótka droga do pomysłu aby z tego zrobić fajkę. Pogooglałem trochę, dowiedziałem się, że używa się tego do wyrobu m. in. rękojeści noży, pistoletów, różnego rodzaju ozdób, naczyń, przedmiotów codziennego użytku, oraz mebli. nie znalazłem jednak żadnej informacji o tym, że ktoś robił z tego fajki. Klocki jednak jak ulał pasowały mi na fajki, jedyny mankament to dość specyficzny, aczkolwiek miły zapach jaki jaki się z nich wydobywa. Zdecydowałem jednak, że fajki powstaną i poprosiłem o wyprodukowanie thuja'wych prototypów naszego forumowego fajkarza Wojtka (keilwerth'a) oraz Tadzia Polińskiego, którym przekazałem klocki. Wojtek na razie, po zaromatyzowaniu sobie thuja'owym zapachem pracowni, poddał się ;). Jednak kilka dni temu dotarły do mnie dwie fajki wykonane przez Tadeusza. Fajeczki prezentują się pięknie, wzór drewna jest bardzo ciekawy. Od razu jednak rzuca się w nozdrza ten specyficzny zapach, jeszcze silniejszy niż z surowych klocków. Z komina pachnie - przynajmniej mnie tak to się kojarzy - oregano :) Fajki są jednak do palenia, więc musiałem przeprowadzić na sobie ten eksperyment i zapaliłem w jednej wczoraj na spotkaniu Cetlic Talisman. Wrażenia - po jednej fajce trudno powiedzieć... Na pewno przeżyłem - więc trujące toto nie jest ;) W smaku takie nijakie, ale to nowa fajka i pierwsze palenie, więc trudno wyciągać wnioski. Nie czułem w paleniu tego specyficznego "oregano", ale podobno inni obok mnie jakiś intrygujący, niecodzienny zapach czuli :) Zarówno w czasie palenia jak i po min fajka była zadziwiająco sucha, praktycznie zero jakiejkolwiek wilgoci na ściankach komina. Już w domu, przy czyszczeniu fajki stwierdziłem, że przestała ona wydzielać ten specyficzny zapach, może więc z czasem zniknie całkowicie. tak więc kolejne palenia przede mną, jestem zdeterminowany, fajeczki piękne i być może będą kolejne :)
A tak to cudaczne drewno wygląda przerobione na fajkę:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Ostatnio zmieniony 13 grudnia 2011, 14:47 - wt przez andnn, łącznie zmieniany 1 raz.
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Eksperyment

Post autor: yopas » 13 grudnia 2011, 11:48 - wt

andnn pisze:wielce egzotycznego drewna, które, jak mi przekazano, zwie się Thuja Wurzelholz
A to nie tłumaczy się przypadkiem, jako drewno z korzenia tui (od wyrazu "tuja" - taki iglak ogrodowy). Tak, czy siak śmiszne drewno. Ładne fajki. I darmowa, choć specyficzna aromatyzacja ;)
PozdrY,
[...]
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Eksperyment

Post autor: andnn » 13 grudnia 2011, 12:03 - wt

yopas pisze:A to nie tłumaczy się przypadkiem, jako drewno z korzenia tui (od wyrazu "tuja" - taki iglak ogrodowy). [...]
Dokładnie. Klocki przywiozłem z Berlina więc stąd ta forma nazwy (tak widniało na kartce którą dostałem z klockami). Jest to oczywiście korzeń Thuji, ale z ogródkowym iglakiem ma tyle wspólnego co polskie wrzosy ze śródziemnomorskim wrzoścem ;) Korzeń, tak jak pisałem, pochodzi z Maroka.
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Eksperyment

Post autor: elvislike » 13 grudnia 2011, 12:15 - wt

paliles juz w tych fajeczkach? jesli z iglaka to drewno moze byc zywiczne wiec ciekaw jestem efektow palenia. msz, same fajeczki bardzo ciekawe, zwlaszcza druga. napisz jak wrazenia z palenia.
pozdrawiam serdecznie!
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Eksperyment

Post autor: andnn » 13 grudnia 2011, 14:13 - wt

elvislike pisze:paliles juz w tych fajeczkach?
Przecież pisałem, że w jednej paliłem :)
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Eksperyment

Post autor: JSG » 13 grudnia 2011, 15:15 - wt

Wygląda jak tuja, dość charakterystyczne są te sęki przypominające pawie oczka.
Jakiej mądrości by sie nie czytało na temat materiałów na fajki, jedna zawsze jest uniwersalna- wszystko w granicach rozsądku.
Fajki wykonać można z każdego nie trującego gatunku drewna.
Dla tego wszystkie iglaki z tej listy są skreślone. Drewno drzew iglastych zawiera wiele toksycznych związków i może być po prostu szkodliwe dla zdrowia.
Znamy wszakże tradycje wykonywania fajek sosnowych w rejonie Karpat, z tą różnicą że drewno to jest przez odpowiednie suszenie pozbawione tych związków, no i sosna toksyczna nie jest, przynajmniej nie do końca- w końcu robi się jej wydzielin syropy, nalewki a nawet cukierki.
Ja bym mimo wszystko nie ryzykował palenia w takiej fajce.

ale efekt jest fajny.
Ostatnio zmieniony 13 grudnia 2011, 18:43 - wt przez JSG, łącznie zmieniany 1 raz.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Eksperyment

Post autor: elvislike » 13 grudnia 2011, 18:36 - wt

andnn pisze:
elvislike pisze:paliles juz w tych fajeczkach?
Przecież pisałem, że w jednej paliłem :)
przepraszam, "jasiu nie doczytal"...
pozdrawiiam serdecznie.
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
krzaq
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 29 lipca 2011, 00:37 - pt

Re: Eksperyment

Post autor: krzaq » 13 grudnia 2011, 23:59 - wt

Fajki piękne ale z drzewa iglastego. Według mnie względnie wysoka zawartość terpenów w drewnie na fajki może budzić niepokój. Niegroźne z pozoru związki nadające ciekawy zapach jak np. pinen, karen, karwon, mentol w warunkach wysokiej temperatury i wilgotności w połączeniu z całym koktajlem związków zawartych w dymie mogą przekształcać się w groźniejsze substancje. Z drugiej jednak strony tylko dawka czyni truciznę i wątpię czy w tym przypadku jest ona znacząca, wspomniane wcześniej pochodne terpenów to głównie kancerogeny i myślę, że ich ilość po pierwsze jest pomijalna tym bardziej w porównaniu z potencjałem rakotwórczym samego dymu a po drugie po kilku paleniach znikną one całkowicie.
Uff ale się naprodukowałem :)
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Eksperyment

Post autor: andnn » 14 grudnia 2011, 08:03 - śr

Zgadzam się z przedmówcami w zakresie większej zapewne szkodliwości efektów spalania drewna iglastego. Ale też nie demonizowałbym - podobnie jak pisze powyżej krzaq - tej kwestii. Samo palenie tytoniu jest samo w sobie bardziej szkodliwe. Tym bardziej, że tak jak pisałem na początku, traktuję to jako eksperyment a nie materiał na codzienne palenie. Nie łudzę się przecież - gdyby to drewno świetnie nadawało się na fajki ktoś by z niego fajki robił. A nie robi. Robi się jednak naczynia, czasami ozdobne sztućce, więc strasznie trujące zapewne nie jest. Tak jak pisałem powyżej, specyficzny aromat zniknął prawie całkowicie po pierwszym paleniu, co pozwala sądzić że po kilku w ogóle go nie będzie. Klocki, z tego co wiem, były sezonowane co najmniej kilkanaście lat. Jeżeli fajki okażą się jednak niezdatne do palenia, z reszty klocków może powstaną stojaki, ew. mam pomysł na zrobienie z tego fajki w stylu calabasha, ale już z wkładką (kominem) z wrzośca. A może pokuszę się o coś w rodzaju curringu surowych klocków? Obaczymy...
krzaq
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 29 lipca 2011, 00:37 - pt

Re: Eksperyment

Post autor: krzaq » 14 grudnia 2011, 12:14 - śr

Calabash super pomysł. Jako ciekawostkę powiem że naczynia wytacza się nawet z cisu czasem. Ja myślałem o wstawkach z cisu np. przy czopie między główką a ustnikiem w poprzek gęstych cisowych słoi; jednak tak żeby drewno nie miało kontaktu z dymem.
valer
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 28 listopada 2011, 10:05 - pn

Re: Eksperyment

Post autor: valer » 14 grudnia 2011, 22:47 - śr

A czy to nie pestki cisu są tylko tak trujące?
krzaq
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 29 lipca 2011, 00:37 - pt

Re: Eksperyment

Post autor: krzaq » 14 grudnia 2011, 22:56 - śr

Trujące są wszystkie części tej rośliny oprócz osnówek nasion. Najbardziej chyba igły.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki”