z serii: pytanie oczywiste.

Tutaj rozmawiamy o różnych fajkach, z którymi mamy przyjemność

Moderator: Moderatorzy

Bartek
Początkujący
Początkujący
Posty: 11
Rejestracja: 22 grudnia 2011, 23:02 - czw

z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: Bartek » 20 stycznia 2012, 00:45 - pt

Co to znaczy że fajka jest czyimś autografem?

Z góry piszę, że szukałem już przez google i na forum i nic nie znalazłem ;/

z serii: pytanie oczywiste
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: W.Pastuch » 20 stycznia 2012, 04:12 - pt

Autograf to funkcjonujące w polskim fajkarstwie określenie fajki o autorskim kształcie, spoza standardowej produkcji. Ma to głównie zastosowanie właśnie w przypadku kiedy dany twórca ma jakąś produkcję seryjną, a oprócz tego wykonuje takie "autografy". Osobiście nie przepadam za tym określeniem.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Bartek
Początkujący
Początkujący
Posty: 11
Rejestracja: 22 grudnia 2011, 23:02 - czw

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: Bartek » 20 stycznia 2012, 10:56 - pt

Czy to oznacza, że taka fajka jest jedyna i niepowtarzalna? Tj. tylko w jednym egzemplarzu?
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: W.Pastuch » 20 stycznia 2012, 17:51 - pt

Teoretycznie tak.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: JSG » 20 stycznia 2012, 18:14 - pt

Teoretycznie to dobre określnie, patrząc np w ofertę fajkowo.pl autografami B. Antoniweskiego są wszystki fajki, nawet jeśli są to naprawdę klasyczne kształty klasyczne.

W naszym internecie, często miane autografu określa się po prostu fajki nie nawiazujące stylistycznie do znanych kształtów- ale tu trzeba uważać bo są jeszcze poza klasycznymi kształtami tzw fajki w typie duńskim. Nie wiem jak teraz- bo rzadko zaglądam na allegro, ale bywało, że fajki właśnie w tym typie były opisywane jako autografy.

Mam dziwne wrażenie że ostatnimi czasy to pojęcie traci na znaczeniu i mówimy poprostu o fajkach seryjnych i nie seryjnych.
Pamiętaj że są też tacy którzy nie produkują seryjnie fajek i każda ich fajka jest wyjątkowa i niepowtarzalna.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
lkulos
Pykacz
Pykacz
Posty: 94
Rejestracja: 10 lipca 2011, 20:28 - ndz
Lokalizacja: mysłowice

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: lkulos » 20 stycznia 2012, 18:22 - pt

http://www.fajka.net.pl/fajkarze-z-topu ... e-uczyc-3/" onclick="window.open(this.href);return false;

ciekawy artykuł o autografach.
pozdrawiam


Lkulos
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: blij » 21 stycznia 2012, 16:34 - sob

JSG pisze:...bo są jeszcze poza klasycznymi kształtami tzw fajki w typie duńskim. Nie wiem jak teraz- bo rzadko zaglądam na allegro, ale bywało, że fajki właśnie w tym typie były opisywane jako autografy.
Ja wolę przy określaniu tych duńskich "czołgów" bardziej rozpowszechnione określenie "freehand". Od razu wiadomo o co chodzi.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: W.Pastuch » 21 stycznia 2012, 19:33 - sob

Blij, nie prowokuj. Każdy ma swoje upodobania, ale "czołgi" to określenie średnio pasujące do fajek duńskich, choćby takich...
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
3promile
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 26 grudnia 2011, 14:23 - pn

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: 3promile » 21 stycznia 2012, 19:56 - sob

Nie wiem, jak dla innych, ale dla mnie przedmiot użytkowy przestaje nim być w momencie, gdy jego podstawowa funkcja staje się funkcją wtórną, o ile nie nieistotną. To są z pewnością wartościowe bibeloty, które jednocześnie są manifestami czy też manierami ich twórców i pożądane są zapewne przez wielu kolekcjonerów, ale jak dla mnie za mało fajki w tej fajce...
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: W.Pastuch » 21 stycznia 2012, 20:00 - sob

Mylisz się. Funkcja przyrządu do palenia jest w tych wszystkich fajkach na pierwszym miejscu. Nie uświadczysz high grade'owej fajki w której nawiert nie będzie idealny, średnica tegoż nawiertu odpowiednia, ustnik płaski i wygodny, a drewno wyselekcjonowane i odpowiednio suszone. To po prostu kwestia dodania wartości estetycznej i kolekcjonerskiej, która w żaden sposób nie kłóci się z podstawową wartością przyrządu do palenia.
Choć oczywiście nie każdemu się to musi podobać.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
KrzysT
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 02 września 2008, 10:00 - wt

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: KrzysT » 21 stycznia 2012, 20:03 - sob

Ale o czym ty w ogóle mówisz?
Przecież to, co pokazał Wojtek jest kawałem użytkowej fajki, o bardzo fajnych parametrach.
Komin trzyma wymiary, długa szyjka (z bambusową, czyli chłonną! wstawką) daje pewnie pięknie chłodny dym, całość jest leciutka, więc będzie się fajnie trzymało.
A że do tego pięknie wygląda, to chyba jest wartość dodana, a nie jakikolwiek manifest. Chyba, że mówimy o manifestowaniu warsztatu twórcy?

Edycja: widzę, że pisaliśmy jednocześnie. Ale warto zwrócić uwagę na to, co pisze Wojtek. Nie wyobrażam sobie fajki nieprodukcyjnej "nie trzymającej" parametrów.
Contrarwise, (...), if it was so, it might be; and if it were so, it would be but as it isn't, it ain't. That's logic.
3promile
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 26 grudnia 2011, 14:23 - pn

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: 3promile » 21 stycznia 2012, 20:07 - sob

Źle mnie zrozumiałeś - ja nie podważam faktu, że konstrukcyjnie, technicznie i smakowo te fajki są bez zarzutu. Ale przecież nie z tych powodów te fajki znajdują nabywców, prawda? Wypowiadam się za siebie - jak dla mnie te autografy wyglądają tak, jakby twórca zapragnął stworzyć fajkę, ujrzał jej kształt w kawałku szlachetnego surowca i w pewnym momencie przerwał pracę ;)

Edit: Nie sądzę, żeby estetyka była w tym przypadku wartością dodaną. To funkcjonalność jest dodana. Bezsprzecznie perfekcyjna technicznie i materiałowo, ale autografy i freehandy widzę jako rzeźby, w których na dodatek pięknie smakuje tytoń ;)
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: W.Pastuch » 22 stycznia 2012, 00:42 - ndz

3promile pisze:Nie sądzę, żeby estetyka była w tym przypadku wartością dodaną. To funkcjonalność jest dodana. Bezsprzecznie perfekcyjna technicznie i materiałowo, ale autografy i freehandy widzę jako rzeźby, w których na dodatek pięknie smakuje tytoń ;)
Ok, Ty tak uważasz i to Twoje prawo.
Jednak nie jest to do końca prawdą. Każdy fajkarz ucząc się rzemiosła zaczyna od podstaw technicznych, które są bazą dla późniejszej ekspresji estetycznej. Nie da się robić pięknych i docenianych fajek nie posiadając tej wiedzy i nie dopracowując ich pod kątem przydatności do palenia. Gdyby którykolwiek ze znanych fajkarzy (tworzących to, co Ty nazywasz "rzeźbami") pozwolił sobie na niską jakość fajek jako przyrządów do palenia, po krótkim czasie straciłby większość klientów, bo to właśnie aspekt praktyczny jest podstawą.
Nie wiem jak długo palisz fajkę i jak dobrze znasz rozwój fajkarstwa, którego efektem jest to, o czym tu rozmawiamy (czyli rozwój estetyki fajek mniej więcej od lat 50, pierwotnie w Danii, później na całym świecie), ale zgłębienie tej historii daje trochę lepszy pogląd na to, czym jest taka fajka. Sam od niedawna tworzę fajki i jest to moja wielka pasja, a moje własne podejście pokłada się z tym, co właśnie napisałem.

Oczywiście masz prawo do swego zdania, każdy ma swój sposób postrzegania pewnych spraw.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
3promile
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 26 grudnia 2011, 14:23 - pn

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: 3promile » 22 stycznia 2012, 08:22 - ndz

Nie da się robić pięknych i docenianych fajek nie posiadając tej wiedzy i nie dopracowując ich pod kątem przydatności do palenia. Gdyby którykolwiek ze znanych fajkarzy (tworzących to, co Ty nazywasz "rzeźbami") pozwolił sobie na niską jakość fajek jako przyrządów do palenia, po krótkim czasie straciłby większość klientów, bo to właśnie aspekt praktyczny jest podstawą.
Najwidoczniej coś jest nie tak z moją polszczyzną. W żadnym akapicie nie podważyłem technicznej jakości rzeczonych fajek ani rzemieślniczej wiedzy ich wytwórców.
Nie wiem jak długo palisz fajkę i jak dobrze znasz rozwój fajkarstwa
Nie wiem, jak mam to odebrać - "Za krótko palisz i się nie znasz"? "Straciłeś okazję, by być cicho"?

Postaram się ująć to inaczej. Moja pani twierdzi na przykład, że Noritaka Tatehana jest geniuszem. Jego buty są wygodne i lekkie jak klasyczne szpilki, słowem od strony technicznej jak najbardziej perfekcyjne. A wyglądają mniej więcej tak:

Obrazek

Najkrócej rzecz ujmując - wg mnie worobcówka nr 100 to wpaniała fajka prêt-à-porter, a Antoniewski 73 to wspaniała fajka haute couture. Dla koneserów.
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: z serii: pytanie oczywiste.

Post autor: blij » 22 stycznia 2012, 10:39 - ndz

keilwerth pisze:Blij, nie prowokuj. Każdy ma swoje upodobania, ale "czołgi" to określenie średnio pasujące do fajek duńskich, choćby takich...
Jeśli dobrze pamiętam określenia "czołgi" użył po raz pierwszy nasz Ś.P. Krzysztof do określenia klasycznych, duńskich freehandów, których jest stosunkowo dużo na rynku. Charakteryzują się masywną główką i często pozostawionym okorowaniem wrzośca na rancie komina. Wystarczy spojrzeć na poniższe zdjęcie, by zrozumieć co miał na myśli:
Obrazek
(Peter Rasmussen z mojego zbiorku)

Natomiast fajka, którą pokazałeś - jeśli nie jest to model seryjny - to dla mnie piękny autograf.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki”