SG Golden Glow

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Naumann
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 15 kwietnia 2008, 14:52 - wt
Lokalizacja: Wrocław

SG Golden Glow

Post autor: Naumann » 28 maja 2008, 11:38 - śr

Witam,

czy ktoś z Was miał do czynienia z nowym tytoniem od SG - Golden Glow? Prosiłbym o opinie.

Pozdrawiam,
N.

Edit: Właśnie wyczytałem na TobaccoReviews, że to nic innego jak puszkowana wersja SG Medium Virginia Flake.
Obrazek
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: SG Golden Glow

Post autor: Jerry » 27 sierpnia 2009, 21:25 - czw

Często powoływano się w dyskusjach o opalaniu na ten tytoń, a jakoś nikt nie pokusił się o opis.
Po długim czasie otworzyłem dzisiaj nową puszkę (jeszcze z zapasów Synjeco) przy okazji opalania nowej fajki.
Pierwsze wrażenie (tytoń leżał ponad rok) zapach DOBREGO przecieru pomidorowego :)
Kolor tytoniu w puszce po prostu cudowny złocisty.
To już chyba cecha rodzinna tytoni SG, że wilgotność jest jakby trochę powyżej średniej.
Jako, że to Broken Flake należałoby go trochę rozdrobnić, ale przy takiej wilgotności to większa zabawa.
Nabiłem fajkę Polińskich i zapaliłem. I to też cecha charakterystyczna SG, że pomimo tej wilgotności zapala się w dosyć łatwo i nie gaśnie.
Smak - bardziej niż neutralny, ale taki zachęcający do palenia.
Moc - dosyć słaby, ale dla mnie mało co jest mocne.
Pali się dosyć ciepło, ale nie gorąco. Niedawno opisywałem zaskoczenie niską temperaturą Dunhill Nightcap, tu jest trochę cieplej, ale fajkę spokojnie daje się trzymać w ręku. Zimą może być fajny do ogrzewania zmarzniętych dłoni.
Ogólnie, same pozytywy.
Wcześniej wypaliłem puszeczkę jakiś czas temu i nie zrobił na mnie szczególnego wrażenia.
Teraz też nie jest to coś powalającego smakiem czy aromatem. Po prostu solidna porcja dymka bez negatywnych odczuć.
Gdy człowiek zmęczy się trochę latakią lub aromatami to polecam Golden Glow.
Uważam go za doskonały wprost tytoń do opalania fajek. Myślę, że można go z czystym sumieniem polecic początkującym, którzy boją się lub z jakichś przyczyn nie chcą mieć do czynienia z Flake, oraz tym którzy dopiero szukają swojego smaku w fajce.
Po opaleniu fajki Golden Glow można w niej zapalić naprawdę wszystko.
Golden Glow zostawia w fajce tylko zapach czystego tytoniu bez dodatków.
U mnie ląduje w kategorii "Must have 2 or 3 tins"

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
moksienciuk
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 30 maja 2007, 12:47 - śr

Re: SG Golden Glow

Post autor: moksienciuk » 10 grudnia 2009, 20:15 - czw

Wypaliłem pierwszą fajkę z tym tytoniem i muszę przyznać, że jest smaczny. Moc nieduża, akurat na dłuższe palenie. Smakuje mi dużo bardziej od poprzedniego tytoniu, który paliłem, a mianowicie Hal O The Wynd. SG jak zawsze trzyma poziom.
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: SG Golden Glow

Post autor: Rheged » 10 grudnia 2009, 22:01 - czw

A to jest czysta Virginia, czy czymś kłamana?
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
michal55555
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 203
Rejestracja: 16 sierpnia 2006, 19:47 - śr
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

Re: SG Golden Glow

Post autor: michal55555 » 10 grudnia 2009, 22:07 - czw

Czysta Virginia.
Awatar użytkownika
mr. White
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 197
Rejestracja: 05 sierpnia 2009, 20:22 - śr
Lokalizacja: Wilkowyje

Re: SG Golden Glow

Post autor: mr. White » 10 grudnia 2009, 22:43 - czw

W mocy porównywalna do FVF od SG?
Każdego Boga lud może przyjąć, lecz go sobie wytłumaczy zgodnie ze swymi pogańskimi na świat poglądami...

"Jesteśmy całkowicie świadomi że papież jest największą przeszkodą na drodze do ekumenizmu" papież Paweł VI (1967)
zebra
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 472
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 23:14 - pn
Lokalizacja: Lublin

Re: SG Golden Glow

Post autor: zebra » 10 grudnia 2009, 22:50 - czw

Jakiś czas temu i ja miałem przyjemnośc wypalić puszeczkę. Moc słaba jabym dał jakieś 4-5 w skali synjeco. Jak dla mnie idealny tytoń do opalania bez wielkiego zachwytu ale tytoń jest z dobrej półki. Spala się dosyć szybko myślę że to kwestia cięcia, bez problemu sie go rozdrabnia.
moksienciuk
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 30 maja 2007, 12:47 - śr

Re: SG Golden Glow

Post autor: moksienciuk » 31 stycznia 2010, 20:12 - ndz

Tytułowy tytoń trzymany w fabrycznym, metalowym opakowaniu wysechł mi dość mocno, dla porównania SG Squadron Leader trzymany w takich samych warunkach nie wysechł w ogóle. Pamiętam, jak miałem SG Full Virginia Flake i też dosyć szybko wysychał, czyżby Virginie wysychały szybciej?
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: SG Golden Glow

Post autor: yopas » 01 lutego 2010, 09:07 - pn

Puszki SG są (niestety) wzorem nieszczelności (jak to Ktoś, gdzieś na tym forum już napisał). Myślę, że to nie kwestia tytoniu. Raczej przypadek.
[...]
Awatar użytkownika
Dugi
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 147
Rejestracja: 31 stycznia 2009, 10:08 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: SG Golden Glow

Post autor: Dugi » 03 lutego 2010, 17:42 - śr

co znaczy broken flake? zamówiłem puszeczkę, czekam i może zawczasu dowiem się czy sa jakies różnice w paleniu broken flake i tytoniu normalnie ciętego. na flake się jeszcze nie skusiłem, za cienki jestem :lol:
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: SG Golden Glow

Post autor: Alan » 03 lutego 2010, 17:55 - śr

Dugi pisze:co znaczy broken flake?
A angielskiego to się nie uczy? ;) Broken flake to nic innego jak połamany płatek. Taką formę ma na przykład Mac Baren Virginia No.1 lub Malthouse - wygląda to jak grubo cięte listki tytoniu
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Awatar użytkownika
Dugi
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 147
Rejestracja: 31 stycznia 2009, 10:08 - sob
Lokalizacja: Warszawa

Re: SG Golden Glow

Post autor: Dugi » 03 lutego 2010, 18:03 - śr

się uczyło, ostatni raz do matury w 2004 :wink: co oznacza nazwa rozumiem, ale jako że i o flake'ach mam marne pojęcie (a co dopiero o połamanych), to wolałem zapytać :D
Awatar użytkownika
Makaes
Początkujący
Początkujący
Posty: 32
Rejestracja: 22 stycznia 2010, 17:57 - pt

Re: SG Golden Glow

Post autor: Makaes » 03 lutego 2010, 19:40 - śr

Alan pisze:
Dugi pisze:co znaczy broken flake?
A angielskiego to się nie uczy? ;) Broken flake to nic innego jak połamany płatek. Taką formę ma na przykład Mac Baren Virginia No.1 lub Malthouse - wygląda to jak grubo cięte listki tytoniu
No właśnie pale Mac Baren Virginia No.1 i ... troszke za wilgotny dla mnie.
Podsuszam go wlasnie i ciekaw jestem jak zareaguje.

Zdecydowanie bardziej smakuje mi MAC BAREN cherry ambrosia -
Bardzo mi podchodza tytonie chłodne i delikatne. Alsbo black palone kiedys, szczypie mnie w jezyk i chyba wyladuje w szyfladzie. V no 1 - zobaczymy.

Czy ktos moglby zaproponowac jakis tyton do kupienia ...
pod katem wlasnie takiego smaku
Mariusz Siomek
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: SG Golden Glow

Post autor: Alan » 03 lutego 2010, 21:02 - śr

Makaes pisze: No właśnie pale Mac Baren Virginia No.1 i ... troszke za wilgotny dla mnie.
Ciekawe, ten tytoń jest dla mnie wzorcem wilgotności. Za każdym razem jak go kupowałem, był taki sam.
Makaes pisze:Czy ktos moglby zaproponowac jakis tyton do kupienia ...
pod katem wlasnie takiego smaku
Chłodny? To chyba każda mieszanka z latakią. Polecam Balkan Flake.

Przy okazji: proszę o przeniesienie postów do innego wątku, bo tu się offtop robi.
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 460
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: SG Golden Glow

Post autor: freemason » 04 lutego 2010, 12:31 - czw

Właśnie pykam sobie Golden Glow i dochodzę do takiego wniosku, że aby poczuć pełnię jego smaku trzeba palić nie tyle chłodno, co wciąż na jednakowych "obrotach". To trochę trudne. Wystarczy odrobinę przeciągnąć lub nawet za bardzo spowolnić palenie i smak gdzieś znika.
Tytoń oceniam jako średni. Po krótkim podsuszeniu pali się nieźle. Byłby wręcz bezobsługowy, gdyby nie to co wspomniałem wcześniej. Dlatego zostawiam go sobie na absolutnie spokojne momenty, kiedy nic mi nie będzie przeszkadzać i wtedy uda się ten smak wychwycić i utrzymać pozytywne wrażenie.
Czy kupię go jeszcze kiedyś? Myślę, że nie, bo jestem jednak trochę za leniwy, a znam smaczniejsze virginie i mniej absorbujące.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Samuel Gawith”