Strona 1 z 5

SAMUEL GAWITH'S FIRE DANCE FLAKE

: 23 grudnia 2005, 23:48 - pt
autor: szkielu
Cos dla milosnikow dobrych delikatnych w zapachu i smaku aromatow. Smakuje tak jak pachnie - jezynami, wanilia i brandy:) Mnie sie kojarzy z letnim wieczorem przy kominku. Kumplowi z wieczorem przy choince.Wart grzechu. Zapach spodoba sie nawet bardzo dzikiej kotce;)a smak - genialny:) nawet zona bedzie go chwalic albo nawet sie łasić

: 24 grudnia 2005, 00:48 - sob
autor: Voit
Napisz nam jeszcze szkielu drogi gdzie to kupić...

: 24 grudnia 2005, 00:56 - sob
autor: szkielu
ja kupiłem tutaj http://www.sklep-tytoniowy.abc24.pl zreszta spory wybor produktow imć Samuela znalazłem:)

Poprawiłem link na działający, a zbędny w tej sytuacji kolejny post - usunąłem.
Ze świątecznymi pozdrowieniami - Dziku :)

: 24 grudnia 2005, 02:11 - sob
autor: Voit
No tak...
Ciekawe czemu moja poniedziałkowa wizyta w jedynej gdańskiej trafice przyprawiła mnie o nastroje samobójczo depresyjne...



Pozdrawiam Świątecznie, a zwłaszcza Bożonarodzeniowo.
:D

Re: SAMUEL GAWITH'S FIRE DANCE FLAKE

: 27 grudnia 2005, 20:46 - wt
autor: Cinek
szkielu pisze:Cos dla milosnikow dobrych delikatnych w zapachu i smaku aromatow. Smakuje tak jak pachnie - jezynami, wanilia i brandy:) Mnie sie kojarzy z letnim wieczorem przy kominku. Kumplowi z wieczorem przy choince.Wart grzechu. Zapach spodoba sie nawet bardzo dzikiej kotce;)a smak - genialny:) nawet zona bedzie go chwalic albo nawet sie łasić
Nie zgodze się, że jest to delikatny w zapachu i smaku aromat. Fire Dance jest jednym z najbardziej mocnych aromatów (niuchnij fajke po paleniu!). Kolega Makary, który lubi aromaty, "odpadł" przy Fire Dance (wręczył mi ledwie napoczętą puszkę). Fire Dance czułem jeszcze po 5 paleniach innego aromatu w fajce.
Nota bene surowy zapach kojarzy sie mi z... gumą do żucia, przebojem końca PRL - słynnymi Donaldami!

: 28 grudnia 2005, 13:28 - śr
autor: Radesz
Nota bene surowy zapach kojarzy sie mi z... gumą do żucia, przebojem końca PRL - słynnymi Donaldami!
Rety Cinku toz to najlepsza z mozliwych recenzji - kupuję z miejsca... :lol:
Pozdrawiam Radesz

: 28 grudnia 2005, 22:13 - śr
autor: Cinek
Radesz pisze:
Nota bene surowy zapach kojarzy sie mi z... gumą do żucia, przebojem końca PRL - słynnymi Donaldami!
Rety Cinku toz to najlepsza z mozliwych recenzji - kupuję z miejsca... :lol:
Pozdrawiam Radesz
:?: :shock:
Ino byś "balonów" z fajki nie puszczał :wink:
Skoro jeszcze nie paliłeś - zapal. Niemniej ostrzegam, że warto przeznaczyć na ten cel fajkę, której pozwolisz przesiąknąć aromatem prawie na "wylot".
Dla mnie zapach surowy jest ciekawszy niż podczas palenia. Nadto przyznaję się, że owych jeżyn (ostrężynami gdzieniegdzie w Polsce zwanymi) nie odczułem właściwie. Dla mnie raczej pośród owocowego smaku pojawia się nuta czerwonej porzeczki.

Re: SAMUEL GAWITH'S FIRE DANCE FLAKE

: 29 grudnia 2005, 00:41 - czw
autor: szkielu
Cinek pisze: Nie zgodze się, że jest to delikatny w zapachu i smaku aromat. Fire Dance jest jednym z najbardziej mocnych aromatów (niuchnij fajke po paleniu!). Kolega Makary, który lubi aromaty, "odpadł" przy Fire Dance (wręczył mi ledwie napoczętą puszkę). Fire Dance czułem jeszcze po 5 paleniach innego aromatu w fajce.
Nota bene surowy zapach kojarzy sie mi z... gumą do żucia, przebojem końca PRL - słynnymi Donaldami!
Mnie sie z donaldem nie skojarzył. hmmm ale ja zawsze twierdzilem ze smak mam specyficzny:)

: 27 lutego 2006, 22:16 - pn
autor: szkielu
Ostatnio znów zakupiłem SG Fire Dance. I porazka. Niby ten sam zapach. Tym razem puszka zamknieta hermetycznie...ale smak gdzieś uciekł:( I paliłem coś co slicznie pachniało a nie miało smaku:( Myslałem,ze z moim zmysłem smaku coś szwankuje ale Hieronim ,który sie Fire dancem zachwycał podzielił moja opinie po testach:(
Macie pomysł co to być może?
PO PEWNYM CZASIE:
Chyba odkryłem przyczynę. Ten tytoń jest poprostu tak mokry ze ból. smak wrocił po dwóch dniach lezenia w otwatej /całkiem/ puszce. ciekawe tylko jak to sie ma do tej skromnej 30gr wagi? Wazone mokre?

: 30 kwietnia 2007, 10:07 - pn
autor: Alpin
Otworzyłem wczoraj puszeczkę Fire Dance, zapach niepalonego tytoniu piękny, owocowy, ale nie aż tak słodki, zapowiadał przyjemny wieczór. Najpierw postanowiłem zapalić rozdrobniony, podsuszyłem oczywiście, bo barzo wilgotny. Nie czułem wogóle smaku, który było czuć po otwraciu puszki, zdecydowanie za słabo podsuszyłem. Teraz palę zwiniętego w snopek (który nie wyszedł idealnie), po tym co napisał Szkielu podsuszał się całą noc. Nadal pali się bardzo wilgotnie, smaku ciągle mało, niby pali się smacznie, ale aromatu to on mi wogóle nie przypomina :( Nie wiem co z nim jest nie tak, albo ja go źle palę?

: 30 kwietnia 2007, 11:24 - pn
autor: Alpin
Pod koniec palenia: Tytoń spala się idealnie i bardzo długo, czas palenia nieosiąglany dla tytoni w innej formie. Zgasł pare razy, ale rzadziej niż zwykle mi się to zdarza. Od połowy palenia trochę aromatu czułem, ale jak dla mnie to za mało go. Zobaczymy jak będzie dalej z tą fajką, bo wcześniej była opalana jedynie Virginią Mac Barena i może stąd brak tego aromatu. Za chwilę fajkę odkładam na stojaczek i formuję snopek na wieczór :)

: 08 maja 2007, 08:54 - wt
autor: MirekM
Tytoń w żadnym wypadku nie kojaży mi się z jeżynami . Jeden z silniejszych aromatów , o zapachu landrynek . W paleniu smak się cały czas zmienia . Po odpaleniu , smakuje jak jakiś proszek do prania , bardzo intensywny . Muszę powiedzieć - lekka trauma . W trakcie palenia smak przrechodzi do smaku owoców , ale raczej cytrusowych w zadnym wypadku nie do jeżyn . Stabilizuje się i fotmuje w przyjemny bukiet , intensywność jakby spada . Palę już drugą puszkę i co fajka wrażenia te same . Porównując do innych aromatów , to Stanwell Vanilia jest mniej intensywny . Zastanawiająca jest tak inna odmienność odbioru tego tytoniu , niż u kolegów .

: 08 maja 2007, 11:09 - wt
autor: Alpin
Też zauważyłem zmiane jego smaku podczas palena, wypaliłem ponad pół puszki i aromatu dalej w nim nie czuję. Zastanawiające. Czasem podsuszam go ok 10 min. a czasem cały dzień, to akurat niewiele zmienia w smaku jego podczas palenia.

: 08 maja 2007, 13:52 - wt
autor: Grzegorz XVI
Ja mam słoik pełny tego fierdance i muszę powiedzieć, że nie smakuje mi. Smak jakiś taki schowany za niewidzialną zasłoną, palił się gorąco ale to chyba wina przesuszenia. Wsadziłem go na sam dół szafki z wilgotnym wacikiem. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Dużo lepsza jest czysta Va.. np. Cob Flake!

: 08 maja 2007, 14:10 - wt
autor: szkielu
ja niestety po ostatnim zamówieniu z synjeco straciłem sentyment dlatego tytoniu:( albo smak mi sie zmienił albo tyton się skiepścił :(