Forum Polskiej Fajki

"Fajka Mniej Szkodzi"
* Zaloguj   * Zarejestruj
* FAQ    * Szukaj
Teraz jest So wrz 04, 2010 10:07 pm




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  Strona 2 z 3
 [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: N cze 20, 2010 10:44 pm 
Offline
Początkujący
Początkujący

Dołączył(a): Cz cze 17, 2010 8:55 pm
Posty: 17
Z tego co miemam: nagar to takie ciemno - srebrzyste,pobłyskujące "coś"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: So cze 26, 2010 3:55 pm 
Offline
Początkujący
Początkujący
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 08, 2010 12:35 am
Posty: 38
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
jak na moją wiedzę to jest smoła :P nagar jest chropowaty (niech mnie ktoś poprawi jeśli nie mam racji bo też dopiero opalam pierwszą fajeczkę)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Wt cze 29, 2010 8:58 am 
Offline
Pykacz
Pykacz

Dołączył(a): Pn lis 17, 2008 3:17 pm
Posty: 80
Może jakiś szczególnie doświadczony nie jestem, ale staram się żeby w moich fajkach zaistniała cieńka warstewka jakby grafitowego nagaru - przypomina porysowanie drewna kilka razy miękkim ołówkiem. Stan ten utrzymuję polerując w miarę często wnetrze komina jaensem. Czy to dobrze ? - nie wnikam - tak utrzymane fajki smakują wybornie i to chyba o to chodzi :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Wt cze 29, 2010 10:55 am 
Offline
Początkujący
Początkujący

Dołączył(a): Śr maja 26, 2010 11:29 pm
Posty: 12
Zacząłem opalać swojego staro nowego Stanwella i zanieniepokoił mnie jeden fakt. Otóż po skończonym paleniu i wyczyszczeniu, zarówno główka jak i ustnik pachnie jak zgaszony papieros. Czy to normalne i będzie zanikało w miarę opalania ( niuchałem opalone fajki i takich przykrych zapachów nie wydzielały ), czy coś jest nie tak ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Wt cze 29, 2010 11:10 am 
Offline
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2009 8:38 pm
Posty: 550
Lokalizacja: Głogów
Możliwe, że paliłeś zbyt mokro. Daj fajce odpocząć ze dwie doby, wywietrzeje. Możesz również wrzucić na ten czas kilka kryształków denicoolu do komina, świetnie pochłaniają te kondensatowe smrodki. No i przy następnych paleniach uważaj na zalewy, bo dłużej trzeba będzie wietrzyć fajkę ;)
zxxc napisał(a):
Z tego co miemam: nagar to takie ciemno - srebrzyste,pobłyskujące "coś"

Tak, to może być smoła. Dla pewności sprawdź paluchem - jeśli się lekko lepi, to zmyj to jakimś alkoholem, tylko nie nazbyt obficie.

Ja ostatnio zrezygnowałem z martwienia się o nagar, nawet go nie "zapuszczam" - po każdym paleniu komin czyszczę jeansem, więc nawet nie ma prawa nic narastać. Tak jest jakoś przyjemniej palić, a i czyszczenie jest wielce komfortowe.

_________________
"Pamiętajcie Wy o mnie, co sił co sił, choć przemknąłem przed Wami jak cień"
gg: 6480354


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Wt cze 29, 2010 7:46 pm 
Offline
Fajczarz
Fajczarz

Dołączył(a): Cz lis 12, 2009 8:57 pm
Posty: 359
Lokalizacja: Włocławek
Alan napisał(a):
Możliwe, że paliłeś zbyt mokro. Daj fajce odpocząć ze dwie doby, wywietrzeje. Możesz również wrzucić na ten czas kilka kryształków denicoolu do komina, świetnie pochłaniają te kondensatowe smrodki. No i przy następnych paleniach uważaj na zalewy, bo dłużej trzeba będzie wietrzyć fajkę ;)
zxxc napisał(a):
Z tego co miemam: nagar to takie ciemno - srebrzyste,pobłyskujące "coś"

Tak, to może być smoła. Dla pewności sprawdź paluchem - jeśli się lekko lepi, to zmyj to jakimś alkoholem, tylko nie nazbyt obficie.

Ja ostatnio zrezygnowałem z martwienia się o nagar, nawet go nie "zapuszczam" - po każdym paleniu komin czyszczę jeansem, więc nawet nie ma prawa nic narastać. Tak jest jakoś przyjemniej palić, a i czyszczenie jest wielce komfortowe.


Jeans potwierdzam dobrze sprawuje się w tej roli. Poza tym jest ,,twardszy" aniżeli bawełna :lol: Chyba , że to jeans made in China :lol:

_________________
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Śr cze 30, 2010 8:18 am 
Offline
Początkujący
Początkujący

Dołączył(a): Cz cze 17, 2010 8:55 pm
Posty: 17
No tak jak bliżej się przyglądam, to coś w fajce może być lekko grafitowe i chropowate, także się to nie lepi, mam jednak wrażenie że to o czym mówię mogło powstać na wskutek przypalania płomieniem zapałki ścianek komina podczas rozpalania...

Jeśli chodzi o fajkę... jako początkujący posiadam fajkę z grószy Bróga, wypaliłem w niej tylko aromaty (ok.4-5 paczek). Poprzedni tytoń Alsbo Black i obecny MacBaren plumcake - no moje oko to wydzielają one dość dużo kondensatu,

I tu nasuwa się moje pytanie: zawsze po skończeniu palenia usuwam resztki z komina przybornikiem, na koniec wydmuchuję przez komin to co jeszcze zostało (często fajka się zapycha pod koniec wilgotnym tytoniem), także wraz z tym dmuchnięciem dostaje się na dno komina spora ilość kondensatu, w rezultacie wygląda to jak małe bajoro na dnie, które potem wchłaniane jest przez drewno.
Z tego co czytam, mniemam że nie jest do dobra praktyka....???

A tak w ogóle to chyba zawsze mojej fajki w spoczynku przypominał papierosa :lol:

Czy Stanwell Vanila będzie dobrym tytoniem do opalania nowej fajki? Miała by być ona przeznaczona właśnie tylko po Vanilię.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Śr cze 30, 2010 8:50 am 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 08, 2007 8:27 pm
Posty: 1487
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp
zxxc napisał:
Cytuj:
Z tego co czytam, mniemam że nie jest do dobra praktyka....???


Odnoszę wrażenie, że czytasz pobieżnie, nieuważnie lub z nastawieniem, że i tak zrobisz po swojemu.
Już wielokrotnie opisywano na Forum sposób czyszczenia fajki po paleniu. Jeśli paliłeś sucho, to nic wielkiego się nie stanie, gdy przedmuchasz fajkę po paleniu. Lepiej jednak byłoby, gdybyś po wypaleniu oddzielił ustnik od główki, wyczyścił je osobno i pozostawił tak do następnego dnia. Wygrzebanie resztek z główki i przedmuchanie fajki spowoduje, że z czasem palenie Ci zbrzydnie i nie będzie to wina tytoniu czy fajki.
Sprawa druga, czyli opalanie nowej fajki aromatem, również wielokrotnie było tematem dyskusji na Forum. Nikt Ci głowy nie urwie, gdy swoją fajkę będziesz opalał "czymkolwiek", jednak dosyć szybko napiszesz tutaj post z prośbą o radę, bo zamiast ładnego nagaru, w kominie będą dziać się cuda. Jeśli musisz opalać fajkę aromatem, rób to z sercem i przyłóż się szczególnie do czyszczenia po paleniu.
Palisz dla własnej przyjemności, nikt więc nie powinien narzucać Ci obowiązkowego respektowania zasad, które ludzie fajki ustalali przez lata, dla osiągnięcia jak najlepszego smaku i największego zadowolenia. Stosowanie się do tych zasad (szczególnie na początku fajowej drogi), zaprocentuje nabyciem właściwych przyzwyczajeń związanych z paleniem, uczy cierpliwości. Z czasem nabędziesz doświadczenia na tyle, by samemu stwierdzić co robić musisz, a do czego możesz podejść z większym luzem, by zachować prawdziwą przyjemność palenia.

_________________
Wszyscy myślą o sobie,
tylko ja myślę o mnie.


Pozdrowienia z południowej Wielkopolski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Pn sie 02, 2010 11:41 pm 
Offline
Pykacz
Pykacz

Dołączył(a): N sie 01, 2010 11:19 pm
Posty: 92
Lokalizacja: Zagramanica
No i tutaj otarliśmy się pewną sprawę, która mnie nurtuje-opalanie fajki z gruszy czy drewna innego niż wrzosiec. Faja z drewna nie zawierającego krzemianów reaguje inaczej, czy proces opalania jest tak samo żmudny jak w przypadku fajki wrześcowej? Drugie moje pytanie to pytanie o tytoń, jaki zalecacie do neutralnego opalenia faji? Chodzi mi nie o rodzaj, bardziej o markę....

_________________
Vae Victis


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Wt sie 03, 2010 5:36 am 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 08, 2007 8:27 pm
Posty: 1487
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp
Zasady opalania są takie same. Czy będziesz z nich korzystał, to tylko i wyłącznie Twoja sprawa. Teoretycznie, zniszczenie (nadpalenie) fajki innej niż wrzoścowa jest łatwiejsze (wrzosiec jest bardziej odporny), ale tańsze :lol: .
Jeśli chodzi o tytoń - na pewno Va, marka - wybierz taki tytoń, który dostępny jest zawsze w Twojej ulubionej trafice.

_________________
Wszyscy myślą o sobie,
tylko ja myślę o mnie.


Pozdrowienia z południowej Wielkopolski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Śr sie 04, 2010 2:10 pm 
Offline
Pykacz
Pykacz

Dołączył(a): N sie 01, 2010 11:19 pm
Posty: 92
Lokalizacja: Zagramanica
Opalić zamierzam, i to pieczołowicie, moje pierwsze fajki palone na studiach zepsułem i musiałem kupować nowe...Niestety w mojej najbliższej trafice dostępna z w miarę naturalnych tytoni jest tylko mieszanka Amphora czerwona...Reszta to syropowe aromaty, chyba spróbuję opalić fajki tą nieszczęsną Amphorą....

_________________
Vae Victis


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Śr sie 04, 2010 2:17 pm 
Offline
Początkujący
Początkujący

Dołączył(a): N lip 20, 2008 11:00 am
Posty: 21
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Thesary napisał(a):
Opalić zamierzam, i to pieczołowicie, moje pierwsze fajki palone na studiach zepsułem i musiałem kupować nowe...Niestety w mojej najbliższej trafice dostępna z w miarę naturalnych tytoni jest tylko mieszanka Amphora czerwona...Reszta to syropowe aromaty, chyba spróbuję opalić fajki tą nieszczęsną Amphorą....


A nie lepiej zamówić coś ze sklepu internetowego? Tyle różnych trafik w sieci, spory wybór więc po co się męczyć z Amphorą (chyba że dla Ciebie to znośny tytoń to ok).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Śr sie 04, 2010 6:04 pm 
Offline
Początkujący
Początkujący

Dołączył(a): Cz mar 19, 2009 12:01 am
Posty: 16
Lokalizacja: Strzelin
Wstąpiłem na chwilę na ten wątek opalania fajki i jedna uwaga ale za to ogromna !!!
Moim skromnym zdaniem, każdemu mniej doświadczonemu kto próbuje przysposobić swoją nową fajeczkę należy na każdym kroku powtarzać, że najważniejszym jest wolne i spokojne pykanie.
To powinno być napisane przed każdym wątkiem wielkimi literami.
Kwestia czym opalić jest moim zdaniem drugorzędna i zależy od gustu, a o tym słyszałem, że się nie dyskutuje.
pzdr

_________________
Darecki
"Nic w świecie nie jest warte, żeby człowiek odwrócił się od tego, co kocha" A. Camus


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Śr sie 04, 2010 6:54 pm 
Offline
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sty 19, 2008 9:28 pm
Posty: 1789
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Darecki napisał(a):
Kwestia czym opalić jest moim zdaniem drugorzędna i zależy od gustu, a o tym słyszałem, że się nie dyskutuje.
pzdr

Nie jest to do końca kwestią gustu. Tytonie są aromatyzowane na setki sposobów i niektóre z nich utrudniają opalanie. Największą grupą stwarzającą problemy przy tym procesie są aromaty typu duńskiego, powstające w wyniku dodania do tytoniu tzw syropu aromatyzującego. Palą się one zwykle bardzo smoliście i wilgotno. Kawendisz jeśli jest głównym składnikiem tytoniu daje podobne objawy. Zamiast nagaru w fajce tworzy się jego mieszanka ze smołą, przyrasta szybko i nierównomiernie, może powodować nadpalenia fajki itp... Najproście opalić fajkę wirginią. I tu faktycznie kwestią gustu jest czy sięgniemy po wirginię czystą czy po mieszanki bardziej aromatyczne, czy mieszanki z latakią, orientalami itp... bo są to jedynie dodatki do wirginiowej bazy. Ale to tylko taka tam teoria...

_________________
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: opalanie fajki
PostNapisane: Śr sie 04, 2010 10:47 pm 
Offline
Pykacz
Pykacz

Dołączył(a): N sie 01, 2010 11:19 pm
Posty: 92
Lokalizacja: Zagramanica
Teoria słuszna, ale problem w tym, że moje fajki są już w drodze a tytoni na bazie Va w okolicy w której mieszkam chyba nie znajdę. Cavendishowa Amphora to zdaje się aromatyczny duńczyk, o którym JSG raczył wspomnieć :D . Postaram się delikatnie opalić jedną fajkę i zobaczę czy wyjdzie z niej smaczna fajeczka, czy fajkowy dramat....

_________________
Vae Victis


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  Strona 2 z 3
 [ Posty: 32 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group   
Chronicles phpBB3 theme ported by RuneVillage. Created By Jakob Persson for phpBB2.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL