pożyczanie fajki???

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
slime
Początkujący
Początkujący
Posty: 21
Rejestracja: 30 października 2005, 20:21 - ndz
Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
Kontakt:

pożyczanie fajki???

Post autor: slime » 13 listopada 2005, 00:40 - ndz

Czy faktycznie sprawe odbieracie aż tak restryktywnie? Nikomu nie daliby?cie spróbować Waszej fajki? Nawe przysłowiowego 'bucha'? :?:
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub » 13 listopada 2005, 01:21 - ndz

Nie i nie ma co się rozpisywać. Po prostu uważam, że to niehigieniczne. Sš pewne przedmioty przeznaczone do użytku przez jednš osobę i do tych przedmiotów zdecydowanie zalicza się fajka.
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos » 13 listopada 2005, 09:12 - ndz

Zdecydowanie, kategorycznie NIE! Nigdy nikomu nie pożyczę mojej fajki do palenia. To kwestia higieny, jak wspomniał Jakub, ale dla mnie również czego?, co można nazwać zasadš/etykš (edit: etykietš) fajkowš. Nie chodzi więc wyłšcznie o higienę, ale o to "Co? Jeszcze".
O pożyczeniu na "bucha" nawet nie wspominam... :?
Ostatnio zmieniony 13 listopada 2005, 12:06 - ndz przez KonraDos, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 13 listopada 2005, 10:29 - ndz

a co powiecie dobremu przyjacielowi/przyjaciolce kiedy zainteresowany fajczarstwem i pieknym zapachem bedzie chcial sprobowac jak smakuje fajkowy tyton? ;)
Hilson

Post autor: Hilson » 13 listopada 2005, 10:35 - ndz

KonraDos pisze:Zdecydowanie, kategorycznie NIE! Nigdy nikomu nie pożyczę mojej fajki do palenia. To kwestia higieny, jak wspomniał Jakub, ale dla mnie również czego?, co można nazwać zasadš/etykš fajkowš. Nie chodzi więc wyłšcznie o higienę, ale o to "Co? Jeszcze".
O pożyczeniu na "bucha" nawet nie wspominam... :?
:shock: :shock: :shock:

witam,
w pełni zgadzam się z "przedmówcami".
Ale dociekam, jak MÓGŁ W głowie (dopeman)??? NARODZIĆ SIĘ TAKI POMYSŁ ?

:shock: :shock: :shock:
ifryth
Pykacz
Pykacz
Posty: 90
Rejestracja: 16 października 2005, 09:06 - ndz
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ifryth » 13 listopada 2005, 12:00 - ndz

Ja natomiast nie raz miałem sytuację w której użyczałem swojej fajki przyjacielowi. Kwestia higieny... No coż... Czy dezynfekujš panowie ustnik fajki przed każdym wsadzeniem do ust? przecież osiadajš na nim wraz z kurzem drobnoustroje, niektore mogš być chorobotwórcze. Czy my?leli?cie kiedys o tym? My?lę że bardziej gra tu rolę ni pozczanie ukochanego przedmiotu, a nie higiena. Wszak higiena ma służć utrzymania ciała w dobrym zdrowiu, a temu nie pomaga palenie tytoniu.
figh fire with faja gg 8916687
Awatar użytkownika
Bart
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 280
Rejestracja: 08 października 2004, 17:25 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bart » 13 listopada 2005, 12:14 - ndz

Wszak higiena ma służć utrzymania ciała w dobrym zdrowiu, a temu nie pomaga palenie tytoniu.
Kwestia dyskusyjna :lol:. Na pewno nie dałbym nikomu do zapalenia swojej fajki - przecież sam jš żmudnie opalałem i pracowałem nad jej smakiem. Co innego je?li kto? chce spróbować jak smakuje fajka, bo w życiu nie smakował fajkowego tytoniu - przecie przyjacielowi się nie odmówi. Stšd fajkę najlepiej palić w samotno?ci i wystrzegać się zabierania jej na większe 'zgrupowania' niefajczarskie :D.
Piorun
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 393
Rejestracja: 03 grudnia 2004, 18:43 - pt
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: Piorun » 13 listopada 2005, 12:37 - ndz

Jak już wcze?niej pisałem, fajka to dla mnie rzecz ?więta i nikomu jej nie pożyczam.

I nie chodzi tu tylko o czystš higienę (ale z drugiej strony, IMO to tak jakby dzielić się z kim? jednš szczotkš do zębów :? ), a o jakie? osobiste przywišzanie, powišzanie czy jakie? mistyczne zwišzki.
Po prostu badzo źle bym się z tym czuł :?
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos » 13 listopada 2005, 12:40 - ndz

Ja gdybym dostrzegł w oczach przyjaciela fascynację fajkš, to sprezentowałbym mu poprosttu jakš? nowš przystojnš gruszeczkę i poczęstowałbym go którym? ze swoich tytoni.
Gdyby mu się spodobało, to pewnikiem mamy w gronie kolejnego fajczarza, je?li nie, to postawi sobie na półce mały prezencik od przyjaciela - ładnš fajeczkę, która będzie TYLKO jego :D. ...a może kiedy? do niej wróci?
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
Dziku

Post autor: Dziku » 13 listopada 2005, 12:48 - ndz

Hilson pisze: :shock: :shock: :shock:
(...)
w pełni zgadzam się z "przedmówcami".
Ale dociekam, jak MÓGŁ (...) NARODZIĆ SIĘ TAKI POMYSŁ ?(...)
Ja to już nawet nie staram się dociekać takich rzeczy... :?
Ale cóż... ja nawet nie bardzo orientowałem się na poczštku co to znaczy "przysłowiowy Buch". Teraz przynajmniej wiem co to "Buch", nie wiem tylko czemu przysłowiowy...
Swoich fajek nikomu nie pożyczam. Również nie częstuję nimi nikogo podczas palenia. Z perspektywy czasu zauważam, że po około 25 - 30-tym roku życia ten problem sam zanika. Po prostu - je?li nawet zaprzyjaźniona osoba ma ochotę zapalić fajkę, to już sama orientuje się (czy też ma takš potrzebę, a może wyczucie) że lepiej od poczštku zapalić własnš. I tu dochodzimy do kwestii POCZĘSTOWANIA kogo? fajkš. A to już co innego, i to do?ć dobrze osadzonego (dawniej) w polskiej tradycji. Ja rzecz rozwišzałem w ten sposób, że je?li kto? (będšc moim go?ciem) chce spróbować palenia fajki - może zapalić w gliniance. Glinianka jest "łódzka" - od p. Pietrzyka (po stłuczeniu kolejnej, ostatnio na promocji kupiłem nowš). Dbam o niš tak jak o każdš swojš fajkę. Zresztš palę w niej czasem - szczególnie nowe, potencjalnie ryzykowne tytonie. Fajka jest na filtr węglowy i taki wła?nie w wersji go?cinnej zawsze do niej zakładam. Ustniki (mam ich kilka - po tych stłuczonych...) dokładnie myję, a przy czyszczeniu przecieram koniaczkiem...
A swoich fajek wrzo?cowych / wi?niowych / gruszkowych - innym do palenia nie udostępniam.
radious
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 24 lutego 2005, 22:26 - czw
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: radious » 13 listopada 2005, 13:22 - ndz

No ja niestety przysłowiowego bucha dałem nie raz (z czego wcale dumny nie jestem), raz koledze by przekonać go, że ten sam tytoń lepiej smakuje z fajki niż z lufki, drugi raz koleżance.
Nigdy nie umiałem odmawiać kobietom...
martenn
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 344
Rejestracja: 28 grudnia 2004, 11:27 - wt
Lokalizacja: Kórnik/Kamionki/Poznań

Post autor: martenn » 13 listopada 2005, 18:06 - ndz

Ja do tematu podchodze luzniej. Zdarzalo mi sie uzyczac fajki w trakcie palenia. Jak palimy z tata po fajeczce, kazdy rozne tytonie, czasami robimy wymiane na chwilke. Mozna wtedy calkiem inaczej spojrzec na palone tytonie.
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 13 listopada 2005, 21:44 - ndz

hmm no z ta higiena to przesada i az mnie dziwi... moze kwestia relacji.. ja w swoim gronie nie mam problemu z wypiciem piwa z czyjejs butelki czy wzieciem gryza hotdoga. jedynie przy wodce pilnuje kieliszka ale nie o higiene akurat tu chodzi ;)
mi chodzilo nie o uzyczenie fajki aby ktos sobie ja spalil, ale o danie "pociagnac" raz czy dwa dla proby.
to ze ktos nie da swojej pieczolowicie opalonej fajki do palenia komus innemu to rozumiem doskonale. jak i rowniez niepisana zasade ze fajki i kobiety sie nikomu inie pozycza ;) ale higiena? no dajcie spokoj hehe :]
qmaster
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 402
Rejestracja: 27 grudnia 2004, 22:02 - pn
Lokalizacja: Piła/Bydgoszcz

Post autor: qmaster » 13 listopada 2005, 22:31 - ndz

Ja natomiast uważam, że z tš higienš to ważna sprawa.
(Mimo iż cišgle " pożyczam fajkę... " :wink: )
Na ?wiecie kršży mnóstwo chorób(HCV, HBS itd.), możemy nawet nie wiedzieć,
że nasz najlepszy przyjaciel jest na co? chory ( on sam moze nie wiedzieć ).
A przy paleniu fajki często występuje ?linotok, który kilkakrotnie zwiększa ryzyko zarażenia jakim? ?wiństwem!
inna sprawa:
Je?li palę jednš ze swych najlepszych, najdroższych ( mi ) fajek i znajomy mówi - daj sprobować, to dam popykać ale z ciężkim wyrzutem i obawš, że zaraz co? się stanie z fajkš... ( pewnie przesada, ale tak mam ).

Uważam, że najlepszy patent ma Dziku... ?wietny pomysł z tš fajkš dla go?ci!
Postanowiłem zgapić pomysł kolegi i też przeznaczyć jednš z fajek dla " uporczywych " chętnych :D

Pozdrawiam
Q.
Jak się uda to FAJA...
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub » 13 listopada 2005, 22:47 - ndz

Je?li kto? lubi je?ć po kim? czy pić z czyjej? butelki, albo myć zęby nie swojš szczoteczkš itp. to jego sprawa. Ja osobi?cie brzydzę się czyjej? ?liny (no, jest jeden wyjštek ;) z Niš dzielę się nawet szczoteczkš). Jaki? czas temu kupiłem zwykłš gliniankę za 5 zł i je?li któremu? z moich go?ci przyjdzie ochota zapalić tytoń w fajce to nie będę żałował glinianki. Na szczę?cie (dla mnie) moi znajomi wiedzš już, że nie dzielę się fajkš, więc nie przytrafiajš mi się takie niezręczne sytuacje.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”