pożyczanie fajki???

Tutaj zadajemy pytania o to jak palić fajkę i mamy dużą szansę na uzyskanie odpowiedzi

Moderator: Moderatorzy

pchełas
Początkujący
Początkujący
Posty: 38
Rejestracja: 10 maja 2005, 15:24 - wt
Lokalizacja: warszawa

Post autor: pchełas » 15 listopada 2005, 18:04 - wt

Z tego co widać fajka dla jednych jest sferš sacrum a dla drugich bardziej lub mniej zwykłym przedmiotem urzytkowym. Jedni drugich raczej nie nawrócš więc nie ma co się tak goršczkować drodzy Forumowicze. Ja osobi?cie nie mam nic przeciwko podzieleniem się drobnym buszkiem ze znajomš bšdź znajomym -sam w ten sposób poznałem smak fajki, więc może stšd moje podej?cie.

Aha, jeszcze jedno - mam rodzeństwo, to też może przyczynia się do mojego liberalnego podej?cia :)
dosiek
Pykacz
Pykacz
Posty: 50
Rejestracja: 19 stycznia 2006, 23:51 - czw
Lokalizacja: Wawa

Post autor: dosiek » 19 marca 2006, 13:44 - ndz

Zrobiem małą imprezke w domu i bez mojej wiedzy jeden baran zapalił moją fajkę.
Myslałem, że zrobie mu kuku, ale sie opanowałem i dostał tylko wiąznkę.
Teraz chcę przeprowadzić dezynfekcje ustnika i fajki na klucz.
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 19 marca 2006, 15:28 - ndz

Mam rodzeństwo i nieraz jadłem z siostrą z jednego talerza, piłem z jednej szklanki, a nawet kąpałem się, hehe, w wieku przedszkolnym, w jednej wannie ;-) Swojej Kobiecie dałem pewnego razu kilka razy pyknąć ze swojej fajki, ale to inna sytuacja. Dawno temu, przy początkach, dzieliłem się z przyjacielem dymem. Ale teraz to już jest niemożliwe - kwestia przywiązania do fajki. O higienie pisałem wyżej - więc jestem liberałem. Chcąc nawiązać do tych, co uważają, że skoro jest tyle niehigienicznych sytuacji, to dzielenie się fajką nie jest niczym strasznym, muszę stanąć po stronie higienistów - w takim razie po co się narażać na jeszcze większe ryzyko? I to dobrowolnie!
Rozumiem więc higienistów, ale dla mnie chodzi tutaj o... przywiązanie.

Co do tej imprezy... moi znajomi fajek mi nie ruszają. Cygar z humidora, butelek i czekoladek z barku (bez zgody) także. Za to lodówkę udostępniam zawsze - i z tego jestem znany ;-)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
dosiek
Pykacz
Pykacz
Posty: 50
Rejestracja: 19 stycznia 2006, 23:51 - czw
Lokalizacja: Wawa

Post autor: dosiek » 19 marca 2006, 16:16 - ndz

U mnie wszyscy czuja sie swobodnie i wiadomo, że lodówka i barek stoją otworem.
Fajka to rzecz osobista i moge z pełnym przekonaniem powiedzieć, że zachowanie pana X to nic innego jak brak kultury-zwyczajne chamstwo!
Awatar użytkownika
szkielu
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 388
Rejestracja: 15 grudnia 2005, 14:25 - czw
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

jak uczy historia

Post autor: szkielu » 13 września 2006, 19:49 - śr

Historia uczy,ze do czestowania to glinianka jest. mam w tym celu biala prosta glinke. Kto chce moze w niej palic.
Ewentualnie moge jeszcze uzyczyc kukurydzianki,ktorej zywot krotki jest.
Natomiast od wrzoscowych, gruszkowych i wszelkich innych drewnianych i piankowych WARA!!
"– Stara fajka, jak stara zona: wierna i pewna, ale i młoda czasem sie przyda!"
http://www.fotoreporter.info.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek
Śpioch
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 128
Rejestracja: 27 listopada 2005, 09:17 - ndz
Lokalizacja: Płock (STOLICA POLSKIEJ NAFTY)

Post autor: Śpioch » 13 września 2006, 20:44 - śr

Czy za parę lat jak będziecie posiadaczmi sztucznych szczęk to też pożyczycie koledze żeby sobie pogryzł jakąś smakowitą przekąskę ;););)
Kudłaty
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 10 listopada 2005, 18:47 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Kudłaty » 16 września 2006, 00:41 - sob

Śpioch pisze:Czy za parę lat jak będziecie posiadaczmi sztucznych szczęk to też pożyczycie koledze żeby sobie pogryzł jakąś smakowitą przekąskę ;););)
hah! i to jest bardzo trafne porównanie! :)
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: pożyczanie fajki???

Post autor: JSG » 22 stycznia 2008, 14:31 - wt

Wydaje mi się że przez półtora roku nie padła jedna dobra rada.
Ja kiedy ktoś prosi bym dał mu spróbować odpowiadam bo wydaje mu się że poczuje niezwykły smak wędzonych śliwek, że jak jest nie przyzwyczajony to poczuje się jak by palił ekstramocne bez filtra i niech sobie wącha to co ja wydmuchuje- większość wierzy na słowo...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 892
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: pożyczanie fajki???

Post autor: Celt » 06 maja 2008, 14:52 - wt

Ja to widzę tak. Są trzy rzeczy których gentleman nie pożycza: pióro, kobieta (z góry przepraszam kobiety, nie traktuję ich przedmiotowo, ale trudno to ładnie w słowa ubrać) i fajka. Koniec i kropka. Dla mnie od tej zasady wyjątków nie ma...
Diord Fionn
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: pożyczanie fajki???

Post autor: Jerry » 06 maja 2008, 15:22 - wt

Celt pisze:Ja to widzę tak. Są trzy rzeczy których gentleman nie pożycza: pióro, kobieta (z góry przepraszam kobiety, nie traktuję ich przedmiotowo, ale trudno to ładnie w słowa ubrać) i fajka. Koniec i kropka. Dla mnie od tej zasady wyjątków nie ma...
Z małym wyjatkiem potwierdzającym regułe. Jak chce pożyczyć sobie kobietę to niech ją sobie zatrzyma na stałe :D
Co do pozostałych potwierdzam, wyjątków nie ma.
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
Dziku

Re: pożyczanie fajki???

Post autor: Dziku » 06 maja 2008, 19:10 - wt

JSG pisze:Wydaje mi się że przez półtora roku nie padła jedna dobra rada.(...)
Pozwolę więc sobie wspomnieć moją radę opublikowaną w tym temacie w 2005 roku - czyli na pewno ponad półtora roku temu.
Dziku pisze: Swoich fajek nikomu nie pożyczam. Również nie częstuję nimi nikogo podczas palenia. Z perspektywy czasu zauważam, że po około 25 - 30-tym roku życia ten problem sam zanika. Po prostu - jeśli nawet zaprzyjaźniona osoba ma ochotę zapalić fajkę, to już sama orientuje się (czy też ma takę potrzebę, a może wyczucie) że lepiej od początku zapalić własną. I tu dochodzimy do kwestii POCZĘSTOWANIA kogoś fajką. A to już coś innego, i to dość dobrze osadzonego (dawniej) w polskiej tradycji. Ja rzecz rozwiązałem w ten sposób, że jeśli ktoś (będąc moim gościem) chce spróbować palenia fajki - może zapalić w gliniance. Glinianka jest "łódzka" - od p. Pietrzyka (po stłuczeniu kolejnej, ostatnio na promocji kupiłem nową). Dbam o nią tak jak o każdą swoją fajkę. Zresztą palę w niej czasem - szczególnie nowe, potencjalnie ryzykowne tytonie. Fajka jest na filtr węglowy i taki właśnie w wersji gościnnej zawsze do niej zakładam. Ustniki (mam ich kilka - po tych stłuczonych...) dokładnie myję, a przy czyszczeniu przecieram koniaczkiem...
A swoich fajek wrzoścowych / wiśniowych / gruszkowych - innym do palenia nie udostępniam.
Całkiem zresztą niedawno okazało się, że nie tylko ja mam taki zwyczaj częstowania fajką...
szkielu pisze:Historia uczy,ze do czestowania to glinianka jest. mam w tym celu biala prosta glinke. Kto chce moze w niej palic.
Ewentualnie moge jeszcze uzyczyc kukurydzianki,ktorej zywot krotki jest.
Jeśli ktoś się nie ukontentuje wąchaniem - to glinianka dla gości jest moim zdaniem rozwiązaniem idealnym.
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: pożyczanie fajki???

Post autor: Jerry » 06 maja 2008, 22:09 - wt

Jeśli ktoś się nie ukontentuje wąchaniem - to glinianka dla gości jest moim zdaniem rozwiązaniem idealnym.
Dan Pipe ma w katalogu, a także w sklepie internetowym bardzo ładne gliniane fajki jednorazowe jak określają je
"... zum Probieren von Tabak, zum Anbieten für Ihre Gäste..." czyli do testowania tytoni i częstowania gości.
Koszta takich fajeczek to 16,95 euro/10 sztuk krótkich
Obrazek
Są też fajki długie churchwarden 14,50 euro/szt.
Obrazek
a tu adresy konkretnych produktów
1) krotke glinianki
2) Churchwarden

Pozostaje tylko żałować, że nasza podstawowa obecnie trafika czyli Synjeco takich nie prowadzi.
Sam chętnie kupiłbym dwa-trzy kartony.
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: pożyczanie fajki???

Post autor: elvislike » 07 maja 2008, 07:36 - śr

Jerry pisze: ...Pozostaje tylko żałować, że nasza podstawowa obecnie trafika czyli Synjeco takich nie prowadzi.
Sam chętnie kupiłbym dwa-trzy kartony.
nie jestem pewien ale chyba w ofercie ma (a na pewno mial) je pan a. bocian. warto zapytac czy aktualne.
pozdrawiam.
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Re: pożyczanie fajki???

Post autor: Hobbit » 07 maja 2008, 07:46 - śr

Zawsze można w Bydgoszczy kupić w sławetnej swego czasu Maladze. Ja kupowałem krótkie glinianki po 5zł szt. I fakt, znajomi czasem mają ochotę spróbować - jest zatem dla nich czysta i pachnąca Timmem glinianeczka na mojej półce. Nikt się nie burzy jakoś że nie może popykać moich wrzoścówek bo i potrafię wytłumaczyć że fajkę nieumiejętnie paląc można po prostu zniszczyć. Za to każdemu moja skromna kolekcja cieszy oko i wzbudza zainteresowanie. Zresztą są to ludzie głównie w moim wieku czyli ok 30lat a ten wiek jak wspomniał Dziku daje już często jakieś pojęcie o tym co wypada a co nie.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: pożyczanie fajki???

Post autor: jar » 07 maja 2008, 09:32 - śr

Hobbit pisze:Zawsze można w Bydgoszczy kupić w sławetnej swego czasu Maladze...
Miło przeczytać, że "glinki" są osiągalne; ja sądziłem, że są z nimi kłopoty, gdy kilkanaście dni temu w świetnie ongiś zaopatrzonej trafice przy ul. Pomorskiej zakupiłem ostatnie u nich dwie fajki gliniane/ceramiczne dla Kolegi JSG.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak palić”