Strona 1 z 2

Palic do ostatniego zdziebelka?

: 20 kwietnia 2005, 20:28 - śr
autor: Lech
Spotkalem na forum twierdzenia, ze nalezy tyton wypalac "do konca", Vauen natomiast twierdzi, ze jesli fajka zaczyna czesto gasnac, a "widac" ze to skutek "konczenia sie tytoniu" to nalezy spokojnie resztki wyrzucic, zbyt duza "oszczednosc" poprzez ponowne zapalanie zdaniem firmy szkodzi samej fajce, powoduje przegrzewanie i moze spowodowac przepalenie ...
Fakt, czy tylko bajanie?
Lech

: 20 kwietnia 2005, 22:39 - śr
autor: PYK
Pierwszy raz spotykam si? z takim stanowiskiem. I od razu nale?y powiedzie?, ?e to stanowisko jest zupe?nie nietrafione. Tyto? nale?y wypala? do ko?ca gdy? w innym przypadku nie wytworzy si? na dnie paleniska ochronna wartwa nagaru i wtedy rzeczywi?cie mo?e nast?pi? ?atwiejsze uszkodzenie lub przepalenie fajki. Dodatkowo bez nagaru smak fajki nie b?dzie taki jaki by? powinien. Kto? si? bardzo pomyli? pisz?c takie instrukcje.


PYK

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

: 20 kwietnia 2005, 22:45 - śr
autor: Dziku
Lech pisze:(...)Fakt, czy tylko bajanie?
Rety... temat rzeka. Zarzewie d?ugich dyskusji na zagranicznych forach fajczarskich. Odwiedzaj?c strony internetowe zagranicznych fajczarzy zdumia?em si? jak "ideologicznie" mo?na traktowa? owo "dopalanie resztek".
Niektórzy niemal jak swoje fajczarskie credo umieszczaj? tekst "nie dopalam resztek".
Oczywist? prawd? jest, ?e nale?y stara? si? wypali? tyto? do ko?ca. Do ostatniego ?dziebe?ka. Przychodzi to coraz ?atwiej wraz z do?wiadczeniem, ale te? faktem jest, ?e du?o ?atwiej wypali? do ko?ca tyto? dobry jako?ciowo. Tyto? Dunhilla, Petersona, Davidoffa czy braci Petersenów nie sprawi tu trudno?ci. Ale zgasn?c mo?e w sumie ka?dy. Co wtedy? Moim zdaniem odpowied? jest prosta. Je?li resztek jest na tyle du?o, ?e da si? je bezpiecznie zapali? i dopali?, to nale?y to zrobi?. Oczywi?cie tylko wtedy gdy owe odpalane resztki jeszcze dobrze smakuj?. Bo jak ma si? cz?owiek m?czy? to lepiej odpu?ci?. Jak si? przekona? czy smakuj? - proste - jak pierwszy raz zga?nie odpali? i si? dowiedzie?. Ja na przyk?ad znam tytonie które powtórnie zapalane pod koniec fajki s? paskudne. Sweet Fragant - tyto? sk?din?d ca?kiem dobry jest IMHO niepalny przy powtórnym zapaleniu. Ale wiele mieszanek Virginii pykanych wolno, a pal?cych si? sucho mo?na spokojnie dopali? powtórnie zapalaj?c za? jedynym wska?nikiem czy to uczyni? jest bezpiecze?stwo fajki - otwarty p?omie? w g??bi komina.
Czego moim zdaniem czyni? na pewno nie nale?y. Zapali?, popyka?, pozwoli? by zgas?a, a potem zapala? po paru godzinach. Inaczej mówi?c nigdy resztek w fajce nie zostawia? na pó?niej! Zgas?o (albo musisz zgasi? - tak te? , niestety, bywa w ?yciu) to obsyp komin popio?em, potem fajk? wyczy??. Jak popio?u za ma?o - wysyp i wyrzu? nadpalony tyto?, w?ó? do kana?u dymowego wycior, a do komina nieperfumowany r?cznik papierowy lub lignin? by wch?on??y wilgo?. Potem wycior i lignin? wyrzu?, fajk? wyczy?? i daj jej odpocz??.

Tak w ogólnych zarysach czyni? ja, ale swego zdania za nieomylne nie podaj?. Jednakowo? przy takim post?powaniu fajki nigdy nie zniszczy?em.

: 21 kwietnia 2005, 09:33 - czw
autor: bublik
Ja staram si? do ko?ca, a zw?aszcza przy opalaniu. Nawet jak ju? nie chc?, to nie wyrzuc?. Opalon? fajk? mog? spokojnie sko?czy? przed czasem jak czuj?, ?e musz?. Nie dopalam do ko?ca gdy resztek jest tak ma?o, ?e nie mo?na ich ubi? bo jest to kilka (dos?ownie) ?d?be?ek, które lataj? przy przechyleniu fajki.

: 21 kwietnia 2005, 10:35 - czw
autor: amfiarz
I ja te? staram si? dopala? fajk? do ko?ca. Mam na uwadze to, by nie ?mierdzia?a, gdy jest wilgotna od kondensatu (w wielu miejscach i tutaj te? czyta?em, ?e kondensat na dnie fajki wypala si? wraz z tytoniem i nie paskudzi i nie ?mierdzi itd.) Ale kiedy musz? przerwa? to przerywam i czyszcz? komin.

A propo smaku po ponownym odpaleniu: wydaje mi si? ?e Alsbo (Black) prawie go nie zmienia (ale co z tego skoro alsbo black smakuje tak jak smakuje???)

: 21 kwietnia 2005, 12:50 - czw
autor: mjp
Te? staram si? dopala? do ko?ca. Jak zga?nie to zapalam ponownie (je?li oczywi?cie jest co). Natomiast na grupie alt.pl.fajka by?a nie tak dawno dyskusja nad celowym zgaszeniem fajki i ponownym jej rozpaleniem po jakim? czasie. Podobno niektóre tytonie smakuj? wtedy rewelacyjnie. Z tym, ?e nie by?o to dopalanie resztek. Fajk? nale?a?o rozpali?, popali? przez kilka, kilkana?cie minut, zostawi? by zgas?a i po pó? godzinie lub godzinie rozpali? ponownie i pali? do ko?ca. Jeszcze tego nie próbowa?em, ale mo?e si? w ko?cu skusz? na eksperyment.

: 21 kwietnia 2005, 15:47 - czw
autor: andy
Przedstawi? moje zdanie wzgl?dem dopalania resztek tytoniu.
1.) Palenie fajki powinno by? przyjemno?ci?.
2.) S? tytonie które gasn? nie wiadomo z jakiego powodu.
3.) Jak fajka zgasnie, to nigdy nie wubucha.
4.) Nie dopalenie tytoniu do ko?ca nie niszczczy fajki pod warunkiem, ?e
resztki nas?czone kondensatem usuniemy natychmiast.
5.) Do fajki ?adujemy tyle tytoniu ile jeste?my w stanie w danym
momencie wypali? (czas; ch?ci; g?ód nikotynowy)
6.) Nowe fajki opalamy w chwilach relaksu. w tzw. czasie wolnym.
7.) Stara opalona fajka wytrzyma prawie wszystkie b??dy jakie
mog? zdarzy? si? w ?yciu codziennym.
I dlatego twierdz?, ?e nie wypalenie tytoniu do ostatniego ?dziebe?ka
nie spowoduje ko?ca ?wiata.
Pami?ta? nale?y tylko o tym, ?e fajka na stojaku ma by? idealnie czysta,
tak jak z?bki wieczorow? por? w ?ó?eczku
Tak wi?c jak pal? resztki ,i mam naprawd? do?? to po prostu dymi?cy tyto? wywalam z fajeczki i natychmiast przyst?puje do czynno?ci higienicznych.
Na stojak ka?da wraca idealnie czysta.
Nie jestem pedantem ale uwa?am, ?e o fajk? nale?y dba? bardzo,bardzo
mocno.
Nie masz ochoty pali? dalej to nie pal ale przygotuj natychmiast fajke do nastepnego palenia.
Pozdrowionka ANDY

: 21 kwietnia 2005, 16:40 - czw
autor: Thorgal
Zgadzam sie, ze wszystko zalezy od tytoniu. Dobre jakosciowo tytonie np. Petersona palone delikatnie spalaja sie do samego konca, bywaja tez takie ktorych "resztka" na dnie komina nasiaknieta kondensatem nie chce sie palic a zmuszana do tego smakuje potwornie - wtedy bez sentymentu wysypuje koncowke a fajke czyszcze chusteczka higieniczna.
Inna sprawa - tez zauwazylem , ze niektore tytonie, glownie oparte na Va lepiej smakuja wlasnie gdy fajka w polowie zgasnie i polezy kilka minut - ale nie za dlugo, wtedy smak jest gorzki i kwasny.

: 24 kwietnia 2005, 10:00 - ndz
autor: martenn
Ja staram sie dopalac do konca, jak zgasnie to przewaznie odpalam, ale ogolnie zbytnio sie tym nie przejmuje ze nie dopalilem do konca. Fajke wyczyszcze i wszystko jest dobrze.

: 24 kwietnia 2005, 11:26 - ndz
autor: qmaster
Ja natomiast przez palenie do ko?ca "przypali?em " sobie 2 fajeczki.
Z tym, ?e 1 mia?a skaz?, natomiast 2 przyznaje si? mój b??d w sztuce :)
Fajka by?a kilka razy ju? opalana, a i tak delikatnie j? przypali?em na dnie, tzn. na boku komina...
Fajka opalana Va od pocz?tku... prawdopodobnie za mocno j? nagrza?em przy ko?cu palenia!
Ale za wszystkie b?edy mocno ?a?uje i okazuje skruche :twisted:

Q

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

: 03 grudnia 2010, 09:50 - pt
autor: Jedrek
Witam,

Trzeba być jednak ostrożnym z dopalaniem końcóweczki (i palić delikatnie).
Ja kilka dni temu przy sporym mrozie wyszedłem przed dom z fajeczką. Paliło sie extra, w dłonie okryte cienkimi rękawiczkami cieplutko..... i przeciągnąłem żar tak że napalilem konkretnie komin tuz nad nawiertem. Teraz mam spory krater. To nowa bruerka, którą opalam od kilku dni więc tym bardziej jej szkoda.
Teraz nauczony doświadczeniem super ostrożnie dopalam koniec tytoniu i nie czuję jakichś wyrzutów sumienia gdy na końcu w wysypywanym popiele jest kilka źdbeł tytoniu

Pozdrawiam
Jędrek

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

: 03 grudnia 2010, 11:27 - pt
autor: freemason
Jedrek pisze:..... i przeciągnąłem żar tak że napalilem konkretnie komin tuz nad nawiertem. Teraz mam spory krater
Zrób pipe-mud, wypełnij ten krater i zacznij opalać od nowa. Początkowo może smak nie będzie najlepszy, ale po opaleniu fajka będzie działać jak trzeba.

Info o pipe mudzie znajdziesz na forum.

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

: 07 grudnia 2010, 10:07 - wt
autor: Jedrek
Czy tylko popiół z cygara sie nadaje na pipe mud?
Niedawno przestałem palić papierosy, które zamieniłem na fajkę i chcę by juz tak zostało na zawsze. Cygaro, które musiałbym wypalić by mieć popiół, to juz nie fajka...
A może jednak można użyć popiołu fajkowego (z własnej fajeczki) lub papierosowego (żona pali)?

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

: 07 grudnia 2010, 10:39 - wt
autor: JSG
Po wielokroć dyskutowaliśmy na ten temat, najdalej kilka tygodni temu.
Pipe-mud to przede wszystkim popiół cygarowy. Jeśli chcesz użyć papierosowego, lepiej jest korzystać z dobrej jakości czystego shagu, jeśli chcesz koniecznie użyć fajkowego popiołu, musisz wirginię dobrej klasy bardzo mocno rozkruszyć i mocno podsuszyć, Palić dokładnie i zdejmować tylko biały popiół łyżeczką niezbędnika. Da się to zrobić i zastosować taki popiół z powodzeniem.

Re: Palic do ostatniego zdziebelka?

: 07 grudnia 2010, 15:35 - wt
autor: stibons
można też (jeśli nie chcesz palić) cygaro podłączyć do odkurzacza :D