Timm - No Name

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

konar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 16 września 2006, 16:47 - sob
Lokalizacja: obecnie Warszawa

Post autor: konar » 24 października 2006, 16:54 - wt

Grzegorz XVI pisze:125g Timma?

MARZENIE ;)

widzisz, a mi właśnie smakuje rozdrobniony i podsuszony :)
wtedy pali się prawie bezobsługowo i chłodno :)
przypominam że palę go w gruszy opalanej stanwellem full aromą :)
U mnie dokładnie ta sama sytuacja, dodatkowo wolę go bez filtra. Podsuszony daje tyle aromatu miodu, że moznaby fajkę dosłownie zjeść. Prosto z paczki słodycz znacznie przytłumia przycięzkawa"smietanka". A zapach wilgotnego jest - jak to moja narzeczona określiła gdy zabraklo mi słowa - "budyniowy". W podsuszonym wyczuwam dodatkowo skorkę orzecha włoskiego i cos jakby jabłka /ale bardziej w formie szarlotki niz świerze :)/
Papierosy zaczęły mi śmierdziec..........
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tomasz_z » 16 grudnia 2006, 20:04 - sob

Próbkę Timma otrzymałem od kolegi Dopemana i starczyło tego na trzy fajeczki. Wraz z zapalaniem kolejnej coraz bardziej mi ten tytoń smakował. Bardzo łagodny w smaku i zapachu. Otoczenie (powietrze w pomieszczeniu) pachniało dość długo po paleniu i przyjemnie. Ubrania również. Wśród moich notatek w sekretnym pamiętniku tytoniowym otrzymał wysoką notę. Wszak nie najwyższą acz wysoką. Chętnie sięgnę jeszcze po ten tytoń. Niestety nie wyczułem tylu ciężkich i wyraźnych smaków i aromatów co poprzednicy. Odebrałem raczej delikatny, subtelny bukiet słodyczy, po prostu słodyczy, którego określić nie potrafię. Może stało się to za sprawą podsuszenia (w foliowej torebce śniadaniowej ok 2 miesięcy). Jeśli kiedyś go kupię, chętnie spróbuję świeżo z torebki, ale na bank sporą część przełoże właśnie do takiej torebki celem podsuszenia.

Ogólnie 4/5 (wg mojej skali) zarówno smak jak i moc. Kondensat - śladowy. Polecam.
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
macsan
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 11 lutego 2007, 17:47 - ndz
Lokalizacja: Ruda Ślaska

springwater

Post autor: macsan » 12 lutego 2007, 18:43 - pn

Springwater jest tytoniem, którym nabijam swoją fajkę od ca 15 lat. U nas bywają okresy kiedy nie można go kupić, ale za to za południową granicą, w Czechach w zasadzie jest "na okrągłó" i do tego tańszy niż u nas Warto pojechać np. w czeskim Cieszynie jest w trafice obok kina w równoległej uliczce do wjazdowej od mosty na Olzie. Polecam!
Od pewnego czasu palę również Timm NO name. Zgadzam się z wszystkim (prawie) co napisano o tym tytoniu. Uważm, że za mało piszecie, koledzy fajczarze o fatalnym opakowaniu, w którym ten nie najtańszy tytoń jest sprzedawany. Podobno jest on konfekcjonowany w Polsce. Paliłem go i z opakowania saszetki 'a 50g. i z saszetek 125 g. Za każdym razem biorą mnie diabli przy otwieraniu opakowania. Nie zdarzyło mi się otworzyć torebki bez jej rozerwania! Ostatnio poprosiłem o otwarcie w trafice w Sferze w Bielsku-Białej...i to samo. Po prostu zgrzew jest tak nieprofesjonalnie zrobiony, nie da się go rozerwać bez strat. To duże niedociągnięcie psuje tylko bardzo dobre wrazenie! Może wspólnie byśmy zadziałali, aby to zmienić!
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 12 lutego 2007, 19:15 - pn

Uważm, że za mało piszecie, koledzy fajczarze o fatalnym opakowaniu, w którym ten nie najtańszy tytoń jest sprzedawany. Podobno jest on konfekcjonowany w Polsce. Paliłem go i z opakowania saszetki 'a 50g. i z saszetek 125 g. Za każdym razem biorą mnie diabli przy otwieraniu opakowania. Nie zdarzyło mi się otworzyć torebki bez jej rozerwania! Ostatnio poprosiłem o otwarcie w trafice w Sferze w Bielsku-Białej...i to samo. Po prostu zgrzew jest tak nieprofesjonalnie zrobiony, nie da się go rozerwać bez strat. To duże niedociągnięcie psuje tylko bardzo dobre wrazenie! Może wspólnie byśmy zadziałali, aby to zmienić!
torebke mozna rozciac nozyczkami a na rynku sa zamkniecia do takich torebek. z tego co rozmawialem z panem a. bocianem to mozna u nich zamowic puszke na dany tyton i wieksza porce przesypac do tej puszki i z niej korzystac. taka zreszta miala byc polityka firmy jesli chodzi o opakowania 125g.
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
macsan
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 11 lutego 2007, 17:47 - ndz
Lokalizacja: Ruda Ślaska

Post autor: macsan » 12 lutego 2007, 19:28 - pn

elvislike pisze:
Uważm, że za mało piszecie, koledzy fajczarze o fatalnym opakowaniu, w którym ten nie najtańszy tytoń jest sprzedawany. Podobno jest on konfekcjonowany w Polsce. Paliłem go i z opakowania saszetki 'a 50g. i z saszetek 125 g. Za każdym razem biorą mnie diabli przy otwieraniu opakowania. Nie zdarzyło mi się otworzyć torebki bez jej rozerwania! Ostatnio poprosiłem o otwarcie w trafice w Sferze w Bielsku-Białej...i to samo. Po prostu zgrzew jest tak nieprofesjonalnie zrobiony, nie da się go rozerwać bez strat. To duże niedociągnięcie psuje tylko bardzo dobre wrazenie! Może wspólnie byśmy zadziałali, aby to zmienić!
torebke mozna rozciac nozyczkami a na rynku sa zamkniecia do takich torebek. z tego co rozmawialem z panem a. bocianem to mozna u nich zamowic puszke na dany tyton i wieksza porce przesypac do tej puszki i z niej korzystac. taka zreszta miala byc polityka firmy jesli chodzi o opakowania 125g.
pozdrawiam:-)
Zgoda, ale czy to dotyczy saszerek 50g.,których też nie da się otworzyć
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 12 lutego 2007, 20:29 - pn

Zgoda, ale czy to dotyczy saszerek 50g.,których też nie da się otworzyć
mysle, ze 50g do puszeczki tez sie zmiesci:-) a swoja droga faktycznie... 50 gramowki sie rowno sypaly jak pamietam...
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
Wukasch
Początkujący
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 31 stycznia 2007, 16:10 - śr
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Wukasch » 14 lutego 2007, 18:20 - śr

Od jakiś 2 tygodni pale ten tytoń i faktycznie, co raz bardziej mi on smakuje. Tylko bardzo dziwnie na niego zareagowała moja żona - powiedziała że pachnie jak płyn do dezyfekcji i ma taki szpitalny (?) zapach. Tak więc przy niej palę Erinmore i to jej bardzo podchodzi :) . Ale i tak NN to świetny ale słabiutki (jeśli chodzi o moc) tytoń
Tytoń spalam w fajce a węgiel... w parowozie
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Post autor: konradus » 08 marca 2007, 00:14 - czw

Wukasch pisze:Tylko bardzo dziwnie na niego zareagowała moja żona - powiedziała że pachnie jak płyn do dezyfekcji i ma taki szpitalny (?) zapach.
Coś takiego! ;-) Moja Szefowa za to "mięknie" gdy go poczuje i powiedziała nawet, że to jej(sic! ;-)) ukochany tytoń. Za to gdy zapalę latakię, to... $#%%^& ;-) TNN palę codziennie od miesięcy i mi się jeszcze nie znudził, ale fakt - jest dość słaby, tylko na bezfiltrówkę.
pozdrawiam,
konradus
Piotrek F
Początkujący
Początkujący
Posty: 48
Rejestracja: 24 lutego 2007, 10:43 - sob
Lokalizacja: Szczecin/Kołobrzeg
Kontakt:

Post autor: Piotrek F » 25 marca 2007, 15:16 - ndz

Poczęstowany zostałem dzisiaj Timmem przez Pana Basa przy partyjce szachów. Rewelacja jak dla mnie, pali się cudownie... pachnie również sympatycznie, oj muszę go nabyć i to szybko
gg: 4770559
Eberloth
Pykacz
Pykacz
Posty: 64
Rejestracja: 05 stycznia 2006, 13:54 - czw
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Eberloth » 26 marca 2007, 13:55 - pn

Niedobry tytoń. Bardzo zły. Zrujnował moje fajczarskie życie. Po nim już mi nic i nigdy nie będzie smakowało ;)
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 26 marca 2007, 16:34 - pn

Eberloth pisze:Niedobry tytoń. Bardzo zły. Zrujnował moje fajczarskie życie. Po nim już mi nic i nigdy nie będzie smakowało ;)
:lol:
gg: 5238466
pozdrawiam
michal55555
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 203
Rejestracja: 16 sierpnia 2006, 19:47 - śr
Lokalizacja: Gdansk
Kontakt:

Post autor: michal55555 » 16 kwietnia 2007, 15:45 - pn

Zapaliłem i ja. Doskonały tytoń, bardzo podobny do Da Vincia. Da Vinci jest bardziej karmelowy, a No Name smietankowy, oba jak dla mnie najwyzszej pólki. Nie dlugo moze uda mi sie zdobyc Sunset Breeze Petersona 8). Czy No Name jest podobny w smaku do Sunset Breeze ???
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Post autor: konradus » 16 kwietnia 2007, 18:23 - pn

michal55555 pisze:Czy No Name jest podobny w smaku do Sunset Breeze ???
Weź również pod uwagę Sweet Killarney Petersona, jeśli szukasz podobieństw z Timmem. Poczytaj:
http://fajka.webd.pl/forum/viewtopic.ph ... c&start=15
pozdrawiam,
konradus
Alpin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 158
Rejestracja: 07 października 2004, 16:27 - czw
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Alpin » 06 czerwca 2007, 11:23 - śr

Timma od kilku dni z rzędu wypalam 2-3 fajecdzki na dzień. To zdecydowanie najlepszy tytoń jaki paliłem. Niedługo zakupię sobie większą ilość jego i odstawię na "czarną godzinę" :) Nie wiem jeszcze w czym. Podobieństwa do Belle Epoque nie widzę zbytnio, ten drugi jest od niego dużo mniej słodszy.
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: andnn » 06 czerwca 2007, 13:25 - śr

Tima popalałem ostatnio dzięki uprzejmości autora postu powyżej (dzięki :wink: ). Cóż mogę napisać... Jego wszechobecna słodycz jest powalająca, pierwszy tytoń jaki paliłem który smakuje jeszcze bardziej słodko niż pachnie. Jego ciasteczkowo-kokosowa nuta podczas palenia przenika wszystko - ubranie, włosy, a przede wszystkim fajkę. I to jest to co mi się w nim najmniej podoba - fajka po wyczyszczeniu przez kilka dni "daje" tak bardzo ciasteczkami, że z wszystkich fajek jaki mam na stojakach czuć z daleka tylko tę w której paliłem Timma. Fajka w której dwa dni później paliłem latakię jest w towarzystwie fajki po Timmie bezwonna... Tytoń dobry, ale jak dla mnie zbyt przesłodzony. W sam raz do palenia w towarzystwie, ale w niewielkich ilościach. Przy zbyt dużej "dawce", przynajmniej dla mnie, robi się mdły. W sam raz na pikniki rodzinne na świeżym powietrzu, gdzie wiaterek rozwieje nadmiar słodkości. A fajkę po paleniu należy zapchać do pełna latakią i zostawić, aby zminimalizować prawdopodobieństwo nalotu sąsiadów którzy po zapachu trafią do nas z daleka myśląc że właśnie wyciągamy z pieca jakieś słodkie przysmaki... :wink:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dan Tobacco”