Nie ukrywam, iż zabierałem się do lektury książki Macieja z pewną trwogą: z jednej strony czuję się zaszczycony przyjaźnią Autora, i stąd niesporo by mi było Przyjaciela (nawet wirtualnego) krytykować, z drugiej strony znam wielką liczbę publikacji/poradników na tematy reperacji/restauracji z innych co prawda dziedzin niż tematy fajkowe, których wszelako jakość merytoryczna pzostawia wiele do życzenia. Niemniej pozostawiając "na potem" kwestie dobrania odpowiedniej formy dyplomatycznej mojej wypowiedzi przeczytałem to opracowanie z surowego punktu widzenia profesjonalisty - wykładowcy i praktyka spraw restauracji i konserwacji.
Po lekturze kamień spadł mi z serca. Maciej napisał, moim zdaniem, znakomite a komunikatywne, bezpretensjonalne opracowanie. Nie siląc się na podręcznik profesjonalej restauracji i konserwacji, który winien być opatrzony odpowiednim "aparatem" z zakresu choćby materiałoznawstwa, przedstawia nam znakomity, moim zdaniem, poradnik, wolny od przekłamań, i stąd przydatny każdemu, kto nie tylko fajkę pali ale i pragnie doprowadzać i utrzymywać fajki we właściwej "kondycji" przy pomocy prostych a dostępnych każdemu z nas środków - materiałów i urządzeń. Po raz kolejny potwierdziła się stara prawda, iż decyduje o wszystkim serdeczna i szczera motywacja, a nie zajmowanie stanowisk czy legitymowanie sie takimi czy innymi literkami przed nazwiskiem. Autor nabył właściwą wiedzę, przedstawił ją w sposób zrozumiały i dostępny i był w stanie z natłoku istniejących a niekiedy różnej wartości informacji oddzielić ziarno od plew. Do tego: podoba mi sie bezpretensjonalna szata graficzna, okładka, typografia. W sumie - serdecznie gratuluje Autorowi oraz Wszystkim, dzieki którym ukazała się ta pozycja. Szkoda tylko, że nie widzę
numeru ISBNSzczerze uradowany
Jacek A. Rochacki - jar