Kitowanko

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Don_ChiChot
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 235
Rejestracja: 23 grudnia 2005, 21:11 - pt
Lokalizacja: Przemyśl

Kitowanko

Post autor: Don_ChiChot » 17 lutego 2006, 19:39 - pt

kupilem ostatnio na allegro fajeczke... no i sie okazalo, ze te drobne ryski o ktorych mowil sprzedawca (powstale przy eksploatacji) to takie dziureczki wielkosci glowki od szpilki (tej nowoczesnej-plastikowej).. no i czyms by sie tego galganstwa pozbyl... hmmm KIT to jest mysl... gdzie taki kit dostane??
Moze ktos juz cos takiego robil??? Prosze o rady
Bum tralalala wciagam gleboko ....
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 18 lutego 2006, 10:27 - sob

Zeszlifuj, wypoleruj i, jak chcesz, nawoskuj... ;-)
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Don_ChiChot
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 235
Rejestracja: 23 grudnia 2005, 21:11 - pt
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Don_ChiChot » 18 lutego 2006, 20:00 - sob

no wlasnie nieeee to sa takie dziureczki w glab... moze kit wypadl.. gdybym to zeszlifowal to by ubyla znaczna czesc fajeczki :)


pytalem dzisiaj.... i jedni mowia:
-- kup gotowy kit (owszem jest taki, ale jest to do paneli i do drewna meblowego - fajeczka sie nagrzewa wiec nie wiem czy bedzie dobre)
-- wez pylek ze szlifowanej fajeczki..wymieszaj z pokostem lub innym lakieren i wypelnij dziurke
a ja dalej nie wiem
Bum tralalala wciagam gleboko ....
Awatar użytkownika
Józef
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 106
Rejestracja: 26 sierpnia 2005, 17:58 - pt
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Józef » 20 lutego 2006, 17:01 - pn

Myslę, że metody są dwie:
1. kup szpachlówkę do drewna dobrą gatunkowo i wodorozcieńczalną (są najczęściej dostępne w kulku kolorach) - po wyschnięciu wytrzymują dość wysoką temperaturę. Ten do paneli jest zbyt twardy i mało elastyczny
2. Proszek ze szlifowanej fajki + lakier bezbarwny też wodorozcieńczalny. Zrób z tego kit i kituj. Lakiery wodorozcieńczalne są bardziej elastyczne.
Seks jest podstawą, życie zabawą, wódka nałogiem, a fajka jest Bogiem
Don_ChiChot
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 235
Rejestracja: 23 grudnia 2005, 21:11 - pt
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Don_ChiChot » 14 marca 2006, 15:23 - wt

jako, ze jestem juz po (kitowaniu) drugiej fajeczki postanowilem napisac pare slow- moze sie komus moje doswiadczenia przydadza.

Sprzecicho:

- w zaleznosci od opcji: kit ze sklepu (nie polecam sniezki ani zadnych innych wynalazkow) jedyny dobry to jest niemieckiej firmy 80% masy drewna 20% kleju, ale jest drogi i ciezko dobrac kolor- producent ma tylko 8 odcieni,

- popularny klej Vicol- sa jeszcze inne podobne, ale Vicol jest tani i dobry
wiec w pelni wystarczy

- "gwiezdny pyl" czyli pylek z naszej fajeczki- czym drobniejszy tym lepiej

- szklany spodek
- zapałki lub inne...
- czyste szmatki
- papier scierny 600 do 1000


Jezeli uzywamy gotowego kitu, to sprawa jest prosta... wazne jest tylko to, ze jezeli mamy np. ryske, ktora chcemy zniwelowac to jezeli jest ona za plytka- szanse mamy male :(, kit wypadnie po jakims czasie (drewno pecznieje i kurczy sie wiec musi byc to odpowiednio gleboki rowek)- ta sama zasade stosujemy do metody "pył + vicol"


Okej mamy juz nasza dziurke do zakitowania- tym razem uzywamy pylu z fajeczki oraz kleju Vicol
- nakladamy na spodek pyl (najlepiej robic porcjami bo bardzo szybko schnie) wielkosci siarki od zapalki, kolejnie moczymy w Vicolu koniec zapalki i mieszamy wszystko na spodeczku do uzyskania jednolitej masy (robimy to dosc szybko). Po wymieszaniu nakladamy na dziurke.. przygniatamy palcem (powinno po okolo 30 sekundach wyschnac i nabrac konzystencji plasteliny). Jezeli upapra nam sie fajeczka w innym miejscu to nalezy jak najszybciej wytrzec to miejsce, bo jak wyschnie to juz nam zostaje tylko papier scierny. Nastepnego dnia gdy juz ladnie nam wyschnie.. gladzimy bardzo drobnym papierem sciernym (600-1000).

Niestety to nie koniec... pomimo, ze mase klejowo-pylowa nakladalismy rowniutko (z gorka nie polecam, bo moze byc za gruba warstwa i nie wyschnie) po wyschnieciu powstanie niewielkie wglebienie- normalna sprawa (klej schnac "sciaga sie" i dzieje sie jak sie dzieje. Aby dziureczka byla doprowadzona do porzadku operacje powtarzamy j/w.

Jeszcze jedna uwaga odnosnie koloru masy:
Pomimo, ze kitowalem fajeczke uzywajac jej "własnego pylku" to kolor i tak wychodzi ciemniejszy o ton. Ale zawsze to lepiej jak takie chropowate dziurzysko...

Druga sprawa:
Kitowanie najlepiej wykonywac przed "profesorska" i innymi wygrzewaniami- dlaczego? Podczas "profesorskiej" drewno fajeczki pecznieje i wypycha delikatnie kit (potrafi wybrzuszyc kit- tak mi zrobilo, ale gdy fajeczka wyschnie to powraca do swojej dawnej "płaskosci"...swiadczy to o dobrej elastycznosci masy kitujacej polaczonej z dobra wytrzymaloscia, ale nie wiem ile razy kitowanie takie brzuszenie wytrzyma wiec lepiej losu nie kusic :) )

powodzenia
Bum tralalala wciagam gleboko ....
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”