pękła fajka... sklejać?

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Pięknoręki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 118
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 12:18 - ndz
Lokalizacja: Kętrzyn/Kraków

pękła fajka... sklejać?

Post autor: Pięknoręki » 17 kwietnia 2006, 15:33 - pn

Pękła mi niestety, a raczej- ktoś mi ją rozpękł.
stało się mianowicie tak, że ustnik nie wchodził do szyjki; miałem na to sposób(ogrzewanie itp), ale odłożony na trochę później. ciocia oglądała natomiast bez mojej wiedzy fajkę, i próbowała na 'chama' wcisnąć ustnik. odłamały się dwa kawałeczki wrzośca, z samego brzegu szyjki. jeden wielkości paznokcia małego palca, drugi jak pół tego paznokcia.
ustnik dalej trzyma się w główce, na szczęście, dość stabilnie, nie ma też prześwitu między przestrzenią szyjki a otoczeniem ;)
pytanie jest takie: można czymś to skleić? Jakimś wikolem, albo innym klejem do drewna? na pewno takie sklejenie nie wpłynie na smak fajki, bo pęknięcie jest w miejscu, gdzie nie dociera dym podczas palenia.
jaki klej "chwyci' wrzosiec?
pozdrawiam
Głupiec uczy się na własnych błędach, mędrzec na cudzych...
Voit
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 349
Rejestracja: 25 października 2005, 00:49 - wt
Lokalizacja: Z Gdańska

Post autor: Voit » 17 kwietnia 2006, 21:36 - pn

Moim zdaniem możliwości są dwie:
- Może da się skrócić fajeczkę o ten wyłamany fragment.
Rozwiercić wrzosiec do średnicy czopa ustnika, osadzdzić (spasować) ustnik i używać dalej.
- Albo skleić i pozostawić w kolekcji jako egzemplarz nieużytkowy.
...navigare necesse est, vivere non est necesse...
martenn
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 344
Rejestracja: 28 grudnia 2004, 11:27 - wt
Lokalizacja: Kórnik/Kamionki/Poznań

Post autor: martenn » 17 kwietnia 2006, 22:08 - pn

Zglos sie do Zbyszka Bednarczyka. Widzialem juz jego fajki klejone - kilka kawalkow drewna na zewnatrz, w srodku wklad z wrzosca. Mysle, ze moze cos doradzic.
Awatar użytkownika
Pięknoręki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 118
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 12:18 - ndz
Lokalizacja: Kętrzyn/Kraków

Post autor: Pięknoręki » 17 kwietnia 2006, 22:32 - pn

Voit pisze: - Albo skleić i pozostawić w kolekcji jako egzemplarz nieużytkowy.
dlaczego? przecież na smak fajki ani na jakość palenia na pewno nie będzie miało wpływu sklejenie. myślę, że estetyki to na pewno nie doda, ale nie będzie też zbrodnią owo...
a z ustnikiem można ostrożnie się obchodzić po sklejeniu.
Głupiec uczy się na własnych błędach, mędrzec na cudzych...
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 18 kwietnia 2006, 00:43 - wt

Kiedyś o klejeniu, ale w innej sytuacji, pisał Jimmy. Niech on się wypowie!
Ostatnio zmieniony 18 kwietnia 2006, 08:15 - wt przez bublik, łącznie zmieniany 1 raz.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Voit
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 349
Rejestracja: 25 października 2005, 00:49 - wt
Lokalizacja: Z Gdańska

Post autor: Voit » 18 kwietnia 2006, 00:50 - wt

Czop podczas palenia rozgrzewa się i "pęcznieje" albo inaczej mówiąc "uszczelnia się"...
Mam wrażnie że czym byś tego nie skleił, to i tak pęknie.
...navigare necesse est, vivere non est necesse...
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: pękła fajka... sklejać?

Post autor: Cinek » 18 kwietnia 2006, 09:15 - wt

Pięknoręki pisze:... odłamały się dwa kawałeczki wrzośca, z samego brzegu szyjki. jeden wielkości paznokcia małego palca, drugi jak pół tego paznokcia.ustnik dalej trzyma się w główce, na szczęście, dość stabilnie, ...
Może klej dwuskładnikowy (żywice). Całość można zamaskować metalową opaską (obrączka), jakimś oplotem (?)...
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
Awatar użytkownika
Pięknoręki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 118
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 12:18 - ndz
Lokalizacja: Kętrzyn/Kraków

Post autor: Pięknoręki » 18 kwietnia 2006, 12:33 - wt

Voit pisze:Czop podczas palenia rozgrzewa się i "pęcznieje" albo inaczej mówiąc "uszczelnia się"...
Mam wrażnie że czym byś tego nie skleił, to i tak pęknie.
Aż tak pęcznieje? nie wydaje mi się, aby temperatura dymu w szyjce była aż tak znacząca. pęcznieje na pewno, ale czy aż tak?
jakimś oplotem?
jaki oplot masz na myśli? można np opleść taśmą wielokrotnie klejącą :D
Głupiec uczy się na własnych błędach, mędrzec na cudzych...
Voit
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 349
Rejestracja: 25 października 2005, 00:49 - wt
Lokalizacja: Z Gdańska

Post autor: Voit » 18 kwietnia 2006, 20:23 - wt

Czop pęcznieje dość wyraźnie.
Nie wiem czy od razu rozsadzi fajkę, ale kiedyś pewnie rozsadzi.

Panowie... Jakie "oploty"? :shock:

Ewentualnie srebrna virola, ale takową dorobi pewnie tylko jubiler...
...Albo :idea: zaprzyjaźniony Mistrz Fajkarski.
...navigare necesse est, vivere non est necesse...
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 18 kwietnia 2006, 20:31 - wt

Panowie... Jakie "oploty"?
ladnie polozony (na klej oczywiscie) sznur badz rzemien moze bardzo ciekawie wygladac. jeszcze jakis fantazyjny warkoczyk lub kokardka:-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 18 kwietnia 2006, 21:12 - wt

Eee, chyba jednak najlepszy pomysł to jak napisał Voit - skrócić fajeczkę o ten kawałeczek, ładnie oszlifowac i zakończyć i będzie jak nowa. Ewentualnie jakiś ring zapodać.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 18 kwietnia 2006, 23:24 - wt

Ja bym nie skracał. Absolutnie. Dał bym ringa, najlepiej w metalu szlachetnym.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Don_ChiChot
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 235
Rejestracja: 23 grudnia 2005, 21:11 - pt
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: Don_ChiChot » 19 kwietnia 2006, 10:06 - śr

tez mi sie fajeczka tak kiedys rozpekla :( skleilem vicolem.... trzymalo sie nadzwyczaj dobrze... jak pecznialo... to pecznial rowniez ten doklejony kawalek (jak by inaczej :) )... no i korcilo mnie strasznie, bo wygladalo nie za dobrze- chcialem odlamac ten kawalek przyklejony i... dalem sobie spokoj, bo balem sie ze peknie, ale o dziwo nie w miejscu sklejenia :shock:

no i skrocilem ale teraz musze chyba poglebic kanal dymowy bo czop do konca wejsc nie chce :)

jak widac- bylo dobrze i teraz jest tez dobrze :)
Bum tralalala wciagam gleboko ....
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos » 19 kwietnia 2006, 11:35 - śr

A ja bym ani ringa nie dawał, ani nie skracał. Skleiłbym. Ale na wysokości pęknięć zeszlifowałbym wnętrze tak, żeby średnica otworu była większa od czopa (na czas szlifowania, warto okręcić wrażliwe miejsce mocną nicią bardzo ciasno). Wtedy nawet niewielkie ruchy, czy to od temeratury, czy to od wilgoci, czy też pomysłowości osób trzecich, nie wpłynęłyby na klejone kawałki, bo nie dotykałyby ruchomych części. A co do kleju, to właściwie obojętne, nawet wikol. Kleju cyjanoakrylowego bym nie dał, bo te "Cyjano.." mnie niepokoi.
Przy tym rozwiązaniu klej nie musi byc nawet zbyt mocny, bo te kawałki nie będą narażane na naprężenia. Także luzik.
Mam nadzieję, że któryś z naszych pomysłów, pomoże Ci naprawić fajeczkę. Ja u siebie wprowadziłem zwyczaj, że NIE DOTYKA SIĘ (!!!) moich fajek, a jak już, to bardzo delikatnie.
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
Awatar użytkownika
Pięknoręki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 118
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 12:18 - ndz
Lokalizacja: Kętrzyn/Kraków

Post autor: Pięknoręki » 01 czerwca 2006, 20:38 - czw

obawiałem się wicolu, ale wreszcie skleiłem:
po oczyszczeniu części spirytusem położyłem cienką warstwę kleju, odczekałem chwilę, aby połączył się z drewnem, i docisnąłem.
stwierdzam,co następuje:

1. trzyma niesamowicie mocno
2. nie pęcznieje podczas palenia
3. po zeszlifowaniu lakieru powierzchnia jest gładka jak pupa niemowlaka, a sklejenia są prawie niewidoczne (gdy był lakier- były widoczne)
4. ustnik wchodzi lekko- co jest zaletą, bo przez wciskanie na siłę owego uszkodziłem fajkę

gdy ładnie fajkę wykończę, wrzucę zdjęcia na forum
pozdrawiam~!
Głupiec uczy się na własnych błędach, mędrzec na cudzych...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”