Palenie fajki zimą na wolnym powietrzu

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Palenie fajki zimą na wolnym powietrzu

Post autor: tomasz_z » 31 października 2006, 11:56 - wt

Witam,
czasami pale na dworze i bardzo mi się to podoba. W związku z tym nurtuje mnie pytanie jak to się ma do zimy, która nadchodzi?
Palę od ok. 2 miesięcy więc jeszcze nie przeszedłem pierwszej zimy.

Chodzi mi dokładnie o to, czy różnica temperatur pomiędzy nagrzanym drewnem a powietrzem nie spowoduje żadnych uszkodzeń.
Różnica przecież osiągnąć może nawet do kilkudziesięciu stopni Celsjusza.

Powierzchnia fajki będzie natychmiast chłodzona, natomiast wnętrze gorące.

Jak to zniesie drewno? Jak to zniesie lakier na powierzchni fajki?

Jeśli pociągamy z fajeczki co jakiś czas, to przy -15 stopniach C może dojść do wychłodzenia a zatem może i do zamarznięcia kondensatu w ustniku, czyż nie?

Macie z tym jakieś doświadzczenia? Porady? :roll:
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Thomas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 240
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 19:43 - śr
Lokalizacja: Bydgoszcz/Toruń

Post autor: Thomas » 31 października 2006, 12:12 - wt

Mi zima nie przeszkadza w terenowym pykaniu. Nie wychodze z najlepszymi fajkami, ale wystarczy osłaniać cybuch dłonią/rękawiczką i wszystko gra. Jeszcze nigdy mi nic nie zamarzło w fajce :P
Trzeba jednak pamiętać, że duża wilgotność powietrza i niska temperatura nie są wymarzonymi warunkami dla naszej fajki.
Przy bardzo dużym wietrze lub wyjątkowo niskiej temperaturze nie pale na zewnątrz, bo poprostu nie sprawia mi to przyjemności. Lepiej zapalić sobie fajeczkę po powrocie ze spaceru, wygodnie siedząc w fotelu :P

Ps. Mam wrażenie, że podobny temat już był

miłego dymka
Thomas
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tomasz_z » 31 października 2006, 13:06 - wt

Jeśli był, to proszę o zamknięcie tematu i podanie linka do istniejącego.
Szukałem na forum ale może wpisywałem złe słowa w szukaczkę.

Fakt, nie przeczytałem wszystkich (!) wątków na forum ale szukaczki używam zawsze zanim coś napiszę. :idea:
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Stygma
Początkujący
Początkujący
Posty: 46
Rejestracja: 07 października 2004, 22:43 - czw
Lokalizacja: ŚLĄSK

Post autor: Stygma » 31 października 2006, 15:51 - wt

witam

ostatniej zimy chodziłem na spacery z fajeczką przy -20 stopniach (grubość tafli lodu na jeziorze 60 cm). Było świetnie, ciepła fajka grzała ręce, wędkarze czuli zapach tytoniu na kilkadziesiąt metrów. Generalnie bardzo lubię palić fajkę na powietrzu.

pozdrawiam
... bo fajka jest dobra na wszystko ...
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub » 31 października 2006, 18:07 - wt

Z własnego doświadczenia stwierdziłem, że problem w paleniu na mrozie jest taki, iż gorące powietrze skrapla się wewnątrz zimnego ustnika i w efekcie pali się bardziej wilgotno.
Ostatnio zmieniony 31 października 2006, 19:38 - wt przez Jakub, łącznie zmieniany 1 raz.
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 31 października 2006, 18:15 - wt

Jeden raz w ciepłą letnią bezwietrzną noc paliło mi się przyjemnie. Pozostałe przypadkie niestety - okoliczności przyrody pięknę i zachęcające ale utrudniają lub wręcz uniemożliwiają takiemu fajczarzowi jak ja smaczne suche i słodkie palenie.

zima aż mnie odstrasza. palić smacznie i sucho to już wyższy stopień wtajemniczenia chyba. wolał bym zimowy spacer a potem odpoczynek w cieple, przy fajeczce i grzanym piwie :D

wie ktoś może jak sprawdza się w takim przypadku (zima, palenie na dworze) fajka z systemem petersona :?:
Obrazek Obrazek
Hilson
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 187
Rejestracja: 06 sierpnia 2006, 15:31 - ndz
Lokalizacja: N=51*47'10,5" E=19*25'50,7"

Post autor: Hilson » 31 października 2006, 18:25 - wt

dopeman pisze:...ciach....wie ktoś może jak sprawdza się w takim przypadku (zima, palenie na dworze) fajka z systemem petersona :?:
:)
Jak w każdej potrafi nieźle "zachlupotać". Fajka jak fajka, praw fizyki nie oszuka nawet systemowy Peterson.
Ostatnio zmieniony 31 października 2006, 18:28 - wt przez Hilson, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam,
Hilson
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 31 października 2006, 18:25 - wt

Wg mnie zima jest dobrą porą na palenie fajki... w domowym zaciszu, koło pieca.

Na dworze dobrze się pali fajkę systemową Petersona, o ile można mówić, że fajkę na dworze pali się dobrze. Ja tam mówię, że fajkę na dworze pali się źle. Ale z dwojga złego na dworze wolę palić fajkę systemową niż nie systemową i fajkę z pianki, niż fajkę z wrzośca.

Paląc na dworze można przez nieuwagę fajkę zbytnio rozgrzać. Fajka z pianki nie ulegnie nadpaleniu, w przeciwieństwie do fajki z wrzośca.
Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

:-)

Post autor: Irek » 01 listopada 2006, 08:33 - śr

Mnie tam mróz nie przeszkadzał o ile był odpowiedni tytoń w fajce. Smak TMH-a poczułem (przy -15 st.C) dopiero w połowie palenia natomiast Balkan Flake był smakowity od samego początku przy niższych nawet temperaturach. Problem był raczej w operowaniem kołeczkiem bo w grubych rękawicach jakby mniejsze czucie jest i na dużym mrozie łapki bardziej sztywne :wink:
Ostatnio zmieniony 01 listopada 2006, 12:59 - śr przez Irek, łącznie zmieniany 1 raz.
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 01 listopada 2006, 12:43 - śr

Ja paliłem parę razy zimą. Ktoś coś wspominał o wilgotnym powietrzu przy dużym mrozie... Hmm :-) Myślałem, że woda zamarza poniżej zera, także ta z powietrza :-) Co do skraplania się wewnątrz ustnika to racja - ale mała fajka z balsą dała sobie radę. A co do pianki... Drogi j4szczurze - nie słyszałeś o tym, że pianki lubią pękać przy rozpalaniu na mrozie? Ja sam nie widziałem, ale m.in. tutaj piszą o takim zjawisku. Pozdrawiam, bublik.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 01 listopada 2006, 19:23 - śr

To interesujące Bubliku. Nie słyszałem o tym.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”