renowacja

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
borkows
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 156
Rejestracja: 12 października 2004, 07:55 - wt
Lokalizacja: Warszawa

renowacja

Post autor: borkows » 03 grudnia 2004, 15:15 - pt

Na starym forum by? temat o renowacji fajek. Jednym ze sposobów by?o nasypanie soli... dodanie kropli czego? ... no wa?nie, niestety nie pami?tam kto by? autorem postu i opisu, tu w szcz?tkowej formie przytoczonego. Je?eli jest kto? kto to pami?ta lub by? autorem to prosz? o powtórzenie "przepisu".
Dzi?ki.
Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 03 grudnia 2004, 19:38 - pt

A by?, faktycznie, doskona?y opis bodaj?e Kuby z Belgii.
Z ta sol?, to trzeba j? ubi? w cybuch i popra?y? ca?o?? w piekarniku przez kilka zdrowasiek. Chodzi o wyci?gni?cie wilgoci, smó? i soków.
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.
h_bert
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 190
Rejestracja: 07 października 2004, 18:35 - czw
Lokalizacja: Szkocja (na wygnaniu)

Post autor: h_bert » 03 grudnia 2004, 19:54 - pt

Cinek pisze:A by?, faktycznie, doskona?y opis bodaj?e Kuby z Belgii.
Z ta sol?, to trzeba j? ubi? w cybuch i popra?y? ca?o?? w piekarniku przez kilka zdrowasiek. Chodzi o wyci?gni?cie wilgoci, smó? i soków.
Nie kojarze posta ze starego forum. Twoj pomysl moze i zadziala, ale mam dwie (wydaje mi sie) lepsze propozycje. Dla wyjatkowo zaswinionych fajek metoda GLPease'a. Faje prazymy w stosownej temperaturze (info na stronie GLP, w esejach, jak bedzie mi sie chcialo to poszukam) 3 h w piekarniku na reczniku, potem wsypujemy w glowke wegiel aktywowany i nastepne 3h. Drugi sposob to metoda profesorska. Zdrapujemy caly nagar i szlifujemy wnetrze glowki do golego drewna. Nastepnie wycior w szyjke (bez ustnika), zasypujemy glowke sola i polewamy obficie spirytusem (warstwowo). Zostawiamy na 24h, wysypujemy brazowa sol. Ja stosuje ta metode tyle ze z chusteczka higieniczna zwinieta w rulonik zamiast soli. Sprawdza sie, wiele zasyfionych fajek w ten sposob uzdatnilem.
Pozdrawiam
HK
In Gawith We trust
Piorun
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 393
Rejestracja: 03 grudnia 2004, 18:43 - pt
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: Piorun » 03 grudnia 2004, 20:03 - pt

A mo?e chodzi?o o proces "Profesor's pipe care"?

Polega to na zasypaniu paleniska fajki sol? niejodowan? (czemu niejodowan??) i zakropieniu jej spirytusem (lub wódk?/whisky), tak by sól by?a lekko wilgotna.
(Nie mo?na tylko zapomnie? o wcze?niejszym zatkaniu cybucha).
Potem zostawia si? fajk? z sol? na dzie?, dwa i wyrzuca zbr?zowia?? od kondensatu sól. Fajka uwolniona od soli musi jeszcze par? dni odpocz?? i jest ok.
h_bert
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 190
Rejestracja: 07 października 2004, 18:35 - czw
Lokalizacja: Szkocja (na wygnaniu)

Post autor: h_bert » 03 grudnia 2004, 22:05 - pt

Piorun pisze:A mo?e chodzi?o o proces "Profesor's pipe care"?
Toc przed chwila napisalem.
Piorun pisze: Polega to na zasypaniu paleniska fajki sol? niejodowan? (czemu niejodowan??)
Zeby fajki jodem nie zaswinic?
Piorun pisze: i zakropieniu jej spirytusem (lub wódk?/whisky), tak by sól by?a lekko wilgotna.
Nie lekko wilgotna. Alkoholu (bardzo wysokoprocentowego, czysty alkohol nie rozpuszcza soli, slaby tak, a to jest niepo??dane) musi byc bardzo duzo. Fajka musi nasiaknac gleboko spirytusem.
Piorun pisze: (Nie mo?na tylko zapomnie? o wcze?niejszym zatkaniu cybucha).
Potem zostawia si? fajk? z sol? na dzie?, dwa i wyrzuca zbr?zowia?? od kondensatu sól.
Nie dzien, dwa, a do 24h. Bywaly przypadki pekniec po ok. 3 dniach.
Piorun pisze: Fajka uwolniona od soli musi jeszcze par? dni odpocz?? i jest ok.
Zgadza sie. Ale jak napisalem sol nie jest konieczna. Ostatecznie moze byc nawet czysty piasek akwariowy (serio, serio).
Pozdrawiam
HK
In Gawith We trust
ArturQ
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 07 października 2004, 17:22 - czw
Lokalizacja: Białystok

Post autor: ArturQ » 03 grudnia 2004, 22:15 - pt

Dok?adnie tak jak opisa? to h_bert. Ja stosuj? dwie metody po kolei. Tyle, ?e robi? to w odwrotnej kolejno?ci. Najpierw "k?piele solne" a potem "opiekanie". Wa?ne, ?eby dok?adnie usun?? nagar, bo mo?na d?ugo "k?pa?" i efektu nie b?dzie wida?. Spirytusu radz? nie ?a?owa? bo do?? szybko paruje. Sól niejodowana dlatego, ?eby fajka nie "wania?a" jodem :lol:. Opiekam w garnku (takim znanej firmy :D ze wska?nikiem temperatury) w temperaturze oko?o 70-90 stopni. Do komina wsypuj? w?giel (pozyskany np. z poch?aniaczy zapachów do lodówek). Proponuj? te? przed opiekaniem sprawdzi? jak pachnie r?cznik, szmatka czy co tam k?adziemy pod fajeczk?. Chyba, ?e chcemy mie? fajk? o zapachu Persila, Dosi czy czego? innego :D .
Renowacja starych fajeczek to bardzo ciekawe i wci?gaj?ce zaj?cie.
Tak dla przyk?adu (no nie ?ebym tam si? od razu chwali? :lol: ):
fajka przed:
http://www.bsk.vectranet.pl/~ciszuk/vauenstary.jpg
fajka po:
http://www.bsk.vectranet.pl/~ciszuk/1.jpg

___________________
Pozdrawiam
ArturQ
Piorun
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 393
Rejestracja: 03 grudnia 2004, 18:43 - pt
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: Piorun » 04 grudnia 2004, 00:07 - sob

H_bert, zdaje si?, ?e wys?ali?my nasze posty razem, ale twój by? szybszy - st?d powtórzenie metody :D

ArturQ, moje gratulacje!
Czy mo?esz napisa? jak usun??e? te straszliwe ?lady przypale? z wierzchu fajki? Szlifowaniem?
Eugene Hot
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 08 października 2004, 21:25 - pt
Lokalizacja: Pipe Club TABAK KOLLEGIUM Moskwa/Rosja
Kontakt:

Post autor: Eugene Hot » 04 grudnia 2004, 05:56 - sob

To prowokacja? Koledzy, bez przesady! Co to znaczy stosuj?, i jeszcze "po koleje"? Tak drastyczna metoda, jak Professors Pipe Sweating Treatment by?a zalecana z wieloma zastrze?eniami na grupie Alt.Smokers.Pipes wy??cznie jako ostateczna szansa ratunku beznadziejnie zepsutych cennych starych okazów kolekcyjnych, i bez gwarancji sukcesu. Na szcz??cie prez dzisi?ciolecia pasjonowania si? fajkami nigdy nie musia?em stosowa? takich kuracji, i mam nadziej? ?e tak pozostanie. Zniszczonych przez alkohol fajek widzia?em a? za du?o. Smo?y, rozci?cione przez alkohol, g??boko wnikaj? w struktur? drewna, i tak nas?czone przyjemniaczki pali? niemo?liwie. Nawet kropla s?abego alkoholu, jak trafi na powierzchni? zewn?trzn? pozostawia wybarwienia. W oryginalnej instrukcji zaleca?o si? stosowa? par? kropli spirytusu, i fajka wymaga po tym bardzo d?ugiego wietrzenia. Zapachowe trunki nawet trzyma? w zamkni?tych butelkach w pobli?u od fajek nie wskazane. Fajki zapami?tuj? zapachy. Po takiej kuracji, chyba naprawd? trza wygrzewa? z w?glem akywowanym, i to nie wiem, czy pomo?e.
Je?li chodzi o metod? wygrzewania, zaproponowan? przez Gregory w Pipe Friendly Magazine - http://www.glpease.com/Articles/Spot.html , uwa?ajcie ?eby nie spali?. T?umaczenie tego artyku?u na Rosyjski jest dost?pne na naszej stronie klubowej w dziale "biblioteka". URL w podpisie.

Sukcesów,
Gienek.
Pipesmokers of all countries, incorporate!
[url=callto://hoteugene]Obrazek[/url]: hoteugene
Doktor M
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 09 października 2004, 11:56 - sob
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Doktor M » 04 grudnia 2004, 12:55 - sob

ArturQ moje gratulacje! Naprad? ?wietny efekt!
Jakby? mia? chwilk?, to napisz mo?e, jak?? krótk? instrukcj? krok po kroku, jak go osi?gn??e?. Mam jedn? fajeczk?, której tak renowacja bardzo by si? przyda?a.
h_bert
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 190
Rejestracja: 07 października 2004, 18:35 - czw
Lokalizacja: Szkocja (na wygnaniu)

Post autor: h_bert » 04 grudnia 2004, 13:06 - sob

Eugene Hot pisze:To prowokacja? Koledzy, bez przesady! Co to znaczy stosuj?, i jeszcze "po koleje"? Tak drastyczna metoda, jak Professors Pipe Sweating Treatment by?a zalecana z wieloma zastrze?eniami na grupie Alt.Smokers.Pipes wy??cznie jako ostateczna szansa ratunku beznadziejnie zepsutych cennych starych okazów kolekcyjnych, i bez gwarancji sukcesu. Na szcz??cie prez dzisi?ciolecia pasjonowania si? fajkami nigdy nie musia?em stosowa? takich kuracji, i mam nadziej? ?e tak pozostanie. Zniszczonych przez alkohol fajek widzia?em a? za du?o. Smo?y, rozci?cione przez alkohol, g??boko wnikaj? w struktur? drewna, i tak nas?czone przyjemniaczki pali? niemo?liwie. Nawet kropla s?abego alkoholu, jak trafi na powierzchni? zewn?trzn? pozostawia wybarwienia. W oryginalnej instrukcji zaleca?o si? stosowa? par? kropli spirytusu, i fajka wymaga po tym bardzo d?ugiego wietrzenia. Zapachowe trunki nawet trzyma? w zamkni?tych butelkach w pobli?u od fajek nie wskazane. Fajki zapami?tuj? zapachy. Po takiej kuracji, chyba naprawd? trza wygrzewa? z w?glem akywowanym, i to nie wiem, czy pomo?e.
Zmodyfikowana metode profesorska stosuje do kazdej zakupionej przeze mnie uzywanej fajki. A mam juz ich kilkanascie sztuk. Zawsze pala sie dobrze - z tym ze ja nie ryzykuje z sola. Oczywiscie ryzykowna jest mozliwosc wybarwienia bejcy spirytusowej z zewnetrznej powierzchni, a fajce nalezy dac odpoczac przed paleniem. Metody tej nie nalezy traktowac jako okresowy zabieg higieniczny, ale jak "remont generalny". I tyle.
Pozdrawiam
HK
In Gawith We trust
Eugene Hot
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 08 października 2004, 21:25 - pt
Lokalizacja: Pipe Club TABAK KOLLEGIUM Moskwa/Rosja
Kontakt:

Post autor: Eugene Hot » 05 grudnia 2004, 04:06 - ndz

h_bert pisze:Zmodyfikowana metode profesorska stosuje do kazdej zakupionej przeze mnie uzywanej fajki. A mam juz ich kilkanascie sztuk. Zawsze pala sie dobrze - z tym ze ja nie ryzykuje z sola. Oczywiscie ryzykowna jest mozliwosc wybarwienia bejcy spirytusowej z zewnetrznej powierzchni, a fajce nalezy dac odpoczac przed paleniem. Metody tej nie nalezy traktowac jako okresowy zabieg higieniczny, ale jak "remont generalny". I tyle.
Chcia?em przestrzec, ?e wrzosiec alkoholi nie lubi, i "profesorska" metoda nie jest panaceum. Jest wskazana tylko wtedy, gdy fajka absolutnie nie nadaje si? do palenia, i ?adna tradycyjna metoda nie skutkuje. N.p. je?li do fajki trafi postronna pachn?ca substancja. Mam kilka starych estate londynek, ale przed kupnem je sprawdza?em. Pal? si? rewelacyjnie.

Sukcesów,
Gienek.
Pipesmokers of all countries, incorporate!
[url=callto://hoteugene]Obrazek[/url]: hoteugene
h_bert
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 190
Rejestracja: 07 października 2004, 18:35 - czw
Lokalizacja: Szkocja (na wygnaniu)

Post autor: h_bert » 05 grudnia 2004, 09:49 - ndz

Eugene Hot pisze: Chcia?em przestrzec, ?e wrzosiec alkoholi nie lubi, i "profesorska" metoda nie jest panaceum. Jest wskazana tylko wtedy, gdy fajka absolutnie nie nadaje si? do palenia, i ?adna tradycyjna metoda nie skutkuje. N.p. je?li do fajki trafi postronna pachn?ca substancja. Mam kilka starych estate londynek, ale przed kupnem je sprawdza?em. Pal? si? rewelacyjnie.
A jakie znasz jeszcze tradycyjne metody renowacji (najlepiej nie wykorzystujace spirytusu)? BTW stosowane od dziesiecioleci pipe sweetnery to nic innego jak spirytus + dodatek zapachowy (co prawda aplikuje sie to zwykle tylko wyciorem do przewodu dymowego).
Pozdrawiam
HK
In Gawith We trust
Eugene Hot
Pykacz
Pykacz
Posty: 65
Rejestracja: 08 października 2004, 21:25 - pt
Lokalizacja: Pipe Club TABAK KOLLEGIUM Moskwa/Rosja
Kontakt:

Post autor: Eugene Hot » 05 grudnia 2004, 11:24 - ndz

Wystarczy zwyk?e regularne czyszczenie i odpoczynek dla wietrzenia. Sweatnerów nie u?ywam. Uwa?am, ?e do fajki nie powinno trafia? nic, oprócz dobrego tytonia.

Sukcesów,
Gienek.
Pipesmokers of all countries, incorporate!
[url=callto://hoteugene]Obrazek[/url]: hoteugene
Dziku

Post autor: Dziku » 05 grudnia 2004, 11:42 - ndz

Eugene Hot pisze:Wystarcza zwyk?e regularne czyszczenie i odpoczynek dla wietrzenia. Sweatnerów nie u?ywam. Uwa?am, ?e do fajki nie powinno trafia? nic, oprócz dobrego tytonia.

Sukcesów,
Gienek.
Wszystko prawda, tylko ?e dotyczy to fajki posiadanej i pielegnowanej od nowo?ci, wzgl?dnie u?ywanej lecz zakupionej po sprawdzeniu i/lub z pewnego ?ród?a. A dyskusja tyczy si? raczej renowacji fajek u?ywanych, z nieznanego ?ród?a lub np zapaskudzonych w latach "nie?wiadomo?ci" do?wiadczonego dzi? fajczarza. Osobi?cie jestem w stanie zrozumie? stosowanie tak drastycznych metod przy renowacji nieznanych, u?ywanych fajek. Jest w tym jakie? ca?kowicie zrozumia?e d??enie do tego, by pozwoli? nieznanej fajce zacz?? przygod? ze sob? "od zera". W ko?cu skoro zdecydowali?my si? kupi? u?ywan? to i musia?a nas zauroczy? wygl?dem. Szkoda by?oby straci? tak? fajk? z powodu rozczarownia smakiem.
Osobi?cie renowacje zaczynam zawsze od ustnika. Gdy jest idealnie czysty zabieram si? za komin i delikatnie ale dok?adnie i do ko?ca usuwam nagar. No i wtedy intuicja, do?wiadczenie, a mo?e i zwyk?y ?lepy los ;) podpowiadaj? mi co czyni? przystoi. Czy stosowa? sól lub kryszta?ki do komina, czy mo?e nie robi? nic bo fajka na za?winion? nie wygl?da. Je?li chodzi o dosis spirytusu do soli to ja osobi?cie nie przesadzam z jego ilo?ci?. Uwa?am, ?e lepiej da? troch? za ma?o ni? ciut za du?o. Najwy?ej poczekam dzie? d?u?ej. Spirytus dawkuj? warstwowo za pomoc? pipety.
Czemu zaczynam od ustnika? ?eby w razie co móc po usuni?ciu nagaru i oczyszczeniu kana?u dymowego kontrolnie zapli?. Ale przyznam si?, ?e jak dot?d jeszcze ani razu kontrolnie nie zapala?em zdaj?c si? na swoje do?wiadczenie czy jak kto woli intuicj? w ocenie fajki.
Michał Kalinowski
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 145
Rejestracja: 11 października 2004, 09:20 - pn
Lokalizacja: Komorów

Post autor: Michał Kalinowski » 06 grudnia 2004, 08:38 - pn

Mo?e warto si?gn?? do ?ród?a - wygrzeba?em z zakurzonych fajkowych archiwów komputerowych post Kuby ze starego forum :




Eugene Hot napisa?:
Od czasu do czasu mo?no u?y? ciut nawil?omy alkoholem wycior, uwa?aj?c, ?eby nie zala? wn?trze glówki, bo rozcieczone przez alkohol smoly tylko glebiej wsiakaja do wrzosca. Po takim czyszczeniu fajke lepiej pare dni nie palic.

Gienek poruszyl tu bardzo wazny problem. Nowa nie palona fajka prawie gwizdze przy dmuchnieciu w ustnik, jednak z czasem nawet przy najstaranniejszej pielegnacji odglos dmuchanego powietrza jest "matowy", a wyciorek wchodzi z oporami.
W kanale dymowym, a szczegolnie na jego koncu tam gdzie zaczyna sie rozszerzenie osadza sie smola. Fajka stopniowo traci zdolnosc absorbowania i zaczyna "gulgotac", a co najgorsze dym z duza iloscia pary jest nieprzyjemnie goracy! Czyszczenie wyciorkami i knotami z papieru zwilzonymi alkoholem (jak kolwiek pomocne) nie usuwa tej stwardnialej masy! Wielu ratuje sie krysztalkami lub filtrami.

Jedyny sposob to "Kapiel z sola" Pomysl nie jest moj, mozna o nim przeczytac m.in na stronie http://www.daft.de/.

Polega na napelnieniu kanalu dymowego i dna kominka (nie wiecej niz 0.5cm) drobna sola kuchenna i dodania kilku kropel czystego alkoholu. Sol natychmiast zabarwia sie na brazowo (czasem tez na czerwono od bejcy). Glowke nalezy zostawic w pozycji pionowej na 2-3 godziny i potem doklanie wyczyscic. Jesli konieczne operacje powtorzyc. Usuniecie produktow z kanaliku nie jest takie latwe. Uzywam do tego swiderkow do drewna (sred. 3 i 4mm - zwykle wiertla o tej srednicy sa najczesciej za krotkie). Zeby swiderek latwiej wchodzil nalezy obciac stozkowaty czubek az do spiralnego rowka na czesci walcowej. Tam zaszlifowac lekko na skos.
"Kapiel solna" to genialny i prosty sposob. W fajce po tym zabiegu pali sie jak w nowej
Jedyny problem to to ze pierwsze palenia, nawet po najstaranniejszym oczyszczeniu smakuja slono .
Zeby sie tej niedogodnosci pozbyc ekspertmentowalem z innymi materialami. W gre wchodza "proszki" nierozpuszczalne w alkoholu i w wodzie, bez smaku i zapachu. Maja za zadanie "przytrzymac" alkohol i wchlonac rozpuszczone smoly. Nie musi to byc wiec koniecznie sol kuchenna!!!
Pierwszy byl drobny piasek. Tworzy jednak ze smolami twarda mase i dosc ciezko go usunac, a ponad to moze porysowac fajke - trzeba byc ostroznym. Lepszy jest przesiany wegiel drzewny ale trzeba pozbyc sie najdrobniejszego pylu i ziarenek wiekszych niz 1mm - czyli przesiewac przez dwa sitka. Nadto cala "okolica" jest umazana na czarno. Eksperymentowalem z pszennymi otrebami i Kuskus. Ostatecznie najlepsze rezultaty mam ze sproszkowana kazeina. Mysle ze drobniutka kasza manna byla by rowniez dobra ale nigdzie w Belgii nie moglem znalezc. Radze wyprobowac, dziala na 100%.

Jestem ciekaw waszych pomyslow i wyniku eksperymentow.

Pozdrawiam, Kuba
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”