renowacja

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
borkows
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 156
Rejestracja: 12 października 2004, 07:55 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: borkows » 06 grudnia 2004, 08:56 - pn

nie mia?a to by? prowokacja ...
Michale Kalinowski wielkie dzi?ki to ten post ... i dzia?a a po prostu nie pami?ta?em "przepisu".
na poprzednim forum "Eugene ... " równie? si? strasznie piekli? (ma pewnie po cz??ci racj?) ale ja ten przepis sprawdzi?em na jadnej fajeczce i dzia?a ...
Jeszcze raz dzi?ki za wszystkie "przepisy".
ArturQ
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 07 października 2004, 17:22 - czw
Lokalizacja: Białystok

Post autor: ArturQ » 10 grudnia 2004, 07:51 - pt

Witam po paru dniach wyj?tych z ?yciorysu ale praca, praca ...
Co do oburzenia Gienka, oczywi?cie ?e stosowanie metod „drastycznych” nie dotyczy fajek które si? posiada „od nowego”, tylko fajek z odzysku po dziadku, babci, z Allegro. Zreszt? tytu? postu brzmi – renowacja. Stosowanie tych metod oczywi?cie wed?ug uznania, nie wszystkie tego wymagaj?. W przypadku niektórych starych fajek zakupionych na aukcjach wystarczy?y zabiegi mniej drastyczne (usuni?cie nagaru, wyciory, chusteczki itd.). Napisa?em, ?e stosuj? dwie metody po kolei dlatego, ?e po k?pieli solnej fajka mo?e mie? jeszcze „obcy” zapach, który ust?puje po opiekaniu. Tutaj ma?a uwaga, nie wszystkie fajki da si? doprowadzi? do stanu u?ywalno?ci. Mi z jedn? nie wysz?o. Mo?e dlatego, ?e by?a to fajka lakierowana. Zreszt? najlepiej przekona? si? samemu, zapuszczon? fajk? na Allegro mo?na kupi? za 10-15 z?, nawet jak renowacja si? nie uda to niewielka strata.
Co do wygl?du zewn?trznego to papiery ?cierne ró?nej gradacji (400, 800, 1000), polerowanie, woskowanie. Odsy?am do archiwum alt.pl.fajka tam by?o to wielokrotnie poruszane, polecam posty Kuby (swoj? drog? ?al, ?e na nowe forum nie zagl?da).
________________
Pozdrawiam
ArturQ
Awatar użytkownika
borkows
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 156
Rejestracja: 12 października 2004, 07:55 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: borkows » 22 kwietnia 2005, 08:54 - pt

W temacie ... zapewne gdzie? temat si? przewin??, ale nie znalaz?em. Chodzi o fajki lakierowane. Czy mo?na bez "du?ych strat" - uszczerbku dla fajki usun?? z zewn?trznej cz??ci lakier i jak ju? usuniemy to co ... co stosowa? (specjalne lakiery pasty itp.) Te "gorszej jako?ci" fajki po usuni?ciu lakieru ukazuj? kitowania ...
Mo?e troszeczk? bez sk?adu i ?adu to napisane ale po prostu temat renowacji wci?ga niemal?e jak "chodzenie po bagnach" wi?c pytam ...
Pozdrawiam,
Awatar użytkownika
Bart
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 280
Rejestracja: 08 października 2004, 17:25 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bart » 22 kwietnia 2005, 10:12 - pt

Ja mia?em fajk? lakierowan? Adventure, a? w ko?cu obdar?em j? ze skóry. Stosowa?em papier ?cierny coraz wy?szej gradacji i na koniec (ju? nie pami?tam na czym zako?czy?em, chyba na gradacji 1200 ale nie dam sobie r?ki za to uci??) fajeczka by?a g?adka jak przys?owiowa pupcia niemowl?cia :D. My?l?, ?e nale?y potem na?o?y? Carnaub?, ale ja z braku maszyny do polerowania (polerki?), zaniecha?em tego czynu. Fajk? przecieram po ka?dym paleniu flanel? i trzyma si? bardzo dobrze, lepiej mi si? w niej pali ni? jak mia?a lakier.
"Podczepiaj?c si?" pod ten temat, spytam, czy mog? ?mia?o w taki sam sposób usun?? lakier z Petersona Killarney ebony. Boj? si? co znajd? pod lakierem - czy fajka nadal b?dzie czarna, czy pokarze si? jaka? obrzydliwa czarna ma?? Usuwa?, czy nie usuwa? - oto jest pytanie.
Dziku

Post autor: Dziku » 22 kwietnia 2005, 10:24 - pt

Zdejmowanie lakieru - dok?adnie tak jak opisano - coraz drobniejszymi papierami ?ciernymi. Albo innymi szlachetnymi materia?ami polerskimi o coraz drobniejszych gradacjach. Przed rozpocz?ciem usuwania lakieru radz? delikatnie zatka? komin korkiem - nie nawpada drobin lakieru do ?rodka. Oczywi?cie je?li zdejmujemy nagar i czy?cimy fajk? ca?kowicie - to najpierw opracowyjemy ?rodek komina i kana? dymowy. Gdy s? ju? one idealnie czyste i wyszlifowane, bierzemy si? za zdejmowanie lakieru, uprzednio zatkawszy komin korkiem.
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 03 czerwca 2005, 10:43 - pt

Jaki¶ czas temu odnowiłem star±, zapuszczon± fajkę Kulpińskiego po ojcu, po aromatach (on: głównie Amphora, potem moje pocz±tki z Wild Cherry ... brrr!). Fajka przeleżała, potem poczytałem sobie i zdecydowałem się na metodę ze strony GLPease'a (ta, o której pisał Hot). Nagar ¶ci±gn±łem, węgiel z filtra akwarystycznego, piekarnik. Zero obcego smaku, palę w niej Va nic obcego nie czułem. Ostatnio obdarłem j± ze skóry (ciemna bejca), wyszlifowałem do papieru 1200, potem wełna stalowa 000. Gładka jak pupa :D Nałożyłem Carnaubę i jest ¶wietnie. Zdjęcia dam jak czasu troszkę więcej znajdę i mi się będzie chciało :P
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
pchełas
Początkujący
Początkujący
Posty: 38
Rejestracja: 10 maja 2005, 15:24 - wt
Lokalizacja: warszawa

Post autor: pchełas » 20 września 2005, 18:46 - wt

Proszę o pomoc do¶wiadczonych fajczarzy- otóż jako ¶wierzo upieczony i niedo¶wiadczony fajczarz za¶winiłem swoj± wrzo¶cow± fajkę. Problem tkwi w tym, że fajeczka nie pachnie lecz ¶mierdzi [w odróżnieniu od nieco starszej od niej gruszy, która roztacza wspaniał± woń]. Proszę o pomoc bo już sam nie wiem co zrobić :cry: ...wytarłem wnętrze komina dokładnie lecz boję się zbyt ostrego ¶cierania żeby przypadkiem nie uszkodzić fajeczki. Czy zdzieranie do gołego drewna jest niezbędne [je¶li tak to w jaki sposób], je¶li natomiast nie to co by¶cie mi polecili??
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 28 listopada 2005, 20:05 - pn

zainteresowanie sposobami na pozbycie sie nieprzyjemnych woni z fajki jest jak widac spore. gdy fajka jest zanieczyszczona przez nieusuniety kondensat czy niedopalone resztki tytoniu wielu z szanownych forumowiczow zaleca metode profesorska oraz mozna znalezc zachete do wlasnych eksperymentow ( opis niejakiego kuby, przytoczony przez michala kalinowskiego ) z innymi sorbentami naturalnymi jak kazeina,otreby, kuskus czy wg. mnie najbardziej pasujacy tu wegiel. nad problemem zastanowil mnie problem z nowa fajka, ktora dziku otrzymal z memorialow bydgoskich, autorstwa panstwa polinskich. fajeczka sliczna, tak wiec na razie zanosi sie na to, ze bede mial ten sam problem:-). a problem tkwi w zastosowanym karbonizacie, nowatorskim ponoc z zawartoscia araku lub olejku arakowego. z opisow mozna wywnioskowac, ze nie wiadomo co stanowilo wieksza traume: tyton konkursowy czy zastosowany karbonizat. tyle wiem z opisow. wracajac do tematu, droga przemyslen i eksperymentow czyscilem kiedys swoja ( sam sie teraz dziwie jak mozna bylo tak fajke zaswinic...) uzywana fajeczke, w ktorej zalegly sie jakies swinstwa. myslalem tak: skoro wszystko co odbieramy wechem jest lotne to w wyzszej temperatorze powinno ladnie parowac. mozna wiec wstawic fajeczke do piecyka na kilka "zdrowasiek" i to powinno pomoc. jesli jeszcze w naszym kominku umiescimy cos co bedzie adsorbowac owe nieczystosci i po calym wygrzewaniu wyrzucimy to na smietnik to jest dobrze. ale nie wszystkie przeciez fajki umiescimy w piekarniku, nie tylko ze wzgledu na ow lakier. ugryzmy zatem z drugiej strony. umiescmy cos goracego w naszym piecyku. niestety wszystkie wymienione wczesniej proszki nie nadaja sie do rozgrzania ich do zadanej temperatury ( mysle, ze rzedu 110-120 stopni celsjusza wystarczy ). jako chromatografista moim chlebem powszednim jest zel krzemionkowy, podstawowy sorbent stosowany w ukladach normalnych. jego zaleta jest duza zdolnosc adsorbowania na swej powierzchni roznych substancji ( dzieki bogu niektorych nawet nieodwracalnie:-)) oraz duza powierzchnia wlasciwa, ktora na niewielkiej ilosci zelu pozwala na znaczna adsorpcje. opisywany wczesniej wegiel aktywny ma rowniez podobne wlasciwosci ale nie mozna go podgrzac do zadanej temperatury. drugim sorbentem wchodzacym w gre moze byc jeszcz tlenek glinu. przy stosowaniu owych sorbentow nalezy pamietac jeszcze o jednej rzeczy: w wyzszej temperaturze adsorpcja jest minimalna, wzrasta ze spadkiem temperatury, do temperatury pokojowiej mniej wiecej.
widze zatem dwa rozwiazania:
a) przygotowujemy porcje rozdrobnionego zelu krzemionkowego ( w najgorszym wypadku mozna rozdrobnic krysztalki denicool ) i umieszczamy w piekarniku zadawszy uprzednio temperature 110-120 stopni i wygrzewamy nasz sorbent mniej wiecej 2 godziny. pozwoli mu to nabrac odpowiedniej temperatury oraz uwolnic zaadsorbowane wczesniej swinstwa - aktywujemy. nastepnie sorbent wsypujemy ostroznie do kominka i pozostawiamy tam do czasu ostygniecia, najlepiej jednak dzien, dwa... co sie dzieje - na poczatku w wysokiej temperaturze uwalniane sa ze scianek substancje lotne, ktore albo ida sobie weg albo migruja wewnatrz porcji sorbentu. w czasie stygniecia coraz wiecej lotnych zanieczyszczen osadza sie na zelu a zeby rownowaga mogla byc zachowana wychodzi rowniez ze scianek fajeczki. po jakims czasie wysypujemy zawartosc i sprawdzamy czy operacji nie trzeba powtorzyc.
b) jesli boimy sie zbyt wysokiej temperatury najpierw wygrzewamy sorbent w wysokiej temperaturze kolo 2 godzin - wazne aby go zaktywowac, studzimy gdzies do 60 stopni i taki wsypujemy. po kilku godzinkach wysypujemy. podejrzewam, ze w takiej sytuacji proces nalezy powtorzyc kilkakrotnie.
wymieniona metode stosowalem w wariancie pierwszym do uzywanej fajeczki. z calkiem dobrym skutkiem pomimo jednokrotnego zabiegu. a bylo tam co usuwac... zastosuje ja ponownie do oczekiwanej fajeczki memorialowej. oczywisci na poczatku ile sie da usune mechanicznie. efekty opisze.
przyznam sie, ze metody profesorskiej nie stosowalem nigdy. podejrzewam, ze analogicznie jak w zaproponowanej przeze mnie metodzie alkohol ma spelnic funkcje temperatury czyli umozliwic wyekstrachowanie zanieczyszczen ze scianek ( u mnie jest to termoekstrakcja ) a sol ma pochlaniac zanieczyszczenia ( ma jednak niewielkie zdolnosci sorpcyjne ). co do alkoholu to mialbym rowniez zastrzezenia, ze jako rozpuszczalnik-ekstrahent wchodzi nie tylko w sol ale i glebiej w scianki... ale to to rozwazania czysto teoretyczne, wiele osob stosuje owa metode z powodzeniem.
o efektach wybranej przeze mnie metody napisze po dalszych eksperymentach. podejrzewam, ze dziku rowniez.
pozdrawiam serdecznie wytrwalych czytelnikow:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
dosiek
Pykacz
Pykacz
Posty: 50
Rejestracja: 19 stycznia 2006, 23:51 - czw
Lokalizacja: Wawa

Post autor: dosiek » 19 marca 2006, 13:55 - ndz

Czy może ktoś wie jak wydezynfekować ustnik?
To moja ulubiona fajka i ktoś ją sobie zapalił bez mojej zgody.
Szukałem tematu na forum ale nie znalazłem.
Proszę o pomoc !!!!
Awatar użytkownika
Pięknoręki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 118
Rejestracja: 22 stycznia 2006, 12:18 - ndz
Lokalizacja: Kętrzyn/Kraków

Post autor: Pięknoręki » 19 marca 2006, 14:04 - ndz

Czy może ktoś wie jak wydezynfekować ustnik?
To moja ulubiona fajka i ktoś ją sobie zapalił bez mojej zgody.
Szukałem tematu na forum ale nie znalazłem.
Proszę o pomoc !!!!
spirytusem, Waści, spirytusem!
albo przejdź się do najbliższego szpitala, i tam na 30 min do komory odkażającej, temperatura 500 stopni :D:D:D
Głupiec uczy się na własnych błędach, mędrzec na cudzych...
dosiek
Pykacz
Pykacz
Posty: 50
Rejestracja: 19 stycznia 2006, 23:51 - czw
Lokalizacja: Wawa

Post autor: dosiek » 19 marca 2006, 14:38 - ndz

Dzięki !!!!
Zrobie to spirytusem.
Pozdrawiam.
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 28 sierpnia 2006, 17:56 - pn

Ja właśnie palę odrestaurowanego Falcona i jest to pierwsza fajka z "obcego" źródła którą odważyłem się zapalić. Poddałem ja oczywiście gruntownemu czyszczeniu spirytusem, główka oczyszczona do gołego drewna papierem 220-500-1000 i podwójna profesorska i teraz pykam w niej Va i.... smakuje. Faja po renowacji wygląda tak :

Obrazek


kilkadziesiąt minutek pracy i kilka dni odpoczynku po profesorach i ... warto było.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Awatar użytkownika
Qwerty
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 367
Rejestracja: 21 grudnia 2005, 18:36 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: Qwerty » 28 sierpnia 2006, 22:20 - pn

Mam właśnie w szufladzie Falcona czekającego na renowację. Do niej dwie dość słabe główki, ale jeszcze rorobię się i dobrej.

Czym czym czyściłeś część metalową?
Pozdrawiam, Qwerty
qwerty małpa post kropka pl
FMS i Śląski Klub Fajki
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 28 sierpnia 2006, 22:42 - pn

Auto max na filcu małym i Einhelek szedł jak burza - wyszło lustro. Ale delikatnie tylko rureczkę bo jest cieniutka toja szmatką lekko tylko przetarłem. Lepiej nie przeginać bo można by popsuć na moje oko.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 22 września 2006, 20:41 - pt

Mam takie pytanie które wykrystalizowało mi się w głowie podczas odnawiania kolejnej fajeczki: czy zawsze na drewnie zostają ryski spowodowane pracą papierami? troszkę mnie to denerwuje, że chociaż używam jak najdrobniejszych granulacji to takowe ryski i tak powstają... też macie/mieliście taki problem?
gg: 5238466
pozdrawiam
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”