Wypadek. Jakieś sugestie?:)

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

mlotkowy
Pykacz
Pykacz
Posty: 85
Rejestracja: 10 marca 2007, 19:15 - sob
Lokalizacja: Warszawa/Łódź

Wypadek. Jakieś sugestie?:)

Post autor: mlotkowy » 30 marca 2007, 15:20 - pt

No więc tak: moja najtańsza i najgorsza fajeczka, acz o fajnym kształcie, (Filarek 236), wpadła mi do niezbyt czystej wody. Nie pytajcie o szczegóły:)
Została szybko opłukana wodą czystą, a potem wysuszona, w tym parę godzin w strumieniu ciepłego powietrza z laptopa (patent ukradziony z apf, tam był proponowany do podsuszania tytoniu; moim zdaniem genialny). Nie pękła, po wysuszeniu wylądowała w szufladzie. Dziś zajrzałem do niej i niestety wyczułem subtelny smrodek pleśni (choć na oko i pod lupą jej nie widać).
Co zrobić?...
Ponieważ fajka i tak służyła mi za poligon nie zmartwię się, jeśli zaproponujecie koszykówkę, poza tym przez wielokrotne treningi dremelowo-różne chyba zdeformowałem jej kominek i mam teraz kłopoty z dopalaniem do końca (na ściance przeciwległej do nawiertu kanału dymowego zawsze mi coś zostaje).

Jezdem otwarty na sugestie:)

m.
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Re: Wypadek. Jakieś sugestie?:)

Post autor: konradus » 30 marca 2007, 19:03 - pt

mlotkowy pisze:Nie pytajcie o szczegóły:)
Fajkę pali się w fotelu, a nie na tronie! ;-)
A tak na serio to współczuję, ale pleśń to chyba nie jest taki wielki dramat. Doświadczeni w renowacji koledzy na pewno pomogą :)

A fe ;-)
pozdrawiam,
konradus
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Post autor: j4szczur » 30 marca 2007, 19:21 - pt

Ja bym zrobił tak:
ustnik: dezynfekcja spirytusem i polerka.

główka:
1) nagar do gołego drewna zedrzeć papierami ściernymi (w przewodzie dymowym też,
2) z zewnątrz fajkę można potraktować papierami ściernymi wysokiej gradacji ale niekoczniecznie,
3) kuracja spirytusowa wnętrza fajki, wg mnie konieczna jak? - patrz archiwum lub google,
4) wypiekanie w piekarniku - patrz archiwum lub google,
5) papierem ściernym wyrównać komin, polerka fajki z zewnątrz filcami,
6) nie nakładać wosków, gdyż wg mnie fajka musi odetchnąć chwilę,
7) położyć ją na tydzień lub 2 w przewiewnym i suchym miejscu.

Ps. strumień ciepłego powietrza z laptopa zawiera mnóstwo roztoczy, grzybów i innego paskudztwa. Sposób podsuszania tytoniu podany o którym mówisz budzi mój wstręt. Włożenie fajki do szuflady mogłobyć pośrednią przyczyną Twoich kłopotów.
Ostatnio zmieniony 30 marca 2007, 19:27 - pt przez j4szczur, łącznie zmieniany 2 razy.
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 30 marca 2007, 19:22 - pt

Moim skromnym zdaniem zdarcie nagaru do gołego drewna (wewn. i zewn.) i metoda spirytusowa-profesorska. Może to coś da... Choć uwaga konradusa bardzo trafna... Baaardzo brudna woda :lol: :lol: :lol:
gg: 5238466
pozdrawiam
mlotkowy
Pykacz
Pykacz
Posty: 85
Rejestracja: 10 marca 2007, 19:15 - sob
Lokalizacja: Warszawa/Łódź

Post autor: mlotkowy » 30 marca 2007, 19:38 - pt

j4szczur pisze: Ps. strumień ciepłego powietrza z laptopa zawiera mnóstwo roztoczy, grzybów i innego paskudztwa. Sposób podsuszania tytoniu podany o którym mówisz budzi mój wstręt. Włożenie fajki do szuflady mogłobyć pośrednią przyczyną Twoich kłopotów.
Z szufladą pewnie masz rację.
Powietrza z lapcia do tytoni akurat nie używam, ale przyznaję, stawiam przy lapciu fajke po oczyszczeniu po paleniu, a lapcio dmucha nie w komin, a na zewnątrz główki; uważam, że to metoda, wygodna, prosta i bezpieczniejsza, niż kaloryfer (zwłaszcza w lecie;) ).

Spirytus mam, sól niejodowaną tez - ostały sie po wcześniejszych zabawach. Musze sobie tylko dokupić papierów, bo mam tylko 400 i 600, a wkrótce mam zamiar ćwiczyć odnawianie ile sie da:)

Pozostałym Panom też dziękuję i dementuję niniejszym niesmaczne sugestie co do przyczyn wpadnięcia :D Był to stawek, mocno zarośnięty i niezbyt ładnie pachnący.

m.
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 30 marca 2007, 22:15 - pt

mlotkowy pisze:Pozostałym Panom też dziękuję i dementuję niniejszym niesmaczne sugestie co do przyczyn wpadnięcia :D Był to stawek, mocno zarośnięty i niezbyt ładnie pachnący.

m.
Wyjaśnienia zostały przyjęte. Do Twojej wersji stawek też pasuje :wink: Myślę, że konradus również zaakceptuje :wink:
gg: 5238466
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Carnesir
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 20 marca 2007, 16:23 - wt
Lokalizacja: Zakopane
Kontakt:

Post autor: Carnesir » 01 kwietnia 2007, 08:57 - ndz

Biedna fajeczka.... Zycze powodzenia w jej renowacji
"Fajka jest fontanną kontemplacji, źródłem przyjemności, towarzyszem mędrca; a człowiek, który ją pali myśli jak filozof i postępuje jak Samarytanin" --- Edward George Bulwer-Lytton.

GG-20 84 929
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 02 kwietnia 2007, 08:53 - pn

Jeśli to stawek a nie ściek, to ja bym ją wysuszył i palił ;)
Obrazek Obrazek
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Post autor: Marcin_Pro » 02 kwietnia 2007, 09:16 - pn

dopeman pisze:Jeśli to stawek a nie ściek, to ja bym ją wysuszył i palił ;)
ale tam już chyba pleśń poszła w obroty z fajeczką :(
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Post autor: konradus » 02 kwietnia 2007, 13:37 - pn

...może to nie pleśń, a glony? ;-]
pozdrawiam,
konradus
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Post autor: Marcin_Pro » 02 kwietnia 2007, 13:52 - pn

bo jak glony - to może glonojada wpuścić?
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
mlotkowy
Pykacz
Pykacz
Posty: 85
Rejestracja: 10 marca 2007, 19:15 - sob
Lokalizacja: Warszawa/Łódź

Post autor: mlotkowy » 02 kwietnia 2007, 14:33 - pn

Marcin_Pro pisze:bo jak glony - to może glonojada wpuścić?
Mam dwa otocinclusy, ale nie wiem, czy lubią Grousmoor ;P

Ad rem: wyszlifowałem komin, zapuściłem dwa razy profesora (po pierwszym komin pachniał nieco dziwnie), teraz fajka się suszy; piekarnik mam w odwodzie. Może coś z niej jeszcze będzie.

Dzięki wszystkim za dobre słowa:)

m.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”