Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

jalens

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: jalens » 04 września 2009, 17:40 - pt

No dobra, to sobie dzisiaj zapalę we własnoręcznie udręczanej przez kilka dni używanej fajce. Przede wszsystkim fajka miała niesamowity air curing, bo nie była palona ponad 10 lat. Pisał dziś o tym Jar w tym miejscu...

Papiery ścierne na dremelu własnego palca, spirytus, wybielacz, detergenty z ludwika, znów spirytus, trzcinowy destylat, czyli kubański biały rum o 70 proc. mocy, papiery ścierne, wyprażanie, pucowanie ustnika, kąpiel smakowa główki i ustnika w prawdziwej pejsachówce z certyfikatem koszerności, suszenie... Woskowanie, polerowanie...

Po kolacji zapalę w niej Cube Gold. Jestem nastawiony pozytywnie.

Przed katowaniem
Obrazek

Po katowaniu
Obrazek
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: yopas » 04 września 2009, 18:32 - pt

No i spoko.
Smaszneho!
[...]
Awatar użytkownika
patrykk
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 518
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 13:07 - wt
Lokalizacja: Kraków

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: patrykk » 04 września 2009, 19:00 - pt

well done:) Dobra robota.
Proszę pana, ja się nigdy nie spóźniam! Nawet jeżeli przychodzę trochę później, to mam widać ku temu poważne powody.
Śmiechowe
gg:9087227
Awatar użytkownika
Mariusz Broniarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 13 lutego 2008, 00:15 - śr
Lokalizacja: Poznań

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: Mariusz Broniarz » 04 września 2009, 22:27 - pt

Nie wiem czy zauważyłeś?Masz nową fajkę.Świetna robota!I jak to mówią"nie taki diabeł straszny jak go malują".
Teraz pozostało Ci już tylko pozbycie się wstrętu do fajek porzuconych przez innych fajczarzy.
Pozdrawiam
"Kto myśli,że może,ten może.A kto myśli,że nie może,ten nie może.To jest nieuchronne,niezaprzeczalne prawo".
Pablo Picasso.
jalens

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: jalens » 04 września 2009, 22:47 - pt

Wypaliłem bardzo powolutku pełną fajkę. 7 kwadransów z doskonałym aromatem. Sprawiło mi to przyjemność. Choć przyzwyczajenie się do ustnika nie było łatwe - pierwszy raz w takim patencie. No to chyba się przemogłem - i choć to nie żadna markowa fajeczka, to jest bardzo ładna, chyba jedna z ładniejszych w mojej skromnej kolekcji.

Pewnie upoluje coś nowego w przyszłym tygodniu - prace ręczne też są bardzo relaksujące. Chyba dobrze, że nie mam zmechanizowanego warsztatu, bo można powiedzieć, że fajeczka jest dopieszczona. W wersji w naturalnym kolorze bardziej mi się podoba, ten wiśniowy zafarb mnie akurat irytował. To był jakiś cholerny bejcolakier. Zostało parę śladów, ale nie chciałem ingerować zbyt głęboko. Jak na pierwszy raz - jestem usatysfakcjonowany. No i po raz pierwszy zapaliłem w używanej fajce.

Aha, to jednak wrzosiec i to niebrzydki, bez ordynarnych kitowań.

Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli mi pomóc i publicznie, i na pw.
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: yopas » 04 września 2009, 22:59 - pt

jalens pisze:Zostało parę śladów, ale nie chciałem ingerować zbyt głęboko.
Można to spróbować na spiryt... wacikiem cumbajszpil.
[...]
jalens

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: jalens » 04 września 2009, 23:24 - pt

Paweł, co do jednego nie mam wątpliwości - ta fajka jest alkoholiczką po tym, jak ją potraktowałem :) Pierwsza kąpiel w śpirytusiu dała mi wiśniówkę. Dobrze, że to był rozpuszczalnik do szelaku, więc oparłem się chęci spożycia. Nie jestem perfekcjonistą, gdy robię coś po raz pierwszy, pamiętam bowiem porzekadło, iż lepsze jest wrogiem dobrego. Ale radę zapamiętam :) Przyda się na któryś z następnych razów.

Tym razem najważniejsze było ZAPALIĆ. Zapaliłem z ciekawością i bez obrzydzenia. Przy moim pierwotnym nastawieniu - uzyskałem coś kolosalnego. Niedoróbkom, których nie brakuje, przyglądam się z pewnym rozczuleniem. Śpieszyło mi się jak dziecku.
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: yopas » 04 września 2009, 23:28 - pt

Poczekaj, jak kupię nowy aparat (bo mi w starym matryca poleciała) i porobię zdjęcia moim kostropatkom :D
Zobaczysz, co to znaczy ignorancja renowatora :wink:
[...]
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: maciej_faja » 05 września 2009, 08:14 - sob

Sam mam tak, że męczę nabytą używaną fajkę, by jak najszybciej skończyć odnawianie i by móc w niej zadymić. To chyba naturalne.
Świetna fajeczka, a jeszcze fajniejsza po odświeżeniu.
Lubię patrzeć na efekty pracy kolegów, sprawia mi frajdę, gdy widzę tę samą a jednocześnie nie te samą fajkę. To tak trochę, jak bajka o brzydkim kaczątku.
Życzę, by fajka smakowała, ale też by zasmakowało koledze odnawianie fajek, to znakomity relaks.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
Brachytron
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 391
Rejestracja: 13 września 2007, 08:14 - czw
Lokalizacja: Ławica
Kontakt:

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: Brachytron » 05 września 2009, 09:00 - sob

jalens pisze:Pewnie upoluje coś nowego w przyszłym tygodniu...
Taaak... Ani się spostrzeżesz a już będziesz allegro- ebayoholikiem a w zbiorze 100 faj. Nawet się przed tym nie broń, nic to nie da. Przejdzie samo za 2 lata albo nigdy... :D

Dalszych sukcesów...
Zawsze będę początkujący...
Awatar użytkownika
Kuma
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 359
Rejestracja: 13 maja 2009, 16:12 - śr
Lokalizacja: Tychy, Katowice
Kontakt:

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: Kuma » 05 września 2009, 10:59 - sob

gratulacje... fajeczka jak nowa... wygląda świetnie

p.s
przyznam szczerze ze moja pierwsza renowacja nie była tak udana :) ale ze mnie taki renowator/stolarz jak z koziej doopy trąba :D


Pozdrawiam Darek
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć... Przecież nikt za mnie nie umrze...
gg: 18740
Allegro: Kuma32
__________________________________________________________
Śląski Klub Fajki - http://www.fajka.slask.pl
Awatar użytkownika
patrykk
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 518
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 13:07 - wt
Lokalizacja: Kraków

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: patrykk » 05 września 2009, 11:45 - sob

Jeszcze tylko dodam że fajka ma napraedę piękne usłojenie, taki flame grain :) jescze raz gratuluje renowacji i pięknej fajki:)

Pozdrawiam.
Proszę pana, ja się nigdy nie spóźniam! Nawet jeżeli przychodzę trochę później, to mam widać ku temu poważne powody.
Śmiechowe
gg:9087227
jalens

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: jalens » 07 września 2009, 00:25 - pn

Brachytron chyba ma rację. Co prawda, ta z obrazka poniżej kupiona nie na Allegro, ale właśnie dzisiaj zdobyłem tamże Św. Klarę od Św. Kloda oraz Dr Perłę od Vauena i w tym tygodniu będa obrabiane.

Natomiast to Capitello uzdatniane już z dremelkiem - a jako że Jar napisał, że w lakierze fajka nie oddycha, to zdarłem lakier i wydrylowałem prekarbonizat. W szlifowaniu doszedłem do papieru 2000. Potem bejca spirytusowa z Kalwarii Zebrzydowskiej, carnauba i froterowanie. Spodobało się.

Właśnie palę teraz Virginię No1... I fajka się nie udusi bez tego oddychania.

Obrazek
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: maciej_faja » 07 września 2009, 08:18 - pn

Nooo, jestem pod wrażeniem.
Spodobało się odnawianie?!
To mnie nie dziwi, rewelacyjny sposób na relaks.
Podobnie jak uzdatnianie fajek. Dawno, dawno temu (to wcale nie bajka), kupiłem w kiosku RUCH kilka "Albanek" i zdarłem z nich lakier. W niektórych palę do dziś, dodam, że ze smakiem.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Używana fajka, higienizacja i pozbycie się obrzydzenia

Post autor: MSee » 07 września 2009, 09:53 - pn

Gratuluję przełamania się i świetnie odnowionych fajeczek! :-) Ja na początku również kupowałem tylko nowe fajki, ale szybko się przełamałem widząc jakie piękne egzemplarze można kupić w necie. Początkowo kupowałem na Allegro, ale obecnie - już od bardzo długiego czasu - kupuję fajki jedynie na eBayu. Jest tam o wiele większy wybór oraz ciekawsze egzemplarze... ;-)

Pozdr.
マルツェル
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”