"Namaczanie" ustnika.

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Sillend
Pykacz
Pykacz
Posty: 63
Rejestracja: 21 lutego 2010, 13:04 - ndz
Lokalizacja: Limanowa

"Namaczanie" ustnika.

Post autor: Sillend »

Witam :pipeman: Jest sens namaczać ustnik po każdym czyszczeniu w wodzie albo jakimś innym roztworze?Wiadomo akryl to nie drewno namaczać się (chyba) nie będzie ale może przepłuka osad którego wyciory nie zebrały?Po pewnym czasie ustnik staje się gorzki ,trochę kwaśny a pachnie jak popielniczka w melinie ,choć nie wiem jakbym go czyścił .
Co o tym myślicie?


Kosz-jeśli Straszyzna Fajczarska uzna ten temat za bezsens :)
Jam częścią części, która ongiś wszystkim była
Jam częścią tej ciemności, co światło zrodziła.
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: Alan »

Raczej nie widzę sensu. Jeśli na przykład do ustnika dostał się kondensat, to woda go nie rozpuści. Jak już chcesz czymś namaczać ustnik, to raczej tylko wyciorem nawilżonym spirytusem.
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Dex
Początkujący
Początkujący
Posty: 24
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 16:03 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: Dex »

Ja po każdym paleniu wypłukuje spirytusem salicylowym. Później wodą z mydłem żeby wypłukać spirytus i na czysto samą wodą. Następnie czystą chusteczką w środku wycieram i wyciorem sam ustnik. Gotowe ;)
Awatar użytkownika
Mariusz Broniarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 13 lutego 2008, 00:15 - śr
Lokalizacja: Poznań

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: Mariusz Broniarz »

Jak na mój skromny gust zbędna pieczołowitość w dbaniu o fajeczki.Nie wystarcza Ci wycior i powiedzmy raz na pół roku ,rok czyszczenie dokładniejsze .Może być spirytus,ale czemu salicylowy?Twarz sobie tym możesz zdezynfekować.Do fajki,bo wkładasz ją do ust spirytus i owszem,ale SPOŻYWCZY.Salicylowy to prawie tak samo jak brynda,czyli denaturat.
Pozdrawiam
"Kto myśli,że może,ten może.A kto myśli,że nie może,ten nie może.To jest nieuchronne,niezaprzeczalne prawo".
Pablo Picasso.
Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: maciejslu »

Dex pisze:Ja po każdym paleniu wypłukuje spirytusem salicylowym. Później wodą z mydłem żeby wypłukać spirytus i na czysto samą wodą. Następnie czystą chusteczką w środku wycieram i wyciorem sam ustnik. Gotowe ;)
Po każdym paleniu??? :shock:

Ja po paleniu przecieram wyciorem na sucho, czasami chusteczką higieniczną.

Raz na jakiś czas robię przegląd i czyszczę ustniki spirytusem. Ale nie SALICYLOWYM!!!
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010
Dex
Początkujący
Początkujący
Posty: 24
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 16:03 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: Dex »

Taki stoi w szafce. Nie żal mi go. Widząc jaki syf wypływa po każdym paleniu z ustnika wolę robić jak robię. Może to mój błąd ale nie widzę negatywnych skutków takiego czyszczenia.
Awatar użytkownika
Mariusz Broniarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 13 lutego 2008, 00:15 - śr
Lokalizacja: Poznań

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: Mariusz Broniarz »

To za przeproszeniem po co pytasz?
"Kto myśli,że może,ten może.A kto myśli,że nie może,ten nie może.To jest nieuchronne,niezaprzeczalne prawo".
Pablo Picasso.
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: elvislike »

higiena ustnika=wycior. wycior dobrze jest namoczyc przy czyszczeniu. ja korzystam z yskacza, czasem konjaczku ale wodka tez moze byc. warto sobie rowniez przeplukac jame ustna w/w rozpuszczalnikami. i potem gardlo i reszte. spirytus salicylowy i woda z mydlem odpada bo nie nadaje sie do plukania jamy ustnej i reszty.
pozdrawiam.
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
Makaes
Początkujący
Początkujący
Posty: 32
Rejestracja: 22 stycznia 2010, 17:57 - pt

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: Makaes »

Ja do niedawna - czyscilem po paleniu fajki wyciorem zwilzonym w spirytusie.
starannie: komin, cybuch , ustnik.

od pewnego czasu przestalem - i prawde mowiac coraz lepiej mi sie pali. ;)
Mariusz Siomek
sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 656
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: sat666sat »

elvislike pisze:higiena ustnika=wycior. wycior dobrze jest namoczyc przy czyszczeniu. ja korzystam z yskacza, czasem konjaczku ale wodka tez moze byc. warto sobie rowniez przeplukac jame ustna w/w rozpuszczalnikami. i potem gardlo i reszte. spirytus salicylowy i woda z mydlem odpada bo nie nadaje sie do plukania jamy ustnej i reszty.
pozdrawiam.
Jestem za przepłukiwaniem gardziołka ww. płynami :lol: :pipeman:
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"
Awatar użytkownika
Sillend
Pykacz
Pykacz
Posty: 63
Rejestracja: 21 lutego 2010, 13:04 - ndz
Lokalizacja: Limanowa

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: Sillend »

Czyli od czasu do czasu jakąś słodką wódeczką czy coś będzie ok?
dzieki za rade
Jam częścią części, która ongiś wszystkim była
Jam częścią tej ciemności, co światło zrodziła.
Awatar użytkownika
hunyady
Pykacz
Pykacz
Posty: 73
Rejestracja: 23 lutego 2010, 09:24 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: hunyady »

no cóż będzie ok. ale ja raczej takich zabiegów nie stosuję do czyszczenia fajeczki, ponieważ nie lubię mieszać aromatów. Słyszałem nawet o fajczarzu, który nawilżał ścianki miodem pitnym chyba dwójniakiem. Tak poza to czyszczenie jamy ustnej tymi trunkami to inna sprawa :wink:
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: draco59 »

Sillend pisze:Czyli od czasu do czasu jakąś słodką wódeczką czy coś będzie ok?
dzieki za rade
SŁODKĄ WÓDECZKĘ WYPIĆ , ALBO DAĆ KOBIECIE :lol:
A do fajeczki spiryt(czysty). Niektórzy dają koniak ,whisky , lub wytrawną wódkę . Ja bym raczej wolał wypic...
Wycior i od czasu do czasu spirytus.Do kanału dymowego i ustnika.
A komin szmatką lub chusteczką...i czasem frez.Lub papier ścierny.
Oczywiście IMHO - jak to się tu mawia... :D
Pozdr.
Krzysztof
KKF Poznań-----------------
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: JSG »

Wiele spirytusu już na tym forum upłynęło... ważne by nie był skażony, salicylowy zawiera zdaje się kwas salicylowy lub jego pochodne, nie za zdrowy we wdychaniu. Spirytus może być techniczny- zakupiony w sklepach dla plastyków i stolarzy jako rozcieńczalnik do szelaku- jest nie skażony bo każdy skażony barwi szelak na biało, może być od sąsiadów zza wschodniej... dobry, choć czasem duże ryzyko to pić, ze sklepu za rogiem. Co do wódek, łych bimberków i innych... wolna wola.

Co do czyszczenia wodą- owszem bieżąca, z płynem i wyciorować, ale to metoda dobra jedynie podczas prac konserwacyjnych, po domestosie np. Pytanie czy rozmawiamy o ustnikach ebonitowych czy akrylowych- z akrylem wolna wola, ale ebonit po myciu wodą pokryje się zielonym (lub innym w kahaki) nalotem.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
jony
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:54 - ndz
Lokalizacja: Chełm

Re: "Namaczanie" ustnika.

Post autor: jony »

JSG pisze:
Co do czyszczenia wodą- owszem bieżąca, z płynem i wyciorować, ale to metoda dobra jedynie podczas prac konserwacyjnych, po domestosie np. Pytanie czy rozmawiamy o ustnikach ebonitowych czy akrylowych- z akrylem wolna wola, ale ebonit po myciu wodą pokryje się zielonym (lub innym w kahaki) nalotem.
Również pojawił mi się ten problem, po użyciu past polerskich myłem ustniki w wodzie z dodatkiem płynu do mycia naczyń i pojawił mi się zielonkawy nalot. Czym zatem usuwać można pasty polerskie aby uniknąć takich zabarwień?
pozdrawiam - jony
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”