Strona 1 z 4

Filtry - Stanwell czy Vauen?

: 11 września 2007, 20:15 - wt
autor: moksienciuk
Witam,

jestem już posiadaczem fajki Peterson SH Hudson, mam zamówiony tytoń SG FVF, teraz kwestia filtrów 9 mm.

Które byście polecali, Stanwell czy Vauen?

Re: Filtry - Stanwell czy Vauen?

: 11 września 2007, 20:26 - wt
autor: Hilson
MaciekBora pisze:.... ciach... teraz kwestia filtrów 9 mm. Które byście polecali, Stanwell czy Vauen?
Witam,
polecam lekturę :arrow: http://www.daft.de/artikel/a1/filtertest.html
Sam używam od Vauena, ale to nic nie znaczy. Jak sam się przekonałem, palenie bez fi to je dopiero to!
Do SG FVF bez fi polecam.

: 11 września 2007, 21:04 - wt
autor: moksienciuk
Zrozumiałem tylko zdania typu:

"Mein Tipp bei Aktivkohle Filtern."

Ale chyba wystarcza, dzięki :)

: 11 września 2007, 21:45 - wt
autor: michal55555
Ja używam Stanwella, Vauena nie stosowalem jeszcze. Najlepiej wypal tą samą fajkę z tym samym tytoniem używajac raz jednego filtra a póżniej drugiej firmy i bedziesz miał porównanie. Obie firmy sprzedają w opakowaniach m.in po dziesięc sztuk 8)

: 11 września 2007, 22:57 - wt
autor: moksienciuk
Wiem, o tym, ale zostaję przy Stanwellu, bo mi się bardziej podoba ich logo ;) 8)

: 12 września 2007, 10:13 - śr
autor: Święty Wit
Dużo zależy od tytoniu, ja np. SG palę bez filtra (ale to znowu nie moja zasługa, tak fajka, ale chyba już tak zostanie :wink: )

: 12 września 2007, 10:31 - śr
autor: Sabri
Ja do tej pory zwijałam kawałek chusteczki higienicznej i wkładałam tam, gdzie jest komora na filtr. Teraz chcę spróbować z filtrami, a będzie co próbować, bo testowane będą filtry: adventure, vauen, balsa.

: 12 września 2007, 12:37 - śr
autor: moksienciuk
Mimo wszystko z filtrem sie człowiek chyba mniej truje.

: 12 września 2007, 13:58 - śr
autor: mjp
MaciekBora pisze:Mimo wszystko z filtrem sie człowiek chyba mniej truje.
Hmmm... Jeśli się boisz, że się trujesz paląc, to może lepiej rzucić palenie?
Bo twierdzenie, że z filtrem mniej się trujesz jest dorabianiem ideologii do faktów.
A (cytuję) najlepszym filtrem jest brak filtra.

: 12 września 2007, 14:19 - śr
autor: bublik
Sabri pisze:testowane będą filtry: adventure, vauen, balsa.
Adventure proponuję od razu zdyskwalifikować jeszcze przed startem :)

: 12 września 2007, 15:22 - śr
autor: Sabri
bublik pisze:
Sabri pisze:testowane będą filtry: adventure, vauen, balsa.
Adventure proponuję od razu zdyskwalifikować jeszcze przed startem :)
A co z nimi nie tak?

: 12 września 2007, 15:35 - śr
autor: bublik
Sabri pisze:A co z nimi nie tak?
1. Są filtrami.
2. Wchłaniają więcej smaku niż wilgoci.
3. Ograniczają ciąg jak napuchną.

Oczywiście wszystkie filtry robią podobnie, ale te najbardziej :)

: 12 września 2007, 16:27 - śr
autor: moksienciuk
mjp pisze:
MaciekBora pisze:Mimo wszystko z filtrem sie człowiek chyba mniej truje.
Hmmm... Jeśli się boisz, że się trujesz paląc, to może lepiej rzucić palenie?
Bo twierdzenie, że z filtrem mniej się trujesz jest dorabianiem ideologii do faktów.
A (cytuję) najlepszym filtrem jest brak filtra.
Może z czasem się przerzucę na "brak".

: 12 września 2007, 17:31 - śr
autor: dr Wicik
O filtrach na forum napisano mnóstwo faktów, spostrzeżeń, i opinii. Ale warto powiedzieć że jak ktoś ma palić aromaty ciemne, mocno produkujące kondensat to niech pali z filtrem. Ale do subtelnej Va to lepiej bez filtra a w miejsce na filtr lepiej umieścić spreparowana bibułkę (tak jak to opisywano po 100 kroc) lub nic nie wsadzać i palić z taka komora mieszania: :pipeman:

: 13 września 2007, 11:04 - czw
autor: Pięknoręki
Sabri pisze:Ja do tej pory zwijałam kawałek chusteczki higienicznej i wkładałam tam, gdzie jest komora na filtr.
Witay!
Bardzo źle wg. mnie. chusteczka pod wpłyewm szeroko pojętego dymu i jego temperatury puchnie, nadto odrywają się mikroskopijne (lub nie) włókienka, lubią wpadać do jamy ustnej. dobre toto nie jest. jeszcze lepszym filtrem jest brak chusteczki higienicznej ;) - to tak parafrazując.
pozdrawiam - Adam