Filtr czy skraplacz?

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

Paro
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 23 lutego 2010, 14:30 - wt

Filtr czy skraplacz?

Post autor: Paro » 23 lutego 2010, 15:05 - wt

Witam,
jestem tu nowy, bo i temat fajki jest dla mnie względnie nowy.
Noszę się z zamiarem kupna takowej, miałem nawet pomysł zadania wam pytania "jaką?" ale doszedłem do wniosku że to pytanie z wachlarzem odpowiedzi szerokim jak spod Tatr do Bałtyku więc odpuściłem sobie.
Jednak nurtuje mnie pytanie co jest lepsze filtr czy skraplacz? Z czym wygodniej? Z czym lepiej smakuje? Co lepsze dla laika?
Ogólnie to taki mały zarys różnic :)

dzięki z góry,
Paro
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: yopas » 23 lutego 2010, 15:11 - wt

Jak jesteś gość twardy to śmiało kupuj bezfiltrówkę... może być, ze skraplaczem, ale ten się wyrzuca. Palenie bezfiltrówki od początku uczy, na zasadzie, jak się poparzysz, będziesz wiedział...
Jak jesteś gość miętki, to kup filtrówkę, jęzora, nie poparzysz, tytoniu posmakujesz o tyle o ile... jak ze wszystkim w fajce, nie ma jednoznaczności, wszystko jest kwestią osobniczą, wszystko może zniechęcać i zachęcać równocześnie.
UkłonY,
[...]
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: W.Pastuch » 23 lutego 2010, 15:46 - wt

Ani jedno ani drugie. :wink:
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Astar
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 111
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 13:32 - ndz
Lokalizacja: jedno z 3 miast, pachnie morzem

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: Astar » 23 lutego 2010, 16:04 - wt

No dobra, to może bardziej opisowo.
Filtr lekko osłabia smak tytoniu, osłabia dość moc tytoniu. Przy złych filtrach smak może się zmienić. Niewątpliwie jest nieco zdrowiej a palenie jest łatwiejsze bo cały kondensat (sktoplone... wszystko co tylko może się skroplić z dymu) zostaje w filtrze.
Skraplacz... nie polecam, jedyne w czym pomaga to fakt że przy zbyt mocno rozdrobnionym tytoniu nie wpada Ci on do ust, skrapla praktycznie tylko wodę co powoduje "chlupotanie" w fajce, na dłuższą metę dość irytujące a nauka jak palić żeby nie chlupało ze skraplaczem jest dość długa.
Bezfiltrowo (np z wyciągniętym skraplaczem) łatwiej się poparzyć, nałykać się surowego tytoniu bądź nawet drobnych rozżarzonych odłamków przy nieumiejętnym paleniu, dym nie traci na mocy ani na smaku w żaden sposób i jest to metoda lubiana przez bardziej doświadczonych palaczy zazwyczaj. (pewien sprzedawca w traffice odradzał mi kupienie filtrów jako że bez smak jest pełniejszy) problemem mogą być za to zęby w ciekawych kolorach jeśli palisz z ustnikiem między wargą a zębami (nie wiem jak to wytłumaczyć, czasem się zdarza)
Zdjęcia zdjęcia i jeszcze raz zdjęcia
http://wroniak.blogspot.com/" onclick="window.open(this.href);return false;
Paro
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 23 lutego 2010, 14:30 - wt

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: Paro » 23 lutego 2010, 17:01 - wt

No ok, dzięki.
A można tak, kupić filtrówkę, a potem palić ją także bez filtra?
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: JSG » 23 lutego 2010, 17:09 - wt

Można by tak przejrzeć forum, lub skorzystać z wyszukiwarki i wpisać hasło filtr lub skraplacz

z grubsza, przyzwyczaj się do myśli o tym że można wszystko. W temacie filtrów z grubsza, są węglowe, piankowe i jest balsa, można użyć bibuły lekarskiej, dwa ostatnie to takie palenie w filtrówce bez filtra ale bez wad pozostawiania otwartej dziewięciomilimetrowej przestrzeni w kanale dymowym.
Ostatnio zmieniony 23 lutego 2010, 18:18 - wt przez JSG, łącznie zmieniany 1 raz.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 656
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: sat666sat » 23 lutego 2010, 17:39 - wt

Powiem tak, kilka fajek mam filtrowych 9 mm - nie używam filtrów, kilka mam na skraplacz - wywaliłom ustrojstwo. Palę bezfiltrowo i jest gites) Smak lepszy a i kwota filtrów w skali miesiąca starczyłaby prawie na jakis tytex)))
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"
Paro
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 23 lutego 2010, 14:30 - wt

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: Paro » 23 lutego 2010, 17:48 - wt

Spoko dzięki ;)
Awatar użytkownika
j4szczur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 984
Rejestracja: 22 maja 2006, 20:16 - pn
Lokalizacja: ,,w podróży''

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: j4szczur » 24 lutego 2010, 00:58 - śr

Astar pisze:Filtr lekko osłabia smak tytoniu, osłabia dość moc tytoniu. (...)
Bezfiltrowo (np z wyciągniętym skraplaczem) łatwiej się poparzyć, nałykać się surowego tytoniu bądź nawet drobnych rozżarzonych odłamków przy nieumiejętnym paleniu, dym nie traci na mocy ani na smaku w żaden sposób (...) problemem mogą być za to zęby w ciekawych kolorach
Astar ładnie wszystko opisał.

Dodam od siebie, że biorąc pod uwagę powyższe plusy palenia fajki bez filtra przeważają nad minusami. Zwłaszcza, że palenie bez filtra oducza nieumiejętnego palenia z uwagi na tzw instynkt samozachowawczy (jeżeli palisz źle natychmiast to czujesz). Panowie - skoro szukamy tzw Graala, to kwestia smaku powinna być najważniejsza. A zęby należy myć przed (kwestia smaku) i po oraz piaskować raz na pół roku.

Zachęcam do palenia w fajkach bezfiltrowych. Czy mi (i moim znajomym) trudno było się przestawić?
cytując Herberta:
To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
(...)
;-)
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: jar » 24 lutego 2010, 11:03 - śr

- trudno by mi było nie zgodzić się z Przedmówcą w całej rozciągłości.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
lgatto
Początkujący
Początkujący
Posty: 45
Rejestracja: 19 lutego 2010, 12:50 - pt
Lokalizacja: Chojnice/Warszawa

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: lgatto » 24 lutego 2010, 11:35 - śr

Wypada mi się zgodzić z przedmówcami.
Do dziś paliłem z tym co fabryka dała, ale dziś przy czyszczeniu fajek postanowiłem spróbować darować sobie skraplacz. I muszę przyznać, że efekt smakowy jest wart ewentualnego zachłyśnięcia się (kurcze, nawet Burley zaczął mi smakować). I rzeczywiście, bez skraplacza nie mam żadnych problemów z kondensatem.
Neofita - nie bić, nie kopać, w razie problemów - ignorować lub opieprzyć ;)

- Pali pan?
- Tak.
- A co pan, etykiet nie czyta? Wie pan, że to przyśpiesza koniec?
- Każdy kiedyś umrze...
- Ohhh... widzę, że pan z tych co cenią sobie jakość życia..
tatar.tatar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 224
Rejestracja: 17 listopada 2008, 14:17 - pn

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: tatar.tatar » 24 lutego 2010, 12:22 - śr

Płatek, lub rulonik (niezbyt dyży) z bibuły filtracyjnej (laboratoryjnej lub np z filtrów od ekspresów do kawy) wetkniety w miejsce skraplacza skutecznie ochroni przed przypadkowym zassaniem popiołu, pochłonie równiez pewne ilości wilgoci. Takie rozmwiązanie praktycznie nie ma wpływu na smak.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Filtr czy skraplacz?

Post autor: jar » 24 lutego 2010, 12:37 - śr

tatar.tatar pisze:Płatek, lub rulonik (niezbyt dyży) z bibuły filtracyjnej (laboratoryjnej lub np z filtrów od ekspresów do kawy) wetkniety w miejsce skraplacza skutecznie ochroni przed przypadkowym zassaniem popiołu, pochłonie równiez pewne ilości wilgoci. Takie rozmwiązanie praktycznie nie ma wpływu na smak.
Jak czytamy, i jak niektórzy wiedza z doświadczenia, zdania są w tej mierze podzielone, cały szereg Osób sądzi że jednak nawet taki improwizowany filtr wywiera wpływ na smak. Ważne więc, aby wybrać sobie indywidualnie taki sposób palenia, który dostarczy maksymalną satysfakcję.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”