Dylematy laika.

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Tom_GTP
Początkujący
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 26 listopada 2010, 18:30 - pt
Lokalizacja: Nowa Ruda, Wrocław
Kontakt:

Re: Dylematy laika.

Post autor: Tom_GTP »

Rozdrobnienie tytoniu to bardzo dobry pomysł. Sam bez czytania wpadłem na ten pomysł i powiem że mi osobiście dużo to dało. Wolę sam wyrabiać sobie patenty jak na razie. Mam dwie fajki w tym jedna ma na oko 14 lat i jest to stary Bróg 27 po ojcu w którym pali mi się lepiej niż w niedawno kuponym Brógu 47 który do tego że jest gorzej wykończony oraz wykonany to ma mniejszą średnicę komina przez co wniosek że na początek lepsza większa fajka. Takie jest moje zdanie. Dodam jeszcze że wrzosiec nie jest konieczny na początek. Jak ktoś jest cierpliwy to i stara kochanka da mu szczęście i nie wypali się ta wasza koślawa miłość.
http://www.powerball.fora.pl" onclick="window.open(this.href);return false; <<< Moja pasja. Zapraszam do świata Powerballingu!

GG: 158500

Obrazek
Someone
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 11 grudnia 2010, 06:36 - sob

Re: Dylematy laika.

Post autor: Someone »

Rozdrobniłem. Zaraz podejmę kolejną próbę, właśnie osuszam tytoń. :)
Awatar użytkownika
Wojtek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 371
Rejestracja: 08 czerwca 2010, 00:35 - wt
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: Dylematy laika.

Post autor: Wojtek »

Najważniejsze moim zdaniem jest podejście do palenia. Na początku mi też nie smakowało, ale wmawiałem sobie, że jest smacznie, aż w końcu poczułem pierwszy raz smak i jakie było moje zdziwienie ;) Przez ten ciężki okres trzeba po prostu przejść.

Życzę cierpliwości i pozdrawiam :pipeman:
Palenie fajki zapewnia spokojny i obiektywny osąd spraw ludzkich - Albert Einstein
Someone
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 11 grudnia 2010, 06:36 - sob

Re: Dylematy laika.

Post autor: Someone »

Postępów ciąg dalszy. Przystąpiłem do nabijania fajki metodą podpatrzoną u wujka 20 lat temu - niedbale wsypałem tytoń do główki, po czym leciutko wyrównałem najmniejszym palcem, nie ugniatając praktycznie. Zgasła mi tylko trzy razy. :) Niestety dalej nie smaczy, mam wrażenie jakbym palił zwykłego papierosa typu light. Żona nie psioczyła, więc nie jest źle. :lol:

Kłaniam się.
Someone
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 11 grudnia 2010, 06:36 - sob

Re: Dylematy laika.

Post autor: Someone »

Dalej walczę z opalaniem. Opanowałem już sztukę nabijania i rozpalania, fajka praktycznie nie gaśnie.

Wciąż nie czuję puli aromatów Black & Bright'a. Chyba mam wyjątkowo osłabione zmysły, bo wyczuwam jedynie łagodny tytoniowy posmak. Nic ciekawego.
andzejus
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 25 lutego 2010, 11:04 - czw
Lokalizacja: Kozienice/Warszawa
Kontakt:

Re: Dylematy laika.

Post autor: andzejus »

Szczerze gratuluję postępów. W moim przypadku nauka i walka o ogień trwała i trwa nadal. Jestem ciężkim przypadkiem. Co do smaku tytoniu (Black & Bright nie znam), jako początkujący, ale mający za sobą dwie saszetki Va No1 MB, który jest tytoniem wyjątkowo łagodnym i subtelnym polecam palić jeszcze delikatniej. Najdelikatniej jak to możliwe i delikatniej niż wydaje Ci się, że się da :D Dzięki takiemu podejściu do sprawy wspomniana Virginia potrafi obdarować niezłym słodkim smaczkiem i nie ma w tym przesady ani autosugestii. Słodkie to słodkie 8) Dodam, że mocno nadpalona gruszka wystarczyła, aby poczuć smak, w przypadku Black & Bright'a powinno chyba być jeszcze bardziej cukierkowo.
Nie bój się obierać trudniejszych dróg. Spalaj fajeczki do końca, szczególnie gruszki.
Someone
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 11 grudnia 2010, 06:36 - sob

Re: Dylematy laika.

Post autor: Someone »

Z tego co zauważyłem, kluczowe znaczenie ma odpowiednie rozdrobnienie i wysuszenie tytoniu oraz dopilnowanie aby nie ubić go zbyt mocno. W trakcie pykania co jakiś czas delikatnie go dociskam i póki co zdaje to egzamin. Fajka z małą główką jest nie lada wyzwaniem dla początkującego.

Smak tytoniu specjalnie mi nie odpowiada, ale sam rytuał jak najbardziej. Przygotowanie tytoniu, nabicie, wypalenie i wyczyszczenie fajki zajmuje mi trzy kwadranse, w porywach do godziny. Jest to czas dla mnie, tylko dla mnie. W zabieganym świecie taka chwila spokoju jest czymś niezwykle cennym i potrzebnym.

Fajki raczej w najbliższej przyszłości nie zmienię, bo nie widzę większego sensu ale upatrzyłem sobie Timm'a No Name w lokalnej trafice - chyba po świętach wybiorę się do niej i zakupię dla porównania.

Zwyczajowo pozdrawiam
Someone
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 11 grudnia 2010, 06:36 - sob

Re: Dylematy laika.

Post autor: Someone »

Pozwolę sobie odświeżyć temat po ponad półtora roku.

Ostatni rok fajka, tytoń i akcesoria spędziły w szufladzie. Zapaliłem sobie dzisiaj i jakie to było przyjemne i bezstresowe palenie... nie do wiary.

Aż chce się zakupić nowy tytoń. Musiałem się tym z Wami podzielić. :lol: Pozdrawiam.
est
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 01 września 2012, 21:04 - sob

Re: Dylematy laika.

Post autor: est »

Witam,

ostatnie 6 godzin spędziłem czytając praktycznie wszystkie tematy, które każdy początkujący przeczytać powinien. Mimo to, mam teraz taki mętlik w głowie, że nadal nie jestem w stanie sam podjąć decyzji nt. wyboru pierwszej fajki, dlatego prosiłbym o rzucenie okiem fachowca.

Dodam, że jestem palaczem (skręcam własnoręcznie, zazwyczaj jakiś smakowy tytoń MacBarena), któremu nudzi się już powoli palenie papierosów, więc poszukuję czegoś nowego. Nie ukrywam, że na początku fajkę chciałbym mocno eksploatować, zdecydowanie częściej niż raz dziennie.

Nie mam też za dużo funduszy i zdaję sobie sprawę, że fajkę będę musiał zmienić, jeżeli mnie to wciągnie.

Ok, teraz moje propozycje. Interesuje mnie jedna z tych trzech:

FB Bruyere Garantie 05
Bróg 87
Kulpiński 136

Ewentualnie, myślałem o wzięciu kukurydzianki i jednej tańszej z gruszy. Na przykład coś takiego:
http://www.fajkowo.pl/pl/p/Fajka-kukury ... rosta/3972" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.fajkowo.pl/pl/p/Fajka-Brog-32/79" onclick="window.open(this.href);return false;

Nie wiem też do końca jak z filtrami albo skraplaczami tzn. czy powinienem wybierać fajkę na podstawie tego jakie filtry do niej wchodzą? Wyczytałem, że najlepsze są 9 mm.

Odnośnie tytoniu to podejrzewam, że zaufam MacBarenowi i wezmę ich Virginię no.1, natomiast nie mam pomysłu na tytoń naturalnie aromatyczny, ale przepadam za orzechowymi. Gdyby mógł ktoś coś polecić z wagą w okolicach 50 gram to byłbym wdzięczny.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Dylematy laika.

Post autor: BenZin »

Orzechowo to mi podchodził SG Kendal Cream. Taki sobie. Ja bym wybrał którąś z tych wrzoścówek.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”