Przywitanie oraz wrażenia

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

szelag
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 10 stycznia 2013, 16:55 - czw
Lokalizacja: Poznań

Przywitanie oraz wrażenia

Post autor: szelag » 11 stycznia 2013, 00:21 - pt

Witajcie !
Mam na imię Marcin, mieszkam w Poznaniu, liczę sobie wiosen 30.
W sumie to jestem jeszcze zbyt świeży aby zadawać pytania, gdyż na większość z moich problemów ktoś już wcześniej odpowiedział :-)
Chciałem się przywitać i pochwalić, że właśnie dołączyłem do waszego grona (albo raczej próbuje).
Dziś nabyłem pierwszą fajeczkę z gruszy - Bróg nr.24, do tego tytoń W.O. Larsen Simply Unique, no i oczywiście niezbędne akcesoria.

Nigdy nie miałem wcześniej kontaktu z fajką, paliłem jednak dawno temu papierosy, no i z tabaka trochę się przyjaźnimy.
Zawsze interesowały mnie rzeczy dziś już zapomniane (uważane przez to w pewnych kręgach za luksusowe) mechaniczne zegarki, lampy naftowe, lampowe radia, już w sumie czas dopisać do listy tradycyjne żarówki, ogólnie przedmioty które mają duszę, nie są jednorazowe.
Fajka zatem idealnie wpasowała się w moje klimaty, nie mogła pozostać niezauważona, mimo że wracanie do nałogu raczej mnie nie interesuje, mam jednak nadzieję że w przypadku fajki da się nad nim zapanować.

Odpaliłem więc pierwszy raz...oczywiście w ramach przygotowań wchłonąłem wcześniej połowę internetu.
No i fajka w zasadzie się nie paliła sama wcale, no może przez chwile, smakowała też raczej tak sobie, jednak nie zniechęcająco.
Próbowałem rozpalać zapałkami, ale nie ogarniałem tego za bardzo, podobnie jak trzymania fajki w zębach... z zapalniczką poszło lepiej i jakoś dopaliłem fajkę do końca, nawet udało mi się nie rozgrzać jej zbytnio, w sumie nic trudnego skoro nie chciała się palić.
Filtr latał luźno w ustniku, mimo że podobno miał napuchnąć i zadziałać, ale to drobiazg, zapalam kolejną zapałkę.

Mimo że robiłem to super nieporadnie, i wrażenie z palenia też raczej kiepskie, to chciałem powiedzieć, że jestem zachwycony :-)
Po pierwszym razie już wiem, że palenie fajki to sztuka, albo wręcz rzemiosło, coś co wymaga sporej praktyki i wiedzy, a do tego w naszym kraju jest równie popularne jak naftowe lampy, jednym słowem ideał :-)

Koniecznie muszę to opanować... aby podrzynać ogień.

Pozdrawiam
szyla
Początkujący
Początkujący
Posty: 24
Rejestracja: 11 września 2012, 19:55 - wt

Re: Przywitanie oraz wrażenia

Post autor: szyla » 11 stycznia 2013, 10:51 - pt

Witam!

Kombinuj zatem, opłaca się wylać na początku trochę potu i łez :-)
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Przywitanie oraz wrażenia

Post autor: golf czarny » 11 stycznia 2013, 11:10 - pt

Miło Kolegę poznać .


Postanowiłem się odezwać ponieważ z wypowiedzi Kolegi wywnioskowałem pewną pokrewność ciągot albo przekonań. Mnie do palenia fajki, ale także pierwej do zażywania tabaki, skłoniło zamiłowanie do zachowań, które przez większość uznawane będą za anachroniczne. Na swój użytek taką postawę nazywam "świadomym anachronizmem" ale zaraz zastrzegam, że im dłużej zastanawiam się o co dokładnie chodzi tym bardziej nie wiem na czym ów "fenomen" miałby polegać. Co za tym idzie konsekwentne zastosowanie praktyczne w życiu własnych przekonań albo upodobań nieco kuleje. Niemniej jednak jak zauważam coraz więcej osób "paradygmat postępu" w takiej wypatrzonej współczesnej formie kontestuje odwołując się do czasów minionych.

Co do techniki palenia nie mogę wiele pomóc ponieważ sam nie jestem autorytetem.

Moje porady (wynikające z osobistych przekonań i w zakresie tego czym Kolega dysponuje):

a) niestety w mojej opinii SU nie jest najtrafniejszym wyborem bynajmniej nie ze względu na walory smakowe ale na trudności palenia,

b) można poradzić tyle aby tytoń wysypać i w miejscu w miarę chłodnym w domu zostawić wyspany na powiedzmy 3-4 godziny aby równo przesechł . Proszę tytoń oczywiście pozbawić postaci zwartej w jakiej występuje w kopercie,

c) najwygodniej tytoń potem przesypać do słoiczka. (Proszę uważać na zapach pokrywki.),

d) tytoń do palenia rozetrzeć pomiędzy dłońmi. (Jeśli brudzi ręce zostawić na 5 min na kaloryferze),

e) nabić fajkę w ten sposób ,że wrzucić na dno kilka większych kawałków , a następnie wsadzić luźno dużą szczyptę i delikatne jakby wkręcić , ale tak aby tytoń sprawiał wrażenie luźno nabitego , a następnie wsypać drobiazg i przetrzeć kołeczkiem albo i palcem ale powierzchownie,

f) ja nie posługuję się zapalniczką fajkową ,chociaż są modele produkowane od wielu lat (takie pięknie anachronicznie) ponieważ boję się ,że zgubię , ani zapałkami ponieważ boję się wywołać pożar. Posługuję się zapalniczką jednorazową BIC albo zapalarką przy fajkach bardziej wartościowych (taki ze mnie miłośnik przeszłości ) . Praktycznie chodzi o to aby płomień być miękki. Odpalam każdą fajkę kilka razy,

g) samo palenie (wg.mnie) polega na napełnianiu „od niechcenia” jamy ustnej, niemalże swobodnie, wydobywającym się z ustnika fajki dymem. Tak mi smakuje najlepiej.

Powodzenia
szelag
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 10 stycznia 2013, 16:55 - czw
Lokalizacja: Poznań

Re: Przywitanie oraz wrażenia

Post autor: szelag » 11 stycznia 2013, 12:49 - pt

Dziękuję bardzo za wskazówki,
Tytoń SU kupiłem gdyż z pozycji dostępnych w moim sklepie wydawał się najodpowiedniejszy, myślę że sobie z nim niebawem poradzę, zależało mi aby nie był mocny oraz miał dobre "room note", no i aby był dobrej jakości.

Uznałem że kupię pierwszą fajeczkę z gruszy, mimo polecanego wszędzie wrzośca, zakładam, że pierwszej fajce pewnie i tak zrobię krzywdę więc szkoda wrzośca. Gdy nauczę się obchodzić z gruszą, zakupię jakiś porządniejszy wrzosiec.

Wczorajsze palenie było trochę chaotyczne, chciałem koniecznie przetestować nowy nabytek :-)
Tytoń nabiłem prosto z koperty, nie rozdrabniając ani susząc, trochę tylko go rozbiłem, na 100% był za mokry.

Dziś owinąłem papierem nowy filtr aby nie latał, wychodząc do pracy odłożę porcję fajkowego ziela do wyschnięcia, no i zobaczymy wieczorem.
Szkoda że pora roku nie sprzyja, palenie w domu jakoś nie wydaje mi się dobrym pomysłem.

Wracając do tematów zamiłowania do rzeczy minionych, jest jeszcze coś poza tym, co skłania mnie akurat do fajki, wydaje mi się, że człowiek ma jakąś taką potrzebę dymu (ognia), jest w nim coś takiego magicznego, co zawsze mnie interesowało, a fajka dodaje do dymu całą fajną ceremonię.
Chętnie bym miał kominek gdybym miał warunki, ale mogę jedynie bio-kominek powiesić, a to taki e-papieros jakby :-) chociaż kiedyś się pewnie skuszę.

Mam jeszcze pytanie czysto techniczne, często można wyczytać w różnych poradnikach aby ustnik fajki "odkręcać w prawo" tylko że w mojej nie ma gwintu, ustnik można wsuwać albo kręcić nim jak się chce (oczywiście bardzo ciężko, aż czasem się boje by nie złamać).
Dowiedziałem się, że większość fajek nie posiada gwintu, to dziwne bo pewien byłem, że go tam znajdę.
Czy to tajemnicze kręcenie w prawo ma jakiś sens? w wielu artykułach zwraca się na to uwagę, i mnie to zaciekawiło.
Mam wrażenie, że ten ustnik zaraz się wyrobi i będzie luźny, dziwne rozwiązanie.

(dopisek) aaaa a czy można w fajce palić coś poza tytoniami? bo mi na nikotynie jakoś nie zależy szczególnie.
Chętnie bym spróbował zapalić sobie coś nie uzależniającego, aby było w miarę smaczne i się dymiło :-)
Są jakieś (dostępne w polsce) ziołowe mieszanki, albo coś w tym stylu?

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Przywitanie oraz wrażenia

Post autor: maciej_faja » 11 stycznia 2013, 14:28 - pt

@szelag napisałeś: "Mam jeszcze pytanie czysto techniczne, często można wyczytać w różnych poradnikach aby ustnik fajki "odkręcać w prawo" tylko że w mojej nie ma gwintu, ustnik można wsuwać albo kręcić nim jak się chce (oczywiście bardzo ciężko, aż czasem się boje by nie złamać)."

- fajki skręcane na gwint zazwyczaj odkręca się w lewo

- dlaczego fajki bez gwintu odkręcać w prawo? nikt nie zabroni Ci odkręcać w lewo - w zasadzie chodzi tylko o to by wkręcać i wykręcać zawsze w tym samym kierunku zapobiega powstawaniu luzu (kręcąc raz w lewo raz w prawo bardzo szybko powstanie luz i ustnik zacznie wypadać)

- jeżeli uważasz, że czop ustnika wchodzi zbyt ciasno - przesmaruj czop miękkim ołówkiem ... i kręć w prawo :)

no i witaj na Forum
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Przywitanie oraz wrażenia

Post autor: MSee » 15 stycznia 2013, 02:11 - wt

Witaj na Forum. Podobno dlatego kręci się w prawo, bo jak robi się nawiert czopa w szyjce, to wiertło kręci się w prawo...

Pozdr.
マルツェル
szelag
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 10 stycznia 2013, 16:55 - czw
Lokalizacja: Poznań

Re: Przywitanie oraz wrażenia

Post autor: szelag » 31 stycznia 2013, 21:26 - czw

Witajcie ponowie!
No więc pykam sobie moją fajkę codziennie wieczorem, i tak już już wypaliłem około połowę kupionego tytoniu.
Generalnie wszystko fajnie, dziś jednak postanowiłem usunąć z komina prekarbonizacje, no i zmyłem wszystko szmatką z alkoholem...

Po wyschnięciu zapaliłem jakby inną fajkę, nie zgasła ani razu, żar był większy i pierwszy raz musiałem pilnować aby nie parzyła główka,bo zwykle problem miałem raczej odwrotny, ogólnie wrażenia z palenia o wiele lepsze.

Czy prekarbonizacja może mieć wpływ na jakość palenia? (gaśnięcie, żar, itp...) bo nie wiem, czy nabrałem już jakiejś tam wprawy, czy usunięcie tego dziadostwa działa takie cuda?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”