Strona 1 z 16

W czym przechowywać?

: 15 lipca 2005, 09:01 - pt
autor: Michał
Witam.
Mam takie oto pytanko: w czym najlepiej przechowywać tytoń? Obecnie używam do tego celu specjalnie skrojonego woreczka, ale przymierzam się do metalowej puszki. Czy materiał, z którego wykonany jest pojemnik ma wplyw na jako¶ć tytoniu?

: 15 lipca 2005, 09:16 - pt
autor: bublik
Ma :-) Przede wszystkim różnie może pachnieć i oddawać swój zapach, po drugie: szybko¶ć utraty wilgoci przez tytoń. Jak mam tytonie w puszkach zakręcanych to trzymam w nich, jak w saszetkach to przekładam do słoików po chrzanie Rolnik albo do słoi z klamr± (ze sklepów herbacianych i kawowych) - s± szczelniejsze niż słoje po ogórkach czy dżemach. Pozdrawiam, bublik.

: 15 lipca 2005, 09:41 - pt
autor: Piorun
Tytoń w saszetkach trzymam w dużych hermetycznie zamykanych torbach
(tzw. dilerkach), razem z nawilżaczem. S± szczelne, dopuszczone do kontaktu z żywno¶ci±, więc niczym nie pachn±, trzeba tylko pilnować by były całe. Kosztuj± w dodatku parę złotych za setkę.

Tytoń w zakręcanych puszkach trzymam w puszce - my¶lę że nie po to producent się namęczył z tak± puszk±, by trzeba było tytoń gdzie¶ przesypywać

Zastanawiałem się kiedy¶ nad trzymaniem tytoniu w pojemnikach próżniowych, ale nie wiem czy to dobry pomysł.

: 15 lipca 2005, 10:40 - pt
autor: bublik
Dilerki to folia, a folia nie jest szczelna dla gazów :/ Pojemniki próżniowe też ¶wietne nie s±, bo tytoń w nich nie dojrzewa - do przechowywania na krótki czas s± OK. Poza tym nie wiem czy sie opłaca inwestować w próżniowe, skoro można kupić hermetycznie zamykane z klamr± (ok. 5-10 zł za sztukę, w zależno¶ci od wielko¶ci) - tańsze i można tytoń schować do piwnicy na parę lat :D

: 15 lipca 2005, 22:09 - pt
autor: kashiash
Moze o czyms nie wiem, ale wydaje mi sie ze wolia przewaznie jest szczelna dla gazów, chyba ze masz na mysli specjalnie "dziurkowan±".
Przeciez to za pomoca foli robi sie tzw pakowanie prózniowe - moze nie jest idealne ale dluzszy czas trzyma. W dilerkach ma probki tytoni ktore dostalem ok rok temu (jakos nie bylo czasu zapalic) i nie sa wysuszone.

: 16 lipca 2005, 00:08 - sob
autor: Von Jungingen
kashiash pisze:Moze o czyms nie wiem, ale wydaje mi sie ze wolia przewaznie jest szczelna dla gazów, chyba ze masz na mysli specjalnie "dziurkowan±".
Przeciez to za pomoca foli robi sie tzw pakowanie prózniowe - moze nie jest idealne ale dluzszy czas trzyma. W dilerkach ma probki tytoni ktore dostalem ok rok temu (jakos nie bylo czasu zapalic) i nie sa wysuszone.
Niestety kolega nie ma racji... Porowato¶ć folii jest do¶ć duża i na dłuższ± metę bałbym się trzymać tytoniu w dilerce..

Pozdrawiam i odsyłam do przestudiowania materiałów o PCV...

: 16 lipca 2005, 01:02 - sob
autor: bublik
kashiash pisze:W dilerkach ma probki tytoni ktore dostalem ok rok temu (jakos nie bylo czasu zapalic) i nie sa wysuszone.
Tytonie z reguły nawilżane s± gliceryn±. Ona nie ucieknie przez folię :D Ale aromat - tak.

: 16 lipca 2005, 08:53 - sob
autor: kashiash
krzyżak napisal
Niestety kolega nie ma racji... Porowato¶ć folii jest do¶ć duża i na dłuższ± metę bałbym się trzymać tytoniu w dilerce..
do¶ć duża i na dłuższ± metę sa bardzo dokladnymi jednostkami miary.
Wg mnie te terminy pozwalaja na stwierdzenie ze jest tak duza ze po 20 latach tyton moze byc suchy .. i tu pewnie masz racje.
Tylko ze ja nie kupouje tytoniu zeby go kisic w domu 20 lat
Pozdrawiam i odsyłam do przestudiowania materiałów o PCV...
czy moge proscic o wskazanie zródła

z metrialow pcv jest wykonany mi.inn. sprzet do nurkowania i nie widac zeby przez niego uciekalo powietrze ktore jest pod sporym cisnieniem.. chyba ze kolega podczas wlasnych nurkowan zauwazyl ze jest inaczej ?


bublik napisal
Tytonie z reguły nawilżane s± gliceryn±. Ona nie ucieknie przez folię :D Ale aromat - tak.
wlasnie wykonalem badanie porownawcze poprzez wypalenie tytoniu po rocznym pobycie w dilerce i jednoczesne palenie swiezynki prosto z puszki i nie zauwazylem znacznej roznicy w jakosci obu probek - co prawda ta z dilerki byla mniej wilgotna - sadze ze to jednak wynik jego przepakowywania i kilkakrotnego otwierania.

Wydaje mie sie ze dileraka jest zdecydowanie lepszym rozwiazaniem niz trzymanie tytoniu w otwartej saszetce czy rozhermetyzowanej puszce.
Jesli ktos pali tyton w czasie 1-2 miesiecy to spokojnie moze go tam trzymac.

: 16 lipca 2005, 09:31 - sob
autor: Von Jungingen
Zwaracam honor! Dilerki wykonane s± polietylenu a nie polichlorku winylu...

A to że kolega nie widzi różnicy między ¶wieżym tytoniem a rocznym to moim zdaniem Ľle bo tytoń przechowywany na dłuższ± metę powinien fermetować dalej i nabierać mocy i smaku.... A więc co¶ z tymi dilerkami jest nie tak....

Pozdrawiam!

P.S. W internecie można o tym przeczytać mnóstwo... WeĽmy budowę sterowca... Nikt go nie zbuduje z polietylenu bo każdy wie że przepuszcza gazy...

: 16 lipca 2005, 09:43 - sob
autor: bublik
Von Jungingen pisze:Dilerki wykonane s± polietylenu a nie polichlorku winylu...
Prawda! :-)
Von Jungingen pisze:A to że kolega nie widzi różnicy między ¶wieżym tytoniem a rocznym to moim zdaniem Ľle bo tytoń przechowywany na dłuższ± metę powinien fermetować dalej i nabierać mocy i smaku.... A więc co¶ z tymi dilerkami jest nie tak...
Tyż prawda! :-)
kasiash pisze:Wydaje mie sie ze dileraka jest zdecydowanie lepszym rozwiazaniem niz trzymanie tytoniu w [...] rozhermetyzowanej puszce.
G.... prawda! :-)

Pozdrawiam, bublik.

: 16 lipca 2005, 10:10 - sob
autor: kashiash
A to że kolega nie widzi różnicy między ¶wieżym tytoniem a rocznym to moim zdaniem Ľle bo tytoń przechowywany na dłuższ± metę powinien fermetować dalej i nabierać mocy i smaku.... A więc co¶ z tymi dilerkami jest nie tak....
a kolega nie pomysla ze oba tytonie moglybyc wyprodukowane w tym samym czasie i czas ich fermentacji jest taki sam ?


P.S. W internecie można o tym przeczytać mnóstwo... WeĽmy budowę sterowca... Nikt go nie zbuduje z polietylenu bo każdy wie że przepuszcza gazy...
w czasach gdy robione sterowce to nie bylo polietylenu (to co produkowane jest wspolczesnie to reklamowe zabawki) i nie tylko przepuszczalnosc jest tutaj istotna ale tez trwalosc i wiele innych aspektow

bulikowego szczeniackiego
G.... prawda! :-)
komentowac nie bede

: 16 lipca 2005, 10:26 - sob
autor: bublik
kashiash pisze:a kolega nie pomysla ze oba tytonie moglybyc wyprodukowane w tym samym czasie i czas ich fermentacji jest taki sam ?
A kolegę odsyłam do poczytania o trochę fermentacji. Gdy zamkniemy szczelnie tytoń, to gdy bakterie tlenowe wyczerpi± już cały tlen - wtedy rozpoczyna się ponownie proces fermentacji. A jak kolega tego nie wie, to już wie i niech kłócić się nie będzie :-)


kashiash pisze:w czasach gdy robione sterowce to nie bylo polietylenu (to co produkowane jest wspolczesnie to reklamowe zabawki) i nie tylko przepuszczalnosc jest tutaj istotna ale tez trwalosc i wiele innych aspektow
HAHA! Polietylen po raz pierwszy zsyntetyzowano pod koniec XIX wieku... Czyli w czasach ¶wietno¶ci sterowców. Pardon, ale proszę się douczyć trochę przed podjęciem dyskusji... A Koledze Von Jungingenowi chodziło zapewne o model sterowca (ew. replikę), który jednakże latać potrafi. I nikt go z PE nie skonstruuje.
kashiash pisze:bulikowego szczeniackiego
G.... prawda! :-)
komentowac nie bede
Jak co¶, to góralskiego. To, że kolega nie zna żartu o prawdach góralskich - moj± win± nie jest. Ale jeżeli tym obraziłem - mea culpa. Pozdrawiam, bublik.

: 16 lipca 2005, 10:44 - sob
autor: kashiash
A kolegę odsyłam do poczytania o trochę fermentacji. Gdy zamkniemy szczelnie tytoń, to gdy bakterie tlenowe wyczerpi± już cały tlen - wtedy rozpoczyna się ponownie proces fermentacji. A jak kolega tego nie wie, to już wie i niech kłócić się nie będzie :-)
Kolega zastanowil sie jak ma sie czas wtornej fermentacji do fermatancji z cyklu produkcji? jest to mniej niz 1/10 i akurat ten czas nie ma szans znaczaco wplynac na jakosc tytoniu.
HAHA! Polietylen po raz pierwszy zsyntetyzowano pod koniec XIX wieku... Czyli w czasach ¶wietno¶ci sterowców. Pardon, ale proszę się douczyć trochę przed podjęciem dyskusji... A Koledze Von Jungingenowi chodziło zapewne o model sterowca (ew. replikę), który jednakże latać potrafi. I nikt go z PE nie skonstruuje.
to ze go zsyntezowano nie znaczy ze potafiono robic na skale przemyslow±. To ze PE nie nadaje sie do sterowcow nie jest jednoznacznie dowodem ze nie nadaje sie do przetrzymywania tytoniu.
Jak juz wczesniej wpsomnialem nie jest to kwestia szczelonosci ale np wytrzymalosci.
Powracam do pakowania prózniowego - gdyby folia byla znacz±co nieszczelna to nie uzywano by jej do pakowania. To ze folia przepuszcza powietrze nie znaczy ze przepusci cz±stki aromatu , ktore sa wieksze od czastek powietrza jak np sterowiec od malucha

Kawal góralski znam, ale kawaly maja to do siebie ze nie zawsze pasuja jako odpowiedz w dyskusji , akurat tu nie pasowal moim zdaniem.
Nie obrazam sie z byle powodu i tutaj tez sie nie obrazilem
pozdrawiam

: 16 lipca 2005, 10:59 - sob
autor: bublik
Teraz odwracasz kota ogonem. Napisałe¶, że w czasach sterowców NIE BYŁO PE. A był. Co, oczywi¶cie, nie znaczy, że był używany itp. Ale był. I do tego stwierdzenia była moja odpowiedĽ kierowana.

Wtórna fermentacja nie wpływa na jako¶ć tytoniu? Poczytaj sobie, proszę, o dojrzewaniu tytoniu. To tak, jakby¶ powiedział, że wtórna fermentacja wina nie wpływa na jego smak. W takim razie, powiedz mi proszę, po co się leżakuje dobre, markowe wina?? Po co kiperzy na całym ¶wiecie porównuj± smak tych samych roczników w różnych latach i po co porównuj± różne roczniki tego samego wina? A o dojrzewaniu tytoniu było dużo, zarówno tu, na forum, na grupie APF (oraz na ich stronie), nie wspominaj±c już o grupach DAFT czy ASP. Czyżby tylu palaczy na całym ¶wiecie mogło mieć tylko złudzenie, że tytoń dojrzał? Czyżby miliony smakoszy wina takież samo złudzenie miało (wszak proces biochemiczny analogiczny w obu przypadkach...)?? Nie wydaje mi się...

P.S. Wiem, że pisałe¶ o jako¶ci tytoniu. Wszak smak jest znacz±cym elementem jako¶ci, a mniejsza zawarto¶ć cukrów (po fermentacji) w wolnej postaci spowalnia proces żarzenia się tytoniu i jego temperatury.

: 16 lipca 2005, 11:27 - sob
autor: kashiash
Teraz odwracasz kota ogonem. Napisałe¶, że w czasach sterowców NIE BYŁO PE. A był. Co, oczywi¶cie, nie znaczy, że był używany itp. Ale był. I do tego stwierdzenia była moja odpowiedĽ kierowana.
tak , masz racje tylko ja wowczas uzylem skrotu myslowego - chodzilo mi o brak PE w ilosciach przemyslowych. Chyba ze w tej dyskusji mamy sie lapac za slowka.

Podobnie z fermentacja - uciekasz od podstawowego tematu watku - otoz uwazam ze roznice w procesach fermentacyjnych pomiedzy tym w puszcze a tym w dilerce byly nieznaczne i przy tym bede sie upieral bo stwierdzilem to osobiscie na konkretnej probce tytoniu. Moze w przypadku innych jest to bardziej wyrazne ale akurat w tym tego nie zauwazylem. W dodatku otworzylem wczoraj moja ostatnia puszke mcconella i mialem do porownania 3 wersje tytoniu

1. z dilerki po rocznym pobycie
2. ze swiezo otwartej puszki
3. z puszki otwartej 2 miesiace temu

i stwierdzam ze ten w dilerce byl bardziej wilgotny niz w puszce 2 miesiecznej - stad moja opinia ktora bezpodstawnie podsumowales po góralsku. Roznicy w aromacie i smaku nie zauwazylem