jakie iloœci wypalamy?

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

Kudłaty
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 10 listopada 2005, 18:47 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Kudłaty » 13 listopada 2006, 14:57 - pn

Ja pale dosc rzadko - mniej wiecej raz na tydzien, w weekendy, jak mam wiecej czasu. Czasami podczas wyjazdow czesciej. Co do ilosci wypalanego tytoniu, to latwo to sobie przeliczyc. Puszeczka 50 gram starcza na baaardzo dlugo. A niedawno kupilem MacBaren'a Virginia no.1. 100 g. Kiedy ja to skoncze? :D

Swoja droga jesli temat poszedl w strone palenia kliku fajek dziennie, to ja bym chyba nie dal tak rady ;) i nie chodzi mi tutaj o tryb zycia i zajec, ale o to, ze po wypaleniu fajki zazwyczaj osiagam stan takiego rozluznienia. Mozna by powiedziec, ze robie sie bardziej spiacy :)
Alternatywnie jesli pykam gdzies w gronie przyjaciol to po prostu jakos milej rozmowa sie kleji. Nie wiem czemu - to jest chyba ta magia fajczarstwa :)

Zaznaczam od razu, ze fajka sie nie zaciagam - zeby nie bylo.
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 13 listopada 2006, 21:44 - pn

Kudłaty pisze:Zaznaczam od razu, ze fajka sie nie zaciagam - zeby nie bylo.
Czy to jest takie ogromne wykroczenie? Ja osobiście odkrywam nowe smaki zaciągając się dymem z fajeczki. Dodatkowo oceniam moc. Np. belle epoque nie robi na mnie wrażenia ale FVF od Samuela już tak ;)
gg: 5238466
pozdrawiam
Kudłaty
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 10 listopada 2005, 18:47 - czw
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Kudłaty » 14 listopada 2006, 01:14 - wt

Grzegorzu, napisalem, ze po wypaleniu osiagam stan rozluznienia, co mogloby wskazywac, ze fajke kopce jak bohaterowie niedawno zamieszczonych tu na forum filmikow, dlatego tez na koncu to zdementowalem na wszelki wypadek. ;) Owszem ja tez czasami sie zaciagne, ale czynie to sporadycznie i raczej dla kurazu :)
Grzegorz XVI
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 443
Rejestracja: 13 marca 2006, 17:13 - pn
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Grzegorz XVI » 14 listopada 2006, 09:04 - wt

No fakt.. takie zaciąganie jest mi w 100% obce :D
gg: 5238466
pozdrawiam
Awatar użytkownika
August
Pykacz
Pykacz
Posty: 71
Rejestracja: 02 października 2005, 19:09 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: August » 14 listopada 2006, 23:27 - wt

Ostanio palę bardzo dużo( ok.200 g miesięcznie). Jestem artystą malarzem i spędzam wiele godzin nad swoimi pracami , a często wtedy fajka staje się nieodłączną częścią mojej pracy. Fajka pomaga mi w głębszym skupieniu oraz zrozumieniu tematu.
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 15 listopada 2006, 09:04 - śr

A jak malujesz Akty to czasem fajka nie wylatuje ci z zębów? ;)

Ja też zauważyłem że jeśli mam się za coś zabrać np. ostatni otrochę zdjęć do obróbki to nie usiąde bez fajki i jakoś pykając przyjemniej się pracuje :pipeman:
Obrazek Obrazek
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 07 grudnia 2006, 15:40 - czw

Podliczyłem swój wypalony tytonik i od lutego br., kiedy to do fajki wróciłem po kilku latach, wychodzi mi jakieś 600g w sumie. Niewiele to chyba. Nie liczę tu oczywiście próbek które miałem okazję zapalić kilka razy.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”