Strona 1 z 3

Poniatowski

: 02 lutego 2007, 01:35 - pt
autor: jingishan
przegladajac forum nigdzie nie doszukalem sie tematu dotyczacego tego tytoniu. a to jednak tyton dosc popularny w polsce w sumie tzw. "masowka". pomyslalem sobie ze jesli tillbury zasluzyl sobie na temat to i poniatowski powinien miec taka mozliwosc a dla odmiany mozna sie bedzie troche poznecac nad tym "koniem ze stajni" orlika:)


tak na prawde pomysl z tym tematem przyszedl mi do glowy gdy dzis po kilkumiesiecznej przerwie zapalilem poniatowskiego vanille. byl to moj 2 tyton zaraz po tillburym (wiem, wiem nie bijcie!:P) i przynam sie ze na poczatku mnie zadziwil, ale tylko na poczatku. po kilkumiesiecznym lezakowaniu wysechl jak siano starcil zapach vanilli, szczypie w jezyk i niesluchanie paskudzi fajke. jedyny plus to moze toze zapachw pokoju jest do zniesienia. swietny tyton dla poczatkujacych aby przekonali sie w dosc dobitny sposob jak wyglada gromadzacy sie w fajce kondensat:)

to taka moja skromna opinia

pozdrawiam:)

: 02 lutego 2007, 12:22 - pt
autor: Śpioch
Witam
Przecież to jeden z najprzedniejszych tytoni na naszym rynku .
Swietnie nadaje się jako podpałka do kuchni węglowej oraz jako wkład do "trociniaków".
Pozdrawiam .

: 02 lutego 2007, 12:44 - pt
autor: Dziku
Nie mogę znaleźć takiego starego tematu z tytoniami dla początkujących (albo coś podobnego). Pamiętam, że w nim jeden z ówcześnie Młodych Forumowiczów stwierdził "Poniatowski to nie tytoń - to skurwiel". Tak to wtedy jednego z Moderatorów (Qmastera, o ile pamiętam) rozbawiło, że nie miał siły wyciąć bluzgu :lol: A sam opis dotyczył urazu gardła po zapaleniu owego specyfiku...

: 19 lipca 2007, 13:48 - czw
autor: Barney
To ja też wyrażę swoja opinię o tym tytoniu. Wielu mnie pewnie za te słowa znienawidzi, wielu pomyśli że jestem na jakiś lekach, wielu zacznie mnie szukać z kosą po kraju ale mimo tego chcę powiedzieć iż Poniatowski Vanilla to tytoń dobry. Paliłem w gliniance i tytoń fajeczki nie zapaskudził a znajomym bardzo zapach się podobał. Walory smakowe były dobre i nawet mnie nie poparzył.
Przepraszam za ten post :D

: 19 lipca 2007, 20:20 - czw
autor: tomaczo
Jakby to powiedzieć Barney... gratuluję :lol: Polubić tytoń tani i łatwo dostępny...marzenie fajczarza. :lol: Masz też niezbitą pewność, że koledzy fajczarze nawet gdy dojrzą go w trafice, bankowo go nie wykupią :lol:

ps. Jeden z najgorszych tytoni jakie przyszło mi kiedykolwiek zapalić... osoba, która mnie poczęstowała, już tego nie robi :twisted:

: 06 sierpnia 2007, 12:41 - pn
autor: Eberloth
... no i z pewnoscia niewielu poprosi, bys sie z nimi podzielil, to tez plus :lol:

Re: Poniatowski

: 27 marca 2010, 21:07 - sob
autor: vlasij
Przeglądając dziś na tobaccoreviews tytonie ze stajni Orlika, natrafiłem na Poniatowskiego. :lol:
Jeżeli ktoś ma tam konto, to może by tak skorygować. Możliwe, że jakiś zagraniczny gość kupi to w jakiejś polskiej trafice. Ratujcie nasz kraj przed złą opinią.

Re: Poniatowski

: 27 marca 2010, 21:14 - sob
autor: JSG
Ciekawe jet to że opinia jest bardzo pozytywna... może to my źle podchodzimy do tego tytoniu :evil:

Re: Poniatowski

: 28 marca 2010, 11:47 - ndz
autor: jar
Przede wszystkim: wyraźnie zastrzegam, iż nie jest to w żadnej mierze krytyka tego tytoniu. Jeśli daje on komukolwiek radość, to jest OK, a ludzie są różni.

Ad rem: opinia/komentarz jest jedna. Co prawda dawno nie bylem w Krakowie, ale z tego, co czytam, to jest obecnie raj dla fajczarzy, na pewno bardziej przyjazny niż wszystkie inne znane mi miasta i krajowe i zagraniczne. Czytamy bowiem:
pipes are sold on almost every corner in Krakow
, czyli: fajki są sprzedawane na każdym bez mała rogu (ulicy - czyli w każdym dosłownie miejscu) w Krakowie. Nie zdziwiłbym bym się, gdyby taka wspaniała fajkowa wszechobecna atmosfera wywarła pewnien wpływ na pozytywne doznania podane w przytoczonym opisie.

Jak zwsze

Jacek A. R.

Re: Poniatowski

: 21 maja 2010, 20:29 - pt
autor: Innoitus
Miałam stanowczą nieprzyjemność z Poniatowskim lemon. Z pierwszej fajki koleżanki. Jak następnym razem się z nią spotkam zlituję się nad biedactwem i dam jej mój alsbo. Nie chcę żeby straciła smak i węch, o mowie nie wspominając, a A. to przy nim delicje (choć wiem, że szczyci się niezbyt pochlebną opinią i zamierzam go w najbliższym czasie wymienić na Stanwell Vanilla albo Da Vinci).
Paskuda.

Re: Poniatowski

: 21 maja 2010, 20:36 - pt
autor: Alan
Innoitus pisze:Jak następnym razem się z nią spotkam zlituję się nad biedactwem i dam jej mój alsbo.
Chyba jednak jej nie lubisz, co? ;)

A tak serio to złoty alsbo dla mnie zły nie jest, jeno za dużo innych (szczególnie latakiowych) smakowitości coby go kupować. Co najwyżej w ostateczności...

Re: Poniatowski

: 21 maja 2010, 20:51 - pt
autor: Innoitus
Jakbym nie lubiła to bym zużyła sama:D a mam właśnie golda.
Alan pisze: jeno za dużo innych (szczególnie latakiowych) smakowitości coby go kupować.
Co do latakii- trochę zabawny opis znalazłam dotyczący tradycyjnego suszenia tytoniu...
Tytoń ten suszony był przez arabskich chłopów ("fellahin")na krokwiach, pod którymi zbierał się dym z palonych odchodów wielbłądzich, stanowiących wraz z drewnem podstawowy materiał używany do gotowania potraw i ogrzewania pomieszczeń w zimie.
Jakby to powiedzieć... odstraszające:P ale kiedyś będę musiała coś ciekawego wywąchać i zdegustowac.

Re: Poniatowski

: 21 maja 2010, 20:55 - pt
autor: Alan
Ja bym jednak polecił zerknąć tutaj, a tę historyjkę zapamiętać sobie i opowiadać malkontentom przy piwku :)

Re: Poniatowski

: 21 maja 2010, 22:43 - pt
autor: Innoitus
Haha, dzięki:) Widział kto tak ludzi straszyc... :D A przy okazji trafiłam na jeszcze kilka ciekawych artykułów.

Re: Poniatowski

: 11 listopada 2010, 20:23 - czw
autor: włoczykij
witam,
tyton poniatowski waniliowy to był mój pierwszy tytoń. Skusił mnie słodki zapach wanilii.
niestety strasznie się rozczarowałem. po trzecim "wdechu" smak dymu jest nie do zniesienia i jedyne co czuję to smak tanich papierosów. jedyny plus tego towaru to zapach dymu jakim mogą się cieszyc bierni fajczarze.
nie polecam.
pozdr.


P:S: moja skromna opinia :)